Piłsudski i Dmowski -Wielcy i wiecznie żywi.

Piłsudski i Dmowski – Wielcy i wiecznie żywi.

Twórca i obrońca Niepodległej Polski Józef Piłsudski oraz Roman Dmowski przedstawiciel Odrodzonej na Kongresie Wersalskim, są  najczęściej wspominanymi Polakami. Historyczna wartość tych postaci jest bezsporna. Obaj dobrze przysłużyli się powstaniu i obronie II Rzeczypospolitej. Każdy z nich jak umiał tak walczył o granice Polski. Każdy z nich chciał aby była Ona Wielka i sięgała granic I Rzeczypospolitej przedrozbiorowej.
Piłsudski Józef
Piłsudski tworząc Legiony i POW myślami wybiegał do Niepodległej i jako wizjoner tworzył podstawy kadrowe armii, która miała bronić , wyrąbywanych w trudzie wojennym granic.Wojsko Polskie powstałe w błyskawicznym trybie, właśnie dzięki niemu miało doświadczenie bojowe i kadry, które zbudowane z ludzi trzech zaborów, szybko zasymilowały się i stworzyły jedność. Potwierdziła to wojna bolszewicka, gdzie zwycięstwo nad Czerwoną Armią Tuchaczewskiego, obroniło Polskę i Europę przed zalewem hord komunistycznej zarazy. Roman Dmowski będąc w Wersalu w roku 1918 reprezentował stanowisko odradzającej się Polski w sprawie granic . Słynne wystąpienie Dmowskiego przed zachodnimi politykami przeszło do annałów dyplomacji. Tam przez ponad 4 godzinny w nienagannym języku  francuskim i angielskim bronił i uzasadniał stanowisko Polski w sprawie granic.Wytrawni dyplomaci Zachodu przyjęli to przemówienie bardzo dobrze. Piłsudski zaś przesłał Dmowskiemu list dziękczynny. To, że Polska była nadrzędna i osobiste animozje powstałe jeszcze w czasach konspiracji niepodległościowej, nie przeszkadzały tym panom się wzajemnie cenic, niech poświadczą Komitet Narodowy Polskifakty. Wspominając sprawę powołania gen Józefa Hallera na dowódcę Armii Polskiej we Francji 4 października 1918 r. Józef Wielowieyski – kierownik Wydziału Wojskowego KNP relacjonuje: „Gdy do Paryża przyjechał Józef Haller i gdy omawiana była sprawa, czy mu powierzyć naczelne dowództwo nad tworzącą się armią polską we Francji, w łonie Komitetu wysuwane były dość daleko idące wątpliwości. Rozmawiając ze mną o tym na jednym ze spacerów w lasku, Pan Roman powiedział: „Gdybyśmy mogli wykraść Piłsudskiego z Magdeburga i jemu powierzyć armię, sprawa by była załatwiona”. Mówi to jednoznacznie o ocenie Piłsudskiego przez R. Dmowskiego. Wcześniejsze spotkania na tematy dotyczące Polski obu panów też były pełne osobistego szacunku tak jak np. spotkanie w Japonii w 1904r. Obaj panowie wspólnie zabiegali o pomoc Japończyków dla sprawy polskiej. Tam spotkanie było w/g relacji Filipowicza: „Przywitanie było jednak grzeczne, niemal czułe. Gdy w czwórkę zasiedliśmy w naszym hotelu do obiadu Dmowski oświadczył, że powie otwarcie wszystko, co robił i co zrobił”. I był rzeczywiście szczery.
Doceniał tą szczerość Piłsudski popierając w roku 1923  Romana Dmowskiego na Ministra Spraw Zagranicznych, pomimo urazu za Pokój Ryski z 1921 r. ( gdzie ludzie Dmowskiego i ludowcy oddali  cofając się o 100 km. okolice szlachty polskiej, którą zaraz wysiedlono i wymordowano na rozkaz Lenina-Stalina).
Wielcy ludzie  czuli jak zwykli ludzie, kochali jedną kobietę Marię z Koplewskich  Juszkiewiczową, dla której Dmowski przyjeżdżał do Wilna, a która została żoną Piłsudskiego. Rywalizacja ta nie wpływała jednak nad pracami przy odzyskiwaniu niepodległości. To ludzie Piłsudskiego z POW rozbrajali Niemców, a młody POW-iak Kaliwoda jest bohaterem Łomży.
To na ziemi łomżyńskiej w dworku Lutosławskich przebywał, przyjmował z rąk biskupa Łukomskiego Komunię św. i umierał R. Dmowski.
To z Matką Boską Ostrobramską umierał w dłoniach J. Piłsudski. Pochwały zaś  świętych: Kolbego, Jana Pawła Papieża oraz Kardynała Hlonda i Piusa XII są wyznacznikiem zasług Marszałka, a pełen kwiatów podnóżek jego sarkofagu na Wawelu, świadczy o pamięci potomnych.
To tysiące wiejskich rodzin na furmankach, które żegnały R. Dmowskiego w trakcie przewozu jego zwłok z Drozdowa na Stację PKP w Łomży w styczniu 1939 roku świadczyły o pamięci i wielkości zmarłego.
Dlatego też dziwić może ta uparta, zgryźliwa i niezasłużona fama, jakoby Ci dwaj Wielcy Polacy byli zaprzysięgłymi wrogami. To mali ludzie w swoich małych sercach szukają nienawiści i swarów.
Pamiętajmy o tym w dniu 11 listopada . Piłsudski i Dmowski to Wielcy Polacy, którzy w naszej pamięci pozostaną zawsze żywi !!!
Temat opracował Jerzy Wnorowski –  łomżyński działacz niepodległościowy:
Dziennik Jerzego
Piłsudski i Dmowski – Wielcy i wiecznie żywi.
http://dziennikjerzego.blogspot.com/

Zdjęcia pobrano z Grafika – Google.

 

933 Ogólnie 2 Dziś
  
 

1 Komantarz

  1. kowin
    11 listopada 2015  12:44 przez kowin Odpowiedz

    Dziękuję Panie Jerzy,
    za ten pisany z serca tekst podkreślający, że nasza niepodległość to trud wielowymiarowy i zespołowy. Warto przy tej okazji przypomnieć jeszcze postać Wielkiego Polaka i wirtuoza pianina Ignacego Jana Paderewski herbu Jelita.
    pozdrawiam
    Wojciech Winko
    sekretarz
    Łomżyńskiego Bractwa Historycznego

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Zapomniany Bohater !!!

Zapomniany Bohater !!! Jerzy Sawa Sawicki ppłk. d-ca 33 pp. w Łomży uczestnik walk legionowych i wojny obronnej 1920 r. z bolszewikami. Świetlana postać bohaterskiego d-cy w trakc[...]