Leon Rzeczniowski. Dawna i teraźniejsza Łomża VI

55

3. Kościół i klasztor 00. Kapucynów.

Zakonne zgromadzenie Ojców Kapucynów w Łomży wzięło początek 1763 r. — Fundatorem kościoła i klasztoru byt ksiądz Józef Trzaska, Kanonik Płocki. Gorliwy o chwałę boską, nabył od PP. Benedyktynek cały plac, na którym mieściły się ich drewniany kościół i klasztor, a zająwszy się troskliwie zbieraniem ofiar od pobożnych miasta i okolicy mieszkańców, z tych darów i własnego grosza, wzniósł kościół i klasztor dotąd istniejący i wprowadził w jego mury Ojców Kapucynów. Fundacją tę zatwierdził 1785 r. Król Polski, Stanisław August Poniatowski. Poświęcenia świątyni dopełnił 1798 r. ks. Onufry Szembek, Biskup Płocki, Książę Pułtuski, o czem świadczy umieszczony na bocznej ścianie w, presbiteryum następujący na tablicy napis:

Anno Dni 1798 die 2 Dnca Ima Tbris

Hoc Templum Domini

Consecratum

a Celsmo Illstrimo Reverendsmo

Dno Onuphrio Cąjetano a Slupów.

Episcopo Plocensi Szembek, Duce Pultoviensi

Ordinum Aąuilae Albae et Eubrae ac S. Stan.

Eąuite.

56

Po prawej stronie wielkiego ołtarza, znajduje się ozdobny pomnik marmurów, poświęcony pamięci Leopolda Staniszewskiego z następującym napisem:

Bądź wola Twoja!

* *

Tu w grobie przodków spoczywają zwłoki ś. p.

Leopolda Staniszewskiego

Marszałka, po dwakroć posła

i Sędziego Pokoju ziemi Łomżyńskiej.

Urodzony r. 1785, połowę wieku swego

z zaufaniem współobywateli

Ich zasługom poświęcił.

Umarł dnia -5 Grudnia. r. 1843.

Z prawdziwym żalem krewnych ,

Przyjaciół, domowników i ubogich,

Których był bratem w Chrystusie.

Głęboką dotknięty boleścią jedyny, syn

Położył Ojcu ten smutnej pamiątki kamień.

_

Tobie, o Boże, ufał zmarły za życia..

Panie, bądź miłościw grzesznej duszy jego.

Obok drzwi wejściowych. z prawej strony, pod chórem wmurowany w ścianę marmur, poświęcony pamięci Fłoryana Hr. Tyszkiewicza, Chorążego Lejb-Gwardyi, zmarłego 1831 r. w okolicy Łomży, w 23 roku życia, przez brata jego Eustachego. Więcej pomników kościół nie posiada.

57

Es. Benjamin, b. Prowincjał ojców Kapucynów, powziął myśl przybudowania kaplicy do niewielkiego kościółka. Ks. Anicety, b. Gwardyan tutejszego klasztoru, na ten cel zbierał fundusz, i rozpoczął budowę kaplicy, która dokończoną, została za staraniem teraźniejszego Gwardyana, ks. Eustachego w r. 1859. Budowie tej pięknej i dosyć obszernej kaplicy zarzucić by można zbytnie oświetlenie przez nadto wielkie okna, co też czyni ją podobniejszą do pałacowej jak do klasztornej. Mieszczą, się w niej 3 piękne ołtarze: Pana Jezusa, Matki Boskiej i Śgo Antoniego.

Podwójną ma cenę wielki krzyż w ołtarzu z P. Jezusem: realną, gdyż cały grubo nałożony srebrem, z krawędziami złoconemi prześlicznej roboty, i pamiątkową, jako pochodzący ze sławnego kościoła ks. Jezuitów w Połocku. Krzyż ten w darze od Rządu otrzymał b. prowincjał, ks. Benjamin, i tako­wy ofiarował klasztorowi 00. Kapucynów w Łomży.

Pięknym jest dany w darze przez teraźniejszego Prowincjała, księdza Prokopa, obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus, pędzla jednego z lepszych na­szych artystów, robiony we Włoszech.

Wielki, bronzowy żyrandol ozdabia tę kaplicę, wyłożoną również jak i cały kościół posadzką mar­murową. Wejście do kaplicy opatrzone jest kratą, żelazną. Kościół Ojców Kapucynów odznacza się czystością, porządkiem i tą pełną powagi prostotą,

58

która tak silnie przemawia do serc religijnych. Ojcowie Kapucyni niezmordowanie i najchętniej udzielają swoich posług garnącym się licznie do ich świątyni.

W roku przeszłym, na środku cmentarza kościelnego, który otaczają stacye męki pańskiej malowane na murze, wzniesioną została staraniem za­konu z ofiar pobożnych piękna statua Matki Boskiej z białego kamienia, otoczona żelaznemi sztachetami.

Teraźniejszy ks. Gwardjan, wyrestaurowawszy zabudowania klasztorne, przymurował obszerną salę na pomieszczenie biblioteki klasztornej, a obecnie, z oszczędności, sprowadzonym z Anglii szyfrem (łupkiem dachowym) pokrył cały kościół.

Dwa podobno tylko kościoły, w całem naszem królestwie, pokrywa dotąd łupek: kościół w Wilanowie i tutejszy kościół ks. Kapucynów.

Prawdziwie malownicze jest położenie kościoła z klasztorem i dosyć obszernego ogrodu, zajmują­cego tarasy napochyłości wysokiego wzgórza, którego szczyt zdobi skromna świątynia.

Widok z klasztoru i ogrodu najpiękniejszy i bardzo rozległy, nie tylko na prześliczną wstęgę Narwi, wijącą się u podnóża góry klasztornej i przerzynającą w licznych zakrętach obszerne łąki i pastwiska, ale i na przeciwległe wzgórza i daleką okolicę.

59

Prócz drzew traktowych, w ogrodzie klasztornym, opasanym dosyć wysokim murem, znajduje się wiele kwiatów i piękna oranżerya.

Więcej można obejrzeć na stronie link poniżej:

http://historialomzy.pl/klasztor-i-kosciol-braci-mniejszych-kapucynow/

Opracowanie Redakcja Serwisu

Część V:

http://historialomzy.pl/leon-rzeczniowski-dawna-i-terazniejsz-lomza-v/

Część VII:

http://historialomzy.pl/leon-rzeczniowski-dawna-i-terazniejsza-lomza-vii/

2305 Ogólnie 2 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Bracia Stecewiczowie

 Szanowna Redakcjo. Dzięki uprzejmości p. Kazimierza Szczechury w maju 2006 r. sfotografowałem kilka zdjęć z jego bogatej kolekcji starych fotografii. Wśród nich bardzo interesują[...]

33 Pułk Piechoty - V

                                      Lista poległych i zmarłych z ran                                                          Oficerowie: 1. ppor. Baczyński Kazimier[...]