Profesor Maria Nożewska. Uzupełnienie

Profesor Maria Nożewska – uzupełnienie

  I część link poniżej:

http://historialomzy.pl/pani-profesor-maria-nozewska/

Po opublikowaniu powyższego artykułu udało mi się nawiązać kontakt z Panią Barbarą Schabowską, ( z domu Nożewską), córką brata Pani Profesor – Zygmunta. Otrzymałem kilka oryginalnych fotografii, oraz trochę informacji o Rodzinie, dzięki czemu mogłem opracować uzupełnienie mojego artykułu:

Pan Ignacy Nożewski był drugim mężem pani Stanisławy ( z domu Lichomskiej), która po owdowieniu wyszła ponownie za mąż. Część rodziny widzimy na rodzinnej fotografii zrobionej prawdopodobnie w początkach ubiegłego wieku.

Siedzi Mama – pani Stanisława Nożewska z d. Lichomska. Stoją: Tadeusz (późniejszy inżynier – zamordowany przez Niemców), Maria, siostra-bliźniaczka Tadeusza – Zofia (późniejsza nauczycielka), a siedzi z córeczką Aleksandrą – przyrodnia siostry Marii – Jadwiga Gilewicz.

Na fotografii brak starszego brata Marii – Zygmunta i najmłodszej siostry – Aleksandry, która poświęciła się życiu zakonnemu, oraz drugiej córki z pierwszego małżeństwa – Wandy Koćmirowskiej – Ney.

Maria Nożewska miała ciotkę (z Lichomskich) mieszkającą w Kamieńcu Podolskim, u której przebywała przez jakiś czas. Następnie przeniosła się do Warszawy, do brata Tadeusza. Tam ukończyła Seminarium Nauczycielskie. Pierwszą pracę podjęła w Nowym Mieście, gdzie z uwagi na młody wiek, uczyła prawie swoich rówieśników.

                             Maria Nożewska – pierwsze lata pracy

Później, aż do wojny mieszkała i pracowała w Grajewie, skąd przejechała do Łomży i tam przeżyła szczęśliwie całą okupację.

Niestety, wojna nie oszczędziła Rodziny Pani Profesor. Najstarszy brat – Zygmunt, zmobilizowany w 1939 roku, został internowany na Litwie, a po wkroczeniu tam bolszewików – zesłany w głąb ZSRR, skąd przedostał się do armii generała Andersa. Rodzina jego, chcąc uniknąć wywózki na sybir, okupację przetrwała w Orli na Podlasiu.

Młodszy brat, Tadeusz – jak podałem to wyżej – został zamordowany przez Niemców.

                             Prof. Maria Nożewska – lata czterdzieste

Po wojnie Pani Profesor, jak piszę o tym w moim artykule, przez kilka lat uczyła matematyki w łomżyńskim liceum ogólnokształcącym kierowanym przez panią dyrektor Stanisławę Osiecką.

Te lata wspomina pani Barbra Schabowska ( wówczas panna Nożewska):

„…W Orli nie było niestety „kompletów”, a więc byłam opóźniona w nauce. Do Łomży wróciłyśmy w 1946 roku. W liceum, przez dwa pierwsze lata, uczyła mnie matematyki ciocia Maria. Były to dla mnie bardzo ciężkie czasy. Jak wiadomo ciocia była bardzo wymagająca, a na dodatek nosiłam to nazwisko, a więc nie było „forów”, a wręcz odwrotnie – większe wymagania. Ciocia faworyzowała przyszłych „ geniuszy matematycznych”, którzy na lekcjach popisywali się dochodzeniem do wyników metodą rozumowania, a nie tak jak ja ( i prawie ¾ klasy) – formułkowo. Po przeniesieniu cioci do Olecka matematyki, uczyła mnie prof. Kajkowa, u której na egzaminie maturalnym zdałam matematykę na czwórkę… Niestety, szła za mną opinia „córki andersowca” (Ojciec, po przeżyciach w obozie, nie ufał sowietom i po wojnie pozostał w Anglii) i nie było dla mnie miejsca na wybranych kierunkach (farmacja, biologia). Pozwolono mi skończyć tylko zootechnikę z założeniem, że skończę w PGR-ze!…”

W 1950 roku Pani Profesor Maria Nożewska została przeniesiona do Olecka. Uczyła matematyki w tamtejszym liceum. Ale nie było to normalne „przeniesienie służbowe”. Jak pisałem to także w moim artykule i jak pisze to Pani Schabowska – była to „karna zsyłka” dla niepokornych z reakcyjną przeszłością, a na dodatek Pani Profesor miała barta „andersowca”, który nie powrócił z Anglii do kraju!

Pani Profesor była całe życie samotna. Miała w Olecku skromne mieszkanie i żyła bardzo oszczędnie. Ale pomagała jak mogła dzieciom swego rodzeństwa: wychowywała dwie osierocone córki przyrodniej siostry – Jadwigi Gilewicz, a także wspierała finansowo studiujące dzieci ( m inn panią Schabowską, ówczesną studentkę – Barbarę Nożewską).

Profesor Maria Nożewska w Olecku – prawdopodobnie lata sześćdziesiąte

Po przejściu na emeryturę, pani Profesor nie zgodziła na propozycję rodziny, nie przeniosła się do kogoś z bliskich i pozostała w Olecku, gdzie, mimo znacznej odległości, systematycznie odwiedzały ją bratanica z córkami i inni członkowie tej licznej rodziny.

Pod koniec życia poważnie chorowała. Opiekowali się Nią przyjaciele z Olecka, jej były uczeń – miejscowy lekarz, a przede wszystkim bratanica – Pani Schabowska. To Ona organizowała spotkania z księdzem i przyjaciółmi.

Niestety, choroba postępowała. W czerwcu 1984 roku Pani Profesor Maria Nożewska odeszła z tego świata. W organizacji pogrzebu pomogli Rodzinie koledzy ze Związku Nauczycielstwa Polskiego w Olecku.

           

Grób znajduje się w drugim prawym rzędzie przy głównej alejce na cmentarzu w Olecku. Skromny nagrobek z białą tablicą z „pińczowskiego” marmuru, wykonany z lastrika, ma formę brył geometrycznych. Zaprojektowała go córka Pani Schabowskiej ( wówczas kandydatka na architekturę)

Miejsce spoczynku Pani Profesor jest corocznie odwiedzane przez młodszych członków rodziny, a nagrobek, na zlecenie Pani Schabowskiej, systematycznie odświeżany i konserwowany przez miejscowego kamieniarza.

Niestety, czas robi swoje i podróże z dalekiego Krakowa, czy Wrocławia, na Mazury są co raz bardziej uciążliwe. Pozostają wdzięczni uczniowie z oleckiego gimnazjum….

                                                                                                                                                               Jerzy Smurzyński
Warszawa 12 listopada 2012 roku

1622 Ogólnie 2 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Ppłk. Sawa- Sawicki.

Ppłk. Sawa- Sawicki. O Nim będę myślał 15 sierpnia. Zbliżająca się rocznica Bitwy Warszawskiej 15 sierpnia 1920 roku, każe mi pomyśleć o jednym z jej bohaterów . Jerzy Sawicki [...]