Syreny dla pamięci niewinnych ofiar

W najbliższy poniedziałek o godzinie 12.00 rozlegną się w Łomży przenikliwe głosy syren alarmowych. W ten symboliczny sposób nasza społeczność, po raz pierwszy, uczci pamięć zamordowanych dokładnie 70. lat temu, przez hitlerowskiego okupanta, 52. zakładników wziętych całymi rodzinami z dziećmi spośród inteligencji łomżyńskiej.

Łomżyńskie Bractwo Historyczne oraz Społeczny Kustosz Miejsca Pamięci Narodowej w Jeziorku, p. Beata Sejnowska – Runo, dla godnego uczczenia pamięci ofiar, upraszają mieszkańców Łomży, by zechcieli słysząc dźwięki syren, poprzez „chwilę ciszy” i przyjęcie godnej postawy, oddać hołd pamięci niewinnie pomordowanym.

 Najpierw poranny łomot kolb karabinów do drzwi, potem przesłuchanie w gmachu więzienia i „transport śmierci” szczelnie zasłoniętymi ciężarówkami do miejsca kaźni. Taki  tragiczny los dotknął 15 lipca 1943 roku starannie wybranych przez hitlerowców spośród społeczności łomżyńskiej, członków 19. rodzin. Bezimienna polana jeziorkowskiego lasu stała się od tego dnia naznaczonym męczeństwem i krwią, miejscem ostatniego spoczynku dla wielu powszechnie szanowanych Obywateli Łomży, których jedyną w oczach okupanta winą był osiągnięty przez nich autorytet społeczny.

Leśna polana

Jeziorkowska polana, już wcześniej dwukrotnie, została tragicznie naznaczona okrucieństwem niemieckiej okupacji. W 1942 roku rozstrzelano tu ponad sześćdziesięciu pensjonariuszy z Domu Opieki w Pieńkach Borowych, a w nocy z 29 na 30 czerwca 1943 roku hitlerowcy zamordowali 62. Polaków z łomżyńskiego więzienia.

Mszę Świętą w intencji Ofiar, po raz pierwszy na leśnym cmentarzu, odprawił 15 lipca 1945 roku Jego Ekscelencja Biskup Łomżyński Stanisław Kostka Łukomski. Dzięki wielkiej pracy ocalałego z ostatniej niemieckiej egzekucji Jerzego Smurzyńskiego, zbrodnia niemiecka została należycie udokumentowana, a samo miejsce straceń zostało uznane za  Miejsce Pamięci Narodowej. Obecnie honorową opiekę nad leśną nekropolią sprawuje społeczność ze szkoły w Jeziorku pod kierownictwem społecznego kustosza Miejsca Pamięci Narodowej w Jeziorku – pani Beaty Sejnowskiej – Runo.

Ból pamięci

Niepogoda sprawiła, że planowana 30 czerwca br. na leśnym cmentarzu msza święta w intencji pamięci niewinnych ofiar, odbyła się w piątnickim kościele, a nie jak zwykle – na polanie lasu jeziorkowskiego. Nabożeństwo z udziałem proboszcza parafii, ks. dziekana Szczepana Dobeckiego, celebrował JE ks. Biskup Tadeusz Bronakowski. Na tegoroczne obchody, po raz pierwszy, przybyła liczna delegacja samorządowa na czele z wójtem i radnymi Gminy Nur oraz rodzinami Ofiar z grobu więźniów politycznych. Równie licznie reprezentowane były lokalne władze samorządowe oraz przedstawiciele urzędów, instytucji i organizacji społecznych.

Wzruszającą homilię mszy świętej w intencji Ofiar rozpoczął JE ks. Biskup słowami:

„Dziś przemawia ból pamięci i świadomość historycznego tragizmu, który wpisany jest w dzieje tej ziemi, w dzieje całej umiłowanej naszej Ojczyzny”.

Po zakończeniu Eucharystii, uczestnicy wysłuchali montażu słowno – muzycznego w wykonaniu „Szkolnych Słowików” ze Szkoły Podstawowej w Jeziorku pn. „Miłosierdziu Bożemu polecamy”, który został zrealizowany na kanwie zapisków z dzienniczka świętej siostry Faustyny. W programie artystycznym gościnnie wystąpiła wnuczka zamordowanego na leśnej polanie w Jeziorku Stanisława Kostki Walczuka – Anna Wójcik, recytując wiersz Juliusza Słowackiego pt. „Kiedy prawdziwie Polacy powstaną”.

Szczególnych wzruszeń dostarczył, obecnym na uroczystych obchodach 70. rocznicy zbrodni w lesie jeziorkowskim, Apel Pamięci poprowadzony przez mieszkańca Jeziorka Sławomira Runo z towarzyszeniem chóru „Szkolne Słowiki”.

Bezpośrednio po Apelu, przybyłe na uroczystość delegacje symbolicznie złożyły wieńce i zapaliły znicze ku czci Ofiar. Na zakończenie uroczystości dyrektor szkoły w Jeziorku, Halina Chełstowska, przeczytała list ostatniego żyjącego skazańca z lasu jeziorkowskiego, którego rodzice zostali zamordowani w dniu 15 lipca 1943 roku, pana Jerzego Smurzyńskiego. Podziękował w nim wszystkim zaangażowanym w troskę o leśny cmentarz w Jeziorku:

„Zawsze za wszystko, co było związane z tą słynną już leśną polaną, dziękowałem nie w swoim, ale w imieniu tych, którzy zginęli tam za to tylko, że byli Polakami i nie godzili się na jakąkolwiek współpracę z okupantem. Dlatego też i dzisiaj, gospodarzom tej ziemi, którzy opiekę nad wszystkimi grobami tych, którzy oddali życie za Polskę, uważają za swój święty obowiązek i swoisty zaszczyt, a wśród nich głównie Szkole Podstawowej w Jeziorku, jej Gronu Pedagogicznemu i młodzieży – w imieniu własnym, jak i spoczywających tu Ofiar, serdecznie dziękuję.”

Chwila zadumy

Na lipcowej sesji Rady Miasta Łomży radni miejscy „minutą ciszy” symbolicznie uczcili 70. rocznicę obchodów pamięci ofiar nazizmu spośród mieszkańców Ziemi Łomżyńskiej. Z inicjatywy Łomżyńskiego Bractwa Historycznego, radny Janusz Mieczkowski przedstawił także przychylnie przyjęty wniosek do samorządu Łomży, o uruchomienie w najbliższy poniedziałek, o symbolicznej godzinie 12. syren alarmowych.

Niech będzie ono naszym wspólnym, godnym i publicznym wspomnieniem dla Pamięci o niewinnych Ofiarach terroru hitlerowskiego, których jedyną przewinę w oczach oprawców stanowiło „bycie mieszkańcem Łomży”.

opracował: sekretarz Bractwa – Wojciech Winko
/wykorzystano fragmenty relacji z 70. rocznicy obchodów Dnia Pamięci 2013 zamieszczonej w historialomzy.pl autorstwa Beaty Sejnowskiej-Runo/

1027 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.