Kazimierz Burzyński – łomżanin

Kazimierz Burzyński1 – łomżanin

fot.: http://podgorze.archiwa.org/zasoby.php?id=9886

fot.: http://podgorze.archiwa.org/zasoby.php?id=9886

W miniony czwartek dowiedziałam się o zgonie pana Kazimierz Burzyńskiego (ur. 13 czerwca 1927 roku w Zagożdżonie (dziś Pionki), łomżanina, sybiraka (swoje przeżycia opisał we Wspomnieniach sybiraka), którego rodzina podzieliła losy wielu mieszkańców Łomży; inżyniera mechanicznej technologii drewna, wieloletniego nauczyciela zawodu łomżyńskiej szkoły drzewnej. Odszedł na wieczną służbę człowiek, który cieszył się poważaniem. Odszedł prawy, dobry, życzliwy, pracowity… człowiek, którego wspomina się z serdecznością, wdzięcznością i żalem. Zapisał się on w pamięci wielu jako nauczyciel, niezawodny kolega, przyjaciel, autor ciekawych opracowań.

Poznałam pana Kazimierza, ponieważ szukał on informacji o swoim nazwisku2Skontaktował się ze mną drogą mailową i odtąd porozumiewaliśmy się za pośrednictwem Internetu. Przekazałam panu Kazimierzowi łomżyńską historię nazwiska Burzyński, a w zamian odebrałam przysłaną pocztą na adres mojego instytutu w Uniwersytecie w Białymstoku książkę. Potem spotkaliśmy się ku wielkiej radości i zaskoczeniu w siedzibie Związku Sybiraków Oddział w Łomży. Korespondowałam z panem Kazimierzem z ogromną przyjemnością, ponieważ zachwycały mnie jego elegancja, takt i skromność. W jednym z listów-maili napisał do mnie:

Witam ponownie, Pani Małgosiu!
Jest mi miło, że znów mam okazję do skreślenia kilku zdań do Pani. Dzisiaj rano wysłałem książkę, o której wcześniej wspomniałem. Zależy mi na tym, aby jak najwięcej młodych ludzi poznało prawdę o czasach okupacji sowieckiej i aby ta prawda została zachowana w pamięci. O tych czasach nie można było przez wiele lat głośno mówić, a tym bardziej pisać. Ci, w których rodzinach żyją jeszcze byli zesłańcy, a jest ich coraz mniej, mają o nich pojęcie, a reszta?
Chcę jeszcze dodać, że w komputerze można znaleźć dwa moje „drobiazgi”. Trzeba wejść na: „Kazachstan oczami młodego zesłańca” oraz na: „Wspomnienia z Gimnazjum i Liceum Przemysłu Drzewnego w Łomży”.
Pozdrawiam serdecznie jak zwykle
Kazimierz Burzyński

Dzielę się tą korespondencją, ponieważ zachowuje ona prawdziwość postawy pana Kazimierza. Ostatni list odebrałam 20 sierpnia, w odpowiedzi na zaproszenie, jakie skierowałam do pana Kazimierza, na spotkanie o historii nazwisk łomżan:

Pani Małgosiu!
Przepraszam, że nie skorzystałem z zaproszenia i nie wytłumaczyłem się z tego wcześniej, ale dopiero wczoraj wróciłem ze szpitala. Nadal czuję się kiepsko. Pewnie już czas wynosić się w zaświaty.
Pozdrawiam serdecznie
Kazimierz

Ujmujący i wrażliwy mężczyzna, a jednocześnie skromny, doświadczony człowiek, lecz przepełniony ideą, wierny sobie. Myślę, że o takich łomżanach nie można zapominać. Moją skromną notką o zmarłym Kazimierzu Burzyńskim3 zapraszam internautów, czytelników historialomzy.pl do rozwinięcia tych wspomnień i do uwieczniania ludzi, którzy współtworzyli społeczność miasta i godnie, wytrwale jemu służyli. Wówczas pamięć będzie trwać. Ocalimy i zachowamy dla przyszłości choćby jej okruchy. Potem i o nas będą pamiętać.

Dr Małgorzata Krystyna Frąckiewicz

1 BURZYŃSKI: Floryan Burzyński 1865, KAZŁc 240; Józef Burzyński 1866, KAZŁ 56; Alexander Burzyński 1868, KAZŁc 247; Józef Burzyński 1874, UZPŁ 36; Bronisław Burzyński ziemianin 1880, KUPŁ 246; nazwisko utworzone od nazwy miejscowości Młp: Burzyno, dziś Burzyn, tarn., gm. Tuchów (za: SEM cz. 3, s. 18) formantem –ski.
Forma żeńska: Wanda Burzyńska 1867, KAZŁ 88; Stefania Anna Burzyńska 1872, UUPŁ 76; Zofia Burzyńska 1877, UUPŁ 186.
2 Zebrane przez pana Kazimierza informacje zostały zarejestrowane na stronie: http://podgorze.archiwa.org/teczki.php?t=1564
3 Zainteresowanych historią i losami bohatera mojego wspomnienia odsyłam do tekstu Kazimierza Burzyńskiego: http://zeslaniec.pl/30/Burzynski.pdf

944 Ogólnie 1 Dziś
  
 

2 Komentarzy

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.