15 rocznica święceń biskupich Biskupa Stanisława Kostki Łukomskiego.

….Ojciec św. widząc tę przebogatą pracę Ks. Łukomskiego –  dnia 8 marca 1920 r. mianuje go biskupem sufraganem  poznańskim…..

W Bibliotece Cyfrowej „POLONA ” znaleźliśmy artykuł zamieszczony w czerwcu 1935 roku z okazji piętnastej rocznicy święceń biskupich Księdza Biskupa Stanisława Kostki  Łukomskiego w „JEDNODNIÓWCE”.  Artykuł ten zamieszczamy poniżej.
                                                                                                       Redakcja

w 15-tą rocznicę święceń biskupich J.E.Ks. Biskupa Łukomskiego

Dnia 23 maja 1935 r, 15 łat minęło, jak JE. Ks. Biskup Łukomski otrzymał święcenia biskupie, Jeżeii już dnia 6. X. 1926 r, „Dziennik Poznański” pisał o Księdzu Biskupie Łukomskim tak:
I dzięki temu twardemu, iście wielkopołskiemu poczuciu obowiązkowości, dzięki umysłowi niepośledniemu, świeżemu, a niczem nlezłamanemu, dzięki wnikliwej robocie szeroko i głęboko pojętej, stanął Ks,. Biskup Łukomski- tw wyżynach historycznych i zapisał sobie w dziejach Wielkopolski, a zwłaszcza Poznania chlubną kartę’1, to dziś możemy śmiało powiedzieć, iż Postać Pasterza z Łomży cieszy się wielką powagą i znaczeniem w Całej Polsce, Jego słowa, rady Jego przestrogi promienieją w całym narodzie, znajdują posłuch i budzą cześć wielką dla Tego, któremu Bóg pozwolił dalej i głębiej rzeczy widzieć,
Ks. Biskup Łukomski— jato syn ziemi wielkopolskiej — wyrósł w wielkich tradycjach. Wielcy arcybiskupi gnieźnieńscy: Pełki, Jakubowie, Janisławy, Borysławy. Jarosławy — to flilar narodu, a Kościół przez nich rządzony — był ostoją Polski.
Widząc to naród — arcybiskupów gnieźnieńskich ogłosił prymasami Polski, każdy prymas byt pierwszą osobą po kroiu.
W razie śmierci królewskiej – Prymas sprawował rządy w osieroconym kraju:.
.Gdy nie stało wreszcie rządów polskich, a ostami król . polski złożył koronę i zdał się na łaskę carycy Katarzyny—wówczas oczy całego naródu zwróciły się do Prymasów Polski i na Kościół katolicki w Potscl—jako ostatnią, najpewniejszą ostoję narodu,
W kraj waliły germańskie fale, spadały na narody ciosy ciężkie, żelaźni kanclerze, chytre pruskie ministry, jak kleszczami cisnęli naród.
Wszystko się gięło, łamało, jeden tylko Kościół katolicki, jedni Prymasi, którym Bóg powierzył honor i ratunek narodu — trwali na Bożych szańcach. Zamykano ich do więzień nakładano kary, prześladowano i szykanowano duchowieństwo, ale to nic oni stali nieugięci ńa straży wiary, na straży duszy ludu polskiego i ziemi polskiej. Już już knecbty pruskie sięgały po ziemię Ojców naszych, już nauczyciel pruski wpajał dzieciom pruską rację stanu, ale wielcy prymasowie i kierowane przez nich duchowieństwo sprawiło, że ziemię polską obroniliśmy, o Ojcze nasz polski rozbita się barbarzyńska wyprawa pruska po dusze dzieci polskich.
Z jakąż dumą i wdzięcznością naród polski wspomina dziś wielkich swych Prymasów z tej doby: Duninów, Ledóchowskich, Stablewskich. Z tej wielkiej szkoły obrony ziemi polskiej i obrony wiary wyszedł Ks. Wawrzyniak, w tej szkole wielkich charakterów i wielkich czynów wychowywał się I nasz Ks, Biskup Łukomski.
Przy boku jednego największych Książąt Kościoła, arcybiskupa Stablewskiego, rozpoczął swe pierwsze prace kapłańskie, stając się nie tylko jego towarzyszem nieodstępnym, ale wybitnym uczniem, a później doradcą i współpracownikiem. Już wtedy młody ks. Łukomski broni skutecznie spraw ludu polskiego i spraw Kościoła przed ministrami pruskimi, z którymi konferował z ramienia arcybiskupa.
Jako proboszcz w Koźminie buduje dom ludowy, zakłada ogródki dziecięce, kawiarnię bezalkoholową, porusza wieś przez swoje zabawy ludowe, tworzy jako pierwszy w Polsce muzeum’i archiwum parafialne, organizuje czytelnę publiczną, wystawy i t. d. Pisze też w tym czasie dzieło naukowe o wielkiej wartości pod tytułem „Koźmin Wielki i Nowy”,
Od roku 1917 pracuje znów w Poznaniu jako jeden z najbliższych współpracowników Arcybiskupa. Widzimy go z dziatwą na wycieczkach, jest druhem i wielkim przyjacielem konsystorskiej, a jednocześnie pełno go każdej pracy społecznej, tworzy monumentalne dzieła, Park Narodowy i wielki kopiec Wolności-—usypany na pamiątkę naszego oswobodzenia z pod jarzma pruskiego.
Wyzwalająca się Wielkopolska tworzy rząd na zabór pruski i do tego rządu powołuje Ks. Łukomskiego, powierzając mu sprawy szkolne. Organizuje Ks. Łukomski szkolnictwo Polskie w Wiefkopolsce, jest też współtwórcą Uniwersytetu Poznańskiego,
Ojciec św. widząc tę przebogatą pracę Ks. Łukornskiego— dnia 8 marca 1920 r. mianuje go biskupem sufrnganem poznańskim. Dnia 23 maja Ks. Biskup Łukomski, otrzyma! święcenia biskupie, Jako Biskup czuwa nad wychowaniem młodzieży, przestrzega, przed pisarzami gorszycielami, popiera sodalicję młodzieży, stając się dla nich najlepszym ojcem i opiekunem, ale przedewszystkiem pracuje jako Pasterz dusz, wyręczając często zajętego ogólnokośeielnemi sprawami i niedomagającego Prymasa.
W r. 1926 Ojciec św. powierzy! J. E. Ks. Biskupowi Łukomskiemu rządy diecezją łomżyńską.

Dziewięć lat dobiega, gdy przybył do nas . J. E. Ksiądz Biskup Łukomski, czasu zdawałoby się niewiele, a ileż pracy, mozołów? Wizytuje Pasterz całą diecezję, zbliża się do dziatwy i młodzieży, pilną zwraca uwagę na rodziców, poznaje nasze wady. braki i zalety. Tworzy potężną organizację Arcybractwa matek chrześcijańskich, która ma uczynić z każdej matki kapłankę ogniska domowego i ostoję wiary przed zgubnemi prądami wiejącemu na domy i rodziny nasze.
Na apel Pasterza stanęły wszędzie matki chrześcijańskie i pełnią swą powinność Bożą.
Pod mocną opiekuńczą ręką Pasterza z wielkim rozmachem rosną szeregi młodzieży katolickiej.
Gdy dobra konjunktura zawróciła niejednemu w głowie i gdy popuszczano pasa i szastano pieniędzmi — wówczas to wnikliwern okiem Pasterz diecezji naszej przewidział, że te ostatki niedługo trwać będą i przyjdą czasy kryzysu i niedoli Wtedy to powstają organizacje Pań Miłosierdzia,które przyszedł kryzys, jak dobre samarytanki, jak anioły opiekuńcze szłv do głodnych i obdartych, do chorych na ciele i na duszy i niosły ciepłą strawę, ubranie, węgiel, kartofle budując miłość braterską. a przepędzając precz nienawiść.
Jeżeli w Polsce komunizm niema wśród polskiego robotnika posłuchu, to w znacznym stopniu sprawiła to miłość chrześcijańska i miłosierna ręka Pań miłosierdzia, A gdy ogrom niedoli ludzkiej rozrósł się, że już Panie Miłosierdzia nie były w stanie podołać wszystkiemu — wówczas, zanim inni zdołali o tern pomyśleć, — Ks. Biskup Łukomski — pierwszy tworzy komitet pomocy bezrobotnym i ubogim, powołując wszystkie parafie do składania ofiar dla głodującej ludności bezrobotnej w miastach. Trudności i przeszkód było niemało, ale zewsząd na zew Pasterza płynęły ofiary a Panie miłosierdza wsparte przez całą diecezję mogły:już dużo więcej łez ocierać, dużo więcej głodnych nakarmić i przyodziać.
Ale. nietyłko w ten sposób spieszy; Ks, Biskup z pomocą biednemu ludowi, boć wszyscy wierny, że nikt w Łomży, nie daje tyle pracy polskiemu robotnikowi; co Ksiądz Biskup, inni chętnie posługują się pracą robotników innowierców, u Ks. Biskupa pracują robotnicy.. Polacy….
I za to wszystko robotnik polski kocha swego Biskupa, bo widzi w nim Ojca swego I najlepszego Opiekuna. Albo znów ta troska o; kupiectwo polskie —ten apel Pasterza do duchowieństwa, aby księża sami kupowali u swoich i polecali to parafianom — jakież serdecznem echem odbił się w całej. Polsce.
Coraz więcej ludzie zaczynają rozumieć tę prawdę, że obecny kryzys jest karą Bożą za grzechy publiczne, ża poniewieranie świąt, za gorszące widowiska. Doszło przecież do tego, że niektórzy ludzie, po których można – by było spodziewać się więcej rozumu i przyzwoitości poczęli urządzać różne igrzyska, zawody nawet w czasie nabożeństw, nawet na Boże Ciało!
Czy słuszna to rzecz, aby różne skoki, biegi kto kiedy nazywał świętem, a dziś przyszło to do głowy ludziom o wysuszonej wierze.
Jakiś duch pogański powiał nad światem i budzi takie pomysły, aby urządzać święte lasów*, rzek, konia, sportowe.
Otóż pierwszy Ks. Biskup Łukomski zebrał głos. w tej sprawie, powstał mocno przeciwko gorszącym zawodom, przeciwko nazywaniu świętami takich obchodów, które nie mają nic ze świętem wspólnego.
Znów w całej Polsce słowa Pasterza z Łomży rozległy się glośnem echem, a poważne gazety pisząc o różnego rodzaju obchodach świeckich— juz nie nazywają ich świętami, tylko zacietrzewione nieliczne jednostki upierają się przy spoganiałych zachciankach.
A któż nie pamięta przestróg Pasterza naszego przed Legionem Młodych i Związkiem obywatelskiej pracy Kobiet, — wierny przecie, jak różni panowie i panie dotkięci jakoś dziwną kurzą ślepotą czy krótkowidztwem nie chcieli rozumieć wypływających z Pasterskiego serca upomnień, nie usłuchali nawet głosu wszystkich Biskupów polskich aż trzeba było, że najedli się wstydu po uszy za różnych młodolegionistów i najwięksi, najzagorzalsi przyjaciele poczęli się odżegnywać od Legjonu Młodych, l w tej sprawie pokazało się, że Ks. Biskup Łukomski miął rację.
Ludziom słabej wiary i o małych mózgach trudno jest zrozumieć, skąd pochodzi to, że lud wierny tak kocha swego Pasterza, że ludzie przez nikogo nie namawiani, z własnej woli ciągną dziesiątki kilometrów pieszo, idą ze sztandarami, aby razem ze swym kochanym Biskupem wielbić Boga, a i Ks. Biskupowi okazać swe przywiązanie. Ale czego nie mogą zrozumieć tak zwani mędrcy tego świata to Bóg dał poznać ludziom ‚pracy.
Lud wierny widzi w Biskupie swego Ojca, Opiekuna, widzi, jak ten Biskup dzieli się kawałkiem chłeba, daje pracę; lud kocha Biskupa za obronę rodzin polskich przed rozpustą, przed ruiną, którą wnosi „świadome macierzyństwo”, Lud z uwielbieniem patrzy na Pasterza niezłomnego, nieugiętego, który głosi, że jedna wiara, jedno Prawo Boże, jedna moralność obowiązują panów i lud pracy,
W świecie dzisiejszym dużo się popsuło, poczęło się zakradać rozprzężenie do rodzin wyższych, widzieliśmy wypieranie się wiary Ojców, porzucanie żon, branie śluby u protestantów, kalwinów, czy hodurowców i już to nikogo tak nie raziło, ludzie się otrzaskiwali z tem, z jakimi zaprzańcami utrzymywali stosunki, bo to wygodne, opłaci się.
Ks. Biskup Łukomski, którego Bóg postawił na straży czystości wiary i moralności, zajął nieugięte stanowisko. odwrócił się od tych, co odwrócili się od Boga Ojców, co podeptali wiarę i moralność, bo jedna jest wiara, jedna moralność zarówno dla ludu, jak i dla najwyższych tego świata.
Za to wszystko lud polski kocha Pasterza swego, dumny jest z Niego, bo już wszyscy widzą to i wiedzą! że głosu Księdza Biskupa z Łomży słucha Polska cała.
A my katolicy łomżyńscy z całej diecezji, za to wszystko, żeś bronił świętości rodzin naszych, żeś bronił naszą dziatwę przed obcymi duchem i wiarą wychowawcami, żeś młodzież naszą prowadził na wyżyny ku chwale Ojczyzny i Kościoła, ześ głodnych naszych karmił i przyodziewał, żeś szczędząc sobie, miał zawsze na pracę dla rzesz bezrobotnych, żeś bronił świąt naszych przed zniewagą, żeś był dla nas Ojcem i najlepszym Pasterzem — za Cię kocha cała diecezja, wszystek lud polski.

Niech żyje nasz Ksiądz Biskup Łukomski!

 

 

305 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.