Las giełczyński świadkiem…

Las giełczyński świadkiem…

Las giełczyński był świadkiem największych zbrodni, jakich dokonali w latach 1941 – 1944 hitlerowscy okupanci na ziemi łomżyńskiej. Pisaliśmy o nich na naszych łamach – http://historialomzy.pl/czarne-lata-na-lomzynskiej-ziemi-rozdzial-ii-7/   http://historialomzy.pl/czarne-lata-na-lomzynskiej-ziemi-rozdzial-iii-2-4/

Ostatnio Ministerstwo Obrony Narodowej Federacji Rosyjskiej odtajniło i opublikowało na swojej stronie internetowej akta z lat 1944-1945. Wśród wielu dokumentów czytelnik strony historialomzy.pl znalazł ciekawy tekst i nas o tym poinformował. Do tego tekstu dotarł pan Sławomir Zgrzywa. Okazało się bowiem, że egzemplarz codziennej gazety żołnierskiej (krasnoarmiejskiej), którą kolportowano do wszystkich jednostek frontowych, zawiera cenny dla łomżan materiał. Jego tłumaczenia dokonała pani mgr Marta Chojnowska z ŁTN im. Wagów w Łomży.
Ksero pierwszej strony gazety i pełne jej tłumaczenie zamieszczamy poniżej.

Redakcja serwisu

25 października. Las Giełczyn

 

 

Pomścimy was, męczennicy Łomży

Kilka dni temu informowaliśmy o nowej zbrodni hitlerowskich oprawców, odkrytej w lesie na południe od Łomży. Dziś są już znane szczegóły tej makabrycznej zbrodni. W lesie znaleziono nowe groby i pozostałości po olbrzymich ogniskach, gdzie faszystowscy mordercy spalili ponad 2000 ciał swoich ofiar. Wpatrz się uważnie w zdjęcia tej strasznej mogiły, żołnierzu! Zapamiętaj wszystko. POMŚCIJ!

Podpis pod zdjęciem:
25 października. Las Giełczyn.
Czerwonoarmijna manifestacja nad grobem ofiar niemieckich oprawców. (Fot. B. Jarosławcewa)

MANIFESTACJA GNIEWU

Przy odkrytej mogile nad ciałami sowieckich i polskich obywateli, bestialsko zamordowanych przez hitlerowskich oprawców ustawiły się szeregi żołnierzy. Jest to manifestacja gniewu i chęci zemsty. Spotkanie rozpoczyna kapitan Osapow. Mówi: „Przypatrzcie się bacznie towarzysze, niech ten makabryczny widok na zawsze pozostanie w waszych sercach. Do nas należy sąd, my wykonamy wyrok. Bezlitośnie zemścimy się na niemieckich oprawcach za ich zbrodnie!”

Przemówienie przedstawiciela władz W. DĄBKOWSKIEGO (lub Dombkowskiego)

Drodzy bracia, żołnierze Armii Czerwonej! Przed wami ciała cywilnych obywateli Łomży. To nie są żołnierze z bronią w rękach, walczący z wrogiem. Nie, są to cywile, starcy, kobiety, dzieci. Zostali zamordowani przez Niemców tylko dlatego, że byli Rosjanami, Polakami, Żydami.

Ponad trzy lata Niemcy zlewali Łomżę krwią. Tutaj, do tego lasu, zaganiali swoje ofiary, tutaj je zabijali, w tych grobach zakopywali ciała straconych. Oprawcy łapali wszystkich, niezależnie od płci i wieku (nieczytelne) zabity łomżyński (nieczytelne) nauczyciel Chroniewiecki, aptekarz Kamarnicki z rodziną, rodzina Flejszer licząca 8 osób i tysiące innych ludzi. Po całej okolicy rozrzucone są setki grobów, a w nich setki i tysiące ciał niewinnych ofiar katów niemieckich.

Latem 1942 roku Niemcy zagnali do tego lasu 2000 cywili i rozstrzelali ich. Okoliczni mieszkańcy wiedzieli, gdzie znajdowały się mogiły i zaprowadzili nas tam. Jednak przed wycofaniem się gestapowcy wykopali szczątki i spalili je. Teraz zostały tam tylko ślady ogromnych ognisk, kupy popiołu i nadpalonych kości.

Lecz straszna prawda wyszła na jaw. Mordercy nie unikną zapłaty!

Bracia, żołnierze Armii Czerwonej! Pomścimy cierpienia Słowian! My, Polacy, ręka w rękę z Armią Czerwoną, naszą wyzwolicielką, wkroczymy do legowiska niemieckiej bestii, by tam w pełni pomścić krew przelaną na naszych ziemiach.

Z AKTU EKSPERTYZY MEDYCZNEJ

W lesie na południe od Łomży przeprowadzone zostało przez nas odkopanie czterech mogił. W pierwszej stwierdzono ciała cywilnych polskich i sowieckich obywateli. Szczątki mają nie więcej niż dwa lata. Niektóre czaszki noszą ślady po uderzeniu tępym narzędziem, na większości widnieją uszkodzenia od postrzału (strzał w tył głowy). Obecność otworów w kościach czaszki świadczy o torturach i pobiciach poprzedzających rozstrzelanie.

W trzech pozostałych mogiłach ciał nie stwierdzono. Jednak w glebie, którą pokryte były groby znaleziono pozbawione miękkich tkanek fragmenty kości nadgarstka, kości skroniowej, stępu i wielu innych. Sądząc po objętości mogił znajdowało się w nich do dwóch tysięcy ciał.

Obok grobów znajduje się warstwa ubitego popieliska o grubości 25-35 cm. Odkryto w nim nadpalone ludzkie kości.

To w niezbity sposób dowodzi, że hitlerowcy, obawiając się zapłaty za swoje zbrodnie, wyciągnęli ciała z grobów i spalili je.

Anatomopatolog major służby medycznej MUSZARIN, major służby medycznej POLINOWSKI, lejtnant służby medycznej MOROZOW, młodszy lejtnant służby medycznej EBIEDINSKI.

ZIEMIA OSKARŻA!

Przez czerwone sosny świeciło słońce i spokojne szumiał las. A u podnóża sosen szedł pod eskortą niekończący się szereg ludzi. Ciężko wzdychając wlekli się starcy, dzieci lękliwie chwytały matczyne spódnice, a matki zatykały usta niemowlętom – za krzyk – strzał. Ludzi doprowadzali do żółtego piaszczystego dołu. Pierwsze rzędy ułożyli na dno, twarzą w dół. Następnie zaterkotały automaty. Na ciepłe, jeszcze wijące się w konwulsjach ciała, położyli nowy rząd. Żywych na martwych. Znów wystrzały…

Tak było w lesie pod Łomżą w czterdziestym pierwszym, i w czterdziestym drugim. Tak Niemcy zabijali niewinnych. Zakopując dół, kaci radowali się – ich ofiary stały się prochem, ziemią, a w końcu ziemia jest niema. Lecz i ziemia oskarża zbrodniarzy. Ziemia odkrywa tajemnice zbrodni.

Kto widział ten grób, nie zapomni go do końca swoich dni.

Teraz Niemcy boją się nie tylko żywych. Lękają się i martwych. Utworzyli grupę „brennerów”[1] – „palaczy”. Pod dowództwem gestapowców „brennerzy” wykopywali ciała i palili je. Lecz pozostały kości i popioły. Męczennicy rozmawiają z nami językiem popiołu i zwęglonych kości. Mówią jedno we wszystkich językach świata „Pomścijcie!”

Widzieliśmy już pierwsze zdjęcia ruin, które uradowały nasze serca. Były to gruzy niemieckich miast. Przejdziemy jak burza przez legowisko bestii. Dobijając gadzinę, ujrzymy inny grób – on wywoła u wszystkich dobrych ludzi świata radosne westchnienie. Będzie to mogiła oprawców. Zapełnimy ją po brzegi – nie ukryje się ani jeden zabójca.

Mich. JUŻANIN

Tytuł:
Czerwonoarmijny dziennik ZA OJCZYZNĘ (Śmierć niemieckim okupantom!)
2 listopada 1944, czwartek

OBWÓD PIECZENGSKI W PEŁNI WYZWOLONY OD NIEMIECKICH ZABORCÓW

 

Tłumaczenie:
mgr Marta Chojnowska
ŁTN im. Wagów w Łomży

[1] brennen – z niem. palić

261 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.