Nierozsądne śluby. Listy dwojga kochanków.

W numerze 35 „Wiadomości Łomżyńskich” Jesień 2013) ukazał się ciekawy artykuł Pana Jerzego Marczuka, który za zgodą Autora i Prezesa ZG TPZŁ Pana Zygmunta Zdanowicza zamieszczamy poniżej – Redakcja

Marczuk Jerzy

Jerzy Marczuk

„Nierozsądne śluby.

Listy dwojga kochanków”

 

 

 

 

 

Leon Rzeczniowski, autor pierwszej, nowoczesnej, w pełni udokumentowanej monografii Łomży: „Dawna i teraźniejsza Łomża” (1861) pisał: „Człowiek z uśpionym „umysłem zaspokaja się obecnym czasem, dla przyszłości nie żyje, o przeszłości nie myśli”. Myśl-przesłanie, zawarte w tej wypowiedzi nie były i nie są obce łomżyniakom.

Debiut sprzed wieku
Wiele lat upłynęło, zanim Łomża podniosła się z upadku spowodowanego wojnami szwedzkimi, przebiegiem których na naszym terenie tak bardzo interesował się Feliks Bernatowicz. Dał temu wyraz w utworze pt. „Madonna albo niemy zakochany”.
Ponowny rozwój miasta i powrót do dawnej świetności rozpoczyna się właściwie w drugiej połowie wieku XIX. Wtedy powstaje Gubernia Łomżyńska. Przybywa ludności, co powoduje konieczność rozbudowy infrastruktury. Powstają nowe ulice, a wśród tzw. murowanej części miasta – ulica Adamowska. Ten trakt został usytuowany równolegle do ulicy Wiejskiej. Łączy Nowogrodzką z Nadnarwiańską, do której dochodzi Kanalna, gdzie w oficynie na posesji pod numerem 3 mieszkał Feliks Bernatowicz.
Ulica Adamowska nabrała znaczenia szcze­gólnego, gdy oprócz budynków mieszkalnych wzniesiono istniejące po dziś dzień gmachy uży­teczności publicznej: sierociniec z roku 1892 oraz gimnazjum – najpierw od roku 1914 żeńskie, a do roku 1918 męskie.
Rok 1920 to data szczególna w dziejach ulicy Adamowskiej. Ówcześni rajcowie miejscy zaproponowali zmianę jej nazwy na Feliksa Bernatowicza. Ten piękny gest nie był przypadkowy. Był wyrazem popularności dzieł Feliksa Bernatowicza, aprobaty dla jego ideałów oraz uczczeniem debiutu literackiego pisarza, który miał miejsce w roku 1820. Warto pamiętać, że zaledwie za siedem lat miną dwa wieki od tego wydarzenia…

Ul. Adamowska. Obecnie Bernatowicza

Ul. Adamowska. Obecnie Bernatowicza

„Nierozsądne śluby. Listy dwojga kochanków na brzegach Wisły mieszkających, przez F. B. zebrane” to powieść sentymentalna. Utwór powstał w czasie, gdy Mickiewicz publikuje ma­nifest poetycki „Oda do młodości”, dwa lata przed ogłoszeniem programu ideowego nowej epoki – romantyzmu – w balladzie „Romantyczność”. Utwór stoi na pograniczu gatunków literackich. Jan Dihm, ostatni badacz powieści historycznej Juliana Ursyna Niemcewicza napisał: „Nierozsąd­ne śluby” Feliksa Bernatowicza miały być powieścią historyczną, ale i ta próba nie udała się, bo choć ak­cja toczy się w czasach Zygmunta Starego, to sama powieść nie ma nic wspólnego z historią” (W Ku­backi,  64,   s.14).                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                

Finisz sentymentalizmu
Powieść Feliksa Bernatowicza należy do utworów kończących sentymentalizm w naszej literaturze – obok „Wiesława” K. Brodzińskiego i innych. Jednak utwór wybiega poza konwencję sentymentalizmu. Czas akcji powieści Bernato­wicza jest zgodny z poetyką pseudoklasycyzmu. Fabuła w zasadzie też, ale autor „Nierozsądnych ślubów…” odbiega od konwencji sentymenta­lizmu. Mówi o typowym ówcześnie zjawisku obyczajowym – kojarzeniu małżeństw wyłącznie z zamiarem powiększenia majątku. Pseudoklasycyzm nie był więc dla Feliksa Bernatowicza jedynie ucieczką od absurdów obyczajowych, ale służył ukazywaniu obyczajowości szlacheckiej. W „Nierozsądnych ślubach…” uczucie miłości stoi w opozycji do tzw. małżeństwa z rozsądku. Autor przedstawia w powieści sprawy przykre i bolesne.
Na porządku dziennym wśród szlachty było „wyzuwanie” wdów z ich mężowskich majątków, pozorna opieka nad sierotami jako sposób zalegalizowania krzywdy, F. Bernatowicz był przecież świadkiem spraw, o których pisał. Obserwował przekupywanie sąsiadów w sprawach majątkowych, worywanie się w cudzą miedzę, odmawianie spadkobiercom tzw.. „prawego pochodzenia”, a tym samym praw do dziedziczenia.

 

Kto pamięta czasy gdy ulicę Bernatowicza i Stacha Konwy łączył plac?

Kto pamięta czasy gdy ulicę Bernatowicza i Stacha Konwy łączył plac?

Wieś dotychczasowa jako taka to wręcz sielanka. Odbywają się uroczystości wyrażające szacunek dla tradycji. Chłopi są cnotliwi, a pan -szlachcic dobry dla swoich poddanych. Dom zaś obywatelski, znany F. Bernatowiczowi z różnych spotkań przedstawiony został w sposób realistyczny. Młodzież szlachecka jest bezczynna, ma negatywne cechy. Wacław Kubacki nazwał utwór powieścią psychologiczną, „jaskółką romantycznego przedwiośnia”.
Powieść F. Bernatowicza stanowi ważne ogniwo w rozwoju tego gatunku. Anonimowy recenzent jego twórczości pisze: „Główne motory tej sentymentalnej powieści to prześladowanie religijne, chciwość szlachty, swoboda dla wszelkich wyznań pod światłym panowaniem Zygmunta Augusta” (W. Kubacki, 1964, s. 69).
Teoretycy literatury mówią: „Bernatowicz pisze bezpośrednio, chciałoby się powiedzieć potocznym językiem. Zdania są przeważnie krótkie, tzw. proporcjonalnie krótkie w zestawieniu z innymi przykładami z epoki, bardzo często łączone współrzędnie. Technika „powieści w listach” odbiła się wyraźnie na stylu. Autor starał się o prostotę i naturalność. Pochwycił tok żywej mowy. Stąd urywane zdania, liczne uczuciowo wykrzykniki i pytajniki, brak ozdób stylistycznych oraz ograniczenie do minimum modnych wówczas w prozie figur retorycznych”. (Kub., 64, s. 73).
Początki twórczości Feliksa Bernatowicza przypadają na schyłek sentymentalizmu i ekspansję ideałów romantycznych w literaturze polskiej. Dotyczy to treści i formy. Szczególne miejsce w tym procesie zajmuje powieść „Nierozsądne śluby. (…)”. Utwór znalazł się w centrum zainteresowania zarówno teoretyków literatury, jak i językoznawców. Do tej drugiej grupy należy praca J. Brzezińskiego pt. „ O słownictwie „Nierozsądnych ślubów” Feliksa Bernatowicza”, zamieszczona w Zeszytach Naukowych WSP im. Powstańców Śląskich w Opolu, r. 1991, z. 13.
E. Martuszewski z kolei pisze: „Mrongowiusz w swoich słownikach cytuje zwroty i całe zdania nie tylko z utworów I. Krasickiego czy A. Mickiewicza, ale także z Krystyna Lecha Szyrmy. Z jego niedoszłej żony, Klementyny z Tańskich Hoffanowej. I Izabelli Czartoryskiej. I Dantyszka – ale nie tego renesansowego biskupa warmińskiego. Mrongowiusz – cytując Dantyszka, cytuje (urodzonego również w Gdańsku) Księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, który pod pseudonimem „Dantiseus” ogłosił „Myśli o pismach polskich”. Najczęściej jednak cytuje Feliksa Bernatowicza, autora „Pojaty” i „Nałęcza”. Dosłownie: setki razy. A Bernatowicz był… sekretarzem tegoż”, martuszewski.net/ pasje.htm

Pierwszy psycholog i… ludowiec w polskiej literaturze
Feliks Bernatowicz zajmuje poczesne miejsce w historii literatury polskiej. Jego utwory były tłumaczone na wiele języków i znane poza granicami Polski. Uważany jest za twórcę pierwszych polskich powieści psychologicznych, obyczajowych i historycznych. Był prekursorem nurtu ludowego w nowoczesnym powieściopisarstwie polskim (Kubacki, 1964). Jego ewolucja twórcza wynikała ze ścisłych związków z epoką, w której tworzył.
Historycy literatury wyróżniają trzy etapy, które przeszedł F. Bernatowicz. Są to:
– „Werteriada”: „Nierozsądne śluby” to wpływ Goethego i jego „Cierpień młodego Wertera”;
– „Walterskotiada”: „Pojata” – wpływ „Waverleya”, „Rob Roya” i „Ivanhoe” W. Scotta;
– Współczesna powieść ludowa jako wynik bacznej obserwacji otaczającego świata; to „Po­wódź”.
Powieść F. Bernatowicza z 1820 r. ukazuje namiętną miłość Władysława i Klary. Na drodze do szczęścia tych dwojga kochanków stoją różnice stanowe, majątkowe i wyznaniowe. Nie radzą sobie z tym. Bohater, popełnia samobójstwo, Klara zaś umiera na jego mogile. Utwór łączy w sobie cechy romansu sentymentalnego: miłość, powie­ści awanturniczo-przygodowej: rozbudowana intryga, romansu historycznego: akcja toczy się w XVI wieku.
Na powieści F Bernatowicza wzorował się A. Fredro w „Ślubach panieńskich”.
Bez komentarza
13 maja 1967 roku, w ówczesnej „Gazecie Białostockiej”, ukazała się na stronie 8. notatka, podpisana (k): „Związany z Łomżą powieściopisarz Feliks Bernatowicz, który zmarł w tym mieście i pochowany został na tamtejszym cmentarzu, był przez długie lata związany z rodziną Czartoryskich. Jako sekretarz A. K. Czartoryskiego jeździł za granicę do Wiednia, Monachium i Drezna. Był również bibliotekarzem w Puławach. O związkach autora „Nierozsądnych ślubów”, „Pojaty, córki Lezdejki” i „Nałęcza” z Puławami pisze D. Wójcik w książce p.t. ,Władztwo księżnej Izabelli”. Czytamy w niej, że w Puławach wychowywali się „synowie plenipotentów dóbr Czartoryskich, tacy jak Jawornicki czy późniejszy powieściopisarz Bernatowicz. Ojciec Bernatowicza ożeniony był również z wychowanką z Puław, ulubienicą księżnej Izabelli”. Ta sama autorka w innym miejscu wspomina, że Bernatowicz zmarł „w obłąkaniu”. A swoją drogą tak mało wiemy o tym popularnym niegdyś powieściopisarzu”.

Zdjęcie do ikonki pobrano z Grafika Google.

1696 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.