Modlitwa za Ojczyznę na Leśnej Polanie w Lesie Jeziorkowskim

Modlitwa za Ojczyznę

Miejsce Pamięci Narodowej w Jeziorku to leśny cmentarz, który Biskup Kostka Łukomski poświęcił 15 lipca 1945 roku. Jest on miejscem zagłady prawie 200 Polaków rozstrzelanych tam przez hitlerowców w 1942 i 1943 roku. Tym samym stanowi skarbnicę zbiorowej pamięci narodowej i jako takiej winniśmy jej strzec. Jednakże współczesny świat, z jego zabieganiem i antywartościami rozmywa, a nierzadko ośmiesza ten święty obowiązek każdego Polaka. Tymczasem, jak pisze ostatni żyjący skazaniec Pan Jerzy Smurzyński, w liście skierowanym do dzieci i młodzieży z okazji 69. rocznicy pierwszej egzekucji dokonanej na leśnej polanie w Jeziorku: „Ten cmentarz świadczy o historii Ziemi Łomżyńskiej i obrazuje cenę, jaką płacili Polacy za walkę o wolność Ojczyzny”.

Czyż zatem wolno nam zapomnieć? Czy można pominąć edukację patriotyczną w wychowaniu młodego człowieka? Odpowiedź na te pytania jest oczywista. Nie wolno! Nie można! Grono Pedagogiczne Szkoły Podstawowej w Jeziorku wie o tym doskonale, dlatego z taką wytrwałością i zaangażowaniem kultywuje pamięć o rodakach zamordowanych w lesie jeziorkowskim. Na leśnej polanie prowadzone są” żywe” lekcje historii z udziałem uczniów z innych szkół. Na stronie internetowej szkoły, w zakładce EDUKACJA PATRIOTYCZNA, udokumentowany jest całokształt działań, jakie podejmuje szkoła dla sprawy kultywowania pamięci o Ofiarach leśnej polany. W Miejscu Pamięci Narodowej szkoła we współpracy ze strażakami z OSP w Jeziorku, już od kilku lat organizuje uroczystości upamiętniające tragiczne wydarzenia z 1942 i 1943 roku.

W bieżącym roku uroczystości odbyły się 19 czerwca. Na dwugodzinny program złożyły się – Msza Święta w intencji Ofiar, wspomnienie trzech egzekucji oraz montaż słowno – muzyczny „Modlitwa za Ojczyznę” w wykonaniu chóru „Szkolne Słowiki”. Proboszcz parafii Piątnica ks. kanonik Szczepan Dobecki w homilii dobitnie podkreślił, że współczesny świat przeciwstawia cywilizację życia cywilizacji śmierci, bo współczesny człowiek jest przepełniony lękiem, a gdy się boi – zabija. Boleśnie zabrzmiało pytanie skierowane do uczestników uroczystości „Czy dziś nie godzimy w życie próbując forsować ustawy mu zagrażające? Czy nie przeciwstawiamy się cywilizacji życia „zabijając” bliźnich plotką, pomówieniem, oszczerstwem, zbyt luzackimi postawami odrzucającymi podstawowe normy zachowań ludzkich?” Podsumowując zachęcał „Próbujmy każdego człowieka powitać z miłością. Przez pamięć o Ofiarach jeziorkowskiej polany zmieniajmy oblicze ziemi, tej ziemi.”

Uroczystość zgromadziła bardzo wielu uczestników. Frekwencja była wyższa niż w minionych latach. W uroczystości wzięli udział zaproszeni goście w osobach Wicestarosty Łomżyńskiego Pana Krzysztofa Kozickiego z Rodziną, Wójta Gminy Piątnica P. Edwarda Łady z Małżonką, Wiceprezesa Sądu Rejonowego w Łomży P. Michała Gąsiewskiego z Rodziną, radnych w osobach P. Andrzeja Piotrowskiego i Karola Śmiarowskiego oraz Sybiraka – Pana Mariana Paliwody z Małżonką.

W lesie jeziorkowskim zabrzmiała pieśń patriotyczna oraz poezja śpiewana. Chórzyści recytowali wiersze Władysława Bełzy, a młodzież z mocą czytała fragmenty pierwszej Encykliki Błogosławionego Jana Pawła II „Redemptor Hominis”.

Przy okazji tej uroczystości P. Dyrektor Szkoły Podstawowej w Jeziorku Halina Chełstowska odczytała list Pana Jerzego Smurzyńskiego.

Pan Smurzyński zwrócił uwagę, że „przez kilkadziesiąt lat Miejsce Pamięci Narodowej, jakim jest ten leśny cmentarz, było miejscem „gminnym”. W najlepszym razie może „ miejskim – łomżyńskim”, może tylko trochę bardziej znanym niż Giełczyn, czy Pniewo. Zdarzało się niestety bardzo często, ze zapytani o leśny cmentarz koło Jeziorka, mieszkańcy nie tylko Łomży, ale nawet Piątnicy, czy okolicznych wsi, nie umieli nic na ten temat powiedzieć. W wyszukiwarkach internetowych były różne Jeziorka, różne leśne cmentarze, ale nie było tego jednego – najważniejszego – cmentarza na leśnej polanie jeziorkowskiego lasu. A najważniejszego nie dlatego, że znajduje się tutaj grób moich rodziców i znajomych, ale dlatego, że jako Miejsce Pamięci Narodowej powinno być ośrodkiem zainteresowania i stałej troski każdego Polaka.”

Podkreślił też fakt, że na temat leśnego cmentarza w jeziorkowskim lesie zostały napisane dwie prace naukowe (dyplomowe) w Gdańsku i Białymstoku, a informacje z książki internetowej jego autorstwa przy moim skromnym współautorstwie (Jeziorko Miejsce Pamięci Narodowej, dostępnej w Internecie pod adresem www.jeziorko.canonia.pl.) były wykorzystywane w pracach naukowych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz kilkakrotnie w USA i Niemczech.

Tak więc Pan Smurzyński doczekał się realizacji kolejnego swojego marzenia – Zbrodnie hitlerowskie dokonane na leśnej polanie koło Jeziorka przestały być tematem wyłącznie lokalnym!

W społeczności lokalnej sprzeczne uczucia wzbudza czerwcowa, w dodatku ruchoma data obchodów kolejnej rocznicy, jednakże Pan Smurzyński przypomina, że „ oprócz tej, może najgłośniejszej, egzekucji dokonanej 15 lipca 1943 roku, leśna polana była miejsce jeszcze dwóch innych: Dokonanej prawdopodobnie późną wiosną, lub na początku lata 1942 roku na starcach z Pieńk Borowych i nocą z 29 na 30 czerwca 1943 roku, w której śmierć ponieśli więźniowie z łomżyńskiego więzienia. W tej sytuacji uznanie któregoś z podanych wyżej terminów ( zarówno roku jak i dnia) jako daty rocznicowej uroczystości, ku czci wszystkich ofiar tej polany, zawsze mogłoby wywołać niezadowolenie zwolenników dwóch pozostałych. I nie jest to przypadek odosobniony. Takie sytuacje mają miejsce w przypadku warszawskich Palmir, pomorskiej Piaśnicy i setek innych miejscowości, gdzie dokonywano wielokrotnych egzekucji. I rozumieją to wszyscy, którzy poważnie zajmują się historią hitlerowskich zbrodni popełnianych na terenie nie tylko Jeziorka, czy Polski, ale całej okupowanej przez hitlerowców Europy. Dlatego też, biorąc pod uwagę również możliwości organizacyjne oraz potrzebę edukacji patriotycznej dzieci i młodzieży, ustaliliśmy (wspólnie ze szkołą w Jeziorku, jako spadkobiercą bolesnych wspomnień) już kilka lat temu, że terminem najbardziej prawidłowym, przywołującym pamięć o Ofiarach wszystkich egzekucji dokonanych na leśnej polanie będzie druga połowa czerwca.”

Osobiście podpisuję się pod tym całym sercem, bo data lipcowa nie gwarantuje takiej dużej frekwencji na uroczystości w Miejscu Pamięci Narodowej w Jeziorku (z licznym udziałem dzieci i młodzieży) jak czerwcowa (jeszcze w czasie trwania roku szkolnego), a każdy Polak, któremu naprawdę leży na sercu dobro naszej Ojczyzny przyzna, że edukacja patriotyczna dzieci i młodzieży to sprawa priorytetowa ( dla wychowania przyszłych pokoleń wspaniałych mężnych Polaków) w czasach dewaluacji takich pojęć jak między innymi patriotyzm właśnie.

1. Katechetka Irena Bazydło z chórzystką śpiewającą psalm
2. Ks. kanonik Szczepan Dobecki celebruje Mszę   Świętą.
3. Chór „Szkolne Słowiki”.
4. Loża honorowa (od lewej P. wójt Edward Łada z małżonką, P. Bernard Szymański, P. wicestarosta Krzysztof Kozicki z małżonką, Dariusz Tchurzewski, wiceprezes sądu rejonowego w Łomży  P. Michał Gąsiewski, P. Agnieszka Tchurzewska, P. Iwona Gąsiewska z synem Dominikiem, P. Marian Paliwoda z małżonką.)
5. Dominik Gąsiewski przypomina trzy egzekucje wykonane na leśnej polanie.
6. P. dyrektor Halina Chełstowska czyta list Pana Jerzego Smurzyńskiego.
7. Iwona Gąsiewska (prawnik) i Agnieszka Tchurzewska (położna) wykonują poezję śpiewaną Edwarda Stachury.
8. Izabela Chełstowska prezentuje fragmenty Encykliki Błogosławionego Jana Pawła II „Redemptor Hominis”.
9. Michał Runo prezentuje fragmenty Encykliki Błogosławionego Jana Pawła II „Redemptor Hominis”.
10. Najmłodsze chórzystki recytują wiersze Władysława Bełzy.
11. P. Marian Paliwoda recytuje wiersz o Syberii

 

Tekst opracowała: Beata Sejnowska – Runo, społeczny kustosz Miejsca Pamięci Narodowej w Jeziorku, opiekun chóru „Szkolne Słowiki”

Zdjęcia: Henryk Sierzputowski

List Pana Jerzego Smurzyńskiego do  zgromadzonych na Leśnej Polanie w czasie uroczystości rocznicowych.

Szanowni Państwo, Droga Młodzieży!

W tym roku przypada już 69-ta rocznica pierwszej zbrodni hitlerowskiej popełnionej na tej leśnej polanie. Dwie kolejne miały miejsce w roku następnym.

Od powstania cmentarza 1945 roku aż po dzień dzisiejszy, troszczy się o jego stan Szkoła w Jeziorku i kolejne pokolenia jej uczniów. To oni, pod kierownictwem swoich wychowawców, dbają o wygląd grobów, czystość całego terenu, z okazji różnych rocznic palą znicze i składają kwiaty.

Ale przez kilkadziesiąt lat Miejsce Pamięci Narodowej, jakim jest ten leśny cmentarz, było miejscem „gminnym”. W najlepszym razie może „ miejskim – łomżyńskim”, może tylko trochę bardziej znanym niż Giełczyn, czy Pniewo. Zdarzało się niestety bardzo często, ze zapytani o leśny cmentarz koło Jeziorka, mieszkańcy nie tylko Łomży, ale nawet Piątnicy, czy okolicznych wsi, nie umieli nic na ten temat powiedzieć.

W wyszukiwarkach internetowych były różne Jeziorka, różne leśne cmentarze, ale nie było tego jednego – najważniejszego – cmentarza na leśnej polanie jeziorkowskiego lasu. A najważniejszego nie dlatego, że znajduje się tutaj grób moich rodziców i znajomych, ale dlatego, że jako miejsce pamięci narodowej powinno być ośrodkiem zainteresowania i stałej troski każdego Polaka. Jest bowiem ten cmentarz świadectwem masowych zbrodni jakie popełniali hitlerowscy okupanci. Świadczy o historii Ziemi Łomżyńskiej i obrazuje cenę, jaką płacili Polacy za walkę o wolność Ojczyzny.

Sprawy zaczęły się zmieniać kiedy IPN w Białymstoku potwierdził oficjalnie fakty popełnionych tu hitlerowskich zbrodni, a zmieniły się radykalnie, kiedy nawiązałem ścisłą współpracę z panią Beatą Sejnowską – Runo.

Dwa lata temu, po oficjalnym poświęceniu odremontowanego cmentarza, napisaliśmy wspólnie książkę „Jeziorko – Miejsce pamięci Narodowej”. Odpowiadając na zainteresowanie tak turystów, jak i różnych instytucji zagranicznych zamieściliśmy w niej streszczenia w językach niemieckim i angielskim. Udało się nam wyszukać w Warszawie społeczników, którzy bezinteresownie dokonali przetłumaczenia odpowiednich tekstów. Znalazł się także w Warszawie artysta grafik, który również bezinteresownie zaprojektował oryginalną okładkę. Pozostało jedynie pokryć koszty papieru i druku. Wydawało się więc, że wszystko zmierza już do pozytywnego zakończenia…

Przykro mi o tym dzisiaj, a zwłaszcza tutaj, mówić, ale sprawa nie znalazła zrozumienia w Łomży.

W tej sytuacji zwróciłem się ponownie do „warszawskich przyjaciół leśnej polany”. To dzięki jednemu z nich „Jeziorko – Miejsce Pamięci Narodowej” wraz z obiema wstawkami (niemiecką i angielską) znalazło się na internetowej stronie jednej w warszawskich firm. Książkę, w wersji cyfrowej, można przeczytać w internecie po wybraniu linku www.jeziorko.canonia.pl/.

Można też dzisiaj w interentowej encyklopedii pod hasłem „Cmentarz leśny w Jeziorku” przeczytać nie tylko skróconą historię cmentarza, ale także znaleźć mapkę sytuującą to miejsce pamięci narodowej wraz z fotografiami trzech grobów.

Taką samą informację można znaleźć w wersjach niemieckiej i angielskiej. Strony te są otwierane od 80 do stu razy w miesiącu (niezależnie od wersji językowej), a zainteresowanie informacjami nie maleje.

Na temat leśnego cmentarza w jeziorkowskim lesie zostały też napisane dwie prace naukowe (dyplomowe) w Gdańsku i Białymstoku, a informacje z naszej książki internetowej były wykorzystywane w pracach naukowych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz kilkakrotnie w USA i Niemczech.

Tak więc doczekałem się realizacji kolejnego mojego marzenia – Zbrodnie hitlerowskie dokonane na leśnej polanie koło Jeziorka przestały być tematem wyłącznie lokalnym!

Przy okazji chciałbym przypomnieć, że oprócz tej, może najgłośniejszej, egzekucji dokonanej 15 lipca 1943 roku, leśna polana była miejsce jeszcze dwóch innych:

Dokonanej prawdopodobnie późną wiosną, lub na początku lata 1942 roku na starcach z Pieńk Borowych i nocą z 29 na 30 czerwca 1943 roku, w której śmierć ponieśli więźniowie z łomżyńskiego więzienia.

W tej sytuacji uznanie któregoś z podanych wyżej terminów ( zarówno roku jak i dnia) jako daty rocznicowej uroczystości, ku czci wszystkich ofiar tej polany, zawsze mogłoby wywołać niezadowolenie zwolenników dwóch pozostałych.

I nie jest to przypadek odosobniony. Takie sytuacje mają miejsce w przypadku warszawskich Palmir, pomorskiej Piaśnicy i setek innych miejscowości, gdzie dokonywano wielokrotnych egzekucji. I rozumieją to wszyscy, którzy poważnie zajmują się historią hitlerowskich zbrodni popełnianych na terenie nie tylko Jeziorka, czy Polski, ale całej okupowanej przez hitlerowców Europy.

Dlatego też, biorąc pod uwagę również możliwości organizacyjne, ustaliliśmy już kilka lat temu, drugą połowę czerwca – jako termin najbardziej prawidłowy, przywołujący pamięć o ofiarach wszystkich egzekucji dokonanych na leśnej polanie.

I już na zakończenie:

Drodzy Państwo, kochana młodzieży!

Bardzo bym chciał uczestniczyć wraz z Wami w tej podniosłej uroczystości. Niestety, wiek i wojenne „przygody” zrobiły swoje. Mogę być dziś z wami jedynie duchem i wspólną modlitwą.

Bardzo też bym chciał osobiście złożyć wszystkim moje podziękowania. I tego też nie mogę zrobić. Pozwólcie zatem, że zrobię to za pośrednictwem tego listu.

Wiem, że nie wymienię tu wszystkich, którzy tak na co dzień, bez rozgłosu i chwalenia się swoimi uczynkami, otaczają ten tak drogi dla mnie fragment jeziorkowskiego lasu codzienną troską. Winienem tu, obok głównych organizatorów – to jest Szkoły w Jeziorku i jej Grona Pedagogicznego, z pewnością wymienić członków OSP w Jeziorku, szkoły okoliczne, różne instytucje i osoby prywatne. Nie chciałbym tu nikogo pominąć milczeniem, ale wymienienie wszystkich, którym winien jestem wdzięczność jest praktycznie niemożliwe.

Dlatego pozwólcie Państwo, że w imieniu własnym, ale przede wszystkim w imieniu spoczywających tu ofiar, jako ostatni, żyjący skazaniec z jeziorkowskiego lasu, wszystkim, którzy modlą się o spokój dusz zamordowanych tu Polaków, którzy przyczynili się do upamiętnienia tego miejsca i popularyzacji jego historii i tym, którzy troszczą się na co dzień o jego wygląd powiem:

Serdeczne Bóg Zapłać

Jerzy Smurzyński

 


 

1387 Ogólnie 1 Dziś
  
 

1 Komantarz

  1. 22 czerwca 2011  20:57 przez Jan Szabłowski Odpowiedz

    Wszyscy "poprawni politycznie" nazywający "oszołomami"takich którzy celebruja owe rocznice,chetnie by o tych miejscach,ludziach zapomnieli,wyrzucili z podręczników.
    Powinnismy sie przeciwstawić,głosić wszem i wobec,zwłaszcza dla najmłodszych kto ginąłi za jakie ideje!!
    CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!!![I][I][I]

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

1000 fanów na facebooku

Mamy pierwsze 1000 fanów historycznego profilu na Facebooku!    Nasz historyczny profil na Facebooku cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Dość długo musieliś[...]