Dr Mieczysław Czarnecki lekarz – społecznik

Dr Mieczysław Czarnecki

lekarz – społecznik

Dr Mieczysław Czarnecki w okresie międzywojennym był najwybitniejszym działaczem nie tylko Polskiej Partii Socjalistycznej, ale i całej lewicy w Łomży i regionie. Na jego autorytet wpływała zarówno działalność polityczna, jak też — a może przede wszystkim — zawodowa i społeczna, w spółdzielczości i w samorządzie miejskim.

 Jak każdy rodowity łomżyniak był zakochany w swoim mieście, dla którego poświęcił swoje najlepsze lata. Dlatego Walny Zjazd Delegatów Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej 11 grudnia 1966 r. przyznał dr Mieczysławowi Czarneckiemu, jako „zasłużonemu działaczowi, wybitnemu lekarzowi społecznikowi, jednemu z najbardziej znanych w społeczeństwie miasta Łomży i okolic — serdecznie związanemu z tym miastem i Towarzystwem Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej” – godność członka honorowego.

Mieczysław Czarnecki przyszedł na świat 29 grudnia 1887 r. jako syn Wilhelma, łomżyńskiego telegrafisty i Marii z domu Pulst. Wkrótce rodzina przeniosła się do Grajewa, skąd mały Mietek, w wieku czterech lat, został przez babcię zabrany do rodzinnego miasta – Łomży. (Nie wykluczone, że wpłynęły na to warunki materialne – państwo Czarneccy mieli sześcioro dzieci – pięciu synów i córkę.) Początkowo uczył się prywatnie, następnie przez rok chodził do publicznej szkoły elementarnej i w wieku 11 lat zdał do klasy wstępnej gimnazjum łomżyńskiego. Mimo trudnej sytuacji finansowej, pracowity i zdolny Mieczysław przez cały czas doskonale radził sobie z nauką w gimnazjum.

 

Na przełomie XIX i XX wieku zaczął tworzyć się już w Łomży ruch polityczny. Jego powstanie poprzedziła akcja oświatowa, z którą młody Mieczysław zetknął się na początku swojej nauki gimnazjalnej. W klasie pierwszej czytał potajemnie „Polaka”, po roku był jego kolporterem, a w klasie III czytał także „Przegląd Wszechpolski”.

 Z czasem wśród młodzieży zaczęły kształtować się różne nurty polityczne. O ile starszym gimnazjalistom bliżej było do Narodowej Demokracji, o tyle młodsi chętnie sięgali po lektury socjalistyczne, uczyli się ekonomii politycznej, podejmowali dyskusje światopoglądowe. Rezultatem tego było założenie w 1903 roku koła Związku Młodzieży Socjalistycznej. Wśród założycieli – m.in. Władysława Czyżewskiego, Romana Jabłonowskiego, Stefana Piekarskiego, Stanisława Siennickiego i Witolda Suchodolskiego, był także uczeń klasy IV gimnazjum – Mieczysław Czarnecki.

Na początku 1905 roku Stefan Królikowski, „Ogrodniczek,” zawiązał w Łomży Polską Partię Socjalistyczną, do której wstąpili wszyscy członkowie łomżyńskiego kola ZMS. Wtedy też do PPS przeszedł, współpracujący z Mieczysławem Czarneckim, Władysław Świderski – przyszły burmistrz, a później prezydent Łomży. Obaj wkrótce zostali aktywnymi działaczami partii i członkami jej Organizacji Bojowej.

Mieczysław Czarnecki, wówczas już uczeń klasy VI, należał do ścisłego grona organizatorów strajku młodzieży gimnazjum męskiego, a także pomagał koleżankom z gimnazjum żeńskiego. (Przebieg tych strajków opisywaliśmy dokładnie w innych miejscach)

Po wydaleniu z gimnazjum poświęcił się całkowicie działalności politycznej. Pierwszy raz został, wraz z kolegami aresztowany za agitację wśród kolumny wojsk carskich maszerujących z Łomży do Czerwonego Boru. W kwietniu 1905 r. trójka gimnazjalistów: Mieczysław Czarnecki, Maurycy Maj-zel (Mayzl) i Henryk Supiński dopędziła na rowerach maszerujący oddział i rozdawała im antypaństwowe ulotki. Pochwyconych agitatorów przewieziono do Łomży i po przesłuchaniu, osadzono w Łomżyńskim więzieniu, skąd wyszli na wolność po kilku miesiącach.

Pobyt w więzieniu nie przestraszył Czarneckiego. Nie zważał na grożące niebezpieczeństwo i znowu jeździł w teren, organizował strajki robotników rolnych, z bronią w ręku uczestniczył w akcjach bojowych. Zatrzymany w kilka godzin po manifestacyjnym pogrzebie Henryka Supińskiego w sierpniu 1905 r. trafił ponownie na krótko za kraty łomżyńskiego więzienia. Po wyjściu na wolność nie zaprzestał działalności rewolucyjnej i śmiałych wystąpień przeciwko caratowi. W listopadzie 1905 r. kiedy chciał dać ulotkę carskiemu żołnierzowi, zwrócił na siebie uwagę policyjnego tajnego agenta. Tym razem udało mu się uciec, ale musiał ukrywać się i zrezygnować z dalszej otwartej walki.

W tej sytuacji, w styczniu 1906 roku, z tzw. „szyfkartą” ( biletem na statek transatlantycki) przez „zieloną granicę” przeszedł do pobliskich Prus Wschodnich, skąd popłynął do Ameryki. Tam, w Baltimore, pracował jako robotnik w fabryce wagonów, w dokach, a nawet zakładzie krawieckim. Ale nawet w Stanach nie zaprzestał działalności politycznej. W Baltimore należał do koła Związku Socjalistów Polskich i założył kilka oddziałów Amerykańskiej Federacji Pracy, skupiających polskich robotników.

Pobyt w Stanach traktował tylko jako krótki epizod swego życia. Od przyjazdu do USA zbierał pieniądze na powrót do Europy i w 1908 r. — przez Włochy, Szwajcarię i Wiedeń dotarł do Krakowa. Ponieważ w Łomży nie ukończył gimnazjum, w Krakowie najpierw zdał, jako ekstern, maturę, a następnie wstąpił na Wydział Lekarski Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Podczas studiów znowu podjął aktywną działalność polityczną. Działał w Stowarzyszeniu Akademickiej Młodzieży Socjalistycznej „Spójnia”. Był nawet przez pewien czas jej prezesem. Nawiązał też kontakty z PPS-Lewicą, a później Polską Partią Socjalno-Demokratyczną.

Był jednak w Krakowie, jako obywatel cesarstwa rosyjskiego obcokrajowcem, co z chwilą wybuchu wojny w 1914 roku, groziło mu deportacją. W tej sytuacji, mając już absolutorium ukończenia Wydziału Lekarskiego, przyjął propozycję służby jako lekarz w armii austriackiej. Został lekarzem I Korpusu Krakowskiego. W przerwach między walkami zdał wymagane egzaminy i w dniu 4 marca 1915 r. uzyskał tytuł doktora nauk lekarskich.

W połowie tegoż roku zwolnił się z wojska i jako lekarz cywilny, zgłosił do akcji zwalczania chorób zakaźnych ( tyfusu, cholery i Inn) rozprzestrzeniających się na terenach ówczesnej Galicji. Pracę tą zakończył w połowie 1917 roku, by po prawie jedenastu latach, powrócić do rodzinnej Łomży, w której akurat zabrakło w miejscowym szpitalu lekarza. I tak od lipca 1917 roku dr Mieczysław Czarnecki został ordynatorem oddziału wewnętrznego i dyrektorem szpitala św. Ducha w Łomży.

Ale, tak jak przed laty nie poprzestawał jedynie na nauce, tak i teraz – nie ograniczył się tylko do pracy zawodowej. Dzięki jego inicjatywie wznowiły swoją działalność takie zasłużone dla Łomży i regionu instytucje jak Klub Wioślarski i Towarzystwo Muzyczne „Lutnia”. Z mecenasem Lachowiczem utworzył komitet, którego celem było niesienie pomocy internowanym w Łomży, w wyniku „kryzysu przysięgowego”, legionistom. Komitet nie tylko gromadził żywność, ubrania i obuwie, ale także ułatwiał internowanym ucieczki zza drutów, oraz kontakty z ogniwami Polskiej Organizacji Wojskowej, której dr Czarnecki był również aktywnym członkiem.

Przygotowujące rozbrojenie Niemców i przejęcie po nich władzy w mieście, polskie organizacje podziemne, powołały w Łomży Komitet Obywatelski, do którego weszli tacy znani ówcześni działacze ruchu niepodległościowego jak S. Kurcyusz (jako przewodniczący), dr M. Czarnecki, F. Hryniewicz, S. Woyczyński, J. Sokolnicki i W. Świderski. W dniu 11 listopada 1918 roku Komitet Obywatelski, po pertraktacjach z gubernatorem Łomży, wymusił na nim zgodę na złożenie broni przez garnizon niemiecki i zaprzestanie walk. W wolnej już Łomży Komitet przekształcił się w Radę Miejską, której, po podaniu się do dymisji Stanislawa Kurcyusza, nowym przewodniczącym został dr Mieczysław Czarnecki.

22 grudnia 1918 roku, rozpoczął swój oficjalny żywot łomżyński 33-ci pułk piechoty, a już trzy miesiące później, przydział do niego, w stopniu porucznika-lekarza, dostał dr Czarnecki. Po służbie w etapach, na początku 1920 roku, doktor powrócił do Łomży gdzie został lekarzem w baonie zapasowym. Po wcieleniu baonu do pułku i awansie, w październiku 1920 r. do stopnia kapitana, został zastępcą, a od lipca 1921 r. naczelnym lekarzem łomżyńskiego 33 pp.

Potwierdzenie jego „kariery wojskowej” znajdujemy w „Spisie oficerów WP 1921” znajdującym się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Czytamy tam:

Czarnecki Mieczysław Tomasz dr (29 grudnia 1887) – kpt. lek.

Według oceny dowódcy pułku z końca 1921 r., … jako lekarz był bardzo dobrym fachowcem, o bogatym doświadczeniu, wysokim poczuciu honoru, taktowny w stosunku do kolegów i podwładnych, ale średnio obowiązkowy i o niedostatecznej znajomości regulaminów…. (Jak widać kariera wojskowa nie była tym, co mogłoby pasjonować doktora Czarneckiego…)

W maju 1922 r. kpt. lek. Czarnecki został zwolniony do rezerwy i objął ponownie stanowisko dyrektora szpitala św. Ducha. ( Stanowisko to sprawował do 1924 roku, kiedy to objął funkcję naczelnego lekarza, organizowanej w końcu 1924 r., Kasy Chorych.)

Po przejściu do cywila doktor Czarnecki powrócił do dawnej działalności społecznej i politycznej. W wyborach do Sejmu w 1922 r., jako przewodniczący Okręgowego Komitetu RPPS, znalazł się na czele listy kandydatów PPS w okręgu łomżyńskim, ale mimo prowadzonej aktywnej akcji przedwyborczej, nie udało mu się tym razem zdobyć mandatu poselskiego. Nie zniechęciło go to jednak do dalszej działalności społecznej i politycznej. Propagował idee spółdzielczości. Został prezesem Powszechnej Spółdzielni Spożywców w Łomży i pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Rady Naczelnej „Społem”. Na XX Kongresie partii (1925-26) reprezentował łomżyński OKR PPS, a od 1926 roku był członkiem Rady Naczelnej Polskiej Partii Socjalistycznej.

Był wydawcą łomżyńskiego pisma „Wspólna Praca”, w którym zamieszczał artykuły propagujące hasła demokratyczne i socjalistyczne. Uczestniczył też w różnych manifestacjach i pochodach.

Pochody pierwszomajowe, organizowane w Łomży przez Radę Związków Zawodowych, wyruszały z Placu Pocztowego, przechodziły Długą do Starego Rynku, gdzie były wygłaszane okolicznościowe przemówienia i przez Dworną wracały do punktu wyjścia. 1 maja1925 roku głównym prelegentem był dr Mieczysław Czarnecki. Przemawiał w trakcie pochodu na Starym Rynku, a wieczorem wygłosił w Domu Ludowym przy al. Legionów odczyt zatytułowany „Walka proletariatu”. W tymże roku, przygotowując się do kolejnych wyborów do sejmu, dr Czarnecki zawarł sojusz z ludowcami.

Sojusz ten zaowocował w 1928 roku. Tym razem PPS poszła do wyborów w bloku z Polskim Stronnictwem Ludowym „Wyzwolenie”, a doktor Czarnecki nie oszczędzał się podczas kampanii wyborczej i urządzał po 5 i więcej wieców tygodniowo. Występował również na zgromadzeniach przeciwników politycznych, na których nie wzbraniał się przed ostrymi polemikami.

W archiwum Biblioteki Sejmowej znajdujemy fotografię i m Inn. taki zapis:
Czarnecki Mieczysław Tomasz 1887 – 1970
Poseł II kadencji 1928-30.
Lista nr 2, okręg wyborczy 7 (Łomża).
Klub –   ZPPS.
Komisje –   Komisja zdrowia publicznego
( ZPPS – Związek Parlamentarny Polskich Socjalistów, była to w okresie 1922 – 1935 oficjalna nazwa reprezentacji parlamentarnej Polskiej Partii Socjalistycznej.)

W Sejmie II kadencji klub ZPPS pracujący pod kierownictwem Mieczysława Niedziałkowskiego i Norberta Barlickiego, a mający też w swym składzie marszałka Sejmu Ignacego Daszyńskiego, liczył na początku 63 posłów i 10 senatorów. Wśród nich spotykamy takie znane nazwiska jak: Tomasz Arciszewski, Norbert Barlicki, Adam Ciołkosz, Kazimierz Czapiński, Mieczysław Czarnecki, Ignacy Daszyński, Mieczysław Niedziałkowski, Adam Pragier, Julian Smulikowski, Zygmunt Żuławski

Jako poseł, dr Czarnecki cenił sobie kontakt z wyborcami. Odbył wiele wieców sprawozdawczych i interweniował w zgłaszanych sprawach. Po latach napisał w swoich wspomnieniach: „….Będąc posłem pomogłem wielu ludziom w ich troskach…..

Po przedterminowym rozwiązaniu – w końcu sierpnia 1930 r. – Sejmu II kadencji, starosta łomżyński zaproponował Mieczysławowi Czarneckiemu kandydowanie do sejmu z ramienia Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem, ale ten odmówił argumentując, iż jest znany jako działacz robotniczy i reprezentant biedoty, nie może więc swoim nazwiskiem firmować sanacji. Zamierzał ponownie walczyć o mandat w poprzednim układzie politycznym z PSL „Wyzwolenie”. Wycofał jednak swoją kandydaturę, niezadowolony z proponowanego mu dalszego miejsca na liście. Pierwsze było zarezerwowane dla przedstawiciela PSL „Wyzwolenie” Stanisława Krupki.

Tym samym, nie wycofując się całkowicie z życia politycznego i pozostając nadal członkiem PPS, zakończył w zasadzie aktywną karierę polityczną. Przez lata wygłaszał jeszcze odczyty, bywał na uroczystościach i pochodach.

 

  Manifestacja w Łomży w 1936 r. Na czele kolumny Mieczysław Czarnecki.

Mówiąc o postawie politycznej Mieczysława Czarneckiego, nie można pominąć jego niechętnego stosunku do ruchu komunistycznego, za co był przez komunistów ostro zwalczany.( A trzeba tu zaznaczyć, że Łomża w okresie międzywojennym była znaczącym w skali kraju ośrodkiem ruchu komunistycznego. W łomżyńskim więzieniu odsiadywali kary liczni komuniści, w łomżyńskich sądach toczyły się procesy znanych działaczy KPP.)

 

Występował wprawdzie Czarnecki przeciwko represjom stosowanym wobec komunistów i opowiadał się za zalegalizowaniem KPP, ale, jak napisał w jednym ze swoich artykułów, „…żeby odebrać im aureolę prześladowanych, komuniści na równi z wszystkimi obywatelami kraju powinni odpowiadać za swe czyny, a nie za należenie do organizacji (…) Tylko drogą walki ideowej można będzie wytłumaczyć masom pracującym, że komunistyczna taktyka jest szaleństwem„…. (podkreślenie – JS)

 Kiedy jednak w 1930 r. po aresztowaniu znanego łomżyńskiego komunisty Zygmunta Skowrońskiego – który na wiecach szczególnie ostro atakował Czarneckiego – jego żona zwróciła się o pomoc do Czarneckiego, ten wpłacił trzystuzłotową kaucję, choć z góry było wiadomo, że kwota ta przepadnie. Bardzo też zaskoczyło łomżyńskich komunistów, kiedy zobaczyli zwalczanego przez siebie działacza PPS na sali sądowej podczas procesu komunisty, zięcia wybitnego działacza lewego skrzydła ruchu socjalistycznego, Bolesława Drobnera. Drobner, który z córką przyjechał na proces z Krakowa, zatrzymał się właśnie u Czarneckiego. Po uniewinnieniu i zwolnieniu oskarżonego, doktor podjął u siebie całą trójkę obiadem. (Mieczysław Czarnecki prawdopodobnie znał Drobnera jeszcze ze swoich „czasów krakowskich” ponieważ był on od 1898 aktywnym działaczem Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej Galicji)

W tej sytuacji Mieczysław Czarnecki był „między młotem, a kowadłem”. Z jednej strony fakty utrzymywania kontaktów z komunistami pogłębiały niechęć wobec niego ze strony miejscowych działaczy ugrupowań prawicowych, ale z drugiej strony, mimo tych „przyjaznych gestów” nie mógł przecież liczyć na jakąś wdzięczności komunistów. (Chociaż może miało to jakiś wpływ na powojenne losy doktora – o czym w zakończeniu tego artykułu)

Jednak, ani „lewicowość” Czarneckiego, ani brak wyraźnej wrogości w stosunku do komunistów, nie zmieniła pozytywnego stosunku władz do niego i uczciwej oceny jego zasług dla Kraju, o czym świadczą przyznane mu w latach trzydziestych odznaczenia państwowe: w 1931 r. – Krzyż Niepodległości (za zasługi w pracy dla POW), a w 1937 r. – Srebrny Krzyż Zasługi.

Wszystkie opracowania i artykuły pokazują przede wszystkim Mieczysława Czarneckiego jako ideowego socjalistę, zaangażowane społecznika, czy znanego lekarza. Tymczasem doktor był też mężem, ojcem, sąsiadem, przyjacielem….

W 1915 roku zawarł związek małżeński z Rozalią Lorie, z którą mieli dwoje dzieci – córkę Halinę (ur. w 1918 roku) i syna Leszka (ur. w 1921 roku) uczniów łomżyńskich gimnazjów, a później absolwentów tamtejszych liceów.

Doktor Mieczysław Czarnecki, doskonale znany większości mieszkańców Łomży, przystojny i elegancki mężczyzna, zawsze uśmiechnięty i zawsze gotowy służyć radą oraz pomocą, także materialną, był (do czasu – o czym niżej) człowiekiem zamożnym – właścicielem kamienicy na rogu Długiej i Krótkiej, w której na I piętrze mieszkał z rodziną i prowadził prywatny gabinet lekarski. Potwierdzał toUrzędowy spis lekarzy, lekarzy-dentystów, farmaceutów, felczerów pielęgniarek, położnych uprawnionych i samodzielnych techników dentystycznych”, wydany w 1939 roku przez Ministerstwo Opieki Społecznej, w którym znajdował się taki wpis:

Czarnecki Mieczysław, 1887, 1915, gin., położ., dzieć., Łomża, Krótka.

Był też doktor jednym z nielicznych w Łomży posiadaczy własnego samochodu – dużego chevroleta, z kierowcą. Ale często prowadził go sam, zwłaszcza kiedy zabierał na wycieczki zaprzyjaźnione rodziny. (Wspomina to do dzisiaj Halina Miroszowa, wówczas Halina Uścińska – koleżanka szkolna Leszka Czarneckiego, której rodzice byli zaprzyjaźnieni w rodziną państwa Czarneckich). Przez kilka międzywojennych lat państwo Czarneccy, wraz z kilkoma zaprzyjaźnionymi rodzinami, wyjeżdżali wspólnie na letnisko do podłomżyńskiej wsi nad Narwią. Panie przebywały tam z dziećmi przez cały czas, a doktor w soboty, po pracy, dowoził na niedzielę panów swoim samochodem.

Halina wspomina także spotkania i to co dzisiaj nazywane jest „prywatkami” organizowane dla młodzieży w gościnnym domu prowadzonym przez Panią Różę (jak nazywali ją przyjaciele i bliscy znajomi) Czarnecką.

Jako położnik i pediatra, miał doktor Czarnecki doskonałe podejście do dzieci. Umiał i lubił z nimi rozmawiać i dowcipkować. Pamiętam jak przychodząc do nas do domu (był naszym lekarzem rodzinnym) wymawiał mi przykrość, jaką mu sprawiłem już w pierwszym dniu mego życia. Bo, jak głosiła rodzinna legenda, doktor przyjechał przyjąć mnie na świat, zgodnie z jego obliczeniami, w dniu 1 maja. Ja, według doktora, celowo, przełożyłem moje urodziny na 3 maja, demonstrując tym mój wrogi stosunek do jego socjalistów i deklarując się tym samym po stronie wrogich mu narodowców.

Miał też doktor ogromne poczucie humoru. Po Łomży krążyły dowcipy ( może plotki, a może i fakty) jak to po wiecu, w pobliskiej bramie, udowadniał naocznie zajadłemu przeciwnikowi politycznemu, że nie jest Żydem. Jak to nie przerwał swego przemówienia, mimo, że oburzone wieśniaczki obrzuciły go kiedyś na targu jajkami, a odwrotnie – podziękował im za rozrzutność w stosunku do jego osoby… ( jajka miały w owych czasach sporą dla wieśniaków wartość – za parę jajek można np. było kupić kwaterkę nafty)

Taki „prywatnie” i „rodzinnie” był doktor Mieczysław Czarnecki.

Musiał jednak ograniczyć swoją działalność polityczną i bardziej poświęcić się pracy zawodowej, kiedy wpadł w kłopoty finansowe. A wszystko przez to, że podżyrował kilka weksli znajomym rolnikom i rzemieślnikom. Później przez lata musiał spłacać cudze długi w Spółdzielczej Kasie Przemysłowców Łomżyńskich. (Około 25.000 złotych co wówczas było sumą ogromną.)

Ale, mimo, że osłabił swą działalność polityczną, w końcu lat trzydziestych, nadal występował z odczytami, wykładał na kursach Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Na wiecu z okazji przyłączenia Zaolzia powiedział trawestując łacińskie zdanie: „Obawiam się Niemców nawet wtedy, gdy przynoszą dary.”

Nigdy jednak, nawet narażony na poważne straty przez znajomych, nie stracił wiary w ludzi i nadal pomagał potrzebującym, udzielając chociażby bezpłatnych porad lekarskich. Zapamiętali go doskonale łomżyniacy okresu dwudziestolecia międzywojennego, zwłaszcza chyba ci biedniejsi i ciężej doświadczeni przez los.

Nikt od niego nie odszedł bez dobrej rady, pomocy. Był człowiekiem w całym tego słowa znaczeniu”.

We wrześniu 1939 roku, jak wielu mieszkańców Łomży, dr Czarnecki znalazł się w Siedlcach. Tam samorzutnie objął kierownictwo opuszczonego szpitala i mając do pomocy tylko jednego, miejscowego felczera i trzech sanitariuszy organizował pomoc rannym.

Do Łomży powrócił po zajęciu jej przez bolszewików i objął dyrekcję szpitala św. Ducha. Nie na długo, ponieważ pierwszą bolszewicką akcją represyjną w Łomży były, przeprowadzone w październiku 1939 roku, liczne aresztowania. Aresztowano przede wszystkim tych, którzy cieszyli się autorytetem wśród mieszkańców miasta, lub mogli okazać się wrogami „nowego ładu”. Nic zatem dziwnego, że do łomżyńskiego więzienia, jako jeden z pierwszych, trafił doktor Czarnecki, który jako członek PPS i były poseł został oskarżony o wrogi stosunek do ZSRR.

Rodzina doktora, aby uniknąć represji ze strony bolszewików, na początku 1940 roku skorzystała prawdopodobnie z pomocy ks. Kuźwy (Pani Róża Czarnecka była ewangeliczką) i zaopatrzona w dokumenty wystawione przez parafię ewangelicką wyjechała na tereny okupowane przez Niemców. Dzięki temu uniknęła wywózki na Syberię. 

Po kilku miesiącach pobytu w łomżyńskim więzieniu dr Czarnecki trafił do więzienia w Mińsku Białoruskim, gdzie spotkał się z innymi osadzonymi tam mieszkańcami Łomży. (Romualdem Bielickim, Janem Cybulskim, Stanisławem Smurzyńskim i Inn.) Na początku czerwca 1941 roku trzej więźniowie – ziemianin z okolic Śniadowa, pan Borkowski, Stanisław Smurzyński – prezes kupców łomżyńskich i dr Czarnecki, w związku z jakimś wznowionym dochodzeniem, zostali z Mińska przewiezieni do więzienia w Białymstoku, z którego, po ataku Niemców na ZSRR, wydostali się na wolność. Panowie Borkowski i Smurzyński niezwłocznie powrócili do Łomży, a doktor przez miesiąc pracował jeszcze w szpitalu białostockim. 

Po powrocie do Łomży objął, już po raz czwarty, dyrekcję szpitala św. Ducha. Przepracował tam tylko rok. W 1942 r. wobec zatargów z miejscowymi Niemcami został przeniesiony do Kolna, gdzie kierował niewielkim szpitalem (24 łóżka) i współpracował z Armią Krajową lecząc rannych partyzantów. Pracę w Kolonie zakończył wkrótce po wyzwoleniu tych terenów – 24 kwietnia 1945 roku. 

Po opuszczeniu Kolna nawiązał kontakty ze swymi przedwojennymi towarzyszami z PPS, w tym m. inn. z dr Bolesławem Drobnerem,który, również aresztowany przez bolszewików w 1939 roku i więziony w ZSRR, po 1941 roku wyszedł na wolność i został członkiem władz Związku Patriotów Polskich, a następnie PKWN.

 Na propozycję Drobnera, mianowanego na prezydenta Wrocławia, od maja 1945 roku doktor Czarnecki organizował służbę zdrowia we Wrocławiu początkowo jako naczelnik Miejskiego Wydziału Zdrowia, a od lutego 1947 r – kierownik tego wydziału w Urzędzie Wojewódzkim.

Nowy Naczelnik Wydziału Zdrowia wziął się z wrodzoną mu energią do pracy: zweryfikował listy lekarzy, organizował zbiórki materiałów opatrunkowych, lekarstw i żywności. Już w pierwszym miesiącu jego działalności zostało uruchomione we Wrocławiu pierwsze bezpłatne ambulatorium, a po roku szpitale wrocławskie dysponowały prawie 9.000 łóżek.

Nie zaprzestał też doktor działalności społecznej i politycznej. Był członkiem Miejskiej Rady Narodowej we Wrocławiu, przewodniczącym Komitetu Miejskiego PPS i zastępcą przewodniczącego Komitetu Wojewódzkiego. Deklarował się jako zwolennik polskiej drogi do socjalizmu, ale nie taił swoich wątpliwości co do planów szybkiego połączenia PPS i PPR. Możliwe, że to właśnie przyczyniło się do fałszywego oskarżenia i aresztowania go we wrześniu 1948 roku.

Po dwóch miesiącach, z braku dowodów winy, wyszedł na wolność ( Nie wykluczone, że w tej sprawie interweniował wywodzący się z Łomży komunista — Henryk Cieśluk, który być może pamiętał gesty doktora wobec sądzonych w Łomży w latach trzydziestych komunistów.) Został jednak usunięty z PPS i pozbawiony zajmowanych stanowisk. Od listopada 1948 roku pracował w Brzegu Dolnym jako zwykły lekarz.

Po październikowej „odwilży”, w 1957 roku, został zrehabilitowany i przyjęty do PZPR. Objął kierownictwo Ośrodka Zdrowia w Brzegu Dolnym, a przejściowo (1957—1960) i w pobliskim Wołowie. Nadal był aktywnym społecznikiem. Wrócił do działalności związkowej, a także prowadził doskonalenie i dokształcanie kadry pielęgniarskiej.

Jednak, przeżycia wojenne i „przygody więzienne” (poznał przecież doktor więzienia – carskie, bolszewickie, jak i Polski Ludowej) oraz niemal 50-letnia praca w niełatwym zawodzie lekarza, wpłynęły na jego stan zdrowia. 

3 sierpnia 1963 r., schorowany dr Mieczysław Czarnecki przeszedł, z uwagi na zasługi dla Kraju i posiadane odznaczenia:   Krzyż Niepodległości (1931), Krzyż Kawalerski OOP (1966), dwukrotnie Srebrny Krzyż Zasługi (1937 i 1946), Medal Zwycięstwa i Wolności (1945),na rentę dla zasłużonych. 

Jako rencista miał więcej wolnego czasu, a więc i więcej mógł go poświęci ukochanej Łomży, o której, z wrodzonym mu poczuciem humoru, pisał w swoich wspomnieniach, że: „…Nawet serdelków tak smacznych jak w Łomży nie spotkałem w żadnym innym kraju…” Działał w Towarzystwie Przyjaciół Ziemi łomżyńskiej i na ile mu pozwalało zdrowie – odwiedzał ukochane miasto.

 A zdrowie to pogarszało się z każdym rokiem. Dawały o sobie znać: zawał serca (przebyty w 1960 roku), złamanie jednego z kręgów kręgosłupa (którego doznał w 1962 roku) i postępująca choroba wieńcowa.

Mieczysław Czarnecki zmarł w wieku 82 lat, 13 stycznia 1970 r. (Akt zgonu nr 184/1970 z USC Wrocław), Pochowany został w Alei Zasłużonych na cmentarzu we Wrocławiu – Osobowicach. 

Jerzy Smurzyński – współpraca Henryk Sierzputowski.

 Źródła:

1.Pamietnik dr Mieczysława Czarneckiego Maszynopis ze zbiorów ŁTN im. Wagów w Łomży 

2.Słownik Biograficzny Działaczy Polskiego Ruchu Robotniczego Książka i Wiedza, Warszawa 1985 tom I 

3. Jan Jerzy Milewski –„ Działalność Mieczysława Czarneckiego w okresie międzywojennym”. Studia Łomżyńskie TOM III. Wydawnictwo PWN Warszawa 1991 

4.Adam Dobroński – „Doktor Mieczysław Czarnecki – społecznik” Ziemia Łomżyńska Nr 4 TPZŁ Łomża 1990 5.

5„Zarys historii wojennej pułków polskich – 1918-1920” – 33 Pułk PiechotyOpracował z polecenia Wojskowego Biura Historycznego – porucznik Józef Ciapka. 

6.Biblioteka Sejmowa. Baza – parlamentarzyści polscy


1454 Ogólnie 1 Dziś
  
 

2 Komentarzy

  1. 26 marca 2012  11:31 przez Jan Strzała Odpowiedz

    Dom Ludowy wspomniany w tekście nie znajdował sie przy Al. Legionów ale przy ul. Wiejskiej była to wyremontowana część starego więzienia znajdującego sie przy tej ulicy.

  2. 26 czerwca 2014  6:25 przez Maciek Odpowiedz

    Pomógł mi przyjść na świat. Wspaniały lekarz i człowiek. W Brzegu Dolnym, po śmierci Stalina, jako pierwszy przemówił do ludzi, że nadszedł jeden z pierwszych dni wolności. Cieszcie się, a nie lękajcie.

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.