NAJSTARSZE DZIEJE PIENIĄDZA

NAJSTARSZE DZIEJE PIENIĄDZA

 

Cztery złote dukaty znalezione w Przytułach. przechowywane w Muzeum Północno - Mazowieckim w Łomzy

„Dirhemy arabskie z okolic Wizny, fot. Bolesław Deptuła”. Przechowywane w Muzeum Północno – Mazowieckim w Łomży

Omawiając najstarsze dzieje pieniądza należy się cofnąć do czasów prehistorycznych. Archeologowie odkryli, że w epoce kamiennej ludzie zaczęli wymieniać między sobą wytwory pracy i handlować nimi; ale z wymianą, jak wiemy są zawsze kłopoty. Trzeba szczęścia by posiadacz przedmiotu pożądanego przez nas chciał się go pozbyć i równocześnie nabyć tę właśnie rzecz, której my mamy w nadmiarze. Również ważny jest problem oszacowania: zamiana w praktyce jest to umowa, w której każda ze stron przekonana jest, że oszukała drugą. Dopiero wtedy, gdy się zmierzy wartość jednego i drugiego przedmiotu dobrem trzecim, wspólnym i niezależnym można mówić o uczciwej wymianie.
Dlatego w krajach rolniczych (Babilonia, Chiny) takim towarem powszechnie przyjmowanym było zboże. Ludy, u których największą rolę odgrywało pasterstwo i hodowla bydła podstawową miarą innych wartości uczyniły zwierzę. Już w „Iliadzie” mówi się, że zbroja kosztowała dziewięć wołów. Rzymska nazwa pieniądza „pecunia” pochodzi od słowa „pecus” – bydło. Zapewne podobnie było i w Polsce, gdzie istniały nazwy „skot” na oznaczenie bydła i „skojec” – pieniądze.
Jednym z najbardziej rozpowszechnionych płacideł była sól. Innymi środkami płatniczymi były muszle, sznury paciorków, psich zębów, marmurowe krążki, krowie czerepy, ludzkie czaszki, ziarna kakaowe i owoce kola.
W krajach słowiańskich przyjmowano jako zapłatę za towar futra, miód a przede wszystkim „płatki” – chusteczki lniane tkane bardzo starannie, których właściwie nie używano do innych celów tylko do płacenia. Potwierdzają to obserwacje Żyda hiszpańskiego Ibrahima Ibn Jakuba.
Ludzkość wypróbowała setki rodzajów pieniądza dopóki nie przyjęto najbar­dziej poręcznego i wygodnego pieniądza kruszcowego. Najwygodniejsze były pieniądze z kruszcu szlachetnego jak złoto i srebro. Potężne monarchie starożytne Egipt, Babilonia, Asyria w czasach największej świetności nie znały innego sposobu płacenia jak odważanie metali. Najdawniejsze babilońskie jednostki wagi oparte są na charakterystycznym systemie liczbowym gdzie podstawą była liczba sześćdziesiąt oraz jej pochodne: sześć, dwanaście i piętnaście.
Najmniejszą jednostką wagi było ziarenko pszenicy. Otóż 180 / 60 x 3/ dawało wagę 1 szekli. 60 szekli tworzyło 1 minę; 60 min 1 talent. Starożytny wzorzec talentu zachował się do dzisiejszych czasów. Jest to olbrzymia kamienna kaczka wagi około 30 kilogramów, którą znaleziono w ruinach Babilonu. Ten pratalent znajdował się w pomieszczeniach przy słynnej wieży Babel. Podobne jednostki wagowe spotyka się w Egipcie i Asyrii.
Bardzo wcześnie zaczęto wyrabiać z metali przedmioty użytkowe np. krążki, półkrążki, sztabki, siekiery, dzidy. Podwójną siekierę, po grecku „labrys” spotyka się w wykopaliskach na wyspach położonych na Morzu Egejskim, Krecie, Cyprze, Sardynii. Na wyspie Argos, w świątyni Hery znaleziono żelazne dzidy, lub jak chcą inni pręty długości 120 centymetrów. Nazywano je na Peloponezie, Attyce w Beoncji „obolos”. Stąd pochodzi nazwa obola dla późniejszej drobnej monety. 6 dzid dających się wygodnie objąć dłonią tworzyło drachmę – garść. Zbiegiem czasu ludzkość zrozumiała, że lepiej jest sporządzać sztabki o jednakowej wadze. Chcąc zapobiegać fałszerstwom władza zaczęła pieniądze stemplować. Drobne kawałki metalu przybierały oznaczenia narodowe i w taki sposób powstała moneta. Wynalazku monety dokonano prawie równocześnie w VII w. p.n.e. w Lidii na Zachodnim wybrzeżu Azji Mniejszej; w Argolidzie na Peloponezie i bogatej w srebro wyspie Eginie. Najstarsze zachowane unikatowe monety świata bite w elektronie (naturalny stop złota i srebra) przez Lidyjczyków pochodzą z VI w. p.n.e. Mały kawałek elektronu przypominającego fasolkę kładziono pomiędzy dolnym stemplem o trzech pustych znakach czworokątnych a ruchomym górnym, w tym wypadku bez naniesionego wyobrażenia, a następnie odciskano w metalu znak uderzeniem młotka.
Na wyspie Eginie bito monety w srebrze. Miały one kształt spłaszczonej bryłki z wybitym symbolem państwowym i wizerunkiem żółwia morskiego; zwierzę to było poświęcone Afrodycie i otaczane szczególną czcią na Eginie. Monety trzeba było liczyć, a nie ważyć.
Ta wielka rewolucja wpłynęła na wytworzenie się nowych pojęć w umysłowości ludzkiej. Dawniej kupiec czy właściciel warsztatu rzemieślniczego chcąc uświadomić sobie bogactwo musiał policzyć, ile ma sztuk bydła, koni, miar zboża, ile talentów złota lub srebra, i.t.p.: ale nie mógł określić łącznej wartości majątku. Nauczywszy się przeliczać wartości przedmiotów na pieniądze, człowiek wytworzył pojęcie sumy, jaką posiada. Pieniądz monetarny zaczął robić prawdziwą karierę w całym świecie greckim – na półwyspie, na wyspach i w miastach – państwach rozsianych nad Morzem Śródziemnym. Powoli zaczął się rozpowszechniać wśród ludów niegreckich – w Kartaginie, Fenicji, Persji. Każde, nawet najmniejsze miasto starało się uruchomić własną mennicę i bić swoje monety umieszczając na nich wyobrażenia świadczące o odrębności politycznej. Dość wspomnieć, iż w ten sposób powstało około 1.400 mennic antycznych w strefie cywilizacji greckiej.
Mennictwo hellenistyczne sprawiło, że moneta grecka zaczęła pojawiać się w różnych częściach Europy. Biły ją plemiona mające zaawansowaną gospodarkę i organizację polityczną. Jednym z takich plemion byli Celtowie, którzy naśladowali w biciu monety greckie. Przykładem tego jest złoty stater celtycki oraz ślady mennicy znalezione pod Krakowem. Jest to prawdopodobnie najstarsza moneta wybita na ziemiach polskich.

Opr. Mirosław Szczepański

Materiał pochodzi: Kolekcjoner Łomżyński nr 1/1/91

Zdjęcie udostępnione przez Muzeum Północno Mazowieckie w Łomży.

http://www.4lomza.pl/index.php?k=315

2053 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.