70. rocznica zbrodni w jeziorkowskim lesie WSTĘP

Siedemdziesiąta rocznica zbrodni w jeziorkowskim lesie

WSTĘP

W tym roku mija siedemdziesiąt lat od czasu kiedy polana lasu koło Jeziorka stała się miejscem masowych zbrodni hitlerowskich okupantów, dokonanych na mieszkańcach Łomży i więźniach z łomżyńskiego więzienia.

Popełniono tam jeszcze jedną zbrodnię, rok wcześniej – na starcach z Pieńk Borowych, ale była to egzekucja wykonana w miejscu przypadkowo wybranym. Dwie kolejne były dokładnie zaplanowane, a miejsca ich wykonania celowo wybrane i przygotowane dużo wcześniej, dlatego też za powstanie Miejsca Pamięci Narodowej jakim jest cmentarz na „leśnej polanie” przyjmuje się rok 1943.

Trudno dzisiaj  jednoznacznie stwierdzić, dlaczego las jeziorkowski stał się miejscem masowych egzekucji, ale najprawdopodobniej sprawiły to dwie okoliczności:

–  w Jeziorku i Jedwabnem były dość liczne i aktywne posterunki niemieckiej żandarmerii,

– w 1942 roku władze hitlerowskiej administracji cywilnej podjęły decyzję o likwidacji oraz zagładzie mieszkańców domu starców w Pieńkach Borowych, zlecając to zadanie właśnie żandarmom z Jedwabnego i Jeziorka, a ci z kolei, wybrali najbliższy las – las w pobliżu Jeziorka. Na polanie tego lasu nieopodal szosy Łomża – Jedwabne był głęboki okop, który miał służyć wojskom sowieckim jako schronienie przed nalotami. Kolejne dwie egzekucje poszły już prawdopodobnie „utartym szlakiem”, a dokonano ich nad specjalnie wykopanymi wcześniej dołami.

Nie przypuszczałem, że doczekam tej „okrągłej rocznicy” zbrodni popełnionej w lesie koło Jeziorka. Egzekucji, w której i ja miałem być ofiarą. Nie przypuszczałem też, że kiedykolwiek zostanie wyjaśniona historia „grobu więźniów”, że 11 rodzin odnajdzie tu swoich bliskich, a 25 ofiar, które znałem jedynie z imion i nazwisk (czasem, nawet z błędami), będzie zweryfikowanych. Przez kilkadziesiąt lat trapiła mnie troska, co stanie się z tym cmentarzem, kiedy już nie stanie mi sił…

Dzisiaj, w siedemdziesiątą rocznicę, mogę z pełnym spokojem stwierdzić, że leśny cmentarz nie pójdzie w zapomnienie, bo powstała i działa „Rodzina Jeziorkowska” (o której szereg artykułów opublikowała na tym portalu pani Beata Sejnowska-Runo – Kustosz Miejsca Pamięci Narodowej w Jeziorku ). Coraz powszechniejsza i łatwiej dostępna jest także wiedza o zbrodniach popełnionych w jeziorkowskim lesie. Wreszcie coraz więcej uczestników (i to nie tylko mieszkańców Jeziorka) gromadzą rocznicowe uroczystości, organizowane od lat przez Szkołę Podstawową w Jeziorku pod koniec każdego roku szkolnego….

Aby przybliżyć naszym,  szczególnie młodszym czytelnikom, tamte tragiczne wydarzenia, pod tym wspólnym tytułem zamieszczamy cykl artykułów poświęconych wszystkim Ofiarom z leśnej polany.

Jerzy Smurzyński

1203 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.