Powstanie styczniowe – część I

Dziedzictwo Powstania Styczniowego.

Powstanie styczniowe str. 230 – 247   

Z okazji obchodzonej w bieżącym roku 150-tej rocznicy Powstania Styczniowego chcąc przybliżyć tą tematykę naszym czytelnikom zwróciliśmy się do Pani Profesor Donaty Godlewskiej z prośbą o wyrażenie zgody na opublikowanie na naszych łamach opracowań o powstaniach styczniowym i listopadowym z książki pod tytułem „Łomża w latach 1794-1866” i zgodę taka otrzymaliśmy. Otrzymaliśmy również zgodę Wydawcy – Zarządu Głównego Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej.

Poniżej zamieszczamy zatem szósty rozdział tej książki – „Powstanie Styczniowe” – w wersji oryginalnej bez jakichkolwiek zmian czy poprawek, poprzedzając go jedynie słowem „Od autorów”.

Mamy nadzieję, że publikacja ta będzie się cieszyła takim samym zainteresowaniem naszych Czytelników jak publikowane na naszych łamach inne historyczne wydawnictwa zwarte.

Redakcja Serwisu

Dzieciom

Od autorów


Oddając do rąk czytelników drugą część monografii Łomży mamy nadzieję, że założenia, jakie postawiliśmy sobie przed jej napisaniem, zostały osiągnięte.

Czasy opisane w tej części monografii łączą się z bohaterskim i tragicznym okresem poinsurekcyjnym i w pełni odzwierciedlają wielki patriotyzm i poświęcenie najbardziej wartościowych ludzi, tej zawsze polskiej — ziemi łomżyńskiej. Przedstawienie licznej rzeszy łomżan-patriotów pozwoli na zachowanie i uczczenie ich pamięci w wielu domach łomżyńskich, przypomni ich chlubną walkę z zaborcami nie tylko w Łomżyńskiem, ale i na terenie całej Polski. W ten sposób chcemy złożyć hołd tym, którzy Polsce oddali swe umiejętności, a często nawet i życie za wolność Ojczyzny.

Ziemia łomżyńska w czasie wojen napoleońskich, jak i powstań listopadowego czy styczniowego była terenem, który odegrał ważną rolę w dziejach narodu polskiego.

Pragniemy serdecznie podziękować przedwcześnie zmarłemu prof. Jerzemu Wiśniewskiemu, nieodżałowanemu wielkiemu znawcy historii tego regionu, który w czasie opracowywania monografii często udzielał nam konsultacji i służył radą. Dziękujemy również ks. prof. Witoldowi Jemielicie, kierownikowi Archiwum Diecezjalnego w Łomży, oo. Kapucynom w Łomży, a szczególnie Ojcu dr. Jerzemu Cyganowi, PP Benedyktynkom w Łomży, pracownikom Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łomży oraz wszystkim, którzy pomogli nam w zbieraniu materiałów w wielu archiwach na terenie całego kraju.

Szczególne podziękowania kierujemy do Władysława Rydla, Kurpia, którego los rzucił do dalekiej Australii, a którego nie tylko gorące serce i miłość do rodzinnych stron pomagały nam w opracowaniu monografii.

Podnoszące wartość całej pracy wysokiej jakości zdjęcia wykonał jeszcze jeden gorący miłośnik tej ziemi, rodowity łomżanin, Bolesław Deptuła.

Wydanie tej części monografii, staraniem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej, przy wydatnym poparciu miejscowych władz administracyjnych i politycznych, pozwoli lepiej poznać historię pięknej ziemi łomżyńskiej, a jej córkom i synom mocniej związać się z rodzinnymi stronami.

 

Rozdział szósty

Powstanie Styczniowe

Przebieg powstania w Łomżyńskiem wiązał się z całokształtem wydarzeń w guberni augustowskiej, a także miał ścisły związek z akcją zbrojną w Płockiem i Białostockiem. Oczywiście i ogólne wyniki działań powstańczych na ziemiach polskich miały też swoje odbicie w Łomżyńskiem.

Liczni łomżanie, uczestnicy Powstania Listopadowego, po wyemigrowaniu na tereny Europy Zachodniej i Ameryki, korzystając z dożywotniego azylu, działali w szeregach Towarzystwa Demokratycznego Polskiego w latach 1832―1863. Przenikali oni do kraju jako emisariusze, organizując podziemie niepodległościowo-rewolucyjne do kolejnego zrywu wolnościowego. Byli między nimi tacy łomżanie jak: Walenty Bielski1, Franciszek Czajkowski2, Szymon Czyżewski3, Franciszek Jesionowski4, Karol Łabanowski5, a także Ludwik Mierosławski, uczeń gimnazjum łomżyńskiego, uczestnik Powstania Listopadowego6, wyznaczony przez Towarzystwo Demokratyczne Polskie na przywódcę powstania w 1845 r., naczelny wódz powstania w Wielkopolsce w 1848 r., przywódca rewolucjonistów na Sycylii i w Badenii w 1849 r. oraz pierwszy niefortunny dyktator Powstania Styczniowego7.

Po upadku Powstania Listopadowego kuźnią patriotów było gimnazjum łomżyńskie, z którego wyszło wielu bohaterów Powstania Styczniowego. Już w 1839 r. założono tutaj tajny związek zrzeszający uczniów

1 M. Tyrowicz, Towarzystwo Demokratyczne Polskie. Przywódcy i kadry członkowskie 1832—1863, Warszawa 1964, s. 39.
2 Tamże, s. 101.
3. Tamże, s. 116.
4 Tamże, s, 259.
5 Tamże, s. 384.
6 R. Pietrzykowski, Dionizy Czachowski 1810—1863, Warszawa 1983, s. 31.
7 L. Mierosławski, Pamiętniki 1861—1863, Warszawa 1924.

230

Plan sytuacyjny części m. Łomży wykonany w 1862 r.przez Marconiego
                         AGAD. Zbiory Marconiego572-26, ark. 1

i młodych urzędników, za co organizator Rafał Błoński, syn burmistrza m. Wizny, ur. w 1817 r., późniejszy organizator Powstania Styczniowego w Augustowskiem, został aresztowany, osadzony w Cytadeli Warszawskiej, zesłany na 20 lat katorgi i osiedlenie na Syberii8. Łomżanie brali również udział w Wiośnie Ludów, a na szczególne wyróżnienie zasługuje Józef Toczyski, któremu powierzono wówczas organizację spisku w województwie płockim. Po jego rozbiciu został aresztowany i osadzony w Cytadeli Warszawskiej, później w Modlinie (na 2 lata); odbył następnie 10-letnią karę zesłania w rotach aresztanckich na Syberii. Ten wychowanek łomżyńskiego gimnazjum, prawnik, odegrał niepoślednią rolę w rządzie Traugutta, jako szef finansistów, za co zginął powieszony w Cytadeli, obok swojego przywódcy, 5 sierpnia 1864 r.9

Do Łomży przybywali na osiedlenie coraz to nowi zesłańcy z centralnych guberni polskich za „nieprawomyślność” wobec cara. Na pewno było to jedno z lżejszych zesłań, chociaż czasami wyszukiwano dodatkowe kary,

8 S. Chankowski, Powstanie Styczniowe w Augustowskiem, Warszawa 1972, s. 60.
9 AGAD, Audytoriat Polowy Wojsk w Królestwie Polskim, nr 1266, ks. 12, Eibl. Narodowa Rkps IV, nr 6481, k. 4—17; S. Kieniewicz, Zeznania śledcze z powstania styczniowego, Wrocław 1956, s. 62; F. Ramotowska, Rząd Narodowy Polski w latach 1863—1864, Warszawa—Łódź 1978, s. 215.

231

czego przykładem był Leon Aliński. Świadczy o tym pismo proboszcza parafii łomżyńskiej z 29 sierpnia 1851 r. do gwardiana oo. Kapucynów, którzy pełnili służbę duszpasterską nad więźniami w Łomży. „Leon Aliński ― pisano ― skazany na osiedlenie, a pierwej stać mający pod pręgierzem, oraz temuż wedle uznania komunię św. udzielił i towarzyszył na miejsce kary, i tam jeszcze naukę religijną udzielił…” 10. Pręgierz znajdował się na Starym Rynku. Dla niektórych z pewnością było to widowisko, ale skutek takiego postępowania zaborcy był odwrotny od zamierzonego, nie odstraszał, ale wręcz wzmagał nastroje antycarskie.

Lata 1861―1862 w Łomżyńskiem, podobnie jak w całym kraju, upłynęły pod znakiem manifestacji religijno-patriotycznych, ruchu chłopskiego i agitacji do zrywu wolnościowego. W 1860 r. nastąpiło ochłodzenie stosunków między Polakami a przebywającymi tu urzędnikami i oficerami rosyjskimi11. Pogrzeb Katarzyny Sowińskiej, wdowy po obrońcy Woli z 1831 r., który odbył się w Warszawie 11 czerwca 1860 r., stał się miejscem gorącej manifestacji patriotycznej, mającej swoje odbicie również i w Łomży 12.

Sygnałem do wystąpień religijno-patriotycznych były wydarzenia warszawskie z 27 lutego 1861 r., które nastąpiły po salwie wojska rosyjskiego do zebranego tłumu i niewinnie przelanej krwi manifestujących Polaków. Następne wydarzenia z marca tegoż roku wywołały wstrząs i nasilenie manifestacji protestacyjnych13. Nabożeństwa połączone ze śpiewami patriotycznymi, a nierzadko i kazaniami, odbywały się odtąd przez wiele miesięcy w Łomży, Stawiskach i innych miejscowościach powiatu łomżyńskiego14. Organizatorami wystąpień w Łomży byli: ks. Talarowski, profesorowie łomżyńskiej szkoły wydziałowej, m.in. Wroński, pastor parafii ewangelickiej Haberkandt, który za kazanie patriotyczne, połączone z groźbą rzucenia klątwy na przeciwników powstania, został zesłany w głąb Rosji, wdowa po prezesie trybunału, Trzeszczkowska, w której mieszkaniu odbywały się spotkania patriotyczne, za co została w 1861 r. aresztowana, a także rzemieślnicy oraz młodzież szkolna15. W Tykocinie przy organizowaniu manifestacji wyróżniał się wójt gminy Adolf

10 ADŁ, Akta korespondencji proboszcza z różnymi władzami 1844—1864, nr 153, k. 23,
11 M. W. Berg, Zapiski o powstaniu polskim 1863 i 1864 i poprzedzającej po­
wstanie epoce demonstracji od 1856 r.,
Kraków 1898—1899, t. III, s. 81.
12 Z. Chądzyński, Wspomnienia powstańca z lat 18611863, Warszawa 1963, s. 23.
13 J. A. Arseniew, Warszawa w 1861 g. Istoriczeskij Wiestnik. Petersburg 1886,
t. XXVI, s. 528.

14 S. Chankowski, jw., s. 34.
15 W. Swiderski, Łomża, Łomża 1925, s. 63.

232

Kamieński16 profesor Seminarium Duchownego ks. Michał Stazionis17. W gminie Stelmachowo działali Bolesław Ładnowski, syn artysty dramatycznego z Płocka, przebywający na praktyce u geometry Bogdańskiego i Aleksander Powerza, student Akademii Medyczno-Chirurgicznej w Petersburgu, będący na odpoczynku w Rzędzianach, nad którymi rozciągnięto nadzór policyjny. Gmina ta była pod specjalnym nadzorem, ponieważ tędy prowadziła droga przemytu broni z głębi Rosji do Królestwa Polskiego, o co posądzano miejscowych Żydów18. W Sokołach bardzo czynnym działaczem był proboszcz ks. Walenty Osiński19wikary ks. Stanisław Jamiołkowski, który za podburzające kazania został aresztowany i zesłany na Sybir20. Do wyróżniających się należeli też: ks. Michał Skiwski z Szumowa21ks. Jan Kropiwnicki z Kobylina22.

Policja miała obowiązek pełnić dyżury w kościołach i notować osoby śpiewające pieśni patriotyczne, aby móc je zaraz po wyjściu aresztować. Komisja Śledcza w Łomży, pisząc do proboszcza fary 23 lutego 1862 r., upominała go: „Patriotyczne hymny kilkakrotnie śpiewały się w farskim kościele ― podpisarz tutejszego Poprawczego Sądu Grodziecki grał na organach farnego kościoła hymny patriotyczne” 23.

Pomimo zakazów, w rocznice narodowe urządzane były manifestacyjne nabożeństwa, a w Łomży w przeddzień takich nabożeństw rozlepiano ogłoszenia na domach i kościołach. Krzyże dekorowano cierniowymi wieńcami i kokardami o barwach narodowych24.

Już w 1834 r. Komisja Rządowa zwróciła uwagę administracji kościelnej, by delikatnie usunąć z kościołów wszelkie godła i kolory narodowe25. Sprawa, która znalazła się na biurku Komendanta Wojennego m. Łomży w okresie właśnie tych manifestacji, ma co prawda zabarwienie

16 J. Maliszewski, Uczestnicy powstania styczniowego zesłani i internowani.
Warszawa 1931, cz. II, s. 35.
17 J. Białynia-Chołodecki, Księga pamiątkowa w czterdziestą rocznicę powstania
styczniowego,
Lwów 1904, s. 360.
18 E. Halicz, Gmina Stelmachowo w powstaniu styczniowym, Studia historycz­ne. Księga jubileuszowa z okazji 70 rocznicy urodzin Stanisława Arnolda, Warszawa 1965, s. 134.
13 J. Pietrzak, Księża powstańcy 1863, Kraków 1916, s. 94.
20 W. Jemielity, Księża Diecezji Augustowskiej, czyli Sejneńskiej, ukarani za
udział w powstaniu styczniowym,
„Roczniki Teologiczno-Kanoniczne” 1975, t. XXII, z. 4, s. 117.
21 P. Kubicki, Bojownicy kapłani za sprawę kościoła i ojczyzny w latach.
1861—1915,
Sandomierz 1933—1939, cz. III, t. I, s. 323.
22 S Chankowski, Z dziejów roku 1863 w Łomżyńskiem, „Rocznik Białostocki”
t:
IV, 1963, s. 117.
23 ADŁ nr 253, k. 78.
24 F. Ramotowska, Rząd carski wobec manifestacji patriotycznych w Króle­stwie Polskim w latach 18601862, Wrocław—Warszawa—Kraków—Gdańsk 1971, s. 317.
25 W. Jemielity, Diecezja Augustowska czyli Sejneńska w latach 18181872, Lublin 1972, s. 186.

233

Plan Gubernialnego m. Łomży  1879 r. ADŁ, AMŁ, SYG. 25

humorystyczne, ale podkreśla zarazem postawę ówczesnego proboszcza. 2 stycznia 1862 r. proboszcz parafii łomżyńskiej pisał do: „W-go Pułkownika Komendanta m. Łomży ― Wyjaśnienie w sprawie umieszczenia orła na organach, odkurzenia go i odnowienia. Nie wiem, czy to orzeł, godło, czy ptak, w kościele od 1835 r., tj. od chwili, kiedy proboszczem został ks. Andruszkiewicz. Być może istnieje on od chwili wybudowania kościoła lub założenia organów. Ponadto nie wiem, kto orła lub ptaka odnowił” 26.

Wzorem Warszawy, 9 marca 1861 r. w Łomży i innych miastach powiatu łomżyńskiego zaczęto zbierać podpisy pod „adresem” do cara. Gubernator Cywilny Augustowski Herman Fersen telegrafował w przeddzień do Namiestnika Królestwa Michała Gorczakowa, prosząc o dyspozycję i zajęcie stanowiska w tej sprawie. Odpowiedź namiestnika zakazywała podpisywania „adresu”, uważając akcję za bezprawną i groziła karami, przykazując zarazem władzom, aby nie dopuściły do zbiorowych

28 ADŁ, Afcta korespondencji proboszcza z różnymi władzami 1844—1864, nr 253, k. 58.

234

Gubernia łomżyńska w 1914 r. AGAD, Zbiory kartograficzne, 104-2

podpisów w miejscach publicznych27. Mimo zakazu podpisy zbierano nadal. Oprócz szlachty podpisywali „adres” przedstawiciele innych warstw społecznych, a nawet próbowano skłonić do tego Żydów, jak np. w Ciechanowcu 28.

Rozwój ruchu narodowego w Łomżyńskiem do końca marca 1861 r. był ułatwiony poprzez ściągnięcie wojska rosyjskiego z tych terenów do „Warszawy. Dopiero w kwietniu nadeszły z Litwy posiłki w Augustowskie i wówczas władze rosyjskie mogły wzmóc nadzór nad tym obszarem.

Okólnikiem z 4 kwietnia 1861 r. Namiestnika Królestwa rozesłano gubernatorom cywilnym instrukcję zapobiegania demonstracjom przy użyciu

27 S. Kieniewicz, J. Miller, Ruch rewolucyjny 1861 r. w Królestwie Polskim. Manifestacje na prowincjach, Wrocław—Warszawa—Kraków 1963, s. 16. r28 A. Eisenbach, D. Fajnhauz, A. Wein, Żydzi a powstanie styczniowe. Mate­riały i dokumenty, Warszawa 1963, s. 30.

235

siły zbrojnej, nakazując zamykanie resurs i zgromadzeń o charakterze politycznym. Zakazano noszenia żałoby i strojów narodowych. Zwiększono nadzór nad księżmi wygłaszającymi „podburzające” kazania. Na podstawie tego okólnika Fersen wydał polecenie naczelnikowi powiatu łomżyńskiego Feliksowi Dębskiemu zamknięcia resursy w Łomży29.

, Wiosną 1861 r. nasilił się ruch chłopski skierowany przeciwko pańszczyźnie. Przyczynami wybuchu poruszeń włościańskich było: ogłoszenie reformy włościańskiej w Rosji, a także propaganda Towarzystwa Rolniczego, w mniejszym zaś stopniu spory między dziedzicami i włościanami. Ukazy emancypacyjne, ogłoszone w połowie marca w Cesarstwie, nie rozciągały się na Królestwo, ale wiadomość o nich najszybciej docierała do pogranicznych wiosek. Wieś powiatu łomżyńskiego zamieszkiwana była przez liczną rzeszę bezrolnych. Odsetek bezrolnych w stosunku do ogółu ludności wiejskiej w dobrach publicznych wynosił 24,5, a w dobrach prywatnych aż 68,9. Ludność bezrolną stanowili w 16,6% komornicy, w 32,7% czeladnicy, w 26,5% wyrobnicy i w 24,2% „inni” 30.

Jednym z czterech miejsc w Królestwie, w którym wystąpił najwcześniej ruch chłopski, była gmina Stelmachowo w powiecie łomżyńskim. 2 kwietnia 1861 r. „włościanie pobliskich od granicy Cesarstwa wiosek, należących do dóbr Stelmachowo pow. łomżyńskiego, zgromadziwszy się w liczbie około dwustu osób przed urzędem wójta gminy oświadczyli mu z hałasem, że wiadomo im jest, że najwyższym manifestem nadaną im jest zupełna wolność; włościanie, mylnie stosując da siebie manifest o usamowolnieniu ogłoszony w Cesarstwie, na tych zasadach odmawiają odbywania powinności w naturze, domagając się bezzwłocznie oczynszowania” ― donosił gubernator cywilny augustowski Fersen31. Ruch rozpoczęty w dobrach hr. Adama Rostworowskiego, w folwarkach Stelmachowo, Jeżewo i Złotoryja w ciągu dwóch pierwszych tygodni kwietnia objął w powiecie łomżyńskim 2104 osoby w 3 dobrach, 13 wsiach i 170 osadach 32.

Większe rozmiary przybrał on w lipcu i sierpniu, obejmując 1314 osad w 41 wsiach, należących do dóbr donacyjnych księcia Szachowskiego i majątku Witolda Kisielnickiego. Komendant żandarmerii powiatowej w Łomży, kapitan Jepakiew, w raportach z 11 i 20 lipca 1861 r. donosił: „Włościanie z gminy Kupiski, ze wsi Dębniki, Morgowniki, Jurki, Zrębisko, Baliki, Ptaki i Serwatki nie chcą pełnić pańszczyzny, którą winni odrabiać dla majoratu w Kupiskach. Przyczyny nieposłuszeństwa włościan badał najpierw komisarz ekonomiczny, a następnie naczelnik

29 AGAD KRzSW, nr 7351, fc. 126.
30 S. Kieniewicz, Sprawa włościańska w powstaniu styczniowym, Wrocław 1P53, s. 61.
31 H. Grynwaser, Sprawa włościańska w Królestwie’ Polskim w latach 1861 –•—1562 w świetle materiałów archiwalnych, [w:] Pisrnai,. t. III, Wrocław 1951, s. 18.
32K. Groniowski, Uwłaszczenie chłopów w Polsce,, Warszawa 1976, s. 129.

236

powiatu, którzy nie żądali żandarmów i nie wezwali mnie do wspólnego działania. Dla uśmierzenia włościan wysłana została egzekucja najpierw z dwóch kozaków, a następnie z dwudziestu żołnierzy, którym dodano jeszcze pięćdziesięciu; obecnie egzekucja składa się ze stupięćdziesięciu żołnierzy, tj. roty piechoty z oficerami. Majorat Kupiski należy do księcia Szachowskiego. Obecnie udaję się do wymienionych wsi dla zbadania przyczyny nieposłuszeństwa włościan ― dalej zaś ― w uzupełnieniu mojego poprzedniego raportu donoszę, że wina jest po stronie włościan. Majorat nie żąda od nich pańszczyzny, tylko dodatkowej robocizny, do której zobowiązani są zamiast pieniędzy przy oczynszowaniu, na przykład, jeżeli który z nich miał płacić dziesięć rubli czynszu, płaci tylko osiem rubli, a za dwa ruble obowiązany jest pełnić robociznę w naturze, po jednym do sześciu dni w roku, w zależności od oceny przy oczynszowaniu. Niewątpliwie ta robocizna dodatkowa zostanie zastąpiona przez ogólny czynsz pieniężny po dniu 1 października na zasadzie rozporządzenia władz. Włościanie chcą płacić pieniędzmi według cen przewidzianych w ukazie dla okupu, majorat zaś domaga się zapłaty podług cen ustalonych przy oczynszowaniu; różnicę straci rząd, a nie majorat. Opór włościan jest słaby i wkrótce ― zdaje się ― zgodzą się pełnić swoje obowiązki” 33.

Mylił się jednak kapitan Jepakiew. Opór w dobrach Kupiski trwał przeszło miesiąc i, jak wynika z wykazu zastępcy naczelnika powiatu łomżyńskiego Kiełkiewicza, objął on stopniowo 1284 osoby. Dalej w raporcie naczelnika powiatu Dębskiego z 31 lipca przedstawiono obraz tamtejszych wydarzeń: „Włościanie należący do dóbr donacyjnych Kupiski ciągle trwają w swoim uporze i nie chcą odrabiać powinności w naturze, pomimo wysyłanych urzędników i osobistego mojego zjazdu wspólnie z komendantem żandarmerii. Staraniem moim było przemówić prawie do każdego z osobna, trafiając im do przekonania, ale opór ten ciągle będzie trwał, kiedy nie czują cielesnej kary, tak jak to uprzednio miało miejsce podług postanowienia Namiestnika z dnia 12 października 1846 roku. W skutkach okazało się, że tylko sprężyste i spieszne działanie władz rządowych według tego postanowienia mogło zaradzić w razach niesforności włościan. Przeto jest moim obowiązkiem uczynić wniosek, aby te same środki mogły być zastosowane obecnie, bo wszelkie egzekucje nie odnoszą pożądanego skutku, owszem dalsze wsie, które dotąd były uleglejsze, wymawiają już posłuszeństwo. O ile sobie przypominam, gdy przystępowano do karania w razach uporu włościan w odrabianiu powinności, gdy jeden lub dwaj byli cieleśnie ukarani, wszyscy w jednej chwili deklarowali się odrabiać. Dla tych przyczyn, skoro cytowane rozporządzenie Namiestnika nie jest dotąd odwołane, czynię wniosek

33 H. Grynwaser, jw., s. 155—157.

237

o jego stosowanie 34. W październiku nadal trwał opór włościan kupiskich.

W kolejnym raporcie Jepakiewa z 5 sierpnia 1861 r. zawarte są wiadomości dotyczące oporu chłopskiego w majątku Kisielnickiego: „Włościanie we wsiach Poryte, gmina Stawiski, Janowo, gmina Mały Płock,. Wilczewo i Budy Poryckie odmówili pełnienia pańszczyzny, wskutek czego objechałem z naczelnikiem powiatu wspomniane wsie, z których dwie pierwsze skłoniliśmy do posłuszeństwa, do Wilczewa zaś i Bud Poryckich wyznaczono egzekucję z 22 i 8 żołnierzy nowo ingermanlandzkiego pułku piechoty, gdyż usilne perswazje nie miały skutku. Wspomniana egzeku­cja jest mało skuteczna i żołnierze chodzą z włościanami na pracę najemną. Dla zachowania charakteru egzekucji wysłałem na żądanie naczelnika powiatu dwóch żandarmów, po jednym do każdej wsi… Włościanie dóbr Korzeniste mają cofniętą wstawioną egzekucję, a to na żądanie dziedzica dóbr Witolda Kisielnickiego, który podał za przyczynę pociągnięcie już opornych do odpowiedzialności na drodze sądowej” ― pisał naczelnik powiatu Dębski w raporcie z 29 września 1861 r.35

W październiku, po wyjściu ukazu o zmianie pańszczyzny na czynsz, ruch włościan w Łomżyńskiem przestał istnieć. Ruchowi chłopskiemu towarzyszyło występowanie tzw. leśnych ludzi, którzy mieli namawiać włościan do stawiania ostrzejszego oporu. Naczelnik Dębski pisał do wójtów gmin w cyrkularzu z 25 lipca 1861 r.: „Jacyś ludzie przestępują drogę w złych zamiarach koło Zambrowa i Jedwabnego, a tymczasem żaden z nich nie składa o tym raportów”. Polecał w cyrkularzu burmistrzom i wójtom, aby zarządzali obławy i w razie potrzeby wzywali za jego pośrednictwem pomocy wojskowej. O pojawieniu się „jakichś ludzi” mieli obowiązek donosić naczelnikowi powiatu i naczelnikowi żandarmerii 36.

Niezależnie od ruchu włościan manifestacje patriotyczne trwały nadal, a nową ich formą stały się, obok nabożeństw, procesje i odpusty. Przykładem może być procesja idąca z Białegostoku do Tykocina, zorganizowana przy udziale Szwarcego w celu zamanifestowania braterstwa z mieszkańcami Królestwa37, a także przygotowująca się na św. Rocha (28 sierpnia 1861 r.) procesja w Białymstoku, w której mieli wziąć udział mieszkańcy powiatu łomżyńskiego, a która została zakazana przez generała gubernatora grodzieńskiego 38.

Ostatnim wydarzeniem, zamykającym okres wystąpień o charakterze

34 Tamże.
35 Tamże.
36 F Ramotowska, Rząd carski…, s. 118.
37 B. Szwarce, Założenie Komitetu Centralnego. W 40 rocznicę powstania stycz­niowego, Lwów 1903, s. 443; O. Morozowa, Bronisław Szwarce, Wrocław—Warszawa—Kraków 1982, s. 44.
38 F. Ramotowska, Rząd carski…, s. 116.

238

Kościół ewangelicki (popijarski) w 1863 r. Przed kościołem
krzyż postawiony dla upamiętnienia 5 zabitych w lutym 1861 r.
w Warszawie. APŁ, reprod. B. Deptuła.

religijno-patriotycznym, była tłumna procesja 28 września 1861 r. w Łomży. W dniu tym nastąpiło uroczyste poświęcenie krzyża wzniesionego obok kościoła ewangelickiego, dla uczczenia pamięci pięciu poległych w Warszawie 27 lutego 1861 r. Krzyż ten ufundowali ze składek mieszkańcy Łomży, a w tej pięknej uroczystości wyróżnili się wójtowie gmin Mirowicz i Kruszewski „niosąc chorągiew z oznakami rewolucyjnymi”. Miejsce z krzyżem było odtąd terenem stałych manifestacji patriotycznych39.

Nasilenie się zaburzeń w Suwałkach spowodowało przysłanie w Augustowskie w charakterze naczelnika wojennego gen. lejt. Leonida Płatonowicza Rudanowskiego, który otrzymał specjalne pełnomocnictwa dla zdławienia ruchu. Nasilił się terror, nastąpiły liczne aresztowania. Właściciela Ławska Jana Woyczyńskiego zesłano do guberni tobolskiej, m.in. za to, że sprowadził do majątku wróżkę i pozwolił jej przemawiać do ludu we wrogim rządowi duchu, uczestniczył w manifestacjach i był podejrzany o to, że wraz z chłopem Janem Dobrzyckim dostarczał żywność ukrywającym się w lasach uzbrojonym osobnikom oraz że przewodniczył w tajnym towarzystwie Kolegiata Biebrzańska. Zarzucano mu również, że przechowywał u siebie książki „w duchu podburzającym i nieprzyjaznym rządowi” i że złożył na ręce p.o. namiestnika K. Lamberta.

39 AGAD KRzSW, nr 7354, k. 239; Swiderski, Łomża…, s. 62.

239

skargę pełną „ostrych wyrażeń” na zarządzenie władz, wydane w związku z pobiciem burmistrza m. Wąsosza40.

Współdziałanie władz administracyjnych cywilnych z wojskiem w przywracaniu porządku było nadal niezadowalające. Otrzymały one upomnienia, tak ze strony Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych, jak i od naczelników wojennych, którym zostały podporządkowane w zakresie spraw policyjnych. Gen. Rudanowski w piśmie z 8 lipca 1861 r. do naczelnika powiatu łomżyńskiego określał rolę administracji w zapobieganiu przejawom buntu wobec rządu carskiego. Władze cywilne, mimo zakazów i gróźb, nie tylko, że nie udzielały zdecydowanego poparcia wojsku w uśmierzaniu wystąpień ludności, ale wnosiły skargi i protesty przeciwko łamaniu przez nie obowiązujących przepisów. Młodsi urzędnicy swoją postawę patriotyczną wyrażali bojkotem urzędniczego uniformu, nosząc „odzież i znaki przez władze policyjne zabronione” oraz zapuszczali wąsy i brody, co również było zakazane 41.

Nasilenie manifestacji religijno-patriotycznych we wrześniu w Łomży zmalało na tyle, że p.o. gubernatora cywilnego augustowskiego Fryderyk Goleński pismem z 18 września zwrócił się do p.o. dyrektora Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych Aleksandra Gerstenzweiga o otwarcie niezwykle rentownej, a czasowo zamkniętej, resursy w Łomży, ponieważ „w obecnym czasie żadne nie dały się dostrzec powody, któreby otworzenie jej tamować mogły”42.

Godną podkreślenia sprawą były wybory do rad miejskich i powiatowych, które odbyły się w Łomżyńskiem pod koniec września 1861 r. Prowadzona agitacja przez „nieznanych osobników” dała rezultaty i w skład tych organów weszło wiele osób znanych ze swojego antyrządowego nastawienia i działalności. Byli wśród nich późniejsi organizatorzy Powstania Styczniowego: Eugeniusz Rembieliński, Stefan Woyczyński, trzej hrabiowie Starzeńscy, dwaj bracia Kisielniccy, Roman Rostworowski, ks. Michał Skiwski, ks. Walenty Osiński, ks. Wincenty Jastrzębski i ks. Ludwik Talarowski43.

Stan wojenny ogłoszony w całym kraju w październiku 1861 r. spowodował wygaśnięcie manifestacji w Łomżyńskiem. Jednocześnie zaczęły rozwijać swą działalność podziemne organizacje przygotowujące powstanie. Manifestacje religijno-patriotyczne miały wielkie znaczenie w budzeniu poczucia godności narodowej i przygotowywały społeczeństwo polskie do przyszłego zrywu niepodległościowego. Zaborca dla obniżenia prestiżu kościoła katolickiego rozporządzeniem z 11 grudnia 1861 r. (dla Łomży) zobowiązał proboszczów poszczególnych parafii do odbierania

40 F. Ramotowska, Rząd carski…, s. 310.
41 W. Przyborowski, Historia dwóch lat 1861—1862, Kraków 1894, s. 44, 117, 218: F. Ramotowska, Rząd carski… s. 118—203.
42 AGAD KRzSW, nr 7354, k. 85.
43 „Gazeta Polska” z 28IX, 1, 5 X 1861 r.

240

przysięgi od podejrzanych, składających zeznania przed Komisją Śledczą Wojenną44.

Po rozwiązaniu Towarzystwa Rolniczego i Delegacji Miejskiej przez Wielopolskiego w 1861. koła polityczne ziemiaństwa i burżuazji pozbawione zostały instytucji umożliwiających im wpływanie na życie publiczne. Organizacją tej grupy społecznej stało się pod koniec 1861 r. tajne stowarzyszenie „białych”. Ich program zakładał pozyskiwanie coraz to nowych koncesji od zaborcy i rozwijanie prac organicznych.

W grudniu 1861 r. na zjeździe „białych” w Warszawie województwo augustowskie reprezentowali: Julian Paszkiewicz z powiatu sejneńskiego oraz Eugeniusz Rembieliński i hr. Henryk Starzeński ― z łomżyńskiego45. Wojewódzkim mężem zaufania „białych” został Paszkiewicz, od którego funkcję tę przejął w czerwcu 1862 r. Edward Awejde, by ją z kolei w grudniu przekazać Dionizemu Skarżyńskiemu. Pomocnikiem wojewódzkim, a zarazem okręgowym „białych” na powiat łomżyński był najpierw Eugeniusz Rembieliński, a od czerwca 1862 r. hr. Henryk Starzeński. Naczelnikiem miasta Łomży był Artur Awejde. Do czynniej-? szych działaczy „białych” na terenie powiatu łomżyńskiego należeli: ziemianin Rutkowski, Jan i Tadeusz Woyczyńscy, proboszcz z Kobylina ks. kanonik Julian Zalewski oraz ziemianin Władysław Downarowicz46.

W przygotowaniach do powstania prowadzonych natomiast przez „czerwonych” były organizowane zjazdy szlachty, która postanowiła przyłączyć się do walki zbrojnej. Pierwszy zjazd w Łomżyńskiem odbył się u Władysława Downarowicza w Olszynach, którego delegowano do Warszawy dla uzyskania informacji. Delegowany relację ze swej misji zdał na kolejnym zjeździe szlachty w posiadłości Kazimierza Seweryna w Bożejewie. Z kolei wysłannikiem tego zjazdu do Warszawy został Stefan Woyczyński, właściciel majątku w Porytem. Szlachta zebrana na kolejnym zjeździe w majątku Grabowskiego w Małym Płocku, po odebraniu wiadomości od Woyczyńskiego o szybkim zbliżaniu się terminu powstania, postanowiła przyłączyć się do „czerwonych” 47.

Ruch niepodległościowy „czerwonych”, który dążył do walki zbrojnej, wyznaczył Łomżyńskiemu poważną rolę do odegrania w powstaniu. Tereny Puszczy Kurpiowskiej były przewidywane jako jeden z punktów koncentracji powstańców. Liczono na przerwanie komunikacji kolejowej Warszawy z Petersburgiem i wykorzystanie miejscowych sił przychylnej powstaniu ludności rdzennie polskiej. Duże znaczenie tych terenów wiązalo

44 ADŁ, Akta korespondencji proboszcza z różnymi władzami 1844—1864, nr 253, k. 75.
43 S. Chankowski, Powstanie Styczniowe…, s. 72.
46 S Chankowski, Z dziejów…, s. 113.
47 APB, Zarząd Naczelnika Wojennego Oddziału Łomżyńskiego (dalej: ZNWOŁ), vol. 2, k. 45.

i6 — Łomża w latach…

241

się też z możliwością sprowadzenia broni z Prus, a zarazem stworzenia pomostu do przesunięcia działań na Litwę48.

Wielką rolę w rozwoju organizacji „czerwonych” w Łomżyńskiem odegrał Bronisław Szwarce, członek Komitetu Centralnego. W 1859 r. wraz z grupą inżynierów emigrantów, zwerbowanych do budowy kolei warszawsko-petersburskiej, przybył do Warszawy z Francji, jako syn emigranta Powstania Listopadowego. W rok później pracował w Białymstoku, gdzie mieściło się główne biuro budowy. Często, ze względu na położenie warsztatów w Łapach w Łomżyńskiem, przekraczał granicę. W Łapach dzięki niemu powstała silna organizacja skupiająca robotników kolejowych, którą on sam kierował. Warsztaty kolejowe stały się także miejscem produkcji i magazynowania broni. Organizacja w Łapach utrzy­mywała ścisły kontakt z podobną komórką zorganizowaną w warsztatach kolejowych w Warszawie-Pradze, skąd poprzez obsługę pociągów otrzymywano odezwy, rozkazy i nielegalne papiery, przekazując je dalej do Białegostoku i Wilna. Jednym z przywożących był ślusarz Józef Karpowicz, późniejszy działacz organizacji i rotmistrz oddziałów powstańczych. Karpowicz odbierał z Warszawy przesyłki od Kossobiidzkiego i przekazywał je w Łapach Franciszkowi Niepokójczyckiemu. Podobnych jemu działaczy było wielu49. Działalność Szwarcego została przerwana wiosną 1862 r., kiedy to władze carskie wykryły jego rolę w spisku. Po wyjeździe do Warszawy, gdzie wszedł w skład Komitetu Centralnego, przyjeżdżał w Łomżyńskie jako delegat tego organu, do czasu aresztowania w grudniu 1862 r.50

Jesienią 1862 r. działalność organizacyjną w Łomżyńskiem rozpoczął przybyły z Warszawy Władysław Cichorski, geometra, który przyjął pseudonim „Zameczek”. Swoją działalnością agitacyjną w Łomżyńskiem objął tereny w okręgu tykocińskim i Kurpiowszczyzny, wśród tamtejszej ludności wiejskiej, oficjalistów i drobnej szlachty. Nieznane są jego powiązania z Komitetem Centralnym. Działalność „Zameczka” była bardzo owocna, a Komitet Centralny w uznaniu jego zasług nominował go orga­nizatorem nowo tworzonego województwa łomżyńskiego51.

Oprócz wymienionych ludzi pracę organizacyjną w Łomżyńskiem prowadzili i inni działacze przysłani z Warszawy, bądź wywodzący się z miejscowej ludności. W październiku 1862 r. skierowany został z Warszawy

48 S. Kieniewicz, Powstanie styczniowe, Warszawa 1972, s. 329.
49 IMć Pana Rotmistrza Józefa Karpowicza, powstańca z r. 1863 wspomnienia spisał J, Obst,, Wilno 1928, s. 18—21; S. Łaniec, Partyzanci żelaznych dróg 1863, Warszawa 1974, s. 125.
50 M. Złotorzycka, Bronisław Szwarce, „Niepodległość”, s. VII, 1933, s. 166; O. Morozowa, jw., s. 47; S. Łaniec, jw., s. 86.
51 AGAD, Tymczasowa Komisja Wojenno-Sledcza (dalej TKWS), nr 18, k’. 55; S. Chankowski, Okręg biebrzański w powstaniu styczniowym, „Przegląd Historyczny t- LXII, 1971, z. 3, s. 437.

242

student Akademii Medyko-Chirurgicznej Walery Mroczkowski, pseudonim „Wincenty Kamiński”, z zadaniem prowadzenia agitacji wśród drobnej szlachty. Pełnił on funkcję pomocnika komisarza Rządu Narodowego w Augustowskiem52. Skierowany przez Szwarcego przybył tu także słuchacz polskiej szkoły wojskowej we Włoszech, Skultecki53. Bardzo czynnym agentem Komitetu Centralnego był nauczyciel matematyki łomżyńskiego gimnazjum Leopold Mieczyński. To także jego działalność wśród młodzieży tego gimnazjum spowodowała tak liczny jej udział w walczących oddziałach powstańczych54.

A.gentem Komitetu Centralnego był Ignacy Mystkowski z Mystek w powiecie łomżyńskim, szlachcic zaściankowy, uczestnik powstania węgierskiego w 1848 r. w stopniu porucznika Legionów Polskich; w czasie pracy organizacyjnej zatrudniony przy budowie kolei warszawsko-petersburskiej. Praca Ignacego Mystkowskiego, przygotowująca chłopów do powstania, uwieńczona była dużym sukcesem w czasie jego trwania55.

Jakub Mystkowski, rodem z tychże Mystek, pełniąc funkcję pisarza przy wójcie gminy Brzozowo, był setnikiem w organizacji przedpowstaniowej56.

Jan Rzędzian, sołtys wsi Rzędziany w powiecie łomżyńskim, skupował broń od znajomych żołnierzy rosyjskich, a także od Żydów, i przygotowywał ją dla przyszłych oddziałów powstańczych57.

Walery Mężyński, pomocnik aptekarski w Tykocinie, czynny w organizacji przedpowstańczej, został aresztowany pod koniec 1861 r. za rozlepianie afiszów wzywających do powstania58.

Agentami Cichorskiego, którzy pomagali w pracy spiskowej w Łomżyńskiem, byli: ekonom ze Stelmachowa Godlewski, Gabriel Kierzkowski i Antoni Trębicki, syn nadleśniczego ze Stelmachowa59. Także ks. Walenty Osiński, proboszcz parafii Sokoły, oprócz „podburzających” kazań zbierał pieniądze za pokwitowaniami Komitetu Centralnego 60.

Organizatorem przygotowań do powstania w Augustowskiem, którego działalność ściśle wiązała się z Łomżą, był Rafał Błoński. Wróciwszy do kraju z zesłania na mocy amnestii zamieszkał w Wiłkowyszkach w powiecie kalwaryjskim. Po nawiązaniu kontaktu ze współzesłańcem na

52 R. Błoński, Pamiętnik z Augustowskiego, [w:] Polska w walce, wyd, A.Giller, Kraków 1875, s. 359.
53 S. Chankowski, Powstanie Styczniowe…, s. 68. ;
64 Z. Kolumna, [A. Nowplecki], Pamiątka dla rodzin polskich, Kraków 1868, c.z. II, s. 177. .
57 Tamże, s. 311.
58 E. Szulc, Nowe materiały biograficzne dotyczące farmaceutów uczestni­
ków powstania styczniowego,
„Farmacja Polska” 1967, nr 1, s. 8.
59 APBZNOWŁ, vol. 2, k. 16—17.
60 Tamże, k, 12, 14.

243

Syberii, Agatonem Gillerem, członkiem Komitetu Centralnego w Warszawie, podjął pracę organizacyjną w Augustowskiem. Po przybyciu w końcu lipca 1862 r. delegata Komitetu Centralnego w Augustowskie, urzędnika z Płocka, Józefa Piotrowskiego, został Błoński głównym jego pomocnikiem. Częste wyjazdy Piotrowskiego do Warszawy i dłuższe jego nieobecności sprawiły, że Błoński, mianowany oficjalnie pomocnikiem komisarza i okręgowym w Wiłkowyszkach, stał się przed powstaniem faktycznym kierownikiem organizacji w Augustowskiem61.

Przeprowadzenie „branki” w Warszawie w nocy 14/15 stycznia 1863 r. przyspieszyło termin „wybuchu” powstania, który został wyznaczony na 22 stycznia. Rozkaz rozesłany w tej sprawie przez Komitet Centralny nie dotarł do Błońskiego, zastępującego wraz z Szymonem Katyllem nieobecnego Piotrowskiego. Zresztą i Błońskiego w dniu wybuchu powstania nie było w Augustowskiem. W tym czasie wspólnie z profesorem Arturem Awejde, naczelnikiem miasta Łomży z ramienia „białych”, odbywał podróż z Warszawy do Łomży. Błoński sam opisuje te chwile w swoim pamiętniku: „Na ostatniej stacji przed Łomżą [w Miastkowie — podróż odbywał dyliżansem — p.a.] mówiono nam, iż o dwie mile od tego miasta już obozuje stu kilku młodzieży przybyłej z Warszawy. Po przyjeździe do Łomży, na drugi dzień była bitwa pod Mężeninem 125 stycznia 1863 r. — p.a.], skąd rannych Moskali przywieźli do łomżyńskiego szpitala. W bitwie tej wystąpiła mężnie łomżyńska szlachta zagono­wa, a jeden z jej przywódców, Władysław Wilkoszewski, dzielnego ducha i ręki, z rany tu otrzymanej później umarł. Przywieziono też i manifest Komitetu Centralnego Narodowego z Warszawy, ogłaszający powstanie i uwłaszczenie włościan. Na czwarty dzień po moim tu przybyciu ode­brałem, będąc w kościele kapucynów, telegram, w którym krewny mój wzywał mnie, abym natychmiast przybywał do Wiłkowyszek”62.

Błoński bojąc się podstępu odtelegrafował do nadawcy, prosząc o przybycie do Łomży, co nadawca uczynił, informując o braku poparcia dla Piotrowskiego i oczekiwaniu na Błońskiego, jako ogólnie wszystkim znanego przywódcę. Po wyjeździe krewniaka z Łomży Błoński spotkał przy poczcie Cyriaka Akorda, z którym udał się do Wincenty, by zaatakować komorę celną, przewaga sił rosyjskich udaremniła jednak ten zamiar. Ich dalsza wspólna droga prowadziła przez Szczuczyn i Rajgród 63.

Rozkaz o rozpoczęciu powstania dotarł do „Zameczka” dzięki połązeniu kolejowemu. Obawiał się on jednak skutków nie w pełni przygotowanego zbrojnego czynu. Podporządkował się rozkazowi, zaprzysięgał spiskowców, gromadził broń i kosy. Siły zebrane przez „Zameczka” liczyły około 1800 osób, a uzbrojenie stanowiło tylko 60 sztuk broni

61 S. Chankdwskd, Powstanie Styczniowe…, s. 60.
62 R. Błoński, Pamiętnik…, s. 360.
63 Tamże.

244

myśliwskiej oraz kosy. Siły te znajdowały się we wschodniej części powiatu łomżyńskiego i mogły być uzupełnione przez niemal cały personel warsztatów i stacji kolejowej w Łapach zorganizowany przez Szwarcego. Poza tym w okolicach Łomży przebywało ponad 100 młodych ludzi zbiegłych przed branką w Warszawie 64

W chwili wybuchu powstania w powiecie łomżyńskim były 4 kompanie 24 sybirskiego pułku piechoty (1 batalion), część 36 dońskiego pułku kozaków i bateria dział. Ich rozmieszczenie przedstawiało się na­stępująco: w Łomży stacjonowały 2 kompanie piechoty oraz bateria dział, w Tykocinie kwaterował sztab batalionu, jedna kompania piechoty i pół sotni Kozaków, w Wysokiem Mazowieckiem stała sotnia Kozaków, w Zambrowie i Mężeninie kompania piechoty 65.

Naczelnik wojenny Augustowskiego płk baron Fiodor Raden już pod koniec 1862 r., przewidując „niepokoje”, postawił wojsko w stan pogotowia. Podobnie naczelnik wojenny powiatu łomżyńskiego płk Zaj-cew wvdał rozkaz połączenia się rozproszonych wojsk w powiecie w przypadku rozruchów. W styczniu, tuż przed wybuchem powstania, Zajcew zainscenizował w Łomży próbne ćwiczenia wojskowe, by za­demonstrować siłę wojsk rosyjskich i odstraszyć powstańców66.

Zgodnie z planami „Zameczka” oddziały powstańcze miały uderzyć jednocześnie w trzech miejscach na stacjonujące oddziały rosyjskie. Zdobycie Suraża, miasta leżącego za granicą Królestwa, miało na celu uzyskanie tak potrzebnej powstańcom broni. W nocy 22/23 stycznia w punktach zbornych stawiło się więcej spiskowców niż przewidywano ― ponad 1800 osób, lecz braki uzbrojenia zmniejszały ich siłę bojową. Wyprawę na Suraż miał poprowadzić, przysłany w ostatniej chwili z Warszawy, Polak, oficer wojska rosyjskiego, Klimontowicz. Opanowanie Tykocina powierzono ochotnikom z okolicznych parafii: zawadzkiej, waniewskiej, tykocińskiej i kobylińskiej, zgromadzonym przez pomocnika „Zameczka”, Godlewskiego i Antoniego Trębickiego ze Stelmachowa67. Zebranej partii, 500 osób, przewodzić mieli właściciel Lisowa, syn posła do sejmu powiatu tykocińskiego, Józef Korwin Szepietowski i drukarz, były oficer Garibaldiego, Władysław Wilkoszew-ski68. Do boju o Wysokie Mazowieckie miał prowadzić powstańców sam ;„Zameczek”69. Planowano również likwidację 16-osobowej grupy źołnierzy rosyjskich stacjonujących w okolicach Łap 70.

64 S. Chankowski, Z dziejów…, s. 121; R. Błoński, Pamiętnik….. s. 361.
65 S. Chankowski, Powstanie Styczniowe…, s. 83.
66 M. W. Berg, Zapiski…, t. II, s. 82; S. Chankowski, Powstanie Styczniowe…> s. 84.
67 APB ZNOWŁ, v. 2, k. 16.
68 Z. Kolumna, [A. NowoleckiJ, jw., cz. II, s. 81 i 270.
69 S. Chankowski, Z dziejów…, s. 123.
70 Tamże, s. 122.

245

Bitwy i potyczki oddziałów powstańczych
w 1863 i 1864 r. w Łomżyńskiem

Plan walki nie został jednak tej nocy zrealizowany, gdyż Fanti przywiózł polecenie Komitetu Centralnego przesuwające termin powstania o 3 dni. Pomyłka ta zresztą zdarzyła się także w innych regionach Królestwa. Zebrani spiskowcy udali się do domów, złorzecząc na 

246

przywódców.71Doszło jedynie do ataku na Suraż, gdyż nie dotarł tam mylny rozkaz z Warszawy. Powstańcy zdobyli miasteczko, wypierając załogę rosyjską. Głównego jednak celu ataku nie osiągnięto, gdyż nie zdo­byto „cekhauzu”, w którym miało się znajdować około 300 sztuk broni. Zabrano jedynie 16 karabinów po poległych i zbiegłych rosyjskich żołnierzach. Winą za to niepowodzenie „Zameczek” obarczył dowódcę Kli-montowicza, który zmieniając plan ataku umożliwił Rosjanom wywóz broni z miasteczka. Zdobycie Suraża dokonał w głównej mierze oddział żołnierzy złożony z rzemieślników i urzędników kolei żelaznej, dowodzo­ny przez naczelnika warsztatów Dekerta, który nie zważając na ukry­wanie się głównego dowódcy Klimontowicza wpadł do miasta i zmusił Rosjan do ucieczki72. W dniu następnym, 23 stycznia, oddział powstańczy zniszczył tor kolejowy pod Surażem i stację Łapy, wcześniej wypędzono z niej żandarmów73. Tego samego dnia w Jabłonce Kościelnej powstańcy rozbroili kilku żołnierzy, puszczając ich wolno74. Również w tym dniu pod Stelmachowem oddział powstańców, złożony z drobnej szlachty pod dowództwem Leopolda Chrzanowskiego, zaatakował przednią straż kompanii mjr. Felknera, kierującej się z Tykocina do Łomży, a następnie zajął Sokoły, gdzie rozbrojono kwatermistrza i kilku żołnierzy75. Wójt gminy Stelmachowo tak pisał do naczelnika powiatu łomżyńskiego: „Przed południem gromada nieznajomych, uzbrojonych ludzi, zapewne ukrywających się spiskowców, napadła w lesie pod Tykocinem przy granicy mej gminy na wychodzące z miasta wojsko i kilku ludzi zabito, pomiędzy temi 1 podobno oficer, uniesiono ciała ich do lasu”76. Zawiadomienie naczelnika było obowiązkiem wójta, ale na pewno znał uczestników potyczki, zaś sposób, w jaki to zrobił, uwalniał go od podejrzeń sprzyjania powstańcom.

71 Tamże, s, 123.
72 Tamże, s. 124.
73 S. Zieliński, Bitwy i potyczki 1863—1864, Rapperswil 1913, s. 253.
74 Tamże, s. 254.
75 Tamże.
76 E. Halicz, jw., s. 134.
77 S. Zieliński, jw., s. 253.

247

Powstanie styczniowe część II
http://historialomzy.pl/powstanie-styczniowe-czesc-ii/

3056 Ogólnie 4 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

33 Pułk Piechoty - IV

NA FRONCIE POŁUDNIOWO-WSCHODNIM, Zajęcie Bursztynu. — Dnia 12 września 1920 roku 33-i pułk wraz z 8-ą dywizją piechoty przesunięto na front południowo-wschodni. Pułk rozpoczął dzi[...]