Czarne lata na łomżyńskiej ziemi. Rozdział IV. 1.

A n e k s.

Jak już pisałem w rozdziale pierwszym („Źródła informacji”), przystępując do pracy, na podstawie różnych materiałów, ułożyłem listę miejsc i ofiar masowych zbrodni hitlerowskich popełnionych na Ziemi Łomżyńskiej. Za zbrodnię masową przyjąłem egzekucję, w której zginęło co najmniej 10 osób. Każda z takich egzekucji, umieszczonych na mojej liście miała potwierdzenie w Rejestrze.
W trakcie pracy, weryfikując różne dane, tak na podstawie ankiet własnych, jak i innych dokumentów, stwierdziłem, że nie wszystkie dotychczasowe informacje są zgodne z prawdą. Nie zgadzają się albo ilości ofiar (są niekiedy niższe niż 10 osób i przez to nie można ich zaliczyć do kategorii „zbrodnia masowa”), albo też przyczyny śmierci były inne lub wręcz egzekucja jakaś nie miała miejsca. Ponieważ jednak informacje takie znajdują się w różnych publikacjach, a jednocześnie moi informatorzy włożyli wiele wysiłku, aby udokumentować badane przez siebie fakty, postanowiłem pracę poszerzyć o niniejszy rozdział. Omawiam tu te przypadki, które nie mogły znaleźć się w poprzednich rozdziałach i prostuję jednocześnie błędne informacje, jakie niekiedy rozpowszechniano przez ponad 50 lat.

Bzury gm. Szczuczyn
rok 1941

Rejestr na str. 25 podaje, że hitlerowcy zamordowali ok. 30 osób, w tym 17 Żydów za to, że wieś nie dostarczyła narzuconego kontyngentu. Podaje również, że ustalono tylko 7 ofiar:

1. Bagiński Jan
2. Bendzio Józef
3. Drabiński Kazimierz
4. Kadłubowski Antoni
5. Perzanowski Stanisław
6. Sadowski Witold
7. Żukowski Feliks

Ksiądz Prałat Mieczysław Olszewski, proboszcz parafii w Szczuczynie, przeprowadził rozmowy ze starszymi ludźmi żyjącymi w Bzurach i pamiętającymi lata okupacji, z których wynika, że o żadnej zbiorowej mogile w okolicach Bzur, pochodzącej z roku 1941 lub 1943 nie słyszano. Trzy osoby (Nr 1, 3 i 5 na liście) są osobami nieznanymi na terenie Bzur. Natomiast pozostałe osoby wymienione na liście zginęły w roku 1947 zabite przez „leśnych”
Ponieważ umieszczanie w Rejestrze osób, które zginęły po zakończeniu działań wojennych miało już miejsce, ten przypadek nie budzi wątpliwości. Z tego powodu, jak i z uwagi na fakt, że łączna ilość ofiar nie osiąga 10 osób – informacja znalazła się w tym rozdziale.

Źródła:

1. Rejestr str. 25
2. DW-46 – ankieta własna zweryfikowana przez ks. proboszcza Rzym. Kat. parafii w Szczuczynie – treść podana wyżej.

Ciarki Pałatki gm. Ciechanowiec

Czerwiec 1943 roku

Miejscowość „Ciarki Pałatki” nie istnieje. Egzekucje odbywały się w lasach w okolicach Ciechanowca: w miejscu zwanym „Ciarki”1 i w uroczysku nazwanym „Pałatki”.2
Rejestr podaje, że 28 lipca 1943 roku żandarmi zamordowali w lesie 12 wymienionych z imienia i nazwiska osób. Natomiast ankieta Sądu Grodzkiego za czas egzekucji podaje czerwiec 1943 roku, nie precyzując konkretnego dnia. Podaje też tylko 8 ofiar. Jak pisałem wyżej, bardziej wiarygodna jest ankieta. Ją też przyjąłem tu za podstawę. Ponieważ wiarygodną liczbą ofiar jest 8, z tego powodu egzekucja nie została zakwalifikowana do zbrodni masowych. Na uroczysku „Pałatki” zginęli mieszkańcy Ciechanowca:

1. Janicki Jan, lat 28 – nauczyciel
2. Korycka Jadwiga, lat 18 – kancelistka
3. Miskowicz Maria, lat 18 – kancelistka
4. Wolter Aleksander, lat 50 – mierniczy
5. Wolter Jadwiga, lat 40 – żona Aleksandra
6. Wolter Danuta, lat 18 – córka Aleksandra i Jadwigi
7. Wolter Zbigniew, lat 20 – syn j. w.
8. Wolter Ryszard, lat 22 – syn j. w.

Ofiary pierwotnie pochowane na miejscu egzekucji, po wkroczeniu wojsk sowieckich przeniesione zostały na cmentarz parafialny.
Rejestr, nie podając Zbigniewa Woltera, podaje dodatkowo:
9. Konobrodzka Antonina, lat 45 – rolniczka
10. Moczulska Wiktoria, lat 50
11. Moczulska Maria, lat 20-córka
12. Rutkowski Henryk, lat 21

Uwaga: Osoby wymienione pod poz. 10 i 11 (Moczulskie – matka i córka) są wymienione w
ankiecie Sądu Grodzkiego jako ofiary stracone w Ciechanowcu (Rozdział II „Ciechanowiec – 1942-1944”)
Wobec stanowiska Muzeum w Ciechanowcu (zob. przyp. do rozdziału II – „Ciechanowiec”) dane nie zweryfikowane.

Źródła:

1. Rejestr str. 25 i 103
2. Ankieta Sądu Grodzkiego – AGKBZpNP sygn. ASG t. l str. 123-123v:

  1. Data i miejsce egzekucji – czerwiec 1943, uroczysko Pałatki
  2. Rodzaj egzekucji – przez rozstrzelanie
  3. Dane dotyczące zamordowanych – Polacy, obywatele Państwa Polskiego 8 osób przewieziono z aresztu Schutzpolizei w Ciechanowcu (lista podana w tekście – przyp. JS)
  4. Przyczyna egzekucji i wykonawcy – za stawianie oporu polskiego – żandarmi, szef żandarmerii Jóźwiak
  5. Gdzie pochowano zwłoki – w ogólnym grobie na uroczysku „Pałatki”. Wspólny grób 8 x 2 m. Ekshumację przeprowadziły wojskowe władze sowieckie. Zwłoki przeniesiono na cmentarz parafialny.

Podpisał 29. IX. 1945 r. burmistrz Ciechanowca – Wojciech Woźniacki

Czyżew Złote Jabłko gm. Czyżew

Rejestr podaje, że 16 sierpnia 1944 roku, w Czyżewie Złotym Jabłku zostały rozstrzelane dwie rodziny – łącznie 15 osób, oraz dwóch nieznanych mężczyzn. Na ankietę odpowiedział proboszcz parafii w Czyżewie, ks. prałat Marian Filipkowski. Z pisma wynika, że parafianie czyżewscy o egzekucji na Złotym Jabłku nic nie wiedzą i sądzą, że takiej egzekucji nie było. Prawdopodobnie chodzi tu o egzekucję przeprowadzoną w Gołyniu.

Źródła:

1. Rejestr str. 40
2. Pismo ks. prałata Mariana Filipkowskiego, proboszcza parafii w Czyżewie – DW-52. Treść pisma wykorzystano w tekście.

Dąbrowa Kościelna gm. Szepietowo-Stacja

Rejestr na str. 41 podaje lakoniczną informację, że: „1941 – 1944 hitlerowcy zamordowali 15 osób”. Podobna informacja o 15 osobach rozstrzelanych w 1941 roku podana jest w tymże Rejestrze pod poz. „Dąbrówka Kościelna”. Ponieważ ani gmina nie potwierdziła informacji o zbrodni w Dąbrowie, ani też nie natrafiłem na żadne dokumenty, które mówiłyby o takiej egzekucji, należy domniemywać, że nastąpiło tu pomylenie nazw wsi. Powtórzono prawdopodobnie dwukrotnie tę samą informację, przypisując Dąbrowie zbrodnię popełnioną w Dąbrówce.

Źródło:

  1. Rejestr str. 41 i 44

Jeziorko gm. Piątnica

Zagadkowe, a zarazem tragiczne były losy grobu, w którym spoczywają więźniowie polityczni (grób Nr 2). Jak podałem w rozdziale II, listy straconych w Jeziorku zostały ustalone już w 1943 roku przez władze Państwa Podziemnego i przesłane do Rządu w Londynie. Kopie depesz znajdowały się w archiwum KC PZPR. Czy było to celowe, czy może zupełnie przypadkowe, ale listy te były zupełnie nie znane i listę ofiar egzekucji dokonanej nocą w Jeziorku z 29 na 30 czerwca 1943 roku, jako pierwszy, odkryłem w Archiwum Akt Nowych (sygn. 202/III-120 s. 10) dopiero wiosną 1994 roku. Wobec faktu, że nikt o niej nigdy dotąd nie pisał, miałem nawet wątpliwości, czy nie zawiera nazwisk fikcyjnych. Ale odszukanie w Urzędzie Stanu Cywilnego w Łomży dwóch aktów zgonu z tej właśnie listy, podających zgodne daty śmierci, oraz ustalenie na ich podstawie, że nie byli to mieszkańcy Łomży, lecz jej okolic, utwierdziło mnie tak co do prawdziwości samej listy, jak również tego, że tylko dwa akty zgonu mogłem odszukać w Łomży. Nie wykluczone, że inne znajdują się w miejscach zamieszkania pozostałych ofiar. (Możliwość taką potwierdza umieszczenie w 2010 roku na grobie tabliczki z dwoma dodatkowymi nazwiskami – por. rozdział II – Jeziorko)
Jak pisałem w rozdziale III, na przełomie lat 60-tych i 70-tych, na grobach w Jeziorku pojawiły się lastrykowe tablice, niektóre z nazwiskami.
Tablica na grobie ofiar z 15 lipca 1943 roku podawała prawdziwe nazwiska, co prawda z błędami pisowni (Smuźyński zamiast Smurzyński) lub też zupełnie zmieniała osoby podając np. Tyszko Januszek i Tyszko Jędruś, zamiast Tyszka Jerzy-Zbigniew i Tyszka Andrzej -Janusz, ale w zasadzie tablica ta nie zmieniała ani samego faktu zbrodni, ani ilości ofiar. Nieścisłości można złożyć na karb słabej znajomości dokumentów przez osoby ustalające napis.
Inaczej miała się sprawa z tablicą na grobie więźniów politycznych. Umieszczona tam tablica głosiła:
„Miejsce uświęcone męczeńską krwią Polaków zamordowanych przez hitlerowców 1941 – 1945 . Zginęli:

Aroch Stefan
Bajkowski Stanisław
Cieśluk Wacław
Czarnecki Antoni
Domański Marian
Dziekoński Jan
Gregorek Władysław
Kalinowski Adam
Kijek Stanisław
Modzelewski Aleksander
Ponichowska Kazimiera
Piotrowski Julian
Proczek Władysław
Szyszkowski Aleksander
Szyszkowski Władysław
Szuba Jan
Turolski Tomasz
Wnorowski Wacław
Zwierzyński Julian
Żeligowski Fredek

Cześć ich pamięci”

Tablica ta była o tyle zagadkowa, że podając daty 1941-1945, nie zgadzała się już z napisem na obelisku, na którym wyryto lata 1943 – 1944. O ile można było zgodzić się z tymi ostatnimi, o tyle rok 1941 był już nierealny (piszę o tym wyżej w rozdziale II), a tym bardziej 1945. W tym czasie Łomża była już od września 1944 roku wolna i nie istniało więzienie, z którego hitlerowcy mieli rzekomo przewozić skazańców do Jeziorka. Poza tym, o niektórych wymienionych na tablicy osobach było powszechnie wiadome w Łomży, że nigdy nie zginęły w Jeziorku.
Poszukując rozwiązania zagadki i autorów tablicy, jeszcze raz przejrzałem wszystkie możliwe dokumenty. Żaden nie dawał odpowiedzi, skąd wzięło się te 20 nazwisk. Nikt nie umiał nic powiedzieć ani o ofiarach, ani o autorach listy.
Jak zwykle w takich sprawach pomógł mi przypadek: Poszukując zupełnie innych dokumentów w Archiwum Państwowym w Łomży, trafiłem na kopię pisma Zarządu Powiatowego ZBoWiD z dnia 22. XII. 1970 r. adresowanego do Okręgu ZboWiD w Białymstoku, a w nim m inn. taki fragment: „… Ustalono tylko nazwiska 20 osób rozstrzelanych w lipcu 1941 r w lesie jeziorkowskim. Byli to mieszkańcy Łomży, wśród nich członkowie AK, oraz byli członkowie KPP i lewicy…” i tu wymieniona jest cała lista nazwisk umieszczona w nieco innej kolejności na zagadkowej tablicy w Jeziorku. 1

W ten sposób odkryłem autorów tablicy. Wiedząc, gdzie i kiedy rozstrzeliwano byłych członków KPP i lewicy, bardzo łatwo już ustaliłem, że:
Gregorek Stanislaw ( a nie jak mylnie podała lista, Władysław)2
Szyszkowski Aleksander
Szyszkowski Wladyslaw
Wnorowski Wacław
Żeligowski Fredek (tak prawdopodobnie przekręcono nazwisko Alfreda Szeligowskiego) – zginęli istotnie w lecie 1941 roku, ale nie w Jeziorku, a w Giełczynie (por. rozdział II – „Giełczyn”)
Domański Marian, urodzony 27 grudnia 1909 r. w Jeziorku, syn Jana i Józefy z Iwanickich, zmarł 27 czerwca 1941 roku w Łomży – akt zgonu USC Łomża Nr 270/703. Dodatkowo potwierdza to Rejestr na str. 123, oraz wydana w 1994 roku książka „380 lat Szkoły Średniej Ogólnokształcącej w Łomży 1614 – 1994” na str. 456, podając, że Marian Domański był działaczem oświatowym w okresie „Zachodniej Białorusi”.
Czarnecki Antoni, urodzony 14 stycznia 1901 roku w Szczuczynie, syn Antoniego i Anny, zginął 14 sierpnia 1941 roku z Starej Łomży – akt zgonu USC Łomża Nr 185/52 3
Zwierzyński Julian, urodzony 28 lipca 1913 roku w Łomży, syn Juliana i Aleksandry, zginął 31 października 1944 roku w okolicach Warszawy – akt zgonu USC Łomża Nr 187/47 3
Bajkowski Stanisław, urodzony 20 czerwca 1903 roku w Ciemiance, syn Władysława i Józefy. ostatnio zamieszkały w Łomży – akt zgonu USC Łomża Nr 21/49 3 i
Modzelewski Aleksander. Urodzony 21 września 1896 roku w Zacieczkach, syn Antoniego i Anny, ostatnio zamieszkały w Łomży – akt zgonu USC Łomża Nr 240/48 3

obaj zginęli w nieznanym miejscu w tym samym dniu 9 maja 1946 roku.
Proczek Ignacy (a nie Władysław, jak podaje lista ZBoWiD)2, urodzony 30 listopada 1899 r. w Ostrołęce, syn Otokara i Heleny z domu Świgońskiej, ostatnio zamieszkały w Łomży zmarł (zginął ?) 10 maja 1946 r., również w nieznanym miejscu – akt zgonu USC Łomża Nr 36/49.3
Taka jest udokumentowana prawda o śmierci niektórych ludzi, których nazwiska wymieniono na tablicy umieszczonej na grobie więźniów politycznych rozstrzelanych w nocy z 29 na 30 czerwca 1943 r. w Jeziorku.

Jeziorko nigdy nie miało szczęścia do rzetelnej informacji. Poza podanymi wyżej przekłamaniami i błędami, podczas przeprowadzonych w 1993 r. „prac konserwatorskich” postarano się o dalsze zafałszowanie historii Lasu Jeziorkowskiego:
1. Nie zatroszczono się o wiarygodną dokumentację zbrodni popełnionych w tym lesie, a co za tym idzie, nie zmieniono nagrobka i napisów na grobie Nr 2.
2. Pod płytą z nazwiskami ofiar egzekucji z 15 lipca 1943 roku, na której mimo wyraźnego mojego wyjaśnienia skierowanego do Urzędu Gminy w Piątnicy listem poleconym z 10. XI. 1992 r., nie poprawiono żadnego błędu w pisowni, umieszczono dodatkową tablicę z napisem:
„W odwecie za działalność ruchu oporu hitlerowcy aresztowali 15. VII. 1943 roku szereg rodzin inteligencji łomżyńskiej. Aresztowanych wywieźli do lasu w pobliżu wsi Jeziorko, zmusili ich do wykopania rowu, a następnie rozstrzelali.” – Jak pisałem już wyżej, jest to jedna z „upiększonych” bajek o Jeziorku. W rozdziale II udokumentowałem przebieg tej egzekucji.

3. Drugą tablicę umieszczono obok krzyża ołtarza polowego. Głosi ona: „W tym lesie hitlerowcy dokonywali masowych egzekucji na ludności cywilnej. W latach 1941 -1945 rozstrzeliwano tu członków ruchu oporu i więźniów z Łomży. 15 lipca 1943 roku hitlerowcy stracili 50 osób ze środowiska łomżyńskiej inteligencji. W tym samym roku zamordowali 130 osób – mieszkańców z Domu Starców w Łomży i Polaków ze wsi Przytuły”.
Co do dat 1941 – 1945 ustosunkowałem się już wyżej. Zaskoczyła mnie natomiast informacja o 130 osobach. Pomijając już nierzetelność samej informacji o egzekucji (odbyła się w 1942 a nie w 1943 r.) i fakt, że starcy pochodzili głównie z domu nie w Łomży, a w Pieńkach Borowych, co udowodniono dokumentami i napisem na pomniku, zwróciłem się do Urzędu Gminy w Przytułach z zapytaniem, kiedy miała miejsce egzekucja obejmująca co najmniej 35 osób (według ówczesnych dokumentów – por. rozdz. II – starców zginęło 95 osób). Po dwukrotnej wymianie korespondencji otrzymałem odpowiedź, że wśród straconych w Jeziorku więźniów politycznych nie ma żadnego byłego mieszkańca Przytuł.4 Pytanie, dlaczego autorzy tablicy „uhonorowali” właśnie tę wieś, pozostanie już pewno ich tajemnicą.
4. Dokonując renowacji gabloty z wykopanymi przeze mnie w 1945 roku butami, na eksponowanym miejscu umieszczono okazałych rozmiarów drewniany sabot, którego ani nie wykopano z grobów w Jeziorku, ani przedtem nikt w gablocie nie widział. Dokumentuje to fotografia zrobiona w latach 70-tych przez KW MO w Łomży na zlecenie GKBZHwP, a znajdująca się w Archiwum GKBZpNP pod sygnaturą W-794 s. 26. (Sabot ten usunięto dopiero po mojej stanowczej interwencji)

Tak to przy okazji różnych prac konserwatorskich „poprawiano historię” w lesie jeziorkowskim.

Sprawa doczekała się ostatecznego finału dopiero w 2005 roku:
27 marca 2003 roku Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku wznowiła, zawieszone w 1974 roku, śledztwo w sprawie masowych zabójstw w latach 1941-1944 obywateli polskich przez funkcjonariuszy władz hitlerowskich w pobliżu wsi Jeziorko.
Prawomocne postanowienie tej Komisji, wydane, w dniu 12 września 2005 roku – sygn. akt S 92/04/Zn, z wyjątkiem tylko jednego nazwiska całkowicie zgodne z treścią mojej książki, uwierzytelniając ostatecznie zarówno przebieg zbrodni jak i listy ofiar, zakończyło sprawę. Różnica polega jedynie na tym, że, zdaniem prokuratora IPN w Białymstoku, w dniu 15 lipca 1943 roku, oprócz osób wymienionych w rozdziale II pierwszego wydania mojej książki, śmierć poniosło także dwóch (bliżej nieznanych) członków rodziny Mogielnickich. Ponieważ postanowienie białostockiego IPN było ostateczne i prawomocne, do listy ofiar tej egzekucji, w II rozdziale tego wznowienia dopisałem: Dwie NN osoby z rodziny Mogielnickich.
Decyzja IPN pozwalała na dokonanie zmian i ostateczne utrwalenie prawdziwej historii na leśnym cmentarzu. Należało zatem wykonać odpowiednie prace, które, wymagały, oprócz przygotowania koniecznych projektów i wyszukania wykonawców, sporych nakładów finansowych. W związku z tym zwróciłem się do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie z prośbą o objęcie opieką leśnego cmentarza i pomoc w sfinansowaniu koniecznych prac.
Na wniosek Pana Ministra Andrzeja Przewoźnika, Podlaski Urząd Wojewódzki w Białymstoku, wprowadził do swojego planu na rok 2006 (zapewniając na to odpowiednie fundusze) remont cmentarza, a rola organizatora i zleceniodawcy koniecznych prac, zgodnie z kompetencjami, przypadła Urzędowi Gminy w Piątnicy.
Wykonane latem 2006 roku, pod kierownictwem i przy ogromnym osobistym zaangażowaniu Wójta Piątnicy, Pana Edwarda Łady prace, uwzględniające ustalenia białostockiego IPN, nadały cmentarzowi na leśnej polanie należny, zgodny z prawdą historyczną, wygląd:
Obok krzyża ustawiono nową tablicę informacyjną, a z grobu więźniów politycznych usunięto obelisk upamiętniający fikcyjne ofiary zastępując go krzyżem, takim samym jakie znajdują się na pozostałych grobach

Na wszystkich trzech grobach położono nowe tablice z wyrytymi imionami i nazwiskami ofiar.

103. Grób więźniów politycznych z nowym,
ustawionym w 2006 roku, krzyżem i tablicą
wymieniającą wszystkie ofiary zgodnie z prawda historyczną

Odnowiono także gablotę z butami, oraz wytyczono, utwardzone żwirem, alejki prowadzące od polany do poszczególnych grobów.

Odrestaurowany cmentarz, ustanowiony przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Miejscem Pamięci Narodowej, poświęcił podczas uroczystej mszy św. w dniu 14 czerwca 2007 roku, ksiądz prałat Ludwik Brzostowski, wikariusz biskupi z Łomży

Źródła:

  1. Pismo ZBoWiD w Łomży do Zarządu Okręgu w Białymstoku z dnia 22. XII. 1970 roku na 5 stronach, oprócz fragmentu zacytowanego wyżej, omawia historię więzienia łomżyńskiego, podaje wypowiedzi więźniów na temat traktowania ich w łomżyńskim więzieniu przez Niemców oraz wymienia nazwiska i adresy osób, które przebywały w więzieniu łomżyńskim i są bezpośrednimi świadkami maltretowania więźniów przez okupantów. DW-3.
  2. Zeznania Ireny Borowskiej-Borow z dnia 10. X.1973 r. – AGKBZpNP sygn. W-681 str. 72: „… Poza moim mężem zostali wtedy zabrani… Gregorek Stanisław, oraz brat Buczkowskiej o nieznanym mnie nazwisku. Wszyscy oni łącznie z moim mężem zostali zamordowani. Gdzie ich zamordowano trudno mnie powiedzieć. Mówiono mnie, że w lesie Jeziorkowskim, ale mogło to być także w lesie Giełczyńskim. Na tablicy pamiątkowej (podkreślenie JS) w lesie Jeziorkowskim brak jest nazwiska mojego męża. Jest natomiast Gregorek Stanisław, któremu na tablicy zmieniono imię na Władysław, oraz Ignacy Proczek. Miał na imię Ignacy…”.( A więc nawet członkowie rodzin uznawali tablicę w Jeziorku za „pamiątkową” a nie nagrobną.- przyp.JS)
  3. Akty zgonów z USC w Łomży – DW 27-32

Pismo Urzędu Gminy w Przytułach z dnia 24. XI. 1994 r. – DW-21, podaje m.in.: „… informuję, że z dokumentów, które posiada Urząd Gminy nie wynika ilu ludzi z naszej gminy zginęło z ręki hitlerowców w lesie obok wsi Jeziorko. Z rozmów z osobami starszymi wynika, że mogli tam zginąć ludzie z naszego terenu przetrzymywani w więzieniach hitlerowskich w Łomży…” Po zapoznaniu się z przesłaną listą rozstrzelanych w Jeziorku więźniów z łomżyńskiego więzienia, wójt gminy Przytuły Pan Marek Niebrzydowski w piśmie z dnia 18.04.1995 r. (DW-69) podaje: „Urząd Gminy w Przytułach informuje iż w księgach zgonu w latach 1943-1976 w tutejszym Urzędzie Stanu Cywilnego nie figuruje żadna z osób z załączonego wykazu, oraz nikogo nie zidentyfikowano przez starszych mieszkańców gminy Przytuły.”

Jerzy Smurzyński


1876 Ogólnie 1 Dziś
  
 

2 Komentarzy

  1. 20 lipca 2012  22:13 przez Bzury Odpowiedz

    Z getta w Szczuczynie zostały wypożyczone przez właścicieli majątku w Bzurach  do prac w polu i ogrodzie 20 żydówek. Miały być odwiezione do getta, ale nigdy tam nie wróciły bo zostały zamordowane.

  2. maciek
    22 lipca 2012  0:13 przez maciek Odpowiedz

     


    IPN szuka świadków zabójstwa Żydówek we wsi Bzury w 1941 roku


    Instytut Pamięci Narodowej w Białymstoku szuka osób, posiadających informacje o ofiarach i okolicznościach zabójstwa 20 kobiet narodowości żydowskiej w 1941 roku w rejonie wsi Bzury w gminie Szczuczyn (Podlaskie) - poinformowano w opublikowanym w piątek komunikacie IPN.


    Więcej na temat:


    http://www.4lomza.pl/index.php?wiad=29333

    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/bialystok/ipn-szuka-swiadkow-zabojstwa-zydowek-we-wsi-bzury-,1,5194723,region-wiadomosc.html

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.