Chryzanty Opacki – ostatni kasztelan wiski

Chryzanty Opacki – ostatni kasztelan wiski

Gabriel Rafał Chryzanty Opacki (źródło: „Tygodnik Ilustrowany” 1875, nr 370) Rycina została podpisana: „Podług spółczesnego wizerunku olejowego”; H. Wereszycka w internetowym biogramie Opackiego stwierdziła, że jest to portret nieznanego malarza (Wereszycka 1989). W rzeczywistości jest to obraz pędzla Franciszka Tegazzo, o czym świadczą m.in. inicjały „FT” w lewym dolnym rogu (patrz strzałka). Potwierdza to też J. M. Zawadzki (Zawadzki 2009: 62).

Gabriel Rafał Chryzanty Opacki (źródło: „Tygodnik Ilustrowany” 1875, nr 370)
Rycina została podpisana: „Podług spółczesnego wizerunku olejowego”; H. Wereszycka w internetowym biogramie Opackiego stwierdziła, że jest to portret nieznanego malarza (Wereszycka 1989). W rzeczywistości jest to obraz pędzla Franciszka Tegazzo, o czym świadczą m.in. inicjały „FT” w lewym dolnym rogu (patrz strzałka). Potwierdza to też J. M. Zawadzki (Zawadzki 2009: 62).

Gniazdem rodowym Opackich herbu Prus III (Nagody) była leżąca w parafii Raszyn pod Warszawą wieś Opacz, która pozostawała w posiadaniu rodziny do 1698 roku. Przedstawiciele rodu odgrywali pewną rolę w życiu Rzeczpospolitej. Chryzanty Opacki w wystąpieniu sejmowym 24 października 1788 mówił: „Miał moy przodek znaczącą fortunę, która prawie otacza Warszawę, ale będąc swoim kosztem za Jana Kazimierza dziewięć razy Posłem ad Exteros [na zewnątrz — przyp. J. R.], … wziął ią w łono Oyczyzny” (Diariusz: 122). Prawdopodobnie chodziło mówcy o podkomorzego warszawskiego Olbrachta (Wojciecha) Opackiego (1621-1680), posła na sejmy, zaufanego Jana Kazimierza, Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego. W imieniu królów posłował do Brandenburgii, Anglii, Holandii (sprawa porwania Krystiana Kalksteina). Danii i Francji (chodziło o pomoc w związku z zagrożeniem tureckim). Był dziedzicem Choynowa, Woli Choynowskiej, Sułkowic i Falent w ziemi warszawskiej (Keckowa 1989: 70).
Przedstawicieli tego rodu spotykamy już w pierwszej połowie XVII w. w ziemi wiskiej, gdzie pełnili urzędy ziemskie i grodzkie. Przybliżmy sylwetki niektórych z nich.
Jan Olbracht (Wojciech), syn Krzysztofa, od 12 września 1644 roku był chorążym wiskim, a w latach 1644-1655 podkomorzym tej ziemi. Reprezentował ją na sejmie konwokacyjnym 1648 oraz w latach: 1655, 1659. i 1670.
Wybierany był marszałkiem sejmiku wiskiego w 1654, 1657, 1655. Po potopie szwedzkim w 1655 roku był deputatem ziemi rawskiej i sochaczewskiej do rokowań z królem Karolem Gustawem. W 1674 roku był elektorem Jana III Sobieskiego. Zmarł 1674/75 (Keckowa 1989: 70).
Z innych Opackich związanych z ziemią wiską należy wymienić: Wojciecha z Mężenina, podkomorzego wiskiego od 1653 roku do 28 lutego 1660, Mikołaja z Mężenia pełniącego taki sam urząd od 26 stycznia 1679 do początku 1680 roku oraz urząd chorążego w latach 1687-1692. Zygmunt Opacki był podstolim wiskim w 1661 roku i chorążym 1697-1708. Józef pełnił urząd miecznika od 11 marca 1733 do czerwca 1744, kiedy to przekazał go synowi Stanisławowi (ok. 1710 – 1 września 1784), a ten sprawował go do roku 1760. W okresie 26 września 1768 – 1780 Stanisław był chorążym wiskim (Brodzicki 2000: 169n).
Tradycją było przekazywanie urzędów ziemskich z ojca na syna. I tak się stało w przypadku jedynego syna Stanisława – Gabriela Rafała Chryzantego. Matką jego była słynąca z urody Konstancja z Męczkowskich h. Zagłoba (ur. ok.1710) (Żychliński 1890: 179). Chryzanty, gdyż później używał głównie tego imienia, urodził się 25 października 1741 roku w Mężeninie. Chrzest odbył się 17 stycznia 1742 w kościele parafialnym w Rutkach, zaś jego rodzicami chrzestnymi byli Krystyna Męczkowska, córka sędziego Józefa Męczkowskiego i Antoni Rostkowski, właściciel dóbr Jedwabne, starosta ostrowski i chorąży łomżyński (APŁ 1742, akt chrztu 968). Zdaniem Zygmunta Glogera matka poleciła syna listem w 1759 roku opiece hetmana polnego koronnego Jana Klemensa Branickiego (1686-1771), prosząc go o przyjęcie Chryzantego do regimentu pieszego. Młody Opacki służył przez kilka lat w wojsku w stopniu kapitana. Służba u boku hetmana zbliżyła go do domu Branickich w Białymstoku i zaowocowała w przyszłości wieloma zaszczytami, których doznał głównie z poręczenia hetmanowej Izabeli z Poniatowskich, siostry króla Stanisława Augusta (Gloger 1875: 68). Być może dzięki poparciu hetmanowej w wieku 27 lat został szambelanem królewskim (Magier 1963: 433), a następnie w 1775 roku chorążym wiskim. kiedy to jego ojciec zrezygnował z tej funkcji (Wereszycka 1989: 68)1.
Powiązania z Branickimi spowodowały, że Chryzanty stał się zwolennikiem dworu królewskiego i jako jego stronnik wystąpił w sejmiku wiskim zebranym 17 sierpnia 1776 roku w wyborach poselskich do sejmu. Został wybrany posłem, lecz gdy jego przeciwnicy „tumult i gwałtowność uczyniwszy… szabel żwawo dobyli”, Opacki zrzekł się mandatu (Wereszycka 1989: 68). Posłami zostali wybrani: Wojciech Modzelewski wojski wiski, Antoni Grądzki pisarz ziemski wiski i Stanisław Rembieliński, starosta łosicki, sekretarz gabinetowy króla Stanisława Augusta (od 1 marca 1772), od 17 maja 1777 właściciel dóbr Jedwabne. Owe utarczki, głównie między Rembielińskim a Opackim, miały swoje skutki uboczne. Prawdopodobnie jako wyraz pokuty za bójkę, która miała miejsce w kościele farnym w Wiźnie między obydwoma przeciwnikami w 1776 roku, Opacki wybudował w rok później niewielki drewniany kościółek pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Giełczynie (Studniarek 2013).
W dwa lata później, na wyraźne polecenie króla, z Opackim związał się jego adwersarz sejmikowy Stanisław Rembieliński. Przeciwko nim wystąpił starosta tłumacki Jerzy Potocki i przeciągnął na swoja stronę posła Antoniego Grądz- kiego. Król nie poparł planów Rembielińskiego odnośnie rozdwojenia sejmiku i zabraniał „rozlewu krwi, chyba że w obronie własnej” i nakazał szukania kompromisu z Potockim. Na sejmiku doszło do walki w kościele wiskim. Rembieliński ustąpił i na osobnym sejmiku został wybrany posłem z polecanym przez króla Opackim. W kościele wybrano posłami Potockiego i Grądzkiego. Ziemia wiska obrała zatem dwa komplety posłów. Sprawa rozdwojenia sejmiku stanęła na sejmie 5 października 1778 roku. Opozycja żądała uznania wyboru Potockiego i Grądzkiego, król proponował zdelegalizowanie wyborów. W głosowaniu zwyciężyła propozycja królewska (Anusik, Stroynowski 1988-1989: 86). Opacki zrzekł się mandatu na rzecz Kazimierz Karwowskiego, przeciwnika stronnictwa królewskiego.
Dnia 17 września 1779 roku Opacki otrzymał kasztelanię wiską. Stanowisko to objął po Tomaszu Aleksandrowiczu i pełnił je do 28 czerwca 1794 roku.
Jako poseł następnych sejmów Opacki wyznaczony został na sejmie walnym grodzieńskim 4 października 1784 sędzią sejmowym na piątą kadencję od 1 czerwca 1786, na sejmie walnym ordynaryjnym warszawskim sześcioniedziel- nym 2 października 1786 sędzią na czwartą kadencję od 1 lutego 1788 roku (Vo- lumina legum 1889: 9, 32).
Będąc stronnikiem królewskim, Opacki czuwał nad opozycyjną w stosunku do Mazowsza ziemią wiską. W wyborach do sejmu 1788 roku do walki o mandaty stanęło aż siedmiu kandydatów. Między innymi, stojący w opozycji do króla, Stanisław Potocki radził swojemu bratu Jerzemu ubiegać się o mandat. Na sejmikach dochodziło do częstych burd. „W Wiskim dawno się już biją, szlachtę różnią nawzajem”. Ostatecznie podkomorzy wiski Franciszek Salezy Wilczewski dopiero z pomocą przybyłego Opackiego zdołał przeforsować kandydatów dworskich, którzy zostali wybrani jednomyślnie (Michalski 1960: 351). Mandaty otrzymali: Franciszek Ksawery Wilczewski – starosta wiski, Marcin Ledóchowski – starosta bronowski i rudecki, a po 1790 roku Jakub Rakowski – podwoje- wodzi, brat żony Opackiego, instygator koronny cen – Ignacy Saryusz Gomoliński3.
Sytuacja wewnętrzna kraju była skomplikowana. Najistotniejszą sprawą był stosunek szlachty do magnaterii. Król wytrwale zabiegał o ukrócenie samowoli oligarchów i dążył do skupienia szlachty wokół tronu. Oficjalną doktrynę stronnictwa królewskiego głosili kasztelanowie broniący od początku Sejmu Czteroletniego Radę Nieustającą, a zwłaszcza jej Departament Wojskowy, który projektowano przekształcić w Komisję Wojskową (Rostworowski 1957: 225).
Na dziewiątej sesji Sejmu 24 października 1788 roku kasztelan Opacki wyraźnie wystąpił jako stronnik królewski. Oto jego słowa:

[…] Tobie y Twoim rządom, Nayiaśnieyszy Panie, winien to cały naród w ogólności y ia w nim w szczególności, że za ciebie ustała przemoc mocniejszego nad słabszym, y każdy nayszczupleyszey fortuny szlachcic może śmiało to powiedzieć, com ia o sobie obiecał tu objawić; czyi iestem? Syn moiey Oyczyzny, y iey zdania. Kto iestem? Wolnego Narodu Obywatel, zdaniem moim niepodległy nikomu (Diariusz: 122).

Ustosunkował się również do Rady Nieustającej i projektu utworzenia Komisji Wojskowej.

Cała Rada iest to pośrednictwo między Królem a Narodem: Departament Woj skowy, iest to Pośrednictwo miedzy Woyskiem a Narodem; Kto ią składa? O:: Osoby przez Nas obierane, a obierane bez parcyalności [stronniczości – przyp. J. R.], bez Intrygi, bez przemocy; bo to wszystko upada, gdy się iey wubór czyni przez Kreski sekretne… Jeżeli niechcemy rozrywać sprężyn dobrze spoionego rządu Kraiu w Magistraturze Rady; Jeżeli niechcemy słuszną obawą przemocy zasmucić całego Obywatelstwa; Jeżeli niechcemy, zamiast zabezpieczenia granic postronnego nieprzyjaciela, przywieść jarzma niewoli pozostałych w domach Braci, Naszym, poprawmy Radę, w czym tego widzieć można potrzebę, a oddzielono Kommissyi Woyskowey niestanowmy” (Diariusz: 123).

Zdaniem B. Krakowskiego wystąpienie Opackiego uznawane jest za „słusznie notowane w historiografii między najciekawszymi wypowiedziami poczatkowej fazy obrad”. Pomimo tej pozytywnej opinii stwierdza dalej, że wielu mówców sejmowych nie miało ani talentu pisarskiego, ani oratorskiego. Odnosi się też i do Opackiego. „Historyk wymowy winien wykreślić z listy kandydatów miana oratorów «mówcę» w rodzaju kasztelana Opackiego”. Aczkolwiek  kasztelan nie był być może wybitnym oratorem, był jednak pierwszym i ostatnim narratorem na forum sejmowym skrytykował stosunek magnaterii do szlachty i do króla. Krakowski stwierdza, że swoim protestacyjnym wystąpieniem Opacki „spalił się”, nie występował w dalszych posiedzeniach sejmu i prawdopodobnie opuścił Warszawę (Krakowski 1968: 50). Co innego stwierdza A. Czaja, który pisze, że kasztelan wystąpił jeszcze na 47 sesji 9 stycznia 1789 roku i w swoim wystąpieniu podkreślał, że dopiero za Rady stan rycerski uwolnił się spod przewagi władzy magnaterii (Czaja 1988: 348). Nie znajduje to jednak potwierdzenia w Diariuszach.
Stronnicy królewscy w czasie obrad Sejmu byli przedmiotem krytyki oporycji, co przejawiało się w różnych formach, w tym w zagadkach. Kasztelana Opackiego wspomniano w jednej z nich, przypinając mu łatkę królewskiego pieczeniarza: „Wizna, Raciąż, Sierpek, Rypin z Wyszogrodem, / Zakroczym, Liw, Słońsk z sieradzkim grodem, / Naszych kasztellów wodze jak się mienią? / Królewską pieczeń zjadać się nie lenią”.
Zamykając wątek sejmowy, jako ciekawostkę można podać, że w czasie obrad Sejmu Wielkiego Opacki mieszkał w pałacu Branickiej, kasztelanowej krakowskiej przy ulicy Podwale (Babowicz 1996: 90-91).
Dzień 14 lutego 1792 roku był dniem, w którym po raz pierwszy szlachta miała wypowiedzieć się na temat Konstytucji 3 Maja. Dzięki staraniom Opackiego Wizna zgłosiła, aczkolwiek niechętnie, swój akces do niej. Starosta Wiski Franciszek Wilczewski odczytał rotę, którą zaakceptowali obecni w wiskiej farze: „My obywatele ziemi wiskiej przysięgamy Panu Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu, iż Konstytucji rządowej 3 maja 1791 roku zapadłej, bronić będziemy” Brodzicki 2000: 57).
Wkrótce jednak doszło do zawiązania konfederacji w Targowicy, której twórcy wzywali carycę Katarzynę do obalenia reform Sejmu Czteroletniego, zniesienia Konstytucji 3 Maja. Ziemia wiska przystąpiła do konfederacji i na jej akcie z 6 września 1792 roku widnieje podpis Opackiego (Wereszycka 1989: 69). Nikogo nie trzeba przekonywać, że Targowica stała się synonimem zdrady Polski Narodu, pomimo tego, że 24 lipca przystąpił do niej Stanisław August, aby ratować to, co było możliwe po wojnie polsko-rosyjskiej. Dnia 23 stycznia 1793 roku Rosja i Prusy podpisały w Petersburgu drugi rozbiór Polski.
Według B. Krakowskiego Opacki z trudem i różnym skutkiem dopraszał się posłuchu, dowodząc swych postaw. Wyrazem tego może być jego udział w obronie konstytucji i powstaniu kościuszkowskim (Krakowski 1968: 78).
Ogłoszenie aktu powstania 24 marca 1794 roku i naruszanie przez wojsko polskie pruskiego terytorium, spowodowały objęcie pruskim kordonem północnego Mazowsza od Ostrołęki do Zakroczymia. W pierwszych dniach kwietnia gen. mjr Heinrich Gunther ruszył z okolic Piszu, by opanować brzeg Narwi od Wizny do Ostrołęki. Generał lejtn. Wilhelm Schwerin polecił rozciągnąć kordon dalej – do Tykocina. Dywizja Gunthera liczyła około 2500 bagnetów i szabel. W strefie między Pisą a Wisłą, w połowie zasłoniętej bagnami wiskimi i nadbiebrzańskimi, znajdowały się 4 kompanie fizylierów (Stawiski, Wizna i dwie w Szczuczynie) i 5 szwadronów Bośniaków (w Czerwonej, Kolnie, Małym Płocku, Piątnicy, Wiźnie) z placówkami w Klimaszewnicy i Osowcu (Herbst 1983: 277-278).
Z ziem Księstwa Mazowieckiego zorganizowany udział w powstaniu wzięło pospolite ruszenie ziemi wiskiej i części łomżyńskiej. Mianowany generałem ziemiańskim Opacki skarżył się gen. Stanisławowi Mokronowskiemu 26 maja, że nominacja ta na nic się nie przydaje, gdyż teren jego potencjalnego działania okupowany jest przez wojska pruskie. Sytuacja ta zmieniła się dopiero w połowie czerwca, gdy działania na tym odcinku podjął gen. mjr ziemi bielskiej Andrzej Karwowski (Kowecki 1963: 222). Major Wolfgang Roltzberg donosił 28 czerwca:

Otrzymawszy od ppłk Niewiarowskiego ordynans, abym do Ziemi Wizkiej, gdzie Prusacy konsystowali, mszył z Obozem złożonym ze 100 Strzelców, 34 głów Ka- waleryi i 1 Kompanią Regimentu 18 z 200 Pikinierów Woiewództwa Podlaskiego, z iedney armaty 3-funtowe i z Pospolitego ruszenia Powiatu Zambrowskiego natychmiast ruszyłem z Tykocina i ściągnąłem pod Wiznę. Nie czekał nas Nieprzyia- ciel, lecz ciemnym wieczorem zaraz umknął. Przeprawiłem się w nocy przez Narew i stanąłem w Wiźnie”(„Gazeta Rządowa” nr 5 z 5 lipca 1794: 20).

Wyzwolenie Wizny w nocy z 26/27 czerwca miało duże znaczenie. Dnia 27 czerwca uchwalono „Akt powstania w Xięstwie Mazowieckim Ziemi Wizkiej”. w którym czytamy między innymi:

Niewinuy nas ukochana oyczyzno, żeśmy się w gorliwych chęciach ciebie i ratunku exystencyi twoiey uprzedzić dali. Narzędzia monarchicznego despotyzmu Pruskiego usiłowały nam wydrzeć miłość dla ciebie, pod któremi cnota nasza dotąć jęczeć musiała. […] zagrzani przeto chwalebnym przykładem Xstwa Mazow. chwytając pożądany moment zbawienia naszego i biorąc przedsię najświętszy obowiązek ratunku oyczyzny, łączemi się iak nayuroczyściey do Aktu powstania narodowego […] Przyrzekamy zatym miłość oyczyżnie, stałość w przedsięwzięciu. i dochowanie wszelkich obowiązków, które na nas cnota, obywatelstwo, wolność, i niepodległość , oraz niniejszy akt powstania istotnie wkładaią […] W celu zaś kierowania siłą zbrojną ziemi naszey, obieramy na Generała Maiora Chryzanteg. Opackiego, a na Pułkownika Raymunda Rembielińskiego, których po otrzymani patentów od N. Naczelnika odsyłamy. Resztę zaś czynności naszuch tak organizac teyże siły zbroyney, iako wszelkich rozrządzeń całkowitego składu powstania n szego tyczących się, kommissyi porządkowey ziemi naszey przez N. Radę wybr ney, poruczamy („Gazeta Rządowa” nr 10 z 10 lipca 1794: 38-39).

Patent na gen. mjr Opacki otrzymał 16 lipca (Akty powstania…, 1955, III, 154).|
Następnego dnia rozpoczęła działalność tymczasowa Deputacja Komisyjna, która 3 lipca wydała uniwersał wzywający ludność do pospolitego ruszenia nim czyniła to, nim Komisja Porządkowa Mazowiecka przesłała polecenie „względem kantonistów4 pieszych i konnych, uzbrojenia ludzi i ruszenia Onego”. Wkrótce Deputacja donosiła Radzie Najwyższej Narodowej, że ziemia wiska otoczona jest przez wojska pruskie, narażona na jego napady i „nie może we wszystkich miejscach egzekwować urządzeń i nie jest w sposobności do pospolitego ruszenia” (Kowecki 1963: 223). Na 48 sesji RNN 11 lipca stwierdzono, że Opacki złożył „zapytanie względem uzbrojenia ziemi wiskiej z wątpliwościami przez niego podanymi, co też zostało rozpatrzone i przyjęte” (Akty powstania…, .918, t. II: 364). W odpowiedzi Rada dała 12 rezolucji, w których czytamy między innymi: „Użycie do pospolitego ruszenia uniwersałem RNN przeznaczonych co formowania korpusu milicji ziemiańskiej zdaje się niepodobne, gdy w pierwszym służby rodzaju tymczasowo i w niektórych zdarzeniach ludzie z miejsc swych ruszeni bywają, w drugim ciągle trzymani i żołdowani. Do pospolitego ruszenia włączyć włóczęgów i bez stałego osiedlenia”. Dalej stwierdzano, że broni ziemia nie otrzyma, gdyż brak jej dla wojska liniowego. Armat też nie będzie. O ile pozwolą zapasy, ziemia otrzyma proch i kule. Umundurowania też nie będzie, gdyż brak go dla wojska. Należy chodzić jak na co dzień. Obywatele wiscy nie mogą uchylać się od dostarczania żywności wojsku i będzie skuteczniej, gdy „z innym ludem z wojskiem liniowym nieprzyjaciela prześladować będą” Akty powstania…, 1918,1.1: 421). Zdaniem Roweckiego w tej fazie walk ziemia wiska nie wystawiła pospolitego ruszenia. Opacki informował 2 sierpnia gen. Józefa Orłowskiego, że 16 lipca otrzymał od Kościuszki rozkaz formowania milicji zamiast pospolitego ruszenia. Milicja miała rekrutować się z kantonistów i z poboru: jeden pospolitak z dziesięciu dymów. Jednak i tu nastąpiły przeszkody. Opacki skarżył się, że trudności wynikają stąd, że Deputacja wiska nie jest zorganizowana i prawie jej nie ma. Cała ziemię osłaniał mały posterunek z korpusu Karwowskiego – oddział rtm Dębickiego – jedna armatka i 261 ludzi. Ponadto były częste napady Prusaków, którzy wpadali do ziemi, rabowali i do- zbrajali się (Kowecki 1963: 223-224).
Milicja ziemi wiskiej została jednak zorganizowana przez Opackiego. Stanowił ją szwadron milicji konnej i batalion strzelców. Batalion organizowany był od połowy lipca. Dnia 8 września wszedł w skład dywizji Karwowskiego i liczył 400 żołnierzy, z których 288 miało broń palną (74%), a 100 piki i kosy. Do 3 października osiągnął stan 600 osób. Pułkownikiem i faktycznym dowódcą był
Rajmund Rembieliński, wychowanek Korpusu Kadetów, który zasłużył na pochwałę w potyczce stoczonej z Prusakami 3 lipca pod Obiedzinem. Podpułkownikiem został przysłany z Grodna przez gen. lejtn. Jakuba Jasińskiego Chodkiewicza. Kompaniami dowodzili: kpt Stanisław Gintowt, kpt Kajetan Małachowicz, por. Józef Niklewicz, por. Andrzej Rembieliński (brat Rajmunda). Szwadron milicji konnej zorganizował Opacki pod koniec sierpnia. Liczył on 80 szabel i nieznaną liczbę koni. Dowodził nim por. Józef Kamiński z pomocą chor. Onufrego Ordyńca (Bauer 1981: 176, 247, 275).
Sierpień i wrzesień to drobne potyczki z Pmsakami nad Narwią, które miały charakter akcji furażujących. Powstanie chyliło się ku upadkowi. Wizna broniła się jeszcze 31 października z 500 powstańcami i 11 działami pod dowództwem Karwowskiego i Opackiego. Kiedy pruski gen. mjr Suter kazał podpalić miasto, obrońcy pod osłoną nocy wycofali się do Tykocina (Brodzicki 2000: 63)
Wskutek przeważających sił pruskich i rosyjskich na początku listopada ustały walki nad Narwią. Upadek powstania był ostatecznym upadkiem Rzeczypospolitej i utratą niepodległości. Dnia 24 października 1795 roku trzy mocarstwa podpisały trzeci rozbiór pozostałych resztek Polski. Ziemia wiska znalazła się w zaborze pruskim, w nowoutworzonej prowincji – Prasy Nowowschodnie (Neuostpreussen).
Był to również koniec działalności politycznej i wojskowej ostatniego kasztelana wiskiego, który zajął się działalnością gospodarczą w swoich majątkach. Według Glogera Opacki „był człowiekiem wielkiej pracy, rozumny, praktyczny, na wszystkim się znający, systematyczny i niezmiernie ruchliwy. Jeśli nie ślęczał nad papierami, co nazywał <wędzeniem się>, objeżdżał kolasą majątki swoje i hetmanowej – Tykocin, Białystok, Stołowacz, Dolistów, Krośniewice i inne” (Gloger 1875: 70).
Za swoją siedzibę Opacki obrał Mężenin, który swego czasu należał do Mężeńskich. Maksymilian Mężeński, kasztelanic wiski, żeniąc się w 1603 roku z Zofią Górnicką, córką Łukasza, autora Dworzanina, posag jej i oprawę zabezpieczył na dobrach swoich: Mężeninie, Ożarkach, Rutkach, Zawadach, Zajkach. Małej Kołomyi, Chlebiotkach, Srebrowie i Zabłociu. Dobra te przeszły w ręce Opackich wskutek małżeństwa córki Maksymiliana Mężeńskiego ze wspomnianym wcześniej Wojciechem Opackim. Miały one powierzchnię 7500 mórg. w tym lasu sosnowego i dębowego 3360 (Słownik… 1885, t. VI: 280). W 1771 roku Chryzanty otrzymał od ojca dobra: Mężenin, Rutki, części wsi Ożary i Ożarki w ziemi łomżyńskiej, Giełczyn w ziemi bielskiej, części wsi Brzostowo Siestrzanki i Rutkowskie w ziemi wiskiej oraz dwór na warszawskiej Pradze (Wereszycka 1989: 69). Ponadto Opacki posiadał dochody z karczem zlokalizowanych na terenie parafii Rutki (Dębniki, Kalinówka, Mężenin, Plewki, Rutki. Śliwowo i Świątki) i Zawady (Cibory Marki, Cibory Tury, Krzewo Nowa wieś. Maleszewo Porkusy  ,Wądołowo Chlebiotki) (Czaykowski 2006: 402-403, 408-409).
Dzięki małżeństwu z Maryanną Saryusz-Gomolińską w 1774 roku Opacki stał się właścicielem dóbr Krośniewice w powiecie kutnowskim, na które składało się 10 folwarków o powierzchni 324 włók (1 włóka = 30 morgom = 16,8 ha). Znajdowała się tutaj fabryka i rafineria cukru (Ostrowy), młyn parowy, fabryka tabaki, gorzelnia, browar (Słownik… 1883, t. IV: 706).
Jak już wyżej stwierdziłem „oczkiem w głowie” i centrum dóbr Opackiego stał się Mężenin, którego położenie stwarzało korzystne warunki założenia sześciu stawów rybnych, w których hodowano karpie i szczupaki. Na groblach między nimi zbudowano cztery młyny z francuskimi pytlami. Miejscowy browar wyrabiał znakomite piwo dubletowe. Gloger podkreśla, ze Opacki był pierwszym w okolicy, który prostował drogi i obsadzał je topolami. Dokonał też zmian w zabudowie folwarcznej. Miała ona kształt dwóch oddzielnych czworoboków: jeden stanowiły stodoły z piętrowym spichrzem, drugi stajnie i obory zwane holendemią, od rasy krów, z którymi krzyżowano krajowe bydło. W ogrodzie, który był najpiękniejszy w okolicy, rosły drzewa owocowe, wytyczono dwie grabowe aleje, między którymi miał w przyszłości stanąć dwór. Nawał pracy uniemożliwił realizację tego planu. Opacki poprzestał na wybudowaniu dwóch oficyn, w których zamieszkał. Planował założyć też osadę rękodzielniczą i wybudował w tym celu piętrowy zajazd i kilka domów przy rynku. W 1782 roku uzyskał od króla przywilej na targi w Mężeninie. Opacki był pierwszym, który zaprowadził reformy dotyczące handlu zbożem. Z kupcami pruskimi lub ich agentami zawierał pisemne umowy na wielkie dostawy zboża. Sam jednak nie był w stanie ich realizować, dlatego stowarzyszał się z wdową po hetmanie Branickim, Andrzej ową Mokronowską lub z sąsiadami, zarówno cząstkową szlachta, jak i z włościanami. Znając ceny i miary, wyzwoleni byli od małomiasteczkowego żydowskiego monopolu. Nigdy nie korzystał z faktorów i pośredników. Opacki miał na Narwi własną flotę złożoną ze szkut, łyżew i dubasów. Statki budowane były z mężenińskiego drewna przez wyszkolonego cieślę. Pszenicę i żyto wysyłano do Gdańska, owies i jęczmień do Warszawy. Do Królewca przewożono wynajętymi pod- wodami owies. Rocznie Opacki sprzedawał po 7 tysięcy korców żyta (1 korzec = ok. 98 kg lub 120 L), 1400 jęczmienia oraz owies, w sumie kilkanaście tysięcy (Gloger 1875: 70-71; Gloger 1877: 6-7).
Z powyższego widać, że Opacki należał do przodujących gospodarzy i na pewno był wzorem dla sąsiadów. Potrafił jednak być twardy i bezwzględny, o czym może świadczyć poniższe wydarzenie. W styczniu 1788 roku nasłał na grunta szlachty Ożarowskich uzbrojonych ludzi, którzy dla zdobycia kilku stogów siana dokonali zabójstwa pięciu osób, w tym trzech Ożarowskich. W kwietniu 1788 roku do Rady Nieustającej wpłynął memoriał Józefa Ożarowskiego oznaczony adnotacją periculum in mora („niebezpieczeństwo w zwłoce” – przyp.
J. R.). Opisane w nim zostały podane wyżej wydarzenia. Pozwany wcześniej do sądu Opacki zaczął czynić różne „wybiegi i zwłoki”. Rada poleciła sądowi grodzkiemu w Zambrowie „iżby te sprawę kryminalną jak najprędzej rozsądził” (Czaja 1988: 244). Nie znamy zakończenia tej sprawy, ale na pewno nie wpłynęło to na losy i fortunę Opackiego.
Na co dzień Opacki był człowiekiem miłym i wesołym, umiejącym zachować się wszędzie. Obok wysokiej elegancji posiadał także śmieszności i narowy epoki: nie brzydził się cudzoziemszczyzną i był bałamutem. Lubił muzykę i grywał na teorbanie. Cenił wysoko swój czas, ale doceniał i sąsiedzką przysługę (Gloger 1875: 71). Satyryczny obraz Opackiego przedstawił żyjący w XVIII w. podlaski satyryk, franciszkanin z Drohiczyna Karol Żera (O Panu Opackim i Pani Szambelanowej): „Dziwna rzecz, że białogłowy w panu Opackim gustują, wąsów bowiem nie nosi, zawsze wygolony, podobien jest babie, a włosy rad mąka posypuje”. Czytamy dalej o afekcie kasztelana do najpiękniejszej na Podlasiu żonie szambelana z Ciechanowca Antoniego Szczuki, Katarzynie. Szczuka był dużo starszy od żony i bardzo zazdrosny, toteż Opacki odwiedzał ją pod nieobecność męża, który wyjeżdżał do majątków w Kotowie i Srebrowie koło Wizny. Gdy pani szambelanowa pewnej zimy wybrała się do Kotowa, Opacki popędził za nią. niby „przypadkowo” spotkał i przesiadł się do jej sań, by „ucałować rączki” Działo się to na zamarzniętej Narwi, cienki lód pękł, sanie wpadły do wody. Wyratowali ich słudzy i chłopi, ale nazajutrz o tym wiedziała i zaśmiewała się cała ziemia łomżyńska. Ta zimna kąpiel wybiła Opackiemu z głowy amory. W dalsze części swojej opowieści Żera ukazuje Opackiego jako człowieka, który jest najlepszym opiekunem i drugim ojcem dworzan. Zaleca im oszczędności i rachunek według maksym: „Kto żyje bez rachunku, umiera bez pogrzebu. Kto nie szanuje grosza, nie wart szeląga” (Gloger 1910: 75-80).
Opacki zawarł 5 czerwca 1774 roku w kościele pw. Św. Krzyża w Warszawie związek małżeński z Maryanną Saryusz-Gomolińską h. Jelita (ok. 1750 — 2— kwiecień 1800), córką podkomorzego łęczyckiego Karola i Heleny z Pokrzywnickich. Jedynym ich dzieckiem była córka Agnieszka Helena Konstancja (1777- 1863). Dzięki ojcu (matka cierpiała na chorobę psychiczną) odebrała staranne wykształcenie. Młoda kasztelanka poznała historię, ustawy Rzeczpospolitej, łacinę, matematykę, astronomię i historię naturalną. Biegle mówiła po francusku angielsku, niemiecku i włosku, grała na instrumentach muzycznych (klawikorć teorban, szpinet, harfa). Dnia 15 lutego 1797 poślubiła (jej wiano oceniane by: na 4 min złp) Rajmunda Rembielińskiego, z którym rozwiodła się po dwudzies:. latach. Powodem rozwodu był brak potomstwa. Rajmund objął w posiadar. : m.in. dobra Krośniewice. Wkrótce poślubiła Józefa Bechon. Po jej śmierci wie’. .- majątek Opackich przeszedł w ręce Rembielińskich (Ramotowski 2010: 34 36-37).
Chryzanty Opacki zmarł 11 lutego 1806 roku w Warszawie, dokąd udał się na leczenie. Zgodnie ze swoją wolą pochowany został w krypcie kościoła w Rutkach, którego był kolatorem (APŁ 1806: akt zgonu 728). Był kawalerem Orderu Św. Stanisława i Orderu Orła Białego. W 1797 roku otrzymał od króla Fryderyka Wilhelma II dziedziczny tytuł hrabiego, chociaż już w 1778 roku podpisywał się jako „hrabia z Mińska Opacki” (Leitgeber 1993: 109).

Bibliografia:

Źródła archiwalne:

APŁ (Archiwum Państwowe w Białymstoku Oddział w Łomży)

– Akta metrykalne parafii Rutki.

Źródła drukowane:

Akty powstania Kościuszki, 1918, t. I-II, wyd. S. Askenazy, W. Dzwonkowski, Kraków.

Akty powstania Kościuszki, 1955, t. III, wyd. W. Dzwonkowski, E. Kipa, R. Marciniak, Wrocław-Kraków.

Diariusz sejmu walnego ordynaryjnego pod związkiem konfederacji generalnej O. N. w Warszawie rozpoczętego r. p. 1788, b. r., Warszawa, 1.1, cz. 1.

„Gazeta Rządowa” 1794.

Opracowania:

Anusik Z., Stroynowski A., 1988-1989, Rembieliński Stanisław, [w:] Polski Słownik Biograficzny, Wrocław, t. XXXI, s. 85-87.

Babowicz E., 1996, Zagadki Sejmu Czteroletniego, Warszawa.

Bauer K., 1981, Wojska koronne powstania kościuszkowskiego, Warszawa.

Brodzicki Cz., 2000, Wizna w latach 1529-2000, Warszawa.

Czaja A., 1988, Między tronem, buławą a dworem petersburskim. Z dziejów Rady Nieustającej 1786-1789, Warszawa.

Gloger Z., 1875, Chryzanty Opacki, „Tygodnik Ilustrowany”, nr 370, Warszawa.

Gloger Z., 1877, Antoni Tyzenhaus podskarbi nadworny litewski 1733-1785, „Kwartalnik Kłosów, pismo naukowe i literackie”, Warszawa.

Gloger Z., 1910, Ze starych szpargałów ś. p. Karola Żery. Fraszki i opowiadania wypisał Zygmunt Gloger, Warszawa.

Góralski Z., 1983, Urzędy i godności w dawnej Polsce, Warszawa.

Herbst S., 1983, Z dziejów wojskowych powstania kościuszkowskiego 1794 roku, Warszawa.

Keckowa A., 1989, Opacki Olbracht (Wojciech), [w:] Polski Słownik Biograficzny, Wrocław, t. XXIV, z. 100.

Kowecki J., 1963, Pospolite ruszenie w dawnej Polsce, Warszawa.

Krakowski B., 1968, Oratorstwo polityczne na forum Sejmu Czteroletniego. Rekonesans, Gdańsk.

Leitgeber S., 1993, Nowy Almanach Błękitny, Poznań-Warszawa.

Magier A., 1963, Estetyka miasta stołecznego Warszawy, Wrocław-Warszawa- Kraków.

Michalski J., 1960, Sejmiki poselskie 1788 roku, „Przegląd Historyczny”, Warszawa.

Orgelbrand S., 1900, Encyklopedia powszechna, t. VIII, Warszawa.

Ramotowski J., 2010, Ostatnia kasztelanka wiska, „Wiadomości Łomżyńskie”, nr 23, Łomża.

Rostworowski E., 1957, Sprawa aukcji wojska na tle sytuacji politycznej przez Sejmem Czteroletnim, Warszawa.

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, 1883. 1885, red: F. Sulimierski, B. Chlebowski, W. Walewski, t. IV, VI, Warszawa

Studniarek A., 2013, Kościoły i cmentarze gminy Trzcianne, http//www.monk:com.pl/historia/trzc.cmen/index.html, (dostęp 20.11.2013 r.).

Wereszycka H., 1989, Gabriel Rafał Chryzanty Opacki, [w:] Polski Słownik Biograficzny, Wrocław, t. XXIV, z. 100.

Zawadzki J. M., 2009, Franciszek Tegazzo (1829-1879). Malarz niespełnione ilustrator z konieczności, Warszawa.

Żychliński T., 1890, Złota księga szlachty polskiej, Poznań, t. III.

Przypisy:
1 W wykazie urzędników ziemskich i grodzkich Cz. Brodzicki wśród chorążych wiskich nie wy mienia Chryzantego Opackiego. Według niego urząd ten po Stanisławie Opackim pełnił Stanisław Rembieliński, a następnie Wacław Wilczewski (Brodzicki 2000: 169n).

2Cz. Brodzicki podaje datę objęcia kasztelami 8 luty 1790 roku (Brodzicki 2000: 169m.

3Instygator przypominał w pewnym sensie współczesnego prokuratora, ale pełnił ponadi; : funkcji policyjnych. Reprezentował przed sądem interesy polityczne i ekonomiczne królu którego był mianowany (Góralski 1983: 86).

4 Kantonistą nazywano kandydata przeznaczonego do służby wojskowej, wybieranego jako rekruta z pewnego okręgu czyli kantonu (Orgelbrand 1900 , t. VIII:86)

Kościół parafialny w Rutkach Kossakach

Kościół parafialny w Rutkach Kossakach

Kościół parafialny w Giełczynie

Kościół parafialny w Giełczynie

Akt chrztu Opackiego

Akt chrztu Opackiego ( źródło APŁ)

Akt zgonu Opackiego ( źródło APŁ)

Akt zgonu Opackiego ( źródło APŁ)

Autor. Jerzy Ramotowski – Łomżyńskie Towarzystwo Naukowe im. Wagów.

STUDIA ŁOMŻYŃSKIE
tom XXV, Łomża 2015

Pisownia oryginalna.

917 Ogólnie 1 Dziś
  
 

3 Komentarzy

  1. 17 lipca 2016  20:51 przez Christo Odpowiedz

    Jego życie i osobowość. Miał dwie żony.
    Nie był ostatnim Kasztelanem Wiskim, lecz zrezygnował (czyżby przez tchórzostwo) przed III rozbiorem
    i przekazał innemu osobowi w pełnieniu obowiązków.
    Negatywna postać wśród szlachty Wiskiej ale prawdziwy hulaka.
    Był nielubiany przez miejscowych.

  2. Henryk Sierzputowski
    20 lipca 2016  23:23 przez Henryk Sierzputowski Odpowiedz

    Jak pisałem Panu w naszej korespondencji rozmawiałem z autorem i przeczytałem artykuł Glogera w Tygodniku Ilustrowanym o życiu Opackiego i nie znalazłem żadnej z informacji, które Pan napisał w komentarzu. Wobec Pana odmowy uzupełnienia komentarza wiarygodnymi źródłami podane wyżej informacje możemy uznać jedynie jako Pan prywatne zdanie.

  3. 16 sierpnia 2016  21:40 przez Christo Odpowiedz

    Niebawem Panu odpiszę i wtedy wyjdzie na jaw.

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.