KAZIMIERZ PUŁASKI – MARSZAŁEK ZIEMI ŁOMŻYŃSKIEJ

Stanisław Krupka

KAZIMIERZ PUŁASKI – MARSZAŁEK ZIEMI ŁOMŻYŃSKIEJ

„Wielcy ludzie wnoszą do dorobku kulturalnego swych krajów dwojakiego rodzaju wartości; wskazują drogi do piękna, dobra, potęgi, bądź przykładem osobistym, poświęceniem i ofiarnością wydobywają na jaw utajone twórcze siły narodu”.

Wł.Konopczyński; „Kazimierz Pułaski”.

Łatwo stwierdzić, do której kategorii wielkości należy Kazimierz Pułaski. Osobistym poświęceniem i ofiarnością wydobywał na jaw utajone siły narodu polskiego, a gdy już nie mógł służyć krajowi, oddał swój talent wojskowy do dyspozycji walczącego o wolność narodu amerykańskiego.

Życie Kazimierza Pułaskiego było krótkie, ale bardzo burzliwe. Urodził się 4 marca 1747 r. w Winiarach pod Warką, zginął w trzydziestym trzecim roku życia 11 października 1779 r. w bitwie pod Sawannach w Ameryce. Nie ma mogiły, do której mogliby wędrować bojownicy wolności, lecz nazwisko jego otacza kult, jakiego nie doczekali się nawet więksi od niego wodzowie. Wielką sławą cieszy się głównie w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej – niestety w kraju rodzinnym kult ten jest niewielki.
Amerykanie – i to zarówno polskiego, jak też innego pochodzenia czczą w Pułaskim przede wszystkim szermierza idei wolnościowych i republikańskich. Słowa wielkiego uznania, które wypowiadali przywódcy amerykańscy, znający osobiście Pułaskiego, a więc Franklin, Waszyngton, czy słynny bojownik wolności, francuski generał Lafayette – zapadły głęboko w pamięć społeczeństwa amerykańskiego.

„Był trzeźwy, pilny, nieustraszony”.
„Był szlachetny w obejściu, ujmującego serca, powściągliwy i zamknięty, podniosłej cnoty i stały w przyjaźni”.

Do tych ocen, współczesnych Pułaskiemu dorzuca znamienną charakterystykę prezydent Taft w roku 1910;
„Rycerz z krwi i kości» syn rycerskiego narodu, rycerski w postawie i zwyczajach, mężny, nieustraszony, odważny i śmiały, przy tym łagodny i uprzejmy. Jak kobieta, pełen słodyczy w obejściu » w jego imieniu zespala się cały urok romantyczności dawnego rycerstwa”.
A w roku 1902 senator Brink, uzasadniając wniosek o zbudowanie pomnika, powiedział:
Nie przywołała go tutaj myśl zaboru, przyszedł do nas przepełniony umłowaniem sprawiedliwości i praw ludzkich, pozostawionym mu w spadku jako jedyna spuścizna przez umierającego ojca i dogorywające państwo. Mocarstwa mogą powstawać i upadać,, wiele nazwisk przeminie i zatrze się w pamięci ludzkiej lecz imię Pułaskiego oraz kraj i naród do którego on należy, pozostaną na zawsze”.
Pomników wzniesiono mu w Ameryce niezliczoną ilość. Posąg konny  jest na Kapitolu w Waszyngtonie, kolumna pod Savannach, pomnik na pobojowisku pod Egg Harbour, pomniki w Milvaukee, Baltimore i w setkach innych miast – tablice pamiątkowe, nazwy ulic, nazwy całych miast, nawet okręgów – to widome znaki wielkiej chwały Pułaskiego w USA.
Ukazało się o nim wiele książek. Gruntowne rozprawy poświęcili Pułaskiemu uczeni amerykańscy; Lessing, Richarda, Haiman, Wayda, Gordon i inni. Pisali o nim Francuzi /Rulhiefe/ i Niemcy /Schmidt/. Z polskich prac naukowych o Pułaskim należy wymienić książki Kozłowskiego, Konopczyńskiego, Ostrożyńskiego, Korzona, nie licząc artykułów w encyklopediach, przyczynków w pracach o konfederacji barskiej itp.
Imię Pułaskiego rozsławiło również wielu wielkich poetów polskich i amerykańskich z Mickiewiczem, Słowackim i Longfellowem na czele. Jest on też bohaterem licznych powieści, żeby wymienić tylko utwory: Kraszewskiego, Kaczkowskiego, Rzewuskiego, Suffczyńskiego, Gąsiorowskiego. Piszą o nim również słynni pamiętnikarze: Kitowicz, Chodźko, gen. Wybicki, Klementyna Hoffmanowa i wielu innych.
Literatura polska pamięta o wielkim bohaterze, ale poza tym nie ma Polsce pomników godnych jego sławnych czynów. A przecież służbie dla kraju poświęcił Pułaski znacznie więcej wysiłku i czasu niż walce w Ameryce. W Polsce walczył przeszło cztery lata, odbył sześć kampanii, przez długie tygodnie bronił czterech twierdz /Berdyczów, Okopy Świętej Trójcy, Wysowa, Częstochowa/, szturmował pięć umocnionych miast /Lwów, Kraków, Poznań, Kraśnik, Zamość/, stoczył w otwartym polu ponad dwadzieścia dużych bitew, nie licząc mnóstwa potyczek. Trzy razy był ranny, a bardzo często znajdował się w niebezpieczeństwie utraty życia. Przy tym trzeba pamiętać, że tak samo jak podczas późniejszej dwuletniej walki w Ameryce, Pułaski również w kraju nie miał na widoku korzyści osobistych, zwłaszcza materialnych, walczył tylko o ideały, decydujące o życiu zagrożonego śmiertelnie narodu. Był jednym z pierwszych romantyków czynu, głosił, że więcej warta własna mężna rezolucja niż obce obietnice. Na dwadzieścia lat przed powstaniem legionów polskich we Włoszech formował oddziały partyzanckie na ziemi tureckiej i przedzierał się z nimi do kraju, by uwolnić go od obcej przemocy. Był jednym z pierwszych bojowników o wolność ludów, na sztandarze wolności wpisywał własną krwią szczytne polskie hasło: „Ze wolność naszą i waszą”! W jego ślady, tak samo jak w ślady Tadeusza Kościuszki, poszły tysiące polskich szermierzy wolności pod przewodem; Henryka Dąbrowskiego, Piotra Wysockiego, Józefa Bema, Henryka Dembińskiego, Ludwika Mierosławskiego, Jarosława Dąbrowskiego, Walerego Wróblewskiego, Karola Świerczewskiego i tylu jeszcze innych. Własnym przykładem uczył Pułaski przytłoczone klęskami społeczeństwo polskie bohaterstwa i poświęcenia dla ojczyzny.
Pamięć jego nie zaginie, a chociaż obecnie mało się o nim pisze, warto przypominać nie tylko wielkie, lecz również mniej ważne karty jego biografii. Oto choćby te kilka szczegółów, które świadczą o związkach Pułaskiego z Ziemią Łomżyńską.
Ojciec bohatera, starosta warecki Józef Pułaski /l704-1769/, urodził się we wsi Kostry Pułazie pod Wysokiem Mazowieckiem, a więc w Ziemi Łomżyńskiej. W tych stronach jako niezwykle zdolny prawnik dorabiał się ogromnego majątku, który potem poświęcił na cele konfederacji barskiej. Jego żoną była Marianna z Zielińskich, podczaszyna łomżyńska.

Kazimierz Pułaski pobierał nauki u teatynów w Warszawie, a gdy na początku roku 1768 rozpoczynał walkę w szeregach konfederackich na południu Polski, oddalił się jeszcze bardziej od ojcowskich stron rodzinnych. Ale już w roku 1769 pojawił się w Ziemi Łomżyńskiej. Od maja tego roku czyny orężne i organizowanie coraz to nowych konfederacji terenowych wsławiły imię Kazimierza Pułaskiego w całym kraju. Skonefederowawszy ziemię przemyską, ruszył na północ. Ścigały go i próbowały osaczyć duże armie wytrawnych wodzów carycy Katarzyny II; Drewicza, Rannego, Suworowa, Uszakowa. Kazimierz okazał się jednak mistrzem partyzantki. Nie dał się otoczyć, a po drodze sam napadał, zmuszając na przykład do kapitulacji silne, oddziały Uszakowa. Zajął Słonim, wymknął się armiom rosyjskim pod Dworcem i Mołczadzią i na początku września stanął w Ostrołęce. Właśnie odbywał się tu zjazd szlachty, która zebrała się dla zawiązania konfederacji. I oto nastąpiła szczególna uroczystość: Szlachta łomżyńska, zawiązując konfederację, wybiera dnia 3 września 1769 r. Kazimierza Pułaskiego na Marszałka Ziemi Łomżyńskiej.
„My, senatorowie, dygnitarze, oficjaliatowie i obywatele Księstwa Mariackiego ziemi łomżyńskiej i powiatów do niej należących – głosi zachowany dokument – stanąwszy w Ostrołęce, w mieście powiatowym ziemi naszej uprosiliśmy spośród siebie na marszałka ziemi naszej J.W.Kazimierza na Pułaziu etc.Pułaskiego, starostę zezulenieckiego, pułkownika, kawalera orderu Krzyża Świętego… wojska skonfederowanej Rzeczypospolitej regimentarza, zacną krwią tudzież cnotami, przymiotami oraz dzielnością wypróbowaną zaszczyconego”.
Tytuł marszałka, uzyskany w ziemi rodzinnej nie żyjącego już ojca,był bardzo drogi dla Kazimierza Pułaskiego. Szczycił się nim i używał go do końca życia.
Do tego znamiennego faktu warto jeszcze dodać aneks beletrystyczny.
W XIX wieku powieściopisarz, Kajetan Suffczyński, ogłosił w 1869 /a więc w stulecie tej nominacji/ powieść pt.”Rodzina Konfederatów Barskich/ Pan Starosta Warecki – Pan Marszałek Łomżyński”. W powieści tej; wydanej pod pseudonimem K.S.Bodzantowicza, wspomina Suffczyński o nadaniu godności marszałka Ziemi Łomżyńskiej Kazimierzowi Pułaskiemu, ale uroczystość tę umieszcza nie w Ostrołęce, lecz o pół roku wcześniej – w miasteczku podolskim Dunajowce, na pograniczu polsko-tureckim.
Do Dunajowiec przybył właśnie z terytorium tureckiego Kazimierz Pułaski ze znacznym oddziałem konfederatów. Na powitanie odezwały się dzwony fary oraz z kościoła ojców kapucynów. Po nich, po tych dzwonach – pisze Suffczyński – huk wystrzałów dał się słyszeć, bo mieszczanie i duchowieństwo nie dało się uprzedzić szlachcie w uczczeniu wychodźców barskich. Wkrótce potem dźwięki muzyki zaczęły dochodzić do uszu słuchaczy. Była to melodia tej samej pieśni, której tony niedawno rozlegały się nad brzegami malowniczego Dniestru. Po każdej którą odśpiewali idący, odgrywała ją muzyka…
W ulicy, prowadzącej do dworu, zatrzymywały się zbrojne szeregi. Tylko starszyzna szła naprzód…
Pan Pac imieniem licznie zgromadzonych gości powitał ją na progu, a weszli do obszernej sali, gdzie zaczęła się obopólna prezentacja… W licznym gronie mężczyzn i dam, przybyłych do Dunajowic z okolicy dwóch szlachty z Mazowsza, którzy jak mówiono, przybyli dla porozumienia się Podolakami…
Nie znali żadnego z braci Pułaskich, niecierpliwie też oczekiwali zetknięcia się z nimi…
Z wielką skwapliwością wszyscy się z nimi poznawali. Pan Pac podprowadził owych dwu. Mazowszan, z których jeden trzymał w ręku srebrną tacę, jedwabną serwetą przykrytą,, a po przedstawieniu starszy wiekiem odezwał się do pana Kazimierza w te słowa;
– Mości Starosto! Widzisz przed sobą wysłanników skonfederowanej szlachty Ziemi Łomżyńskiej, która nam zleciła powitać Was na granicy polskiej i wypowiedzieć uczucia jej dla ciebie i twojej rodziny o Włożonego na nas obowiązku z przyjemnością dopełniamy.
Manifest wasz, łaskawi panowie, rehabilitujący pamięć nieodżałowanego ojca waszego, doszedł do nas w Łomży, a szlachta łomżyńska przez usta wasze oświadcza wam, panowie, że nigdy potwarze, jakimi ludzie złej woli chcieli oczernić najnieskazitelniejszy żywot starosty wareckiego, nie znalazły wiary w umysłach dobrze myślących. Żeby wam zaś dać dowód uczuć swoich dla waszej rodziny, a w szczególności dla ciebie, mości starosto, którego męstwo i poświęcenie słuszne obuszają nadzieje, zebrana w Łomży szlachta jednomyślnie i bez żadnego oporu ciebie, mości starosto Marszałkiem swoim okrzyknęła„ a na nas włożyła miły obowiązek wręczenia ci dowodu tego wyboru.
Tu ściągnął materię pokrywającą tacę, wziął jedną ręką papier z dużą pieczęcią, drugą buzdygan stalowy,bogato złotem ozdobiony, i podając pismo panu Kazimierzowi;
– To jest laudum – rzekł – dowód zaufania braci, a to znamię władzy, jaką ci ono na dają…
Tu wręczył mu buzdygan i kłaniając się nisko;
– A teraz w imieniu mandatów naszych – mówił – zapewniany cię„ Jaśnie Wielmożny Marszałku, że skoro da Bóg, znajdziesz się między nami i wzniesiesz to znamię dowództwa, tysiąc łomżyńskiej szlachty stanie gotowe na rozkazy twoje….
Niezmierny okrzyk; „Wiwat Marszałek Łomżyński!!!” rozległ się po tej przemowie.
Nowy marszałek w krótkich słowach wyraził podziękowanie za zaufanie w nim położone i zapewnił, że dołoży wszelkiego starania, aby je czynami usprawiedliwić”.
Przytaczając fragment książki Suffczyńskiego, należy od razu zaznaczyć, że jest mało prawdopodobne, żeby już w Dunajowcach wiosną roku 1769 wręczono Pułaskiemu nominację ma marszałka Ziemi Łomżyńskiej. Sytuacja polityczna i wojskowa w kraju była wówczas tego rodzaju, że samo zawiązanie konfederacji ziemi łomżyńskiej mogło mieć miejsce dopiero po głośnym przemarszu kilkutysięcznego oddziału braci Pułaskich /Kazimierza i Franciszka Ksawerego, który, niedługo potem poległ w bitwie/ znad Dniestru na Litwę. W pochodzie tym Kazimierz Pułaski nie tylko prowadził akcję obronno-zaczepną, ale zawiązywał liczne konfederacje lokalne; wymienioną już przemyską, ruską, brzeską, wołkowyską, słonimską9 grodzieńską i bezpośrednio po niej dnia 3 września 1769 r. – łomżyńską, jest jednak możliwe, że w Dunajowcach znaleźli się przedstawiciele szlachty łomżyńskiej. Niesnaski między przebywającymi w Turcji przywódcami konfederacji barskiej; Józefe Pułaskim i magnatem Joachimem Potockim, z pewnością żywo ich obchodziły ze względu na niezwykle popularnego w łomżyńskiem Józefa Pułaskiego. Na skutek intryg Potockiego, Józef Pułaski zmarł w więzieniu tureckim w kwietniu 1769 r, ale gdy wybuchła wojna rcsyjsko-turecka /nie bez wpływu na to barszczan/, Kazimierz Pułaski i jego brat Franciszek Ksawery /starosta augustowski/ weszli w granice Polski w maju tegoż roku na czele licznych zastępów konfederatów,którzy, po klęskach roku poprzedniego,, szukali schronienia w Turcji i od razu od Dunajowic rozpoczęli zaczepne działania wojenne.
Nie ulega wątpliwości,, że dopiero we wrześniu 1769 r. Łomżynianie wybrali Kazimierza Pułaskiego swoim marszałkiem. Potwierdza to autentyczny dokument. Jednakże i sugestia Suffczyńskiego ma swoją wymowę, jako literacka próba tworzenia kultu Pułaskiego w Ziemi Łomżyńskiej.
Nadanie Pułaskiemu godności marszałka Ziemi Łomżyńskiej jest drobnym faktem w jego bohaterskiej biografii, jednak zasługuje na szczególne przypomnienie i utrwalenie w pamięci w naszym środowisku łomżyńskim.

Wiadomości Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej   1963/4  str.19

 

168 Ogólnie 2 Dziś
  
 

6 Komentarzy

  1. 8 kwietnia 2017  23:31 przez christo Odpowiedz

    Błąd !!!!!!
    Pułaski Kazimierz nie urodził się w Winiarach lecz urodził się w Warszawie i tylko spędził dzieciństwo w Winiarach.
    Ludzie redaktorzy poprawcie

  2. Henryk Sierzputowski
    16 kwietnia 2017  18:44 przez Henryk Sierzputowski Odpowiedz

    Jak podaliśmy to w poprzednim artykule (http://historialomzy.pl/jak-powstalo-towarzystwo-przyjaciol-ziemi-lomzynskiej/ ) redakcja nasza nie posiada praw autorskich do artykułów z archiwalnych egzemplarzy „Wiadomości” a jedynie zgodę prezesa TPZŁ na ich publikację . Powyższy artykuł dla „Wiadomości TPZŁ” napisał w 1963 roku pan Stanisław Krupka i tylko on lub redakcja „Wiadomości” ( jeśli jej swoje prawa autorskie przekazał) mogli by dokonać jakichkolwiek, proponowanych przez Czytelników, zmian w treści. Nasza redakcja nie może w przedrukowywanych tekstach dokonywać żadnych zmian merytorycznych.

  3. 16 kwietnia 2017  19:39 przez krzysztof Mazowiecki Odpowiedz

    Redakcja powinna korygować zauważone błędy poprzez informowanie o nich czytelników .

  4. Henryk Sierzputowski
    17 kwietnia 2017  16:56 przez Henryk Sierzputowski Odpowiedz

    Jak podałem wyżej, redakcja nie ma obowiązku i nie sprawdza przedrukowywanych tekstów, a zamieszczając ich oryginalne wersje podaje jedynie kto ma do nich prawa autorskie. W tym wypadku sprawdziliśmy jednak kwestionowany przez Pana fragment i oto wyniki:
    - Encyklopedia PWN z 1967 roku podaje datę urodzenia 7.III.1747 i miejsce urodzenia - Warka,
    - Encyklopedia PWN z 1975 roku podaje jedynie rok urodzenia a nie podaje dokładnej daty i miejsca. (widocznie nie uznano tego za konieczne)
    - Encyklopedia Internetowa podaje oficjalnie:
    Data i miejsce urodzenia: 6 marca 1745, Winiary
    Data i miejsce śmierci: 11 października 1779, Savannah, Georgia, Stany Zjednoczone
    A dodatkowo w obszerniejszym tekście informuje, że :
    W 1911 Kazimierz Ferdynand Pułaski – historyk i prawnuk Antoniego Pułaskiego, brata Kazimierza, podał datę urodzenia Kazimierza Pułaskiego 4 marca 1747 i miejsce: Warka – Winiary. Data ta i miejsce urodzenia Warka – zostały powtórzone przez Władysława Konopczyńskiego w biografii z 1931 r. Polski Słownik Biograficzny podał datę 4 marca 1746. Wg odnalezionego w latach 80. XX w. zapisu metrykalnego w księdze chrztu kościoła Świętego Krzyża w Warszawie data i miejsce urodzenia to 6 marca 1745, Warszawa.

    Czytelnicy zawsze mogą podawać zauważone błędy ale i Ich obowiązuje jakiś obiektywizm, a jeśli chcą być wiarygodni - podanie źródła. Jeśli taka uwaga Czytelnika jest uzasadniona redakcja nasza zamieszcza odpowiednią informację w komentarzach. ( proszę zobaczyć przykład - http://historialomzy.pl/czarne-lata-na-lomzynskiej-ziemi-rozdzial-ii-16/#comment-87243).
    W tym wypadku Pana uwaga o błędzie w publikowanym artykule, w świetle podanych wyżej źródeł mogłaby być przez autora uznana jedynie za Pana prywatne zdanie.

  5. 19 kwietnia 2017  23:34 przez christo Odpowiedz

    Proszę nie pouczaj mnie jako czytelnika a skoro jestem oczytanym człowiekiem o specjalności historycznej.
    W czasach PRL-u były przekłamanie i pomijane o Kazimierzu Pułaskim, przeważnie były przeznaczone do celów propagandy politycznej.


    Wyszukiwania podobne do Kazimierza Pułaskiego w lekturze „Kazimierz Pułaski w polskiej i amerykańskiej świadomości”
    wydawanej w 1998 r.
    Książka w wersji polsko-angielskiej przedstawia materiały z polsko-amerykańskiej konferencji naukowej,
    która odbyła się w Warce-Winiarach 8-10 października 1997 r.
    To najbardziej szczegółowa i wartościowa książka na tle wiarygodności historyczno-polityczno-wojskowej
    na poziomie o wysokim profilu naukowym o Kazimierzu Pułaskim.
    Niech pan zapozna do kolejnej lektury.

    P.S.
    Nie mam zaufania do internetu Wikipedii.

  6. Henryk Sierzputowski
    21 kwietnia 2017  21:15 przez Henryk Sierzputowski Odpowiedz

    Jak podaliśmy, artykuł z archiwalnego egzemplarza „Wiadomości TPZŁ” opublikowaliśmy w wersji oryginalnej i w jego meritum nie mamy prawa i nie chcemy ingerować. Dlatego dyskusję na ten temat uznajemy za zakończoną.

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Pamiętnik Jana Marchewki

Pamiętnik Jana Marchewki Kierowanie ludzi do obozów  koncentracyjnych, zwanych „obozami śmierci”, było w czasie okupacji niemieckiej  na porządku dziennym. Taki los nie ominął też[...]