Jerzy Marczuk. Mierosławskiego epizod łomżyński

W numerze 34 „Wiadomości Łomżyńskich”  (lato 2013) ukazał się ciekawy artykuł Pana Jerzego Marczuka, który za zgodą Autora i Prezesa ZG TPZŁ Pana Zygmunta Zdanowicza zamieszczamy poniżej – Redakcja

Marczuk Jerzy

 

 

Jerzy Marczuk

Mierosławskiego epizod łomżyński

 

 

 

 

 

Polak z domieszką krwi francuskiej. Patriota dowódca wojskowy. Publicysta, historyk wojskowości i poeta. Człowiek, którego podwaliny osobowościowe ukształtowały się w w Łomży.
Ludwik Mierosławski – generał, historyk wojskowości, pisarz, poeta. Postać kontrowersyjna. Obywatel Francji i Polski. Urodził się 17 stycznia 1814 roku w Neo-murs, Francja. Zmarł 22 listopada 1878 roku w Paryżu. Pochowany na cmentarzu Montparnasse. Jego ojciec, wywodzący się z Ziemi Łomżyńskiej, służył w wojsku fran­cuskim. Był adiutantem generała Davouta. Matką Ludwika była Francuzka, Camilla Notte de Vaupleux. Ludwik Mierosławski dzięki swoim cechom osobowości, atmosfe­rze wyniesionej z domu rodzinnego, a także niezwykłym zdolnościom, zrobił błyskawiczną karierę wojskową.
Ludwik Mierosławski przyjechał wraz z ro­dziną do Łomży w roku 1820. Tu rozpoczął naukę w Wojewódzkiej Szkole Pijarów. Później przez krótki czas kontynuował edukację w Kaliskiej Szkole Kadetów.
Po ukończeniu nauki w Łomży w roku 1830, w wieku piętnastu lat został podchorążym 5. Pułku Piechoty Liniowej. Bardzo szybko awansował. W powstaniu 1830 r. brał udział już w stopniu porucznika. Postawa moralna i światopogląd przyszłego uczestnika walk narodowowyzwoleńczych ukształtowały się podczas jego nauki w szkole łomżyńskiej. Szkoła to była niezwyczajna. Funkcjonowała w latach 1815-1834. Miała status pełnej szkoły średniej, w której wykładano naukę religii i moralności, język polski, łacinę, język niemiecki, język grecki, historię starożytną, powszechną, Polski, Rosji, geografię, algebrę, fizykę, mechanikę, statykę, chemię, botanikę i mineralogie. Pełnej edukacji ogólnej tej siedmioletniej szkoły dopełniała nauka kaligrafii, rysunku oraz encyklopedii nauk i wiadomości – kształcono więc umiejętność permanentnego zdobywania i poszerzania wiedzy. Ludwik opuścił mury szkol­ne jako człowiek w pełni przygotowany do funkcjonowania we współczesnym mu świecie.
Nie bez znaczenia dla wysokiego poziomu Szkoły Wojewódzkiej w Łomży było to, że ze szkolnictwem pijarskim w tym mieście związane były wybitne osobowości, decydujące o poziomie edukacji w szkole nie tylko łomżyńskiej. Do nich należeli między innymi:
– Kazimierz Sikorski, członek Towarzystwa Ksiąg Elementarnych, powołanego przez Komisję Edukacji Narodowej; współautor podręczników do szkół w całej Polsce;
– Ignacy Zaborowski, uznawany za twórcę geodezji, autor podręcznika szkolnego „Logarytmy dla szkół narodowych”, za co otrzymał królewski medal „Merentibus”;
– Józef Herman Osiński, niekwestionowany autorytet naukowy, wykładowca matematyki, fizyki, chemii, biologii; uznawany za pierwszego polskiego elektryka, chemika i hutnika;
– Franciszek Ksawery Dmochowski, autor „Sztuki rymotwórczej”, członek Towarzystwa Ksiąg Elementarnych, tłumacz;
– Alojzy Osiński, członek Towarzystwa Ksiąg Elementarnych, wybitny filolog i słownikarz;
– Patrycy Przeczyński, odznaczony za działalność patriotyczną i społeczną „Merentibus”.
Ludwik Mierosławski – działacz, historyk wojskowości, bardzo kontrowersyjny dowódca, uczestnik zrywów narodowowyzwoleńczych 1830,1846,1863. Brał czynny udział w nocy listopadowej – chodzi o spisek podchorążych. Po klęsce powstania listopadowego na emigracji działał m.in. w Towarzystwie Demokratycznym Polskim i w organizacji Młoda Polska. Później wraca do kraju, bierze czynny udział w przygotowaniach do zrywu w ramach tzw. Wiosny Ludów. W roku 1946 zdradzony przez H. Ponińskiego. Osądzony i skazany na karę śmierci, której uniknął wskutek zawirowań politycznych; uratowany w roku 1848 podczas rewolucji w Berlinie. Był dowódcą powstania w Wielkopolsce w r. 1848, a w roku 1849 walczył na Sycylii i w Badenii. Podczas ostatniego dziewiętnastowiecznego zrywu w 1863 r. nominowany przez Tymczasowy Rząd Narodowy dyktatorem.

Ludwik Mierosławski                                        

Ludwik Mierosławski miał jednak bardzo radykalne poglądy, co nie wszystkim się podobało. Przeciwko jego nominacji zaprotesto­wał jeden z przywódców powstania, Bobrowski, jednak został przegłosowany. Zwolennicy L. Mierosławskiego uważali bowiem, że jest on najbardziej znanym i kompetentnym wodzem.
Po klęsce powstania styczniowego L. Miero­sławski wyjechał do Francji. W Paryżu publikuje pisma, które ukazują jego krytyczny stosunek do przygotowania, organizacji i przebiegu powstania 1863 roku. Tym samym rozpoczął trwającą po dziś dzień dyskusję na temat sensu zrywu w 1863 r. Mimo skrajnych ocen ze strony współczesnych, okazał się człowiekiem nowoczesnym, patriotą, ale i bardzo krytycznym obserwatorem otaczającego świata.

Mierosławski mało znany – można by powiedzieć w tym miejscu. Ta postać zapisała się w dziejach naszego kraju głównie jako bojownik o wolność. Mierosławski był jednak i historykiem wojskowości, i pisarzem; poetą w klasycznym tego słowa znaczeniu również.
W historii literatury L. Mierosławski znany jest jako autor m. in. utworów wierszowanych: „Szuja” (1835), „Żelazna Maryna” (1835), „Bitwa grochowska” (1835), „Pugaczow” (1836) i „Marsz” (1848). Jego postawa wobec konwencji romantycznej jest szczególna. Wszystkie te dzieła są przesiąknięte ideałami patriotyzmu, co eksponuje autor również w swojej autobiografii napisanej w języku francuskim „La tache de Cain” (1841), opublikowanej pod pseudonimem – nazwiskiem matki.
Bardzo popularny i chętnie śpiewany ówcześnie utwór „Marsz” rozpoczyna się słowami: „Do broni, ludy, powstańmy wraz!” Znamienny jest poemat wierszowany „Żelazna Maryna”, którego jedyny egzemplarz znajduje się w Bibliotece Głównej UMK w Toruniu. Jest to dzieło korespondujące z „Konradem Wallenrodem” A. Mickiewicza. Maryna, którą można nazwać Wallenrodem w spódnicy, doznała okrutnej krzywdy osobistej, stara się wykonać swój obowiązek moralny, ale nie widząc na to szans w kraju pod panowaniem wojsk carskich, wybiera drogę zemsty i podstępu. W części poematu, zatytułowanej „Śpiew pierwszy” jest przedstawiona rozmowa dziecka ze Starcem, gdzie padają słowa:

„Nie ciesz się dziecię, bo to są Moskale,
Kity ich we krwi naszej farbowane,
A pod kitami płaskie czoła z miedzi”.

Pomnik Gen. Ludwika Mierosławskiego
Rozmowa odbyła się w czasie, kiedy owo dziecię oczekuje na powrót swojej matki, która pojechała na pogrzeb męża. Wtedy starzec – ojciec Maryny – zostaje aresztowany przez żołnierzy carskich za przynależność do związku wolnomularskiego. Aresztowany w oparciu o kłamliwe zeznania fałszywych świadków. Moskale chcą zmusić starca do zeznań, grożąc porwaniem wnuka. Ojciec Maryny i jej syn zostają w rezultacie uwięzieni w podziemiach klasztoru karmelickiego. Wtedy jednemu z bohaterów utworu, Jonaszowi, ukazuje się tajemnicza postać. Jest nią Maryna, która postanawia uwolnić uwięzionych. „Śpiew drugi” ukazuje działania Maryny, która decyduje się na czyny podstępne. Tu padają słowa:

„Nim paszcza działa w rogatce zabluźni 
Niech od sztyletów zaginie tyrania;
Niech rozsypane po zagonach kości
Nie znajdę ulgi w marmurowym grobie;
A gdyby serca, na jęki, błagania,
Mamić się dały niewczesnej litości,
Mnie, bezwstydnicę, przypomnijcie sobie…”

Słowa te świadczą o wielkiej determinacji Maryny. Widziała krzywdy wyrządzane rodakom
przez wojska zaborcy. Przeżyła ogromną tragedię osobistą i rodzinną. Nie załamała się. Postanowiła wszystko położyć na jedna szalę. Na szalę hańby. Zaprzepaściła swoją godność osobistą, dumę, szczęście, honor. Ci zaś, z którymi bohaterka starała się współdziałać, widzieli ją w świetle jednoznacznym. I tak ją oceniali:
„Oto Maryna o bezwstydnem oku! Nowo ochrzczeni niech fartuchy zapną!”
W tym czasie dochodzi do zamieszek w Warszawie. Podchorążowie przypuszczają atak na Belweder. Uwolniony przez nich ojciec Maryny umiera na jej rękach. Ta zaś chwyta swego synka Bolesia i odbywa z nim nierealną podróż w Góry Świętokrzyskie. Jest to literacki chwyt w jednoznacznej konwencji romantycznej. Maryna odbywa tę fantastyczną podróż w konwencji wędrówki na przykład Kordiana Juliusza Słowackiego. Ogromny patriotyzm, rozterki wewnętrz­ne, poświęcenie się dla dobra ogółu i elementy fantastyki w ukazaniu świata przedstawionego -to cechy typowo romantyczne. Do tego dochodzi romantyczna wrażliwość autora na cierpienie innych narodów. Ludwik Mierosławski brał udział w walkach nie tylko na terenie swojej ojczyzn

1274 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Poczet włodarzy Łomży II

  Poczet włodarzy Łomży  Ratusz w Łomży 1926 Dr. Jerzy Jastrzębski odpowiadając na apel Redaktora Naczelnego „Wiadomości Łomżyńskich”, opracował „Poczet włodarzy Łomż[...]

Trudne początki

Trudne początki W 1945 roku Kraj (obojętnie jak dziś się tą ówczesną Polskę nazywa) stanął przed ogromnymi zadaniami. W gruzach leżały domy, mosty, linie kolejowe. Tylko gdzie nie[...]