Muzeum Ziemi Łomżyńskiej.

Poniżej publikujemy artykuł Kanstantego Bzowskiego zamieszczony we „Wspólnej „Pracy” obok odczytu wygłoszonego „w związku ze sprawą założenia Muzeum Ziemi Łomżyńskiej( http://historialomzy.pl/ziemia-lomzynska-pod-wzgledem-przyrodniczo-gieograficznym/ ), będący jednocześnie uzupełnieniem informacji zawartych w artykule pana Czesława Rybickiego ( http://historialomzy.pl/p-t-k-w-lomzy-do-1918-r-czesc-iii/)

Redakcja

Muzeum Ziemi Łomżyńskiej.

Konstanty Bzowski.

Jednym ze środków kształcenia ogółu i uświadamiania go co do stanu kulturalnego danej części kraju może być muzeum prowincjonalne, którego zadaniem jest wskazywać poglądowo, czem jest dana część kraju, jakie są jej warunki naturalne obecnie i w przeszłości i w poprzednich epokach gieologicznych i jakie są warunki życia kulturalnego ludności obecnie i w przeszłości i historycznej i przedhistorycznej i – jednem słowem, dać obraz przyrody i kultury.
Muzeum takie powinno więc zawierać działy następujące: 1) przyrodniczy, 2) archeologiczny, 3) etnograficzny razem z pokrewnymi działami sztuki ludowej i przemysłu domowego, 4] historyczny wraz z artystycznym i architektonicznym.
W dziale przyrodniczym znaleźćby się powinny zbiory roślin [zielniki) jak najszczegółowsze, z oznaczeniem miejsca i czasu znalezienia roślin, okazy świata zwierzęcego, jak zbiory owadów, preparaty spirytusowe ślimaków, skorupiaków [raków], ryb, ziemnowodnych, jaszczurek, węży, wypchane ptaki i zwierzęta ssące— wszystko również z oznaczeniem miejsca i czasu znalezienia, zbiory minerałów i skał. jak np, różnorodnych odmian głazów narzutowych, krzemieni, bursztynu i t, d. zbiory paleontologiczne czyli zbiory skamieniałości, t. j. resztek zaginionych już obecnie zwierząt z poprzednich epok gieologicznych, np. muszli różnych mięczaków [ślimaków], kości zwierząt wyższych i t, p.; zbiory paleoontologiczne są nadzwyczaj ważne dla poznania przeszłości gieologicznej kraju, niemniej okazy gleb, (Ilustracje przekrojów gieologicznych w odkrywkach naturalnych [np_ nad brzegami rzek] i w sztucznych [w kamieniołomach kopalniach i t, p.].
Dział archeologii przedhistorycznej powinien zawierać wszystkie przedmioty znajdowane w starożytnych grodziskach i kurhanach, a więc szkielety lub popioły ludzkie i narzędzia, t. j. siekierki, groty, strzały, noże. miecze, naszyjniki i t. p.. wykonane czy to z kamienia niegładzonego lub gładzonego, czy to z bronzu – w archeologii przedhistorycznej bowiem odróżniają trzy epoki kultury wiek kamienia niegładzonego, nieobrobionego [okres paleolityczny], wiek kamienia gładzonego [neolityczny] i wiek bronzowy, stosownie do materyału, z którego ludzie pierwotni swe narzędzia wyrabiali. To wszystko – a w ziemi Łomżyńskiej takich znalezisk odkryto już sporo i prawdopodobnie nieraz jeszcze będą znajdowane – powinno znaleźć szerokie uwzględnienie w muzeum.
Dział etnograficzny zawierać będzie przedewszystkiem stroje ludowe, takie charakterystyczne, a tak miłe bo swojskie, więc bogaty i oryginalny strój kurpiowski, lub niemniej malowniczy strój mazurski, albo skromny podlaski – taką bowiem rozmaitość spotkać można w ziemi Łomżyńskiej. Z gromadzeniem tego działu spieszyć sie nawet będzie trzeba – gdyż jak wszędzie, tak i tutaj, strój ten coraz bardziej wychodzi z użycia. Przyczyna tego nie jest, jak często mylnie sądzą, obojętność dla tradycyi wśród ludu naszego, lecz warunki ekonomiczne: kosmopolityczny ubiór, niezgrabnie naśladujący strój miejski, jest o wiele tańszy. Tak czy owak – za lat kilkadziesiąt stroje ludowe będą należały do przeszłości, można je będzie oglądać tyko w muzeach – postarać się więc o to trzeba, by pamięć o nich nie zaginęła w zupełności Prócz ubiorów w dziale etnograficznym muszą się znajdować i wzory budownictwa wiejskiego, wykonane w postaci miniaturowych modeli, a przedewszystkiem tak charakterystyczna a ozdobna chata kurpiowska i t. p. Dalej znaleźć się muszą wzory artyzmu lupowego, rozmaite wyszywanki, wycinanki, motywy zdobnicze na przedmiotach codziennego użytku.
Z działem tym spokrewniony jest dział przemysłu ludowego – wyroby tego przemysłu, różne tkaniny, samodziały, roboty koszykarskie i inne znaleźć się w muzeum powinny, jak również i wzory wyrobów z innych okolic kraju.
Ostatni dział – który mógłby się przedstawiać nadzwyczaj okazale – to dział historyczny. Tutaj znaleźć się mogą różne pamiątki, tyczące się przeszłości, więc stare akta, dokumenty, druki starożytne, pieczęcie, medale, ubiory dawne, zbroje,- jak również dzieła sztuki, np. obrazy dawnych szkół, rzeźby, bronzy i t. p. Tutaj uwzględniona powinna być dawna architektura – a więc przedewszystkiem reprodukcye czy to fotograficzne, czy w postaci modeli, zabytków dawnego budownictwa, kościołów i dzieł sztuki w nich zawartych, których nie brakuje w ziemi Łomżyńskiej.
Takim może powinno być muzeum projektowane przez Łomżyński oddział T-wa Krajoznawczego. Że myśl ta zrealizowaną być może, mamy dowód w tem, że w wielu miastach kraju naszego podobne instytucye już istnieją, jeżeli nie całkowicie w powyżej przedstawionym zakresie, to przynajmniej w części. Do tej kategoryi należą przedewszystkiem muzea dyecezyalne, istniejące w niektórych miastach; dla przykładu wskażę, że istnieją dość bogate zbiory przy Katedrze Sandomierskiej;. składające się z kilkudziesięciu obrazów starych szkół, z różnych starożytnych ozdobnych przedmiotów, inkrustowanych, mozaikowych, z dawnych strojów polskich, pasów słuckich, oryginalnych starych dokumentów. : nadaniami dla katedry i t p. Niemniej bogate zbiory, zwłaszcza w- zakresie sztuki, posiada katedra w Płocku – muzeum to mieści się w osobnym budynku przy katedrze. Wzorem muzeum prowincjonalnego – wprawdzie tylko w zakresie przyrodoznawczym i etnograficznym – jest muzeum tatrzańskie imienia Chałubińskiego w Zakopanem, mieszczące się we własnym piętrowym budynku, które powstało bardzo szybko, gdyż w przeciągu lat kilku nagromadzono poważne zbiory, mogące być wielkiem ułatwieniem dla badacza. Ostatnie zapoczątkowania w tym kierunku datują się od roku lub dwuch — są to zbiory, zainicyowane i wciąż rozszerzające się które powstały prawie przy każdym oddziale prowincyonalnym Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Zbiory takie istnieją przy oddziałach Suwalskim, Kujawskim we Włocławku, Lubelskim, Kieleckim, Miechowskim
Istnieją także i w gub. Łomżyńskiej prywatne bogate zbiory archeologiczne.
Każde nieco większe miasto prowincyonalne powinno posiadać muzeum, zawierające wszystkie powyższe działy, ilustrujące warunki tej części kraju, w której to miasto się znajduje. Dzięki powstaniu takich muzeów znajomość poszczególnych części kraju posunie się ogromnie naprzód.
Łomżyński Oddział Polskiego T-wa Krajoznawczego jedno ze swych zadań uważa zapoczątkowanie muzeum; na początek zbiory będą się mieścić w jednym niewielkim pokoju, gościnnie użyczonym przez Kasę Przemysłowców Łomżyńskich. Za lat kilka w miarę zwiększania się ilości zebranych i ofiarowanych okazów muzeum pomyśli o innym większym lokalu. Oddział Łomżyński T-wa Kraj. liczy niewielu członków, a jeszcze mniej pieniędzy; o kupowaniu okazów mowy więc na razie być nie może. Oddział liczy w tym względzie na ofiarność ludzi dobrej woli, którzy posiadane u siebie okazy składać będą w darze dla muzeum, lub może tylko jako depozyt. W gromadzeniu zaś zbiorów przyrodniczych liczy wiele na udział młodzieży szkolnej; specyalnle zaś w zakresie zwierząt ssących I ptactwa na pomoc wszystkich osób, lubiących polowanie.Sceptyków u nas nigdzie i nigdy nie brak; nietrudno więc przewidzieć, że projekt powyższy spotka się początkowo z licznymi zarzutami. Na niektóre można z góry odpowiedzieć. Jedni z pośród sceptyków, szlachetniejszego gatunku, twierdzić będą, że projekt jest utopią, że, nie mając pieniędzy, brać się do zakładania instytucji bądź co bądź na szerszą skalę, jest to sarno, co rzucać się z motyką na słońce . Można im odpowiedzieć przysłowiem na przysłowie, że „nie odrazu Kraków zbudowano”, że dobra wola i wytrwałe dążenie ogółu w raz obranym kierunku bardzo wiele zdziałać mogą, że gdy każda jednostka będzie się poczuwać do obowiązku przyczynienia się do rozwoju instytucyi, czy swą pracą czy w jakikolwiek inny sposób, to całość złoży się prędzej, niż przypuszczają sceptycy.
Drugi gatunek sceptyków stawiać będzie inny zarzut powyższemu projektowi, o wiele mniejszy: – co komu przyjdzie z istnienia muzeum? Za długo byłoby wyliczać różnorodne korzyści praktyczne i ideowe, jakie wypływać mogą z wszechstronnego poznania swej ziemi sposobem poglądowym. Ograniczę się więc do twierdzenia, że zarówno młodzieniec, jak i człowiek dojrzały. zarówno prostaczek, jak i człowiek z kulturą umysłową, zarówno człowiek poświęcający się działalności praktycznej, jak i badacz uczony, osiągną z muzeum bardzo wiele korzyści, zbogacą swój umysł i uszlachetnią serce.

Redakcja Serwisu

247 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Nasze gmachy publiczne

W 2011 roku zamieściliśmy cykl tematyczny „Perły architektury okresu gubernialnego i międzywojennego miasta Łomży oraz ich architekci”. Omówiliśmy w nim między innymi historię obe[...]

Walka z pijaństwem.

Walka z pijaństwem. Zbytecznym byłoby uzasadniać, że najbardziej rujnującym zdrowie, mienie i szczęście człowieka-jest alkohol. Każdy o tym wie doskonale, lecz nie każdy je[...]