Starszy szregowy Wacław Dzwonkowski.

Od Pana Tadeusz Dziekońskiego otrzymałem dwa listy  żołnierza Wacława Dzwonkowskiego z czasów odbywania wojskowej służby wojskowej  w 33 pp w Łomży  w latach 1926 – 1927. Nie są to listy z działań frontowych, z życia koszarowego w czasach pokojowych i tęsknoty za rodziną, kolegami i znajomymi. Pan Wacław Dzwonkowski urodził się 1904 roku w wieku 16 lat brał udział w wojnie 1920 roku z sowietami co skutkowało tragedią w jego przyszłym życiu. W czasie drugiej wojny światowej w Ostrołęce działał w partyzantce AK którego był jednym z założycieli. W 1944 roku został wywieziony do  Stalinogorska, gdzie zmarł 3 lipca  1945 roku  dlatego. Wywieziony dlatego że brał udział w wojnie 1920 roku . Postaram się w najbliższym czasie postaram się odnaleźć więcej szczegółów z jego życia.

Redakcja Serwisu

List  pierwszy w oryginale zeskanowany w czterech częściach:

Część 1 pierwszego listu

Część 2 pierwszego listu

Część 3 pierwszego listu

Część 4 pierwszego listu

 

List pierwszy przepisany z oryginału

Łomżadnia 20 czerwca 1926 r.

Kochana mamusiu

W pierwszych słowach mojego listu, pytam się mamusi czy odpisała już list Modzelicakowi i czy on już wie o mnie co.Bo jak mamusi muwiłem, jestem przydzielony do kwatermistrzostwa i tam w kancelarji oficera materiałowego pracyje. Praca w kancelarji zaczyna sie o 8-ej rano i trwa do 12-ejw południe, obiad mamy tylko godzinę,później od 1-ej do 4-ej zajęcia i wolny czs mamy az do 9-ej wieczorem. W soboty tak samo tylko, że praca kończy się o 12-ej w południe, później czas wolny aż do 9-ej, czyli do apelu.Tak samo jak przedtem sypiam w kompanji 9-ej a chodzę na zajęcia do kwatermistrzostwa, ale spodziewam się, żejak będę prosił porucznika Szczęsnego u którego pracuję,to przydzieli mnie z kompanji 9-ej do drużyny dowódcy pułku, i tym sposobem może sięzupełnie wyzwolęz tej piekielnej kompanji, bo już i tak mam jej dośc.Teraz zapytujesięjak tam żyta rosną,przeważnie zaś jarzyny, czy nie powygiwały, bo w Łomży to co dzień deszcze padają , nawet po 2 razy i to straszne zlewne deszcze. Teraz zapytuj ęsięczy mamusia pisała prośbęo danie mnie urlopu na żniwa na miesiąc lipiec, jak nie to niech mamusia pisze jak najprędzej, bo później to będzie niedobrze, a to dlatego że pułkidzie na manewry to o tern nie będzie mowy. Prawdopodobnie jak uznają, że trzeba to puszczą tylko trzeba by jakaś władza potwierdziła faktyczny stan rzeczy .Teraz zapytam się czy Stefan jest juz na urlopie bo miał mieć do 1 lipca, jak on tam nie martwi się Jaś, że trzeba iśc rada nie rada, a Kalinowiak czy przyjęty na komisji za zdolnego do służby na wsiegda bo on biedak to zaiste strasznie się boi iść w sołdaty, głupie chłopy, powie im mamusia, kilka miesięcy co gorzej, a później to już dobrze, tak jak mnie teraz, gwiżdżęna biedę, żyję jak pan urzędnik kancelaryjny,tylko to bieda, że pensja nie idzie i ani gronia nie ma przy duszy. Z Konopczakiem Franciszkiemwidywam się co dzień, a co tam Konopka myśli przesunąć stodoły czy nie ? Jak tam pracuje parobeki czy jest dobry chłop do roboty. Jak tam zdrowie wszystkich w rodzinie i jak tam dziadki się mają, czy nie chorowali potem zbieganiu się konia.Powiedzcie chłopakom niech napisze z nich który list, Wacek,Stefan, Kazik lub kto inny, ja może przyjadę na 3 dni na 27,28 i 29 czerwca, dobrze nie wiem ale spodziewam się.Pozostaję zdrów. Z poważaniem W.Dzwonkowski. Dowidzenia całej rodzinie i wszystkim znajomym kolegom.
Mój adres Łomża 33 ppP.S.P. st.szer.W.Dzwonkowski

List  drugi w oryginale zeskanowany w czterech częściach:

Część 1 drugiego listu

Część 2 drugiego listu

Część 3 drugiego listu

Część 4 drugiego listu

List drugi przepisany z oryginału

Kochana mamusiu /rodzino/

W pierwszych słowach mojego listu zapytuje sie was kochana rodzino, dlaczego mi tak długo listu nie odpiszecie. Czekam teraz co dzień ażeby sie coś dowiedzieć, a tu żadnej wiadomości nie mam. Może jak wy mnie kochana rodzino doczekać sie nie możecie bo raz piszę że tego przyjadę z wojska drugi raz znowu innego i tak się odwłóczy aż napewno do 8 marca. Dotychczas mamy wiadomości takie, że….. jak nie 25-11-27 r. to najdłużej do 5 marca dosłużymy, a dochodzą pogłoski że od 5 marca do 10-go ma się zwolnić także i II tura 4-go rocznika otóż nie wiadomo jak będzie. Jak będziem mieli się zwolnic 25II to ja będę w tygodniu to przyjadę na sobotę i niedziele na przepustkę i to po cywilne ubranie, a więc uważaj Mania, wyprasuj mi siwe ubranie, przeważnie dobrze spodnie, aby kant dobrze trzymały, wypierz kołnierzyki i półkoszulek, i wynajdź moje skarpetki, czy one są jeszcze, czy może się gdzie pozatracały. Najgorsze to będzie z czapką, bo licho wie skąd ją wziąść, no ale mniejsza o to jak przyjadę to może od kogo pożyczę. Więc Mania proszę Cię bardzo przyszykuj mi o co cię proszę, bo nie wiem ni dnia ni godziny kiedy po ubranie przyjadę./Ale uważaj Mania żebyś dobrze wyprasowała i kanty żeby nie były na bokach, tylko przed sobą na środku/. W poprzednim liście pisałem, że jeszcze kilkanaście dni do zwolnienia, teraz śmiało powiem, że tytko parę dni, ale w wojsku dowie się dopiero dziś jak ma się jutro zwalniać a tak to wszystko w tajemnicy, ażeby do końca dotrzymać dyscyplinę że zszedł karnawał i człowiek nawet nie wie, że był taki czas i teraz przyjedzie się na post i człowiek nawet ani jednego pączka ni pępuszka nie zobaczył. No ale to wszystko nic, ale na samą wiosnę przyjedzie się do domu to chociaż to trochę cieszy, bo już naprawdę to nadojadało się te wojsko, choć nie powiem, że mi bieda, tylko czeka się do tego zwolnienia a się strasznie przykszy, inna rzecz że i grajberów brak, a przydały by się bo i przyjechać to nie będzie za co do domu po ubranie. Teraz Mania uzbieraj z 5 zł.p to jak ja bym przyjechał po ubranie to wziął bym fotografię tatusia i dałbym odrobić portret, bo w kompanji naszej jest malarz nazywa się Zatorski Paweł i ślicznie odrabia portrety. On by nie wziął więcej jak 3 do 5 zł.p a chciałbym mieć portret z tej dobrej fotografii co tatuś sfotografowany jest z sekretarzem. Teraz zapytuję się jak tam w domu idzie gospodarka i jak żyjecie, zdrowi wszyscy jesteście czy nie. Co tam piszą chłopaki, czy był Stefan na przepustkę. Co tam pisze Julek i Telek o zwolnieniu żaden nie pofatyguje sie do mnie listu nawet napisać, najwięcej odnosi się to do Stefana, dobrze że chociaż on spróbuje tego wojska jak pobędzie 2 lata całe bo w łączności tyle się służy. Ukłony dla wszystkich znajomych, pozostaję zdrów, czego i rodzinie swojej życzę. Wkrótce się zobaczymy.

W .Dzwonkowski

Ps. Nie zapomnij Mania o tem, o co cię proszę .Niech mi Mamusia choć jeden list napisze, bo mój to już napewno ostatni. Proszę opisać, co tam w Kleczkowie słychać? Jak tam spędzacie resztki karnawału? Jak żyjąstare dziadki

Do zobaczenia
W. Dzwonkowski

Miejsce gdzie zmarł Wacław Dzwonkowski.

http://www.stalinizmwpolsce.com/ZSRR-Stalinogorsk.html

Obywatele polscy wywiezieni do ZSRR – zmarli, straceni, zabici i zaginieni.

Uwięzieni w obozach Stalinogorska obejmowali 6326  obywateli polskich przebywajacych w obozie kontrolno-filtracyjnym nr 283 oraz w obozie jenieckim nr 388 NKWD-MWD w Stalinogorsku (ZSRR)  w latach 1944-1948.

Poniższa alfabetyczna lista zawiera nazwiska obywateli polskich, zmarłych, straconych, zabitych lub zaginionych w obozach Stalinogorska (ZSRR),

75 DZWONKOWSKI Wacław Stalinogorsk 1904 1945.07.03

 Skopiowałem z listy tylko Wacława Dzwonkowskiego

Tablica na ścianie pamięci przy Grobie Nieznanego Sybiraka w Białymstoku.

Redakcja serwisu.

 

518 Ogólnie 2 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Doroczny hołd pamięci

Urokliwa leśna polana w jeziorkowskim lesie stała się 74. lata temu, miejscem zagłady prawie 200 Polaków rozstrzelanych tam przez hitlerowców w 1942 i 1943 roku. Szczególnie pamięt[...]