Gimnazjum Żeńskie im. Marii Konopnickiej w Łomży

Cykl tematyczny projektu „Perły architektury okresu gubernialnego i międzywojennego miasta Łomży oraz ich architekci”

Gimnazjum przy pl. Kościuszki( im M. Konopnickiej)

Budynek będący siedzibą dzisiejszego II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej ma bardzo bogatą historię. Zbudowano go w latach 1898-1900 na tej samej nadnarwiańskiej skarpie, na której już w 1611 r w drewnianych budynkach mieściła się otwarta przez Jezuitów pierwsza w Łomży szkoła średnia nazwana wówczas Kolegium Łomżyńskim.

Pod koniec XVII w. większość budynków szkolnych strawił pożar. Pozostał tylko budynek szkoły. Falę zniszczeń pociągnęła za sobą także Wojna Północna. W latach 1733-35, dekadę po jej zakończeniu, Ewa Szembekowa ufundowała nowy murowany budynek szkoły w kształcie podkowy z sześcioma klasami i wielką salą.

Szkołę tą prowadzili nadal Jezuici. W 1773 r gimnazjum przejęli przybyli do Łomży Pijarzy i prowadzili, aż do jego likwidacji w roku1807.

W 1811 r. wznowiono szkołę średnią, ale o randze niższej, podwydziałowej. W 1817 r. powstała szkoła wydziałowa, którą w 1833 r. przekształcono na gimnazjum ośmioklasowe, w 1840 r. na gimnazjum siedmioklasowe, w 1851 r. na pięcioklasową szkołę filologiczną, w 1862 r. na gimnazjum siedmioklasowe, od 1872 r. na gimnazjum ośmioklasowe i jako takie przetrwało do I wojny. Przyjęło ono nazwę: Łomżyńskie Klasyczne Gimnazjum Męskie.

 

 

 

 

 

 

 

 

W 1869 r. rozpoczęło także w Łomży pracę czteroklasowe progimnazjum żeńskie. W roku 1882, z pomocą Kasy Miejskiej, uruchomiono w nim klasę piątą, a w roku następnym oficjalnie nadano szkole status gimnazjum żeńskiego.

Budynek ufundowany przez Ewę Szembekową o którym absolwenci pisali jako czcigodnym, budzącym szacunek i przywiązanie przetrwał do końca XIX w. Ściany budynku zaczęły jednak pękać, zimą temperatura spadała do kilku stopni. W 1898 r. rozpoczęto więc inwestycję, której akt budowy podpisali notable cywilni, wyżsi oficerowie, znani obywatele i już we wrześniu 1900 r. szkoła przeniosła się do nowego, zbudowano według projektu Feliksa Nowickiego w stylu klasycyzująco – renesansowym. gmachu, znacznie wygodniejszego i starannie wykończonego. ( Szerszą informację o autorze projektu, który również projektował m inn siedzibę Rosyjskiego Banku Państwa podajemy – tutaj – jako zakończenie opisu budynków bankowych)

 

 

Według opublikowanej na stronie internetowej historii Gimnazjum im. M. Konopnickiej, od początku XX wieku, na posesji zlokalizowanej na nadnarwiańskiej skarpie, funkcjonowały obok siebie dwa gimnazja: Męskie w nowym budynku i żeńskie w położonym opodal „Domu Chodźki” ( w którym dzisiaj mieści się. Bursa nr 3.)

Natomiast na Str. 269 książki „380 lat Szkoły Średniej Ogólnokształcącej w Łomży”, w opracowaniu Stanisława Dębowskiego pt. „Gimnazjum Męskie 1862-1910”, omawiającym strajk szkolny w 1905 roku ( o czym niżej), czytamy.:

Przy bramie spotkano kilka uczennic gimnazjum żeńskiego, które prosiły o pomoc, ponieważ im nie udała się akcja strajkowa. Grupa uczniów pobiegła więc na plac Cerkiewny, gdzie mieściło się wówczas gimnazjum żeńskie (róg Dwornej i Sienkiewicza). Szturmem odbito wejście do szkoły i opróżniono wszystkie klasy.

Mamy więc dwie lokalizacje tego samego gimnazjum żeńskiego, obie pochodzące z oficjalnych źródeł, których nie możemy kwestionować.

Ponieważ nie czujemy się upoważnieni do rozstrzygania tego rodzaju wątpliwości – obie informacje podajemy tu naszym Czytelnikom.

Gimnazjum żeńskie nie dorównywało nigdy gimnazjum męskiemu składem grona pedagogicznego i zespołów uczniowskich, poziomem nauczania oraz prestiżem, toteż nie było tak częstym tematem rozmów rodowitych łomżan, a po latach i wspomnień. Nie mniej zachowało się w łomżyńskim archiwum domowym rodziny państwa Parczewskich kilka pamiątek, które (udostępnione nam przez panią Barbarę Parczewską z Warszawy) warto tutaj zaprezentować:


Absolwentki 7-klasowego Łomżyńskiego Gimnazjum Żeńskiego – rok 1899. W środkowym rzędzie, druga od lewej – Stanisława Olimpia Pieczynis – przyszła teściowa Władysława Parczewskiego.


List pochwalny z 1893 roku, jaki otrzymywały,
oprócz świadectwa, wyróżniające się uczennice
Łomżyńskiego Gimnazjum Żeńskiego.


Świadectwo Stanisławy Olimpii Pieczynis ukończenia Łomżyńskiego Gimnazjum Żeńskiego z dnia 5 czerwca 1899 roku. O ile sama treść świadectwa jest podobna do aktualnych (dane personalne, rok przyjęcia do szkoły, rok ukończenia, oceny i podpisy nauczycieli) o tyle jego wygląd i forma mogą zaciekawić czytelników. Otok świadectwa zawiera trzy portrety Aleksandra Puszkina z różnych okresów jego życia. W obwodzie ilustracyjne wyliczenie jego dzieł. Idąc od lewego górnego rogu, zgodnie ze wskazówkami zegara:

Córka kapitana – r. 1836
Borys Godunow – r. 1831
Kamienny gość – r. 1830
Jeniec kaukaski – r. 1821
Bajka o carze Sałtanie – r. 1831
Rusłan i Ludmiła – r. 1817-1820
Połtawa – r. 1828
Baśń o rybaku i rybce – r.1833


W innym łomżyńskich domowym archiwum (państwa Uścińskich) zachowało się spisane przez ówczesnego ucznia Gimnazjum Łomżyńskiego, Stefana Uścińskiego (później ojca Haliny Uścińskiej – redaktor Haliny Miroszowej), wspomnienie strajku uczniowskiego z 1905 roku:

…Ustalony na określony dzień przez tajny komitet uczniowski strajk w gimnazjum łomżyńskim przebiegł imponująco. Wszyscy chłopcy zebrali się o określonej godzinie w największej sali gimnazjum i tam na pytania inspektorów i wychowawców klas, czego sobie życzą, odpowiadali chórem : „Chcemy dyrektora!”. Po pewnym czasie i bezskutecznym namawianiu przez wychowawców klasowych i inspektora, aby się rozejść, przyszedł dyrektor. Był to wysoki mężczyzna o poprawnym sposobie bycia i starannej powierzchowności. Na jego widok wszedł do stworzonego przez uczniów koła przedstawiciel strajkowego komitetu uczniowskiego i bardzo wyraźnie odczytał po polsku spis żądań uczniowskich. Dyrektor oznajmił, że nie rozumie odczytanego po polsku tekstu. Dostał więc egzemplarz przetłumaczony na język rosyjski. Przejrzał go i lakonicznie oświadczył, że żądania i sposób ich przedstawienia są nie do przyjęcia, a poza tym taka sprawa przekracza jego kompetencje.

Po tej odpowiedzi usłyszeliśmy oświadczenie przedstawiciela komitetu uczniowskiego, że przerywamy naukę dopóty, dopóki żądania nie zostaną spełnione. Wezwał nas równocześnie do opuszczenia gimnazjalnego budynku. Na to wezwanie wszyscy szybko opuścili salę zebrań. Zeszli na parter po płaszcze i czapki i zaczęli wychodzić na dwór. W pewnym momencie gruby odźwierny (Rosjanin) zamknął drzwi wyjściowe na klucz, lecz widząc zdecydowaną, wrogą postawę uczniów napierających na drzwi aby je wyważyć, otworzył je .Wszyscy mogli więc opuścić gimnazjum bez dalszych przeszkód….

…Starszy brat mój – Stach, wrócił tego dnia do domu późno. Był silnie podniecony i opowiadał jak wraz z kolegami (był w klasie 6-tej) dopomagał uczennicom żeńskiego gimnazjum pójść w ślady chłopców. Poza tym dowiedzieliśmy się od niego, że w stosunku do ewentualnych łamistrajków będą stosowane represje…”

Władze szkolne podjęły zdecydowaną kontrakcję dopiero po dwóch tygodniach. Usunięto 29 uczniów i ok. 50 uczennic, wznowiono naukę przy wzmożonej ochronie policyjnej i bardzo niskiej frekwencji uczniów. Wydarzenia te upamiętnia tablica, która znajduje się przy wejściu do dzisiejszej auli.

Rok 1915 był ostatnim, w którym dokonano naboru uczniów. W marcu 1915r. przerwano zajęcia i gimnazjum przygotowano do ewakuacji w głąb Rosji.

W czasie okupacji Łomży przez Niemców budynek gimnazjalny był siedzibą niemieckiego gubernatora.


Po zakończeniu I wojny światowej do budynku na nadnarwiańskiej skarpie powróciła młodzież szkolna, ale już w 1918r. gimnazjum męskie przeniesiono na obecną ul. Bernatowicza, a budynek przy pl. Kościuszki objęło gimnazjum żeńskie, któremu nadano imię Marii Konopnickiej.


Pamiątkowa fotografia uczennic Gimnazjum im. M. Konopnickiej
z czerwca 1921 roku. W środku – wychowawczyni – pani Tazbirowa

Program naukowy szkoły średniejz 1919 r. utrzymywał szkołę ośmioletnią o dwóch szczeblach programowych: niższym, trzyletnim, przygotowawczym i wyższym – pięcioletnim systematycznym. Pierwszy szczebel otrzymał nazwę gimnazjum niższego, drugi gimnazjum wyższego. W gimnazjum niższym były więc klasy I, II i III, w gimnazjum wyższym klasy IV, V, VI, VII i VIII.

Uchwalona, w marcu 1932 r jednolita ustawa szkolna, ustanawiała powszechny siedmioletni obowiązek szkolny, po wypełnieniu którego młodzież miała kształcić się nadal do ukończenia osiemnastu lat. Ogólnokształcąca sześcioletnia szkoła średnia składała się z czteroletniego gimnazjum i dwuletniego liceum. Ukończenie czteroletniego gimnazjum dawało, tak zwaną, małą maturę, ukończenie dwuletniego liceum kończyło się egzaminem, a uzyskana matura upoważniała do studiów wyższych. Licea były: matematyczno-przyrodnicze, humanistyczne i klasyczne.

Ta organizacja szkolnictwa dotyczyła szkół państwowych i prywatnych, jednak obie grupy różniły się uprawnieniami: państwowe posiadały pełne prawa, prywatne często z ograniczeniami.

Zgodnie z tą ustawą wszystkie Państwowe Gimnazja otrzymały przypisane im numery. Państwowe Gimnazjum Żeńskie im Marii Konopnickiej w Łomży otrzymało numer 288 i taki numer nosiły na tarczach uczennice : niebieskie – uczennice gimnazjum, a czerwone – licealistki.


Gimnazjum Żeńskie im Marii Konopnickiej w Łomży rok 1932

W wydanych przez TPZŁ w 1998 roku „Łomżyńskich Wspomnieniach”, oprócz zamieszczonych tu kilku fotografii, znaleźliśmy liczne publikacje uczennic „od Konopnickiej” z okresu międzywojennego, które z sentymentem i sympatią wspominają swoją szkołę i z ogromnym szacunkiem jej profesorki i profesorów.


Grono pedagogiczne gimnazjum M.Konopnickiej w Łomży – rok 1937.

Od lewej stoją: p. Zofia Modzelewska (przyroda), p.Jadwiga Dąbrowska (historia), p. Stanisława Łysowa (fizyka i chemia), p. Leokadia Krupska-Kędzierska (matematyka), p. Helena Boczkowska (łacina), p. Julia Wodzinowska (Francuski), p. Stanisława Osiecka (polski), z tyłu za nią stoi Dyrektorka Gimnazjum p. Celestyna Orlikowska, NN, NN, p. Wierzejska (prace ręczne), dr. Maria Tarasow (lekarka szkolna),NN,NN,NN. p. Gramatyka ( matematyka), ks.Tyszka (religia)

… Gdy wspominam Łomżę – to najmilsze wspomnienia związane są z okresem, gdy byłam uczennicą Gimnazjum im. M. Konopnickiej. Z rozrzewnieniem wspominam moje koleżanki, przyjaciółki, moich wykładowców profesorów i profesorki, oraz budynek gimnazjalny, piękne westibulum, sale szkolne i gabinety specjalistyczne oraz tereny sportowe i pełen zieleni teren przed budynkiem.

Spośród profesorów gimnazjalnych pozostały w głębokiej pamięci te osoby, które były wspaniałymi nauczycielami, wymagającymi, ale przyjaznymi uczennicom. Pamiętam dyrektorki gimnazjum, najpierw p. Witczakową, potem p. Bąkowską, wspaniałą polonistkę p. Osiecką, znakomitą historyczkę p. Jadwigę Dąbrowską, wymagającą p. Kędzierską, łacinniczkę p. Boczkowską, oraz p. Auksztakalnis, która dbała o naszą sprawność fizyczną, ładną sylwetkę i urodę. W młodszych klasach o czystość naszych dusz dbał najpierw ks. prefekt Grodzki, a potem aż do matury ks. prefekt Tyszka.

Do szczególnie ważnych wydarzeń w moim gimnazjalnym życiu należał zaszczyt noszenia w klasie maturalnej – Sztandaru Szkolnego. W każdą niedzielę, na czele całego gimnazjum szłam ze sztandarem do łomżyńskiej pięknej katedry na ranną mszę świętą, przeznaczoną dla młodzieży szkolnej. Ze szkolnym sztandarem wiąże się jeszcze inne ważne wydarzenie. Po śmierci Marszałka Piłsudskiego byłam delegowana do Warszawy na jego pogrzeb. Stałam wysoko na trybunie ze sztandarem, z opiekunką p. Dąbrowską i dwiema koleżankami, gdy wielka laweta z trumną Marszałka była żegnana na Polu Mokotowskim przez zgromadzone tłumy….” (Anna Klarżukówna – Ostrowska)

W Łomży spędziłam osiem lat szkolnych – najpierw w Gimnazjum, a po tym Liceum im. Marii Konopnickiej. Mam takie zdjęcie, na którym jesteśmy przed maturą, mamy berety wyhaftowane w takie łuki kłosów. Bo był taki obyczaj wtedy w łomżyńskich szkołach, że chłopcy cięli czapki i przynosili swoim dziewczynom, które bardzo lubili, szanowali i cenili. Dziewczyny im zszywały i wyszywały te czapki, a sobie też wyszywały berety i to był jakby dowód, że są to dziewczyny z ostatniej klasy, będą zdawać maturę….

…Były to lata szczęśliwej młodości… Nie mieliśmy kłopotów i zmartwień. Te zmartwienia mieli rodzice, a myśmy szalały na terenie szkoły. Poza tym wielkim szczęściem było to, że mieliśmy cudowny zespól nauczycieli, z których większość to byli ludzie (co w latach międzywojennych nie było tak popularne), którzy mieli wykształcenie wyższe. Pani od matematyki, pani od fizyki, ksiądz, który uczył religii – to byli wszystko ludzie z tytułami naukowymi., Oczywiście, że robiliśmy głupstwa. Uciekaliśmy na jakieś rajdy do lasu, całymi klasami nawet, a oni jakoś ściągali nas z powrotem, uczyli nas, że tak nie można, że tak się nie powinno, ale włożyli nam do głowy te wielkie rzeczy, które potem zaowocowały w całym naszym życiu…” ( Halina Uścińska – Miroszowa)

….Gimnazjum nasze było państwowe – skład uczennic był bardzo różnorodny, Obok dzieci okolicznego ziemiaństwa były dzieci ze sfer mieszczańskich, urzędniczych, dzieci ze wsi, często odległych od Łomży. Taka np. moja koleżanka – Jadzia Tomaszewska mieszkała we wsi Jednaczewo. Dzień w dzień wędrowała piechotą przez las tam i z powrotem około 5 km. Część młodzieży spoza Łomży korzystała z prywatnych stancji, z internatu przy Klasztorze Panien Benedyktynek, a od jesieni 1933 roku z internatu w sąsiedztwie szkoły.

Obok uczennic Polek była w mojej klasie znaczna grupa Żydówek, nie było jednak żadnej dyskryminacji na tym tle, ani ze strony koleżanek, ani ze strony grona nauczycielskiego. Nikt nie grzebał w przeszłości rodzin poszczególnych uczennic doszukując się żydowskiego pochodzenia. Było pełne zżycie, liczne przyjaźnie, odwiedzanie się w domach…..

…Na trenie Gimnazjum działało kilka organizacji i kół zainteresowań. Ja byłam szczególnie związana z Sodalicją Mariańską i harcerstwem. W jednej z izb na poziomie piwnicznym Gimnazjum sodalicja miała swoją świetlicę, w której stal posążek Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia. Korzystałyśmy z tej świetlicy raczej rzadko, gdyż była ciasna i ciemna. Natomiast sąsiadując a z nią izba harcerska tętniła życiem….

… W naszym Gimnazjum panowała dość ostra dyscyplina o ile chodzi o ubiór, o uczestnictwo w różnych zabawach i imprezach. W końcu lat dwudziestych obowiązywały mundurki: białe bluzki, granatowe spódniczki, na rękawie tarcza odpowiedniego koloru – jej brak był powodem częstych połajanek w szkole. Zamiast w mundurku szkolnym można było chodzić jedynie w mundurze harcerskim

Nie było mowy o jakiejś ekstrawagancji w ubiorach, fryzurach, nie było mowy o jakimś makijażu, czy lakierowaniu paznokci. Przykładem surowości w tych sprawach jest fakt, że w 1935 roku zwrócono wielu maturzystkom przygotowane do świadectw maturalnych fotografie (na których każda oczywiście starała się wyglądać jak najładniej) i kazano przynieść nowe, na których abiturientki musiały być ubrane w mundurki szkolne z wypustkami, a włosy mieć gładkie, bez śladu zabiegów fryzjerskich….”.(Maria Mendlowska)


Ostatnia matura w Liceum im. M. Konopnickiej – maj 1939 roku.

I rząd od góry z lewej: Tuśka Kaganówna, Helena Żelazowska, Zofia Lubowicka. II rząd: Róża Strzałka, NN, Janina Łuczyńska, Stanisława Wilhelmi, Janina Kurowska. Obok wychowawczyni p. prof. Łysowej z lewej klęczy Róża Kalinowska, z prawej ( z tarczą na rękawie) – Halina Uścińska.

….Szkoła nie zapominała o nas także w czasie wakacji. Gimnazjum Żeńskie w Łomży organizowało dla swoich dziewcząt i uczennic żeńskiego gimnazjum białostockiego, wspólny pobyt na koloniach letnich w Morgownikach, w pobliżu Nowogrodu.


Nasz letni dom w Morgownikach.

…Na dużej polanie przy lesie i piaszczystej drodze stanął bardzo szeroki drewniany barak mieszkalny. Obok wybudowano budynek-kuchnię. Między tymi dwoma budynkami była głęboka studnia z korbą i drewnianym wiadrem na łańcuchu. W oddalonych krzakach bieliła się tzw. „sławojka”. Wszystko otoczone kolczastym drutem z dwoma bramkami. Od wschodu i południa oblewała naszą kolonijną posesję Narew, z kawałkiem plaży i niezbyt głęboką wodą….

Wszystko to ożywało gdy doszedł głos 20, 30 kolonistek, przybyłych na wakacyjny wypoczynek… W akcję kolonijną aktywnie włączał się Komitet Rodzicielski naszego Gimnazjum. Czuwał nad organizacją życia na kolonii, warunkami mieszkalnymi, wyżywieniem, kontrolował rozliczenia finansowe, pomagał wychowawczyniom w pracy itp.

Pani intendentka, która dbała o wyżywienie podopiecznych wydawała codziennie produkty do pobliskiej kuchni, a w jadalni krzątały się wyznaczone dyżurne dziewczynki brząkając w odpowiednim czasie naczyniami wzmagając tym apetyt, którego nikomu nie brakowało. Nawet kasza jęczmienna gotowana na sypko, polewana skwarkami przez niektóre posypywana dodatkowo cukrem, smakowała na podwieczorek wyśmienicie…

… Dzień na kolonii zaczynał się i kończył na placu apelowym przed gankiem, przy czym – wieczorami – często przy ognisku śpiewem i wspólną modlitwą…. Często bywały wycieczki do pięknych lasów kurpiowskich.

…W niedzielę szłyśmy wszystkie do pobliskiego Nowogrodu do tamtejszego kościoła parafialnego…

… Tak to najmilsze wspomnienia pozostały mi z mojej szkoły. Wspomnienia młodych beztroskich lat, gdy jedynym tragicznym wydarzeniem życiowym mogła być letnia burza w Morgownikach, lub przypadkowa dwója w szkolnym dzienniku.

Potem spotkała nas tylko noc tragedii wojennej. (Hanka Kossakowska –Oczepowska)

W wyniku II wojny światowej budynek Państwowego Gimnazjum Żeńskiego przy Placu Kościuszki, uległ zniszczeniu w 70 procentach, ale mury były w stanie dobrym i nadawały się do remontu. Zanim jednak do tego przystąpiono, już w lutym 1945 roku pani Dyrektor Stanisława Osiecka, uruchomiła w ocalałym budynku dawnego internatu w „Domu Chodźki”, Państwowe Koedukacyjne Gimnazjum i Liceum w Łomży, które później, jako Liceum Nr I im. T. Kościuszki, znalazło swoją siedzibę przy ul. Bernatowicza.

Ponieważ, jak podano wyżej, budynek gimnazjalny był zniszczony w 70%, ale solidne mury nadawały się do remontu, przedwojenne Gimnazjum odbudowano z wielkim pietyzmem zachowując jego detale jakie zaprojektował kiedyś Feliks Nowicki. Świadczą o tym:

Opis w rejestrze zabytków ( budynek 16-go listopada 1991 roku został wpisany do tego Rejestru pod Nr A – 463) opracowany przez panią mgr Irenę Iwaniuk,

Wykonane aktualnie przez Henryka Sierzuputowskiego fotografie.

W karcie tego zabytku czytamy:

Budynek gimnazjum pobudowano na północ od ówczesnego Nowego Rnku (obecnie Plac Kościuszki), w głębi parceli od wschodu ograniczonej ul. Zjazd, od zachodu sąsiadującej z terenami szkoły podstawowej. Od strony Nowego Rynku i ul. Zjazd postawiono metalowe ogrodzenie kute z prętów i płaskownika na niskiej podmurówce z bramą od Nowego Rynku. Budynek oddalony od Rynku ok. 90 m., wolnostojący fasadą zwrócony na południe w stronę obecnego Placu Kościuszki.


Pobudowano go na fundamencie z ciosów kamiennych. Ściany murowane z cegły, tynkowane, układ konstrukcyjny podłużny. Więźba dachowa krokwiowo – płatwiowa ze stolcami. Dach kryty blachą na odeskowaniu. Stropy na belkach drewnianych ze ślepym pułapem i podsufitką.

Sklepienie krzyżowe (westybul, korytarze). Podłogi drewniane, posadzki ceramiczne (terakota), układana w geometryczne wzory. Schody z prefabrykowanych elementów żelbetowych, osadzone na stalowych belkach z jednej strony i odsadzce w murze z drugiej.

Balustrady metalowe kute z prętów i płaskownika, poręcze drewniane. Okna: większość prostokątne, 4-poziomowe, dwudzielne, ościeżnicowe. W ryzalicie elewacji frontowej na piętrze trzy duże arkadowe okna typu porte-fenetre, w parterze złożone (trójpoziomowe, trójdzielne). Drzwi zewnętrzne główne: dwuskrzydłowe pełne, z prostokątnym, przeszklonym naświetlem, płycinowo -ramowe, dekoracje listwowo-płycinowe.

Korpus główny na planie prostokąta, trzytraktowy (korytarz w węższym 11 – przęsłowym trakcie środkowym), pięcioosiowa część środkowa zryzalitowana, z głównym wejściem na osi środkowej prowadzącym do westybulu, podzielonego dwiema parami filarów, trzecia para oddziela trakt korytarzowy. W trakcie tylnym na osi środkowej klatka schodowa. Do korpusu od północnego zachodu, przylega dwupasmowe krótkie skrzydło boczne.

Korpus główny budynku dwukondygnacyjny, podpiwniczony, na wysokim wzrastającym ku zachodowi cokole, zwieńczony ścianą kolankową, nakryty dachem dwuspadowym z naczółkami. Zryzalitowana część środkowa korpusu o głębokości 2,5 traktów (ryzalit, trakt frontowy i korytarz) wyższa, nakryta dachem czterospadowym, przysłoniętym od frontu pełną attyką, skrzydło północno – zachodnie dwukondygnacyjne, nakryte niskim dachem trópołaciowym, na osiach środkowych elewacji bocznych i tylnej pseudoryzality, zwieńczone trójkątnym szczytami.

Układ wnętrz budynku trzytraktowy, w węższym trakcie środkowym przesklepiony korytarz, na osi głównej wejście do trzypasmowego, dwuprzęsłowego westybulu, pasma podzielone arkadami wspartymi na czworobocznych filarach, w trakcie tylnym na osi głównej reprezentacyjna klatka schodowa, ściany korytarza i westybulu rozczłonkowane pilastrami. Ściany klatki schodowej: partia przyziemia boniowana płytowo, wyżej podziały ramowe tworzone przez lizeny na piedestałach oraz uproszczone belkowanie. Balustrada schodowa ażurowa, kuta z metalowych prętów i płaskownika (prostokątne przęsła zdobione motywem woluty i rozetami), poręcze drewniane.

Ściany korytarza na piętrze gładkie, pasy sklepienia spływają nad westybulem, aula ze sceną i galerią, ściany rozczłonkowane kanelowymi pilastrami jońskimi. Strop belkowy pseudo – kasetonowy. We wszystkich pomieszczeniach oryginalne posadzki z ceramicznych płytek, układane w geometryczne wzory.


 

Elewacja frontowa budynku (południowa): dwukondygnacyjna na wysokim cokole, 17-osiowa, 5-osiowa część środkowa wyższa i wysunięta prostokątnym ryzalitem, cokół wydzielony profilowanym uskokiem. Ściany korpusu opracowane według porządku toskańskiego: baza, gzyms, cokół, gzyms akcentujący linię parapetów, boniowana płytowo ściana przepruta prostokątnymi oknami, gzyms kordonowy, cokół, gzyms na linii parapetów, ściana boniowana pasowo i okna flankowane pilastrami, belkowanie. 5-osiowy ryzalit środkowy zwieńczony dodatkowo pełną attyką, rozczłonkowany pilastrami korynckimi w kolosalnym porządku, trzyosiowa część środkowa ryzalitu przepruta większymi otworami: w przyziemiu na osi głównej wejście główne przez dwie toskańskie kolumny na wysokich piedestałach, niosące uproszczone belkowanie, po bokach dwa duże prostokątne okna.

Na piętrze trzy arkadowe porte-fenetre w obramowaniach (gładka archiwolta z konsolowym kluczem spływającym na pilastry).

Elewacja tylna (północna): dwukondygnacyjna na wysokim cokole, 19-osiowa (17-osi korpusu głównego 3 0wsie skrzydła północno-zachodniego), na osi środkowej i na 3 osiach skrajnych od wschodu pseudoryzality, otwory rozmieszczone równomiernie, w rytmie trójosiowym układów rozdzielonych szerszą płaszczyzną ściany. Ściany opracowane jak w elewacji frontowej.


Elewacje boczne (zachodnia i wschodnia): dwukondygnacyjne, 6-osiowe, dwie osie środkowe ściągnięte i zryzalitowane, w zwieńczeniu ryzalitu trójkątny szczyt. Oś pierwsza i druga od południa, a w elewacji wschodniej również czwarta i częściowo(na drugiej kondygnacji) trzecia – ślepe. Podział ścian jak wyżej.

W ostatnich latach wykonano dodatkowo:

W roku 2005 – wymianę drzwi wejściowych głównych w elewacji frontowej na drewniane,

w roku 2006 – wymianę okien w auli szkolnej – drewniane w kolorze brązowym i

w roku 2007 – wymianę stolarki okiennej w elewacji frontowej (PCV w okleinie drewnianej – brąz)

Od czasu zakończenia odbudowy budynku zawsze służył on oświacie. Mieściły się tu kolejno: Liceum Pedagogiczne, Zespół Szkół Budowlanych. Oddział Zamiejscowy Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie i Liceum Plastyczne.

W 1992 roku budynek powrócił do swojej przedwojennej roli – jest siedzibą II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej.

Opracował zespól redakcyjny „Serwisu”: Mariusz Patalan, Henryk Sierzputowski i Jerzy Smurzyński.

Źródła:

  • Informacje Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Delegatura  w Łomży na podstawie Karty Ewidencyjnej będącej w posiadaniu wyżej wymienionego urzędu, a opracowanej – w październiku 1991 r – przez  Panią mgr Irenę Iwaniuk.
  • Łomżyńskie Wspomnienia” – Praca zbiorowa – wyd. w 1998 roku przez TPZŁ Oddział w Warszawie
  • Donata Godlewska Dzieje Łomży od czasów najdawniejszych do rozbiorów Rzeczypospolitej XI w. – 1795 r. str. 98, 99. Łomża 2007
  • Witold Jemielity – Łomża w okresie międzywojennym; str; 79, 80, 81, 82.
  • Adam Dobroński – Łomża w latach 1866–1918 str; 145, 146, 147, 148, 149,150. Łomża – Białystok 1993

Dbająca o tradycje Dyrekcja Liceum Ogólnokształcącego Nr II wydała broszurę pt. Absolwenci II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej w Łomży, wydanej w 2011 roku, która zawiera kalendarium omawiające szczegółowo historię szkól zlokalizowanych na nadnarwiańskiej skarpie. Napisaliśmy „szkół” ponieważ pierwsze lata dotyczą gimnazjum męskiego, przeniesionego później na ul. Bernatowicza: gimnazjum-męskie-przy-ul-bernatowicza/

Uznając, że kalendarium uzupełnia nasze, zamieszczone wyżej opracowanie, postanowiliśmy udostępnić Czytelnikom ten ciekawy materiał przekazany nam przez Pana Józefa Przybylskiego dyrektora LO II im. Marii Konopnickiej w Łomży.

Nasza historia dalsza i bliższa

1609 – Sprowadzenie do Łomży jezuitów, którzy na własność objęli część nadnarwiańskięj skarpy (obecna posesja naszej szkoły).

1614-1616 – Budowa na skarpie kościoła i kolegium, w którym otwarto pierwszą w Łomży szkołę średnią – kolegium łomżyńskie. Jednym z jego znakomitych profesorów jest Andrzej Bobo la (późniejszy święty).

1696 – Pożar niszczy drewniane budynki kolegium. Jego odbudowę umożliwia zapis Jana Szembeka starosty łomżyńskiego.

1754 – Zbudowanie dwupiętrowego murowanego gmachu kolegium.

1774 – Po kasacie zakonu jezuitów przejęcie prowadzenia szkoły przez pijarów.

1795 – Trzeci rozbiór Polski. Do roku 1807 Łomża w zaborze pruskim (upadek szkoły, która w 1807 roku liczy tylko 20 uczniów).

I.poł.XIXw. – Liczne reorganizacje szkoły. Dyrektorem jest zasłużony dla miasta słynny botanik Jakub Waga.

1863 – Wybuch Powstania Styczniowego. Nasilają się ucieczki starszych uczniów i aresztowania osób podejrzanych o kontakty z „leśnymi”. Nad gimnazjum zawisa groźba likwidacji.

1866 Wprowadzenie języka rosyjskiego ja ko wykładowego. Język polski staje się nadobowiązkowy.

1900 – Zakończenie budowy nowego gmachu gimnazjum przy placu Nowy Rynek (budynku, w którym obecnie się uczymy).

1905 – Strajk szkolny – młodzież żąda spolszczenia szkoły, jej demokratyzacji, zaniecha­nia prześladowań za przekonania i zniesienia systemu policyjnego. Za udział w strajku ze szkoły usunięto 29 uczniów.

1915 – Przerwanie zajęć i ewakuacja personelu rosyjskiego w głąb imperium.

1917 – Przekształcenie Prywatnej Szkoły Handlowej w Gimnazjum Męskie ze wskazaniem

siedziby przy ul. Bernatowicza (wśród uczniów znajduje się młodzież z byłego Gimnazjum Męskiego przy placu Nowy Rynek).

1918 – Powołanie Państwowego Gimnazjum Żeńskiego im. Marii Konopnickiej, które przetnvało w obecnym gmachu do 1939 roku.

1945 – Po II wojnie światowej w tym samym gmachu stworzone Liceum Pedagogiczne – działa do 1970 roku.

1966-1993 Budynek użytkuje Zespól Szkół Budowlanych.

1988-1994 – W obiekcie mieści się Oddział Zamiejscowy Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie.

01.06.1992 Kurator Oświaty Cezary Kocon powołuje do życia II Liceum Ogólnokształcące. Dyrektorem z konkursu zostaje Józef Przybylski.

02.06.1996 – Szkoła otrzymuje sztandar i imię Marii Konopnickiej.

19.10.2006 – Szkolna aula otrzymuje imię Hanki Bielickiej.

20.12.2007 – Odsłonięcie tablicy upamiętniającej działalność Kolegium i Gimnazjum Męskiego w latach 1754-1898.

Pomysłodawcą broszurki jest: Pan Józef Przybylski.
Okładka rys.: Pan Stanisław Kędzielawski.
Projekt graficzny i skład Foto Gabs Łomża 2011


5310 Ogólnie 1 Dziś
  
 

5 Komentarzy

  1. 24 października 2011  8:04 przez Jan Strzała Odpowiedz

    Tak to od początku XX wieku, na posesji zlokalizowanej na nadnarwiańskiej skarpie, funkcjonowały obok siebie dwa gimnazja: Męskie w nowym budynku i żeńskie w położonym opodal „Domu Chodźki” ( w którym dzisiaj mieści się. Bursa nr 3.).

    W "Domu Chodźki" w latach 1919 - 1933 funkjonowało Semonarium Nauczycielskie im. Narcyzy Żmichowskiej, potem był tam internat Gimnazjum Żeńskiego

  2. kolank0
    25 października 2011  11:37 przez kolank0 Odpowiedz

    To zabawne, ale nigdy nie miałem okazji być wewnątrz tego budynku jak również na Bernatowicza... ;)

  3. maciek
    6 listopada 2011  22:21 przez maciek Odpowiedz

    Kwestię poruszoną w komentarzu pana Strzały wyjaśniliśmy dodatkowo w tekście w dniu 7 listopada 2011.

  4. maciek
    8 listopada 2011  22:15 przez maciek Odpowiedz

    Istnienie gimnazjum żeńskiego przy ul. Cerkiewnej potwierdza w swoich wspomnieniach Pani Maria Rychterowa ( Ziemia Łomżyńska Nr 9 str. 246)

  5. maciek
    29 grudnia 2011  22:54 przez maciek Odpowiedz

    Do tematu Gimnazjum Żeńskie im. Marii Konopnickiej w Łomży dodano kalendarium szkół z broszurki wydanej prze dyrekcję LO II. Dane szczegółowe w temacie.

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Unikatowa kolekcja

W dniu dzisiejszym, 6 września 2016 roku,  otrzymałam niezwykły prezent – unikatową kolekcję  pocztówek z Łomży z 1916 roku. Chciałabym się z Państwem podzielić  zarówno  samymi po[...]