< Przeglądasz > Start / ludzie, Wspomnienia, Łomża / Blog article: Kardynał S. Wyszyński – Prymas Tysiąclecia

| | RSS

Kardynał S. Wyszyński – Prymas Tysiąclecia

Maj 13th, 2011 | 3 Komentarzy | Opublikowany w ludzie, Wspomnienia, Łomża

KARDYNAŁ STEFAN WYSZYŃSKI – PRYMAS TYSIĄCLECIA, SYN ZIEMI ŁOMŻYŃSKIEJ

W piątek, 18 września 1959 r. w Łomży uroczyście przekazano kopię obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej do diecezji białostockiej. W tej podniosłej uroczystości uczestniczył Karydnał Stefan Wyszyński. Kolega Wiesiek Ciborowski użyczył mi do zeskanowania kilkanaście zdjęć, wśród których szczególną uwagę zwracają zdjęcia z tej duszpasterskiej wizyty Prymasa w Łomży. Dlaczego o tej wizycie, związanej z Wielką Nowenną Narodu przed Tysiącleciem Chrztu Polski, nie ma żadnej wzmianki w biografii Kardynała Wyszyńskiego, autorem, której jest Andrzej Micewski. Oto fragment słowa wstępnego Kardynała Józefa Glempa:

Życie tego wielkiego syna i ojca narodu, nie tylko biskupa, Prymasa, ale i męża stanu, gorącego patrioty, który dawał dowody umiłowania Ojczyzny jest częścią dziejów Polski w XX wieku. Przypominając jego biografię, przypomina się naszą historię i to wszystko, co świadczy o narodowej tożsamości Polaków. Dobrze się więc stało, że trafia do naszych rąk krajowe wydanie znanej nam książki p. Andrzeja Micewskiego. Miejmy nadzieję, że będzie ona dla młodego pokolenia źródłem poznania postaci wielkiego Polaka, a także naszych dziejów, które niektórym mogą się wydać odległą przeszłością”.


Chyba dokumenty, zdjęcia i inne materiały operacyjne o wizycie Prymasa w Łomży mogą być w aktach ówczesnego aparatu bezpieczeństwa PRL. Od prof. Wacława Kozłowskiego (emerytowanego nauczyciela historii w naszym ogólniaku) dowiedziałem się, że na różne sposoby starano się wtedy utrudnić uczestniczenie w tej uroczystości. Między innymi, młodzież z klas X i XI z ogólnika pod czujnym okiem dyrekcji obejrzeli w sali konferencyjnej Komitetu Powiatowego PZPR amerykański western.


Dlaczego o tej wizycie Prymasa w Łomży nie ma żadnej informacji na stronie internetowej http://www.kuria.lomza.pl/index.php?k=12. Ponadto w notce biograficznje o Słudze Bożym, Kardynale i Prymasie Tysiąclecia, Synu Ziemi Łomżyńskiej mylnie podaje się, że Stefan Wyszyński w latach 1914 – 1917 uczęszczał do Gimnazjum Męskiego im. Piotra Skargi (Unitas) w Łomży. To czteroklasowe prywatne gimnazjum utworzono dopiero 6 listopada 1918 r. Genezę i kolejne reorganizacje tej średniej szkoły przedstawił dr Witold Jemielity w zbiorowym opracowaniu pt. 380 lat Szkoły Średniej Ogólnokształcącej w Łomży 1614 – 1994 (Wydawnictwo Fundacji Historia Pro Futuro, Warszawa 1994, str. 405 – 415). Z tego opracowania wynika, że Stefan Wyszyński w latach szkolnych 1914/15 i 1915/1916 uczył się w klasie III i IV, w Prywatnej Siedmioklasowej Szkole Handlowej Męskiej w Łomży.

Szkoła ta powstała dla ponad trzystu uczniów wydalonych z rosyjskiego rządowego męskiego gimnazjum po strajku szkolnym z 1905 r. Początkowo mieściła się przy ul. Długiej i Krótkiej, później – w kamienicy Kozłowskiego, na rogu ulicy Dwornej i Sadowej. Chociaż formalnie była to średnia szkoła zawodowa, to nauczyciele o wysokich kwalifikacjach oraz własny program, zapewniał uczniom ogólne wykształcenie na wysokim poziomie. Nauczyciele i wychowawcy byli polakami, z wyjątkiem nauczyciela języka rosyjskiego. Dlatego też w szkole stale podtrzymywano polskie tradycje historyczne. Świadectwo maturalne wystawiano w czterech językach (polskim, rosyjskim, francuskim i niemieckim). Uprawniało ono do podjęcia studiów wyższych w Krakowie, we Lwowie i na uczelniach wyższych we Francji, Belgii, Szwajcarii i Niemczech. Jesienią 1913 r. kilku uczniów utworzyło tajny zastęp skautowy, który później stał się zaczątkiem męskiej drużyny im. Tadeusza Kościuszki. Do pierwszego zastępu „Czajek” w tej skautowej drużynie należał Stefan Wyszyński. Przy okazji. Od nowego roku szkolnego 1916/1917 zaprzestano nauki języka rosyjskiego i przedmiotów handlowych, a szkołę przekształcono w Ośmioklasowe Męskie Gimnazjum. W dniu 17 X 1917 r., w setną rocznice śmierci Tadeusza Kościuszki, patronem nowo utworzonego gimnazjum został Tadeusz Kościuszko. Nota bene, w tym samym dniu Nowy Rynek przemianowano na Plac Tadeusza Kościuszki.


Po latach pamiętam fragment kazania Prymasa wygłoszonego z ambony w naszej katedrze 18 września 1959 r. Kardynał Stefan Wyszyński, ze swoistym poczuciem humoru, wspominał wtedy młodzieńcze lata, przebieg nielegalnych zbiórek skautowych, podczas których z kolegami ćwiczył musztrę i orientację w terenie. W ten sposób starał się służyć ojczyźnie „do krwi ostatniej z żył”. Podczas zbiórki jego zastępu w Drozdowskim lesie schwytali ich niemieccy żandarmi, którzy bezpardonowo wychłostali młodych skautów. Bardzo serdecznie Prymas wspomniał swoich profesorów i wychowawców w gimnazjum, nie podając jednak jego nazwy ani miejsca położenia. Wskazał jedynie ręką w kierunku głównego wejścia katedry. Nie zadawałem sobie wtedy sprawy, że w pobliżu, w budynku na rogu ulicy Sadowej i Dwornej mieściło się to gimnazjum.

Przypominając słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego Gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie, już dawno można było wmurowć tam pamiątkową tablicę, że tutaj mieściła się Prywatna Siedmioklasowa Szkoła Handlowa Męska, w której w latach szkolnych 1914/15 i 1915/1916 uczył się Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia Polski, Wielki Syn Ziemi Łomżyńskiej.

5 kwietnia 1970 r. Prymas podczas konsekracji księdza biskupa Mikołaja Sasinowskiego w łomżyńskiej katedrze tak wspominał: Dzieci Boże! Zawsze, gdy jestem w Łomży, do radości wspólnych dołączają się osobiste… właśnie tutaj, w tym kościele, wypraszałem sobie powołanie kapłańskie. Tak było, ale nie tak blisko ołtarza. Jako uczniak gimnazjum łomżyńskiego, przeniesiony w czasie wojny z gimnazjum warszawskiego, do którego nie mogłem dotrzeć, przez dwa lata modliłem się tutaj? Bo mój wychowawca mnie i moich kolegów, spośród których obecni są tutaj niektórzy kapłani, wypędzał rano na mszę świętą, zwłaszcza na roraty. Tam, w tamtym kącie zazwyczaj się zatrzymywałem i tam się modliłem. Istotnie, modliłem się o powołanie kapłańskie, z którym bardzo się ukrywałem. Nikomu o tym nie mówiłem, aż do ostatniej chwili.

Z okazji pięćdziesięciolecia diecezji łomżyńskiej Prymas Stefan Wyszyński przypomniał ponownie: Jestem dzieckiem tej diecezji, urodzonym w Zuzeli, która ongiś należała do diecezji Płockiej. Chłopięce lata spędziłem na terenie parafii Andrzejewo, gdzie jest pochowana moja Matka. Lata szkolne, częściowo przynajmniej, w okresie pierwszej okupacji niemieckiej, spędziłem w gimnazjum łomżyńskim. Jako uczeń miałem obowiązek być w tej katedrze bardzo często. Wymagał tego mój wychowawca profesor Kęsicki. Prowadząc internat dla kilkunastu chłopców przy ulicy Krzywe Koło, codziennie w Adwencie wcześniej nas budził, byśmy zanim pójdziemy do szkoły, byli na roratach”.

W przeddzień pogrzebu Prymasa Wyszyńskiego oglądałem telewizyjny wywiad z emerytowanym księdzem kanonikiem dr Janem Tyszką, wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży. Ksiądz prefekt, tradycyjnie zwany przez nas „Pomidorem”, nigdy nie mówił nam, że uczył się ze Stefanem Wyszyńskim. Początkowo w elementarnej rosyjskiej szkole w Andrzejewie, potem w Prywatnej Siedmioklasowej Szkole Handlowej Męskiej w Łomży. Obaj mieszkali wtedy w Łomży na stancji, którą Prymas wymienił w zapiskach milenijnych z 6 sierpnia 1966 r.: „Po wieczerzy odwiedziłem klasztor Ojców Kapucynów, piękny ogród z tarasami, do którego zaglądałem nieraz przez parkan, jako sąsiad ze stancji prof. Kazimierza Kęsickiego na Krzywym Kole, w sąsiedniej posesji. Odnowiłem stare wspomnienia z lat wojennych 1915 – 1917, gdy przez dwa lata byłem w gimnazjum łomżyńskim, przed wstąpieniem do Liceum Piusa X we Włocławku” (Ziemia Łomżyńska nr 6/2001 str. 244).

I znowu brak jest na Krzywym Kole odpowiedniej tablicy informacyjnej o tej właśnie stancji, ale to temat na inne już wspomnienia. Na zakończenie kilka myśli Prymasa Tysiąclecia Polski, które winniśmy stosować w naszym życiu prywatnym i publicznym. Już starożytni podkreślali, iż słowa uczą, lecz dopiero przykłady pociągają.

  • Człowiek dopiero wtedy jest w pełni szczęśliwy, gdy może służyć, a nie wtedy, gdy musi władać. Władza imponuje tylko małym ludziom, którzy jej pragną, by nadrobić w ten sposób swoją małość.
  • Człowiek, który nie lubi i nie umie przebaczać, jest największym wrogiem samego siebie.

  • Drogi kamień nie przestaje być sobą nawet wtedy, gdy spadnie w błoto i zabrudzi się.

  • Jesteśmy mocni w wierze, ale… słabi w czynie.

  • Ludzie mówią „czas to pieniądz”. Ja mówię inaczej „czas to miłość”. Pieniądz jest znikomy, a miłość trwa.
  • Ludzie ratują wartość pieniądza, ale nie umieją ratować wartości życia.

  • Łatwiej zmienić ustrój, trudniej odmienić człowieka.

  • Największą mądrością jest umieć jednoczyć, nie rozbijać.

  • Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej.

  • Naród, który walczy o najszlachetniejsze ideały, musi być trzeźwy!
  • Nietrzeźwość przykleja nam szyld narodu bezrozumnego, bezmyślnego, niewytrzymałego tak dalece, że często inne kraje zastanawiają się nad tym, czy narodowi, który tak wiele przepija, warto spieszyć z pomocą.
  • Od siebie trzeba wymagać najwięcej.

  • Sztuką jest umierać dla ojczyzny, ale największą sztuką jest dobrze żyć dla niej.

  • Zaprzestańmy stawiać wymagania innym! Sobie je dyktujmy!
  • Źle czyni człowiek, jeśli poprzestaje na zadowoleniu z siebie i łatwo przyjmuje pochwałę ludzką. ale również źle czyni, jeśli boi się krytyki i nagany.
  • Życie trzeba przeżyć godnie, bo jest tylko jedno.

 

http://pl.wikiquote.org/wiki/Stefan_Wyszy%C5%84ski

http://pl.gloria.tv/?media=151887

Sieradz, grudzień 2005 r. Adam Sobolewski

 

 

 

 

Dodaj komentarz Przeczytano 1783 razy, 3 razy dzisiaj |

Pokrewne Posty

Subskrybuj dyskusję za pomocą RSS

3 Odpowiedzi w “Kardynał S. Wyszyński – Prymas Tysiąclecia”

  1. maciek pisze:

    28 maja 2011 roku mija 30 rocznica śmierci Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego. Uczył się w Łomży w latach przez 2 lata w prywatnej 7 – klasowej Szkole Handlowej Męskiej. Jak sam zaznaczył podczas pobytu w Łomży już będąc już kardynałem, że w obecnej Katedrze, a ówczesnej Farze kształtowało się jego powołanie.
    Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 roku. W tym roku więc przypada w 110 rocznica jego urodzin.
    Metropolita gnieźnieński, arcybiskup Józef Kowalczyk powiedział, że Prymas Polski Kardynał Stefan Wyszyński jest symbolem zmagania się z wojującym systemem ateistycznym.

  2. Adam Sobolewski pisze:

    Uprzejmie zapraszam na stronę internetową www. gloria.tv
    Tutaj można nie tylko obejrzeć ale i „pobrać” dokumnetalny film pt. „Zuzela” tu sie wszystko zaczęło, Sługa Boży ks. Kardynał Stefan Wyszyński Prymas Tysiąclecia. W tym filmie jest obszerna wypowiedź śp.księdza kanonika dr Jana Tyszki, który bardzo serdecznie wspomina swoje i Stefana Wyszyńskiego lata szkolne spędzone w Andrzejewie i Łomży oraz ich studia na KUL-u.
    PS. Film ten oglądałem przed kilkoma laty na kanale telewizji TRWAM, która mam nadzieje ponownie go wyemituje w tych dniach.

  3. Wszystkich poszukujących wspomnień o kard. Wyszyńskim zapraszam na stronę Towarzystwa Rozwoju Ziemi Andrzejewskiej

      

Skomentuj

*

history movies