A kiedyś miałem sen… – Tomik prozy Zenona Faszyńskiego 16.

Po co Ona Żyje.

Tak, to nie jest pomyłka: sama wiara w to, że Pan Bóg stworzył świat i że Syn Boży urodził się w Betlejem, to za mało, aby żyć. Święty Jakub mówi wprost, że złe duchy też wierzą w istnienie Boga, ale u nich nie idą za tym czyny. Dlatego zachęca nas, aby Słowo Boże wpro­wadzać w czyn, ponieważ wiara bez uczynków jest mar­twa (por. Jk 1,22; 2,17; Jk 2,19). Takim niedoścignionym wzorem, można powiedzieć drogowskazem wskazują­cym drogę ku Temu, który jest Panem życia, była i jest Niewiasta z Nazaretu. Powiedziała ona z wiarą i miło­ścią Panu Bogu tak, wyrażając zgodę, aby Syn Boży na­rodził się z Jej ciała (por. Łk 1,38). Dziś my powinniśmy iść za Jej przykładem, zawsze mówiąc Bogu nasze tak. Pozwolimy w ten sposób, aby Chrystus zbudował w nas świątynię, gdzie z Ojcem i Duchem Świętym będziemy przebywać (por. J 14,23). Wiem, że droga ta jest wąska, stroma i niełatwa, ale z Panem Jezusem człowiek może osiągnąć cel swego życia (por Mt. 7,14.) Wiara chrze­ścijańska może każdego z nas zaprowadzić na szczyty doskonałości. Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (por. Mt 5,47). W interpreta­cji tego wezwania odważnie posuwam się jeszcze dalej i mówię: Bądźcie… doskonali… nic innego nie znaczy, jak tylko – bądźcie święci. Nie jest to pycha czy zarozu­miałość z mojej strony – bo człowiek powołany jest do świętości. I tak doszedłem do końca odpowiedzi na py­tanie Ani: Po co żyje człowiek?- Po to, aby był świętym! Właśnie tym jednym zdaniem Ania podpisała swoje ry­sunki, podsumowując rozmowę na zadane pytanie – po co ona żyje?
Jeżeli uzna Pani, że ten list będzie pomocny, to wyra­żam zgodę, aby Pani dała go Tomkowi do przeczytania. O nim pamiętam w swoich modlitwach, prosząc Boga, aby on prawdziwie uwierzył i przyjął Chrystusa za Pana i Króla. Dedykuję jemu także jeden z moich wierszy pt. M – 3. Pani życzę dużo wytrwałości, cierpliwości na drodze wiary, aby Pan Bóg pozostawał zawsze w Pani życiu na pierwszym miejscu.

M-3

U Ojca mieszkań jest wiele.

Twoje M – 2, M – 3 czy M – 4

przygotowane jest także dla ciebie.

Tylko uwierz
i szepnij: fiat, jak Maryja.

Tylko uwierz
i powiedz: Pan mój i Bóg mój.

Tylko uwierz
i zaufaj: Twoja a nie moja wola niech się stanie.

Tylko uwierz
i wyznaj z wysokości krzyża: Ojcze, w Twoje ręce
powierzam ducha mego.

Tylko uwierz,
a zobaczysz i usłyszysz:
czego oko nie widziało, czego ucho nie słyszało.

Tylko uwierz,
bo wiara jest kluczem do twojego M.

Tylko uwierz,
to przecież tak niewiele.

P.s.
Ani napisałem wiersz, Tomkowi zadedykowałem je­den z moich utworów, Pani także pragnę przesłać kilka wersów mojej twórczości.

Chcę być świętym!

Ty możesz i chcesz.
Ja wierzę i proszę.
Reszta to Twoja,
nie moja sprawa.

C.d.n.

Redakcja Serwisu        

371 Ogólnie 1 Dziś
  
 

1 Komantarz

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Roman Dmowski

Roman Dmowski, jeden z najwybitniejszych polityków w naszej historii, był wielkim przyjacielem rodziny Lutosławskich. Bywał nie raz w Drozdowie. Spędził tu ostatnie pół roku swego [...]

Bracia Grabowscy.

We „Wspólnej Pracy” nr 4 z dnia 21 stycznia 1911 roku zamieszczono poniższą informację: Koncert na rzecz straży ogniowej, z udziałem wychowańców konserwatorjum warszawskiego p.p. [...]