ŁTW. Dawnych Wspomnień Czar. Część II

Dawnych Wspomnień Czar
Część 2. Z kronik ŁTW-lata 1915-1939

 Sprawozdanie z działalności Łomżyńskiego Towarzystwa Wioślarskiego za lata 1915-1916, drukowane w Łomżyńskiej Drukarni Jana Wejmera, jako jedno z pierwszych,zawiera tekst wyłącznie w języku polskim. Dotychczasowe sprawozdania zawierały tekst wiodący w języku rosyjskim,a dopiero po nim był tekst polski. Już na pierwszej stronie czytamy: „Lata sprawozdawcze 1915-1916-XIV i XV istnienia Towarzystwa- upłynęły pod znakiem wojny światowej. Piętno wojny tym silniej odbiło się na całokształcie życia Towarzystwa, że Łomża, wkrótce po wypowiedzeniu wojny znalazła się wśród szańców wojennych. Huk armat i rozrywające się w mieście pociski z aeroplanów nie zachęcały nikogo do kontynuowania zwykłych zajęć, a tym bardziej do szukania rozrywek. Z pięciu instytucji towarzyskich cztery: Lutnia, Przyszłość, Rozwój Fizyczny i Związek Robotników Chrześcijańskich zawiesiły swą działalność. Miasto rozpaczliwie wyludniło się, czego dowodem, że na 97 członków Towarzystwa pozostało w mieście zaledwie 38. Burza wojenna jeszcze w sierpniu 1914 roku przerwała normalny bieg życia Towarzystwa”.

A oto inny fragment: „Zycie prywatne w najwyższym stopniu skrępowano: po godzinie 8-mej wieczorem nie wolno wychodzić na ulice, światła w mieszkaniach nie wolno było palić,wszystkie gmachy i lokale publiczne zajęte były przez wojsko, samych szpitali funkcjonowało w mieście około czterdziestu”.

Jeszcze dalej czytamy:” W końcu lipca 1915 roku nadeszła chwila krytyczna dla Towarzystwa: władze wojskowe rosyjskie, przed odwrotem, zarządziły zniszczenie wszelkiego rodzaju statków wodnych i tylko zawdzięczając tej okoliczności, że w sztabie armii znalazło się paru sportsmenów, udało się uzyskać pozwolenie na zatopienie całego taboru, zamiast zniszczenia. Tym sposobem ocalał kilkunastoletni dorobek Towarzystwa. Po wydobyciu na jesieni 1915 roku zatopionych łodzi stwierdzono, że najbardziej ucierpiały półbąki. Drugim momentem krytycznym dla Towarzystwa był dzień 17-tego stycznia 1916 roku. W dniu tym wojska niemieckie zajęte przy odbudowie mostu na Narwi, zabrały z przystani cztery, łodzie: ‚Zorzę”, ‚Balladynę”, ‚Danusię”! „Koronę”. Po upływie kilku miesięcy dwie pierwsze zostały zwrócone w opłakanym stanie, ” Danusia ” i ” Korona” zaś dotychczas znajdują się w użytkowaniu wojska we wsi Rybaki pod Nowogrodem. Starania Komitetu o zwrot łodzi nie odniosły pożądanego skutku. Nadto władze wojskowe wzięły pod swój nadzór przystań i opieczętowały ubikacje, w których złożone zostały łodzie i przyrządy sportowe.”

W innym fragmencie: ” Do większych zebrań zaliczyć należy dwa spotkania noworoczne /Sylwestry/ i ucztę powitalną na cześć I-go pułku piechoty L.P., która odbyła się w dniu 28 listopada 1916 roku.”

I ostatni już fragment z lat 1915 -1916:” W końcu nie możemy podkreślić jako rysu dodatniego, że pod wpływem warunków, wytworzonych przez wojnę, Towarzystwo zmuszone zostało pójść w kierunku bardziej demokratycznym niż dotąd. Świadczą o tym: skasowanie wpisowego, obniżenie składki członkowskiej, wreszcie i projekt dopuszczenia kobiet do Towarzystwa w charakterze członków rzeczywistych.” Przytoczone cytaty są najprawdopodobniej – autorstwa ówczesnego Sekretarza Komitetu Towarzystwa Franciszka Hryniewicza.

W sprawozdaniu z roku 1919-tego, między innymi informacjami, dowiadujemy się: „Co do kulturalno-towarzyskiego życia Towarzystwa to będąc w posiadaniu dość obszernego lokalu i jednej z piękniejszych sal w mieście, ześrodkowywało w sobie całą niemal miejscową inteligencję, nadając impuls temu życiu.” W dniach 7 i 8 grudnia 1919 roku odbywał się w Poznaniu Zjazd Wszcchwioślarski, którego celem było założenie Związku Towarzystw Wioślarskich. Do Zarządu wszedł ówczesny prezes Łomżyńskiego Towarzystwa Wioślarskiego p. Jan Lachowicz. Na dzień 1 stycznia 1920 roku Towarzystwo skupiało 223 osoby, prowadziło własną bibliotekę i czytelnię. Dochody czerpano ze: składek członkowskich, wpisowego, bilardu, z kart, z kart organizacyjnych, wejścia od gości, tak do lokalu zimowego, jak na przystań, z wynajmu lokalu, dzierżawy bufetu, z zabaw tanecznych, procentów bankowych, wypożyczania łodzi, organizacji regat, od komitetu wianko-wego za żetony, od komitetów festynowych za confetti. A oto zestawienie liczbowe przychodów z rozchodami w roku 1919: przychód 4S581 marek i 70 fenigów, rozchód – 37575m., pozostaje na poczet zysku 8006 m. 70 f.

W sprawozdaniu za rok 1920:” Rok sprawozdawczy zapowiadał się wyjątkowo pomyślnie, niestety inwazja bolszewicka zniweczyła wszystkie plany. Oprócz przeżyć moralnych, Towarzystwo poniosło ciężkie straty materialne, postradawszy prawie cały tabor wodny „.Inny fragment:” Po odparciu bolszewików Towarzystwo, pragnąc ulżyć strudzonemu żołnierzowi, podjęło się wart na mostach, które członkowie Towarzystwa pełnili kolejno we dnie i w nocy w ciągu całego miesiąca.” W rozdziale Ruch sportowy i towarzyski czytamy:” Po opanowaniu miasta przez wroga, w dniu 2 sierpnia lokal zimowy zajęty został na klub „Komuny”, a przystań doszczętnie zrabowana. Lodzie, o ile nic zostały uszkodzone przez pociski armatnie, uległy zniszczeniu przez żołnierzy i łobuzów, gdyż nikt nie śmiał wystąpić w obronie mienia „burżujów”. Jeszcze kilka faktów z roku 1920: zadatkowano w fabryce łodzi „Kcssler i Witt” w Bydgoszczy hamburkę spacerową,” obstalowano dwie takież łodzie w warsztacie stolarskim Domu Zarobkowego w Łomży”, za pośrednictwem Związku Towarzystw Wioślarskich nabyta została w Berlinie” łódź typu olimpjady”. W końcu czerwca odwiedziła Towarzystwo załoga warszawska, złożona z trzech osób, pod sterem druha J. Duchowskiego.

              Karla pocztowa z okresu międzywojennego wydana nakładem „RUCH „

W styczniu 1920 roku rozpoczęte zostały ćwiczenia gimnastyczne pod kierunkiem p. Podulko, w grudniu lekcje tańców pod kierunkiem p. Bielino-Biclinowicza. Towarzystwo zajmowało się zbiórką na rzecz Floty Polskiej i w tym celu urządziło zabawę „Wianki”. Czysty zysk wyniósł: 10800 marek. W dniu 26 września 1920 roku Towarzystwo urządziło przyjęcie: „na powitanie Baonu Zapasowego 33 pp., który odznaczył się przy obronie Łomży”.

W sprawozdaniu z roku 1921 czytamy:”Starsza generacja, obojętna na sprawy sportowe, przeniosła się do świeżo założonej Resursy Obywatelskiej, na jej miejsce przyszły żywioły młodsze, znakomicie wzbogacając materiał sportowy”. Z roku 1922: „znakomicie rozwinęło się życie towarzyskie. Do kierownictwa tym działem powołana została Komisja: zebrań towarzyskich i wycieczek zbiorowych, która oddała Towarzystwu nieocenione usługi, organizując cały szereg zabaw, rautów, koncertów i wycieczek.” Inny fragment:” Kobieta-Polka zawsze wnosiła do życia zbiorowego wiele szlachetniejszych pierwiastków, -jako wioślarka, ponadto przyczynia się nie mało do tego, że sport staje się nie tylko pożyteczną dla zdrowia lecz i nawskroś przyjemną rozrywką.” Dużo miejsca w rocznych sprawozdaniach zajmują sprawy sportowe. Zwycięstw było wiele. Warto pamiętać, że w pierwszych międzyklubowych regatach kobiecych w Warszawie, dokładnie: 16 września 1923 roku osada na czwórce dębowej -odkrytej, w składzie: sterniczka St. Wejmerowa, wioślarki: S. Swigońska, J. Szran-żanka, II. Słowikowska,II.Roszkowska pokonała wszystkie swoje rywalki, zdobywając nagrodę honorową dla Łomżyńskiego Towarzystwa, w postaci ryngrafu a dla siebie: żetony i broszki w kształcie wiosełek.

Od roku 1923 Towarzystwo organizowało kursy nauki pływania, dzierżawiono w lecie, naprzeciwko przystani wioślarskiej łąkę jako teren do gier ruchowych. Coraz więcej czasu i wysiłku poświęcano na przygotowania kondycyjne wioślarek i wioślarzy. Zimą, na dzierżawionym stawie u doktora Szyszki urządzano ślizgawkę. W roku 1927 Towarzystwo otrzymało z parcelacji majoratu Piątnica 3 ha łąk nadbrzeżnych naprzeciwko przystani, organizowało wycieczki wodne do Białowieży, Grodna, goszczono w Łomży przejeżdżające wycieczki w drodze z Grodna do Warszawy, z Wilna do Gdańska w sumie 9 ekip wioślarskich. W roku 1929 przez Łomżę prze­pływały jeszcze liczniejsze grupy. Wszyscy mogli liczyć na gościnność i nieodzowną pomoc koleżeńską. W roku 1930 wyjazdów łodziami było 2661. Organizowano wycieczki do: Białej Góry -10, Drożęcina – 7, Kozła – 1, Krzcwa – 3, Niewodowa – 4, Nowogrodu-1, Ostrołęki-1, Rakowa – 2, Siemienia – Dolnego -16, Siemienia – Górnego – 4, Wizny – 1, Zosina – 7. Ponadto Towarzystwo wzięło udział w spływie ogólnopolskim do Poznania. Z Łomży popłynęli: Robert Prusiński, Józef Roszkowski, Tadeusz Białek i Stanisław Jarocki. Czas trwania 286 godzin i 25 minut, pokonano 945 km. Łódź, na której podróżowano nazywała się ” Świteź”.

Lata30-te nic należały do najpomyślniejszych. Zaniechano drukowania rocznych biuletynów sprawozdawczych. Sprawozdania rozpoczęto pisać na maszynie, treść ich stała się uboższa, ukierunkowana na zobrazowanie formalne poszczególnych regat. Powstawały nowe kluby sportowe, nowe stowarzyszenia, a samo ŁTW postawiło na młodzież i pogoń za wynikami sportowymi. Nie zaprzestano życia towarzyskiego. W dalszym ciągu organizowano bale, wycieczki i rauty, jednak grono towarzyskie coraz bardziej zespalało się wokół czysto wioślarskich i kaja­kowych zajęć. Potem przyszedł tragiczny wrzesień 1939 r., a wraz z nim skończyła się epoka pokoju i wolności narodowej.

* W kolejnym numerze: „Kolekcjonera” – ostatnia część cyklu, poświęcona latom powojennym.

Opracował: Jerzy Klama

Opracowano na podstawie:
Kolekcjoner Łomżyński nr 2/92. PTN Oddział w Łomży.

Redakcja Serwisu.

920 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.