Szpital św. Ducha w Łomży

Cykl tematyczny projektu „Perły architektury okresu gubernialnego i międzywojennego miasta Łomży oraz ich architekci”

Szpital św. Ducha (1878 r.)

Pierwszy szpital w Łomży powstał prawdopodobnie w XV w. przy kościele św. Ducha. Ale już w początkach wieku XVI istniały w Łomży dwa kościoły św. Ducha: pierwszy przy ulicy Dwornej, obok kościoła farnego, drugi na Nowym Mieście (obecnie Plac T. Kościuszki) w pobliżu ulicy Szpitalnej.  Przy każdym z nich, ówczesnym zwyczajem, znajdowało się najprawdopodobniej  pomieszczenie dla  chorych potrzebujących opieki medycznej, które według dzisiejszej nomenklatury nazwalibyśmy nie „szpitalami” a raczej „izbami chorych” lub „domami opieki”.

W 1609 roku Kościół św. Ducha na Nowym Mieście był już zrujnowany a jego dalsze losy są nieznane, stąd nie wiadomo czy w XVII – XVIII w. funkcjonowały w Łomży dwa szpitale, czy tylko jeden, wielokrotnie wzmiankowany kościół i szpital św. Ducha przy ul. Dwornej, który spłonął w 1806 r., a w 1811 r. został rozebrany.

Powstanie prawdziwego szpitala Św. Ducha, którego budynek istnieje do dzisiaj, było dziełem wielu osób, które działalnością   swoją   zasłużyły  na   wdzięczność   żyjących   wówczas   mieszkańców  Łomży i ich potomków. Około 1840 r. zawiązał się w Łomży komitet budowy szpitala pod przewodnictwem Stanisława Kisielnickiego, właściciela majątku Korzeniste. W Komitecie tym do najbardziej czynnych należeli: ks. Andruszkiewicz, sędzia Sądu Apelacyjnego Praszkiewicz, prokurator Trybunału Zieliński, sędzia Sądu Poprawczego Grodziecki, lekarz powiatowy Mastelski, rejent Śmiarowski, dr Wojciechowski, właściciel Wysokiego Mazowieckiego Fiszer, Antosiewicz z Wólki.

Czasowo otwarto szpital w wynajętym domu na Rembielinie, a „tymczasem obywatele miejscy i wiejscy składali liczne i znaczne ofiary w gotówce, jak i w różnych materiałach, dawali różne zabawy, przedstawienia sceniczne i koncerta na ten cel szlachetny”. Rozesłano skarbonki każdemu burmistrzowi, wójtowi, proboszczowi, urzędom skarbowym, leśnym i innym wszystkim władzom administracyjnym. Zachował się spis 158 nazwisk i instytucji, które te skarbonki otrzymały. Po ich zwrocie komisyjnie obliczono zawartość. Najwięcej w jednej skarbonce było 38 zł, przeważnie jednak około 5 zł. Więcej pieniędzy wpływało z zabaw karnawałowych, których w 1843 r. w Łomży było cztery. Każdy mężczyzna przy zapisie na bal składał 24 zł, a dama, przyjętym zwyczajem, fant dla spieniężenia podczas balu.

Za uzbieraną kwotę 4500 rb nabyto w 1842 r. prawem wieczystej dzierżawy folwark. W postawionym murowanym, parterowym domu urządzono szpital, którym kierował znany z wielkiego patriotyzmu i poświęcenia dla chorych dr Wojciechowski. A jak taki szpital był potrzebnym najlepiej świadczą liczby: W szpitalu, w którym było 20 miejsc, w przeciągu całego1843 r roku przebywało148 chorych, w 1854 r. – 552, w 1858 r. – 240, w 1864 r. – 193, w 1869 r. – 433.

W tej sytuacji myślano o budowie nowego, dużego szpitala zbierając na ten cel pieniądze w Banku Krajowym, pochodzące od Rady Administracyjnej Królestwa i od indywidualnych ofiarodawców. W 1860 r. zgromadzono już około 10 000 rb.

Szpital Obwodowy Św. Ducha otrzymując zasiłek od rządu, w wysokości 300 rb rocznie, oraz czynsze z domów i gruntów do niego należących, w kwocie 446 rb rocznie,  zmuszony był pobierać opłaty za leczenie.  W  1859 r. wynosiła ona 20 kop. za dobę. Opłaty te jednak były przeważnie umarzane ze względu na ubóstwo leczonych. Dla wyjścia z kłopotów finansowych uciekano się do kwest wielkotygodniowych w kościołach. Nad działalnością szpitala czuwała powołana przez  Radę Główną w Warszawie 12-osobowa Rada Opiekuńcza Szpitala Św. Ducha, przed którą odpowiadał lekarz szpitala Józef Wojciechowski.

Takie działające na podstawie decyzji Rady Administracyjnej z dnia 16 (28) sierpnia 1832r, Rady Szczegółowe Opiekuńcze działały  przy każdym szpitalu. W skład Rady wchodził opiekun prezydujący i członkowie. Oto nazwiska opiekunów i członków Rady działającej w Łomży, a także lata ich działalności:

Opiekunowie: Kisielnicki Stanisław sędzia pokoju okręgu łomżyńskiego 1840 -1848, Grabowski Paweł 1860 -1861.

Członkowie: Grodzicki Jan Nepomucen sędzia sądu policji poprawczej wydziału łomżyńskiego 1840 -1844, Rzętkowski Józef sędzia pokoju okręgu łomżyńskiego dziedzic 1840 – 1843, Śmiarowski Jan patron trybunału cywilnego guberni augustowskiej 1840 – 1841, Wojciechowski Józef mag. med. i chir. lekarz szpitala 1840 – 1844 i 1860 – 1861, Smiarowski Mateusz patron trybunału cywilnego guberni augustowskiej 1842 -1844, Gostkowski Fryderyk sędzia pokoju okręgu łomżyńskiego 1842 -1844, Fiszer Ludwik sędzia pokoju okręgu łomżyńskiego, Neslorowicz Stanisław sędzia trybunału cywilnego guberni augustowskiej 1842 – 1843, Grabowski Paweł 1843 – 1844, Piasecki Piotr właściciel apteki 1843 – 1844, ks. Andruszkiewicz Paweł proboszcz 1844 i 1860 -1861, Mleczko Jan dziedzic 1844, Wierzbicki Stanisław 1844 i 1860 – 1861, Antosiewicz Piotr dziedzic 1844 i 1860 – 1861, Gawroński Franciszek emeryt, Klimontowicz Wincenty regent kancelarii ziemskiej, Foltyżewski Antoni 1860 -1861, Harusewicz Szymon 1860 – 1861, Kisielnicki Józef 1860 – 1861, Modzelewski Mikołaj 1860 – 1861, Praszkiewicz Józef 1860, Sokołowski Józef 1860 – 1861, Sosnowski Włodzimierz 1860 – 1861, Jabłoński Józef sekretarz, Rucz Karol ekonom.

Działania mające na celu  powiększenie nieruchomości szpitala przyniosły oczekiwane rezultaty: zebrano 35000 zł, a rząd dał 10000 zł. Tak więc w 1880 roku  projekt budowy nabrał realnych kształtów

Pomimo rozlicznych zabiegów oszczędnościowych koszt inwestycji określono na ponad 36,8 tys. rb, co sprawiło, że prace trwały ponad dwa lata od chwili położenia fundamentów.

Szpitale w owym czasie w celu ujednolicenia nazw i nadania znamion religijnych określano imionami świętych. Przybierano imiona świętych, na pamiątkę których szpitale zostały utworzone, lub których za opiekuna sobie obrały. Szpitale w guberni augustowskiej posiadały następujących patronów: Szczuczyn – św. Stanisława, Łomża – Świętego Ducha, Suwałki – apostołów Piotra i Pawła, Sejny – św. Szymona, Mariampol – św. Małgorzaty, Kalwaria – św. Jerzego

Uroczyste poświęcenie i otwarcie placówki, położonej przy ul. Wiejskiej, zbudowanej zapewne według projektu architekta łomżyńskiego J, Nartowskiego (Szersza informacja o J. Nartowskim na końcu tego artykułu). („Kalendarz Łomżyński na rok 1904”  podaje, co jest mało prawdopodobne, że autorem projektu architektonicznego był Feliks Nowicki) odbyło się 3 listopada 1886 r. (chociaż na tympanonie, aż do remontu dokonanego w latach 60-tych,  widniała data 1878).

Data oddania do użytku

Na parterze tego nowo otwartego piętrowego szpitala zlokalizowano: 5 pomieszczeń z łóżkami dla pacjentów, kancelarię, salę operacyjną i gabinet lekarski. Na piętrze znalazły się pomieszczenia na kaplicę, aptekę, 4 sale z łóżkami, mieszkania sióstr szarytek, skład bielizny, pokoiki z wannami. Sutereny przeznaczono na kuchnię, spiżarkę, pralnię, mieszkania dla służby, urządzenia wentylacyjne. Korytarze były widne i szerokie, a panował na nich, jak  i w salach, idealny porządek.

Obok szpitala stał jeszcze domek drewniany dla lekarza i taki sam dla felczera. Ponadto  była trupiarnia, oraz budynki gospodarcze.

Łącznie szpital posiadał 40 łóżek stałych i 20 zapasowych. Trudno uwierzyć, ale bywały lata, kiedy leczyło się tu niemal tysiąc pacjentów w ciągu roku (np. 977 w 1890 r.). Udzielano również porad ambulatoryjnych (aż 8041 w 1911 r.) i wydawano lekarstwa.

Stopniowo ilość łóżek  szpitalnych zwiększano. W 1913 r  35 łóżek przeznaczono dla pacjentów oddziału chorób wewnętrznych, 20 – na oddział chirurgiczny i 5 na zakaźny, a pracowało wówczas w szpitalu  tylko: 4 lekarzy, 2 felczerów, 4 siostry miłosierdzia, 14 osób służby.

Po śmierci lekarza naczelnego szpitala doktora Dąbrowskiego, stanowisko to w 1917 roku, objął przybyły z Warszawy, dr Marcinkowski.

Drugim, przybyłym do szpitala św. Ducha w tym samym roku lekarzem, był doktor Mieczysław Czarnecki, urodzony w 1887 roku syn łomżyńskiego telegrafisty. W roku 1905 jako członek Polskiej Partii Socjalistycznej, za udział w strajku szkolnym został aresztowany, opuścił areszt za kaucją i musiał wyjechać z zaboru rosyjskiego. Po kilkuletniej wędrówce po całym świecie, w 1908 r. dotarł do Krakowa. Tam zdał eksternistycznie maturę, a następnie zapisał się na Wydział Lekarski Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kiedy wybuchła I wojna światowa, wstąpił jako lekarz do armii austriackiej. W tym czasie zdał ostatnie egzaminy i uzyskał tytuł doktora nauk medycznych.

Jeszcze przed zakończeniem działań wojennych dowiedział się, że w Łomży brakuje lekarzy i w kwietniu 1917 r wrócił do rodzinnego miasta. Tu podjął pracę  na oddziale wewnętrznym, którego ordynatorem był wówczas dr Zdzisław Markiewicz.

Jako członek Polskiej Organizacji Wojskowej, dr. Czarnecki w listopadzie 1918 r brał udział w akcji rozbrajania Niemców na terenie Łomży. Niemal pół roku później został powołany do wojska i w krótkim czasie został lekarzem naczelnym łomżyńskiego 33 Pułku Piechoty, z którym przeszedł cały szlak bojowy wojny polsko-bolszewickiej.

Ten nie łatwy dla Łomży rok 1920 w  szpitalu św. Ducha wspomina w „Łomżyńskich Wspomnieniach” córka doktora Marcinkowskiego –   Bogna – (późniejsza pani Gepner):

Wobec bardzo szybko posuwającej się nawały bolszewickiej, inteligencja masowo opuściła miasto, w tym absolutnie wszyscy lekarze. Mój ojciec dr. Alfons Marcinkowski, chirurg, który od trzech lat kierował miejscowym szpitalem powiatowym św. Ducha został zupełnie sam.

Miałam wtedy osiem lat i sporo pamiętam. Pozbawieni opieki (matka nasza już nie żyła) dużo czasu wraz z siostrą i bratem spędzaliśmy w obrębie szpitala…. Obrońcy miasta ulokowali się  na przeciwległym brzegu Narwi w „fortach”…. Pierwsi ranni i zabici zaczęli napływać przez most na Narwi nie mam pojęcia jakimi środkami lokomocji. Na własne oczy widziałam dwóch ojców Kapucynów i dwie Żydówki w perukach, którzy wspólnie przynieśli rannego….

Pocisk artyleryjski rozbił narożnik sali operacyjnej podczas amputacji kończyny. Nasz dom też został trafiony…

Po dramatycznej, niezbyt chyba długiej obronie, Łomża została oddana. Szpital był niewielki, na zaledwie 60 łóżek, a tu masowo napływają ranni. Kładzie się ich na podłodze na słomie. Rosjan obok Polaków, w salach, na korytarzach, a nawet pomieszczeniach gospodarczych. Doktor i cztery szarytki pracują po kilkanaście godzin na dobę…. Bolszewicy odnosili się ordynarnie do szarytek, które opiekowały się również ich rannymi…..

W tym okresie prawie nie widywaliśmy ojca, nie wiedzieliśmy kiedy jadał i sypiał. Czasem mignął nam z daleka – w zakrwawionym fartuchu wyglądał jak rzeźnik. Zabici i zmarli, których nie nadążano grzebać, leżeli na dziedzińcu czekając na miejsce w kostnicy.

Pewnego dnia ojciec został zawiadomiony, że przydzielono go do wojska i będzie wywieziony „ w poniedziałek”. Dzieci mają zostać na miejscu. Wcześniejsza ofensywa Armii Poznańskiej „w piątek” uwolniła go nieoczekiwanie od tej ewentualności.

Wkrótce po ustąpieniu bolszewików nadeszły amerykańskie dostawy m inn żywności i ciepłej odzieży. W odkrytym samochodzie  zjawili się amerykańscy lekarze i zabrali w objazd szpitali wojskowych ojca, który po studiach w Grazu, jakiś czas pracował jako lekarz w Płd. Afryce i biegle władał angielskim…

Ciekawe wydarzenie z roku 1920  związane z łomżyńskim szpitalem św. Ducha zapamiętał i opisał później w „Łomżyńskich Wspomnieniach” – 12-letni wówczas Stanisław Kalinowski:

Dom nasz, położony  na brzegu  wysokiej skarpy był miejscem  z którego doskonale było widać co dzieje się na szosie piątnickiej prowadzącej w kierunku fortów. Widać było stale ruchy wojsk, widać było wozy wiozące rannych do znajdującego się obok naszej posesji szpitala….. Po dwóch chyba dniach od zajęcia Łomży przez bolszewików zaczęły do nas dochodzić zza sąsiadującego z naszą posesją wysokiego płotu przyszpitalnego odgłosy jakby pracującego motoru. Ciekawość nasza zakończyła się stwierdzeniem, że na terenie przyszpitalnym znajduje się jakiś maszt. Okazało się, że to radiostacja wojskowa, której bezustanne „pykanie” towarzyszyło nam już dniem i nocą przez około 20 dni, aż do ucieczki bolszewików…..

O istnieniu tej radiostacji uzyskałem potwierdzenie dopiero po kilkudziesięciu latach: W programie I Polskiego Radia, w dniu 4 maja 1994 roku, prof. Maciej Józef Kwiatkowski, historyk badający dzieje wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku, mówił o złamaniu szyfru armii generała Tuchaczewskiego, nadawanego przez radiostację w Łomży, przez zespół specjalistów polskich pracujących na przejętej po dowództwie niemieckim radiostacji w cytadeli warszawskiej. Jak powiedział pan profesor, kierownik zespołu szyfrantów przekazał treść komunikatów o ruchach armii bolszewickiej Józefowi Piłsudskiemu, który miał powiedzieć – dobrze, wykorzystamy to, ale jeśli to jest kłamstwo zostaniesz rozstrzelany…. (Komunikaty okazały się prawdziwe, a ich znajomość pomogła w przygotowaniu polskiej kontrofensywy).

Początkowo, w okresie międzywojennym, szpital św. Ducha stanowił własność sejmiku powiatowego w Łomży. W roku 1924 przeszedł na własność państwa wraz z budynkami i całym urządzeniem. Do wojny swoją działalność opierał na statucie i regulaminie uchwalonym na sejmiku powiatu łomżyńskiego z marca 1930 r. Posiadał trzy oddziały: chirurgiczno – ginekologiczny, wewnętrzny i położniczy. Liczba łóżek wynosiła 80. Okręg szpitalny rozciągał się na obszar Łomży i powiatu łomżyńskiego. Majątek szpitala składał się z placu z budynkami przy ul. Wiejskiej nr 18, dużego ogrodu, piętrowego murowanego budynku szpitalnego, dwóch budynków drewnianych i jednego murowanego (mieszkalnego), zabudowań gospodarczych i studni mechanicznej z kieratem.

Dr Marcinkowski, jak pisze jego córka ( której wspomnienia z 1920 roku cytowaliśmy wyżej) – pozostał w Łomży do zakończenia w 1937 roku swej aktywności zawodowej. Fanatyk OBOWIĄZKU miał dewizę „Robić swoje”. Nigdy nie odmówił bezpłatnej porady biedakowi. Jako jedyny chirurg w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, wykonywał ogromna pracę… Średnia tygodniowa wykonywanych przez ojca operacji – bardzo często nocą –  (które to dane uzyskałam  po wojnie  w Bibliotece Lekarskiej przy ul Chocimskiej w Warszawie) wynosiła trzynaście, a zdarzało się i sześć w ciągu doby… Zakończył pracowite życie w 1940 roku w Warszawie przeżywszy 76 lat.

W maju 1922 r. powrócił do pracy w łomżyńskim szpitalu, zdemobilizowany dr. Mieczysław Czarnecki. Przez pewien czas pełnił funkcję ordynatora, a następnie kierował łomżyńską Kasą Chorych.

dr. Mieczysław Czarnecki

Przy szpitalu istniała przychodnia okulistyczna, w której w 1925 r. pracował dr Rudolf Berber. W 1930 r. w szpitalu byli zatrudnieni: dyrektor, ordynator-chirurg, akuszer, felczer-akuszerka, intendent, cztery siostry miłosierdzia dozorujące salę operacyjną i opatrunkową oraz pracujące na oddziałach, trzech posługaczy, sześć posługaczek, dwie kucharki, trzy praczki i dwaj stróże. Później ilość zatrudnionych lekarzy i personelu pomocniczego wzrosła.

Wysokość opłat dziennych pobieranych od chorych z powiatu łomżyńskiego wynosiła 6-7,20 zł, od ubezpieczonych w Kasie Chorych 3,50-4,20 zł, za separatki do 9,20 zł, za poród 7-8,30 zł, za opatrunki doraźne 5 zł, za naświetlenie lampą kwarcową 1,20 zł.

We wrześniu 1939 r. szpital poniósł dotkliwe straty. Zostały doszczętnie spalone: budynek wraz z meblami przy ul. Wiejskiej 16 zamieszkały przez dyrektora szpitala, budynek ambulatorium, mieszkanie dla studentów i służby, kaplica przedpogrzebowa, stodoły i chlewy. Straty ogółem (według wartości z dnia 3. 08. 1939 r.) wyniosły 169 000 zł

Szpital działał zarówno podczas okupacji sowieckiej ( lata 1939 -1941), jak i  niemieckiej (1941 – 1944). Ten okres  zapisał się szczególnie  we wspomnieniach ówczesnych mieszkańców Łomży.

Jak pisze pani Wanda Stańczuk (z domu Kowalska) –  Jednym z lekarzy pracującym od 1936 roku  w szpitalu św. Ducha był Jan, Marian, Rogowski, mąż mojej siostry Marii – młody świetnie zapowiadający się lekarz o dwóch specjalnościach: ginekolog i chirurg. Był również lekarzem więziennym i lekarzem urzędników państwowych. Prowadził też praktykę prywatną.

W 1939 roku, jako porucznik rezerwy poszedł na front. Udało mu się uniknąć niewoli i po wkroczeniu Rosjan powrócił do Łomży. Rodzinę ulokował na wsi, a sam powrócił do pracy w szpitalu. Jednocześnie pracował w konspiracji. Działał na terenie Jeziorka, Olszyn, Drozdowa. Wydawało się, że Rosjanie, którzy także korzystali z jego porad lekarskich, pozostawią go w spokoju. Niestety, 12 czerwca 1940 roku, pod pozorem wezwania do chorej, został wyprowadzony ze szpitala i więcej już tam nie wrócił. Nieznane są jego losy. Widziano go w więzieniu w Łomży, widziano w więzieniu w Grodnie i Mińsku….

W więzieniu w Mińsku był także, aresztowany już jesienią 1939 roku, dr Mieczysław Czarnecki. Ale miał więcej szczęścia –  W połowie czerwca 1941 roku przewieziono go  na rozprawę do więzienia w  Białymstoku, skąd po ataku Niemców na ZSRR wyszedł na wolność i powrócił do Łomży. Podjął ponownie  pracę w łomżyńskim szpitalu, ale Niemcy szybko przenieśli go do Kolna. Tam udzielał pomocy m.in. partyzantom Armii Krajowej

Pomocy partyzantom udzielano także w łomżyńskim szpitalu. Wspomina to pani Iwona Krzepkowska-Bułat  –  wnuczka pan Kazimierza  Żochowskiego, wówczas felczera zatrudnionego w szpitalu św. Ducha:

Pewnego dnia, dziadek wrócił ze szpitala później niż zwykle, bardzo zdenerwowany. Dopiero na drugi dzień przy kolacji opowiedział, co się wydarzyło. Otóż Niemcy przywieźli do szpitala rannego partyzanta. Był to młody, bardzo wysoki, potężnej budowy mężczyzna. Kazali położyć go w izolatce, a przy drzwiach dzień i noc siedział Niemiec z karabinem. Dzięki staraniom lekarzy, którzy oczywiście zapewniali Niemców, że stan zdrowia rannego jest ciągle poważny, partyzant wracał do zdrowia. Po kilkunastu dniach mężczyzna nagle zerwał się z łóżka, silnym ciosem ogłuszył niczego nie spodziewającego się Niemca, wyskoczył przez okno i tyle go widzieli. Niemcy cały personel szpitala trzymali przez kilka godzin pod ścianą, ale wreszcie zwolnili. Partyzant przepadł jak kamfora.

Losy szpitala z końca okupacji niemieckiej opisuje także w swoim wspomnieniu publikowanym na naszych łamach

O. Jan Bońkowski kapucyn

Lata okupacji (1940-1945), szpital jakoś przetrwał, ale poniósł poważne straty: uszkodzenie budynku szpitalnego, uszkodzenie budynku drewnianego przy ul. Szpitalnej nr 4 (w którym mieszkali dyrektor, akuszerka i inne osoby), zniszczenie lokalnej biblioteki – ponad 1000 tomów, wywiezienie w nieznanym kierunku narzędzi chirurgicznych itp.

We wrześniu 1944 r. szpital został ewakuowany ze strefy przyfrontowej do wsi Jasienica położonej w powiecie Ostrów Mazowiecka.

Dopiero na przełomie kwietnia i maja następnego roku szpital powrócił do Łomży i znalazł pomieszczenie w kilku domach. W budynkach dawnego szpitala Świętego Ducha pozostały tylko dwa  oddziały: chirurgiczny i ginekologiczno-położniczy.

W tym czasie chorymi opiekowali się lekarze: Jan Dworakowski, Czesław Jurek, Maria Kulesza, Jan Józef Korta, Wiktor Paszkiewicz, Witold Prusiński i Tadeusz Wejroch; felczer Kazimierz Żochowski; lekarze weterynarii: Aleksander Kusio, Mikołaj Malinowski i Bronisław Mendlowski; lekarz dentysta Trenerowska, oraz dziewięć akuszerek.

Budynek szpitalny przetrwał wojenną zawieruchę, ale nie ominęły go zmiany administracyjno – porządkowe wprowadzone przez władze ludowe, które na początku lat 50-tych XX w. przystąpiły do usuwania z niego katolickich symboli. Oprócz szarytek, z krajobrazu szpitala znikła, stojąca od lat przed gmachem, figura Matki Boskiej.

Szpital św. Ducha – lata międzywojenne.

W 1955 r. szpital ten nazwano imieniem „Doktor Anki”. (Helena Wolf lub Wolff ps. Doktor Anka – ur. 2 marca 1915, zm. 3 kwietnia 1944 r –  polska lekarka, porucznik, pośmiertnie awansowana do stopnia majora, służąca w Armii Ludowej, szef służby sanitarnej obwodu Radomsko-Kieleckiego AL.)

Oddziały wewnętrzny i dziecięcy umieszczono przy ul. Krzywe Koło w budynku Ojców Kapucynów, w którym przed wojną była szkoła średnia.

Liceum Pielęgniarskie –  lata 60-te XX wieku.

Oba te szpitale (przy Wiejskiej i Krzywym Kole) istniały do 1963 r., kiedy przeniesiono je do nowego szpitala przy ul. Świerczewskiego. Budynek przy ul. Wiejskiej przejęła szkoła pielęgniarska, (dziś Szkoła Policealna Ochrony Zdrowia),  a budynek Ojców Kapucynów miasto przekazało na szkołę zawodową (dziś mieści się tu Wyższa Szkoła Zarządzania i Przedsiębiorczości im. Bogdana Jańskiego),

Budynek szpitalny (pod koniec  XX wieku wykorzystywany już do innych celów – o czym powyżej) został w 1992 roku wpisany do rejestru zabytków architektury i budownictwa uzyskując kartę ewidencyjną Nr A 491

W dokumentacji Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Delegatura w Łomży, opisującej stan po remoncie dokonanym w drugiej połowie lat 60-tych, czytamy:

Murowany szpital św.Ducha na Nowym Mieście przy ul. Szpitalnej (wówczas Kolegialnej) zaznaczony jest na planach Łomży z pierwszej ćwierci XIX w, (1817, 1823). Rozebrano go po 1881 roku, zmniejszając również należąca do niego parcelę.

Neoklasycystyczny, istniejący budynek szpitala miejskiego św. Ducha wzniesiony został w 1886 r., zapewne według projektu architekta łomżyńskiego J, Nartowskiego Usytuowano go obok rozebranego budynku szpitala, nieco bliżej ul. Wiejskiej, na nieregularnej parceli, ograniczonej od pn-zach. ul. Wiejską, od płn – wsch. dojazdową drogą gospodarczą, od zach. sąsiaduje z parcelami przy ul. Szpitalnej, od płd-wsch. z posesją należącą do dawnego gimnazjum. Budynek wolnostojący, odsunięty od ul. Wiejskiej, elewacją frontową zwróconą w kierunku płn-zach. (wlot ul. Nadnarwiańskiej do ul. Wiejskiej), poprzedzonym zadrzewionym skwerem z alejką na osi.

Pełnił funkcję szpitala miejskiego, później powiatowego im. Dr.  H. Wolf do 1965r. W 1966 r. przydzielono go szkole pielęgniarskiej (założonej w 1959 r.) W latach 1966-70 przeprowadzony został remont kapitalny i modernizacja obiektu. Od 1970 r. jest siedzibą liceum pielęgniarskiego. Za budynkiem boiska sportowe, obok, od pn-wsch. współczesny budynek sali gimnastycznej połączony ze szkołą niskim, parterowym łącznikiem.

Budynek jest murowany z cegły i tynkowany. Fundamenty ceglane. W piwnicach sklepienia ceglane, odcinkowe i na belkach stalowych. Nad parterem i piętrem stropy na belkach stalowych, Więźba dachowa drewniana czteropłatwiowa, kleszczowa z dwoma wieszarami. Dach kryty blachą ocynkowaną Posadzki w korytarzach parteru i piętra lastricowo-terrakotowe w geometryczne wzory, w pozostałych pomieszczeniach z płytek PCV

Schody główne i boczne dobiegowe, powrotne, z prefabrykowanych elementów żelbetowych, oparte na belkach stalowych, balustrady z prostych, metalowych prętów. Okna w elewacji frontowej sześciodziałowe z nadślemieniem (trójpoziome, dwudzielne), ościeżnicowe, – w elewacjach bocznych i tylnej wielopodziałowe z nadślemieniem (trojpoziomo trójdzielne), ościeżnicowe oraz jednodzielne, trójpoziome. Drzwi zewnętrzne główne dwuskrzydłowe, pełne, z nadświetlem prostym, szklonym, slemię profilne, skrzydła konstrukcji płycinowo – ramowej, opierzone dekoracją wielopłycinową

Różne typy okien w budynku szpitala św.Ducha

Korpus budynku na planie prostokąta, dwu- i półtraktowy, z płytkim prostokątnym ryzalitem w części środkowej elewacji frontowej oraz dwoma krótkimi i węższymi od korpusu skrzydłami dostawionymi do elewacji bocznych. Na osi wzdłużnej całego  budynku, w węższym trakcie środkowym korytarz, z którego dostępne są pomieszczenia w trakcie tylnym i frontowym oraz klatki schodowe.

Dwukondygnacyjna bryła, podpiwniczona na wysokim cokole złożona z prostopadłościennego korpusu ze zryzalitowaną częścią środkową elewacji frontowej nakryty dachem czterospadowym, płytki ryzalit zwieńczony trójkątnym szczytem nakryty dachem dwuspadowym, do elewacji bocznych dostawione dwa krótkie węższe od korpusu skrzydło wysokości równej korpusowi nakrytego dachem trójspadowym niższym od dachu nad korpusem. niższym od dachu nad korpusem.

Elewacja frontowa dwukondygnacjowa, na wysokim cokole, korpus jedenastoosiowy z trójosiowym ryzalitem środkowym, skrzydła boczne dwuosiowe cofnięte w stosunku korpusu. Cokół wyodrębniony nieznacznym uskokiem zwieńczony pojedynczą profilowaną listwą. Pierwsza i druga kondygnacja rozdzielona profilowanym gzymsem kordonowym. Wyżej wąski pas profilowanego gzymsu podokiennego.

W zwieńczeniu korpusu wydatny gzyms koronujący przerwany nad osią główną ryzalitu trójosiowy ryzalit rozczłonkowany pilastrami, ściany i pilastry pierwszej kondygnacji boniowane pasowo, na osi głównej wejście w portalu – otwór flankuje para pilastrów niosących uproszczone belkowanie, zwieńczone naczółkiem o wolutowych spływach, nad wejściem otwór okienny w zamkniętej odcinkowo płycinie, oś główna ryzalitu zaakcentowana dodatkowo trójkątnym naczółkiem w zwieńczeniu. Narożniki korpusu i skrzydeł opilastrowane analogicznie jak w ryzalicie. Okna pierwszej kondygnacji korpusu w obramieniach uszakowych z prostym gzymsem podokiennym na wspornikach, – drugiej kondygnacji w obramieniach z profilowanych listew, w zwieńczeniu gzyms na konsolkach. Okna skrzydeł bocznych bez obramień.

Elewacja boczna południowa – pięcioosiowa, pierwszą i drugą oś od zachodu akcentują ślepe blendy o kształcie otworów okiennych, na osi głównej duże zamknięte odcinkowo okna. Narożniki i oś środkową ujmują pilastry (pierwszej kondygnacji boniowane, w drugiej gładkie), podziały poziome gzymsami jak w elewacji frontowej.

Elewacja boczna północna przekształcona w trakcie dobudowy łącznika –  uproszczono pilastry, skuto gzyms kordonowy i  uproszczono gzyms koronujący. Zamurowano blendy okienne.

Elewacja tylna wschodnia  – dziesięcioosiowa, w tym ośmioosiowy korpus i dwuosiowe skrzydła boczne, cofnięte w stosunki do korpusu. Ściany korpusu przeprute dużymi oknami, w większości zamkniętymi odcinkowo, trzecia oś od północy. Cofnięta w stosunku do lica ścian, oś czwarta z wejściem w przyziemiu zryzalitowana. Wszystkie narożniki (skrzydeł, korpusu, uskoku i ryzalitu) opilastrowane, podziały poziome jak w elewacji frontowej. Z okresu budowy zachowane lastricowo – terrakotowe posadzki w przedsionku wejściowym i w korytarzach. Zachowano też części oryginalnej stolarki okiennej i drzwiowej

W 1998 dokonana została wymiana pokrycia dachu z blachy ocynkowanej na pokrycie z blach dachówkowej powlekanej, oraz wymiana stolarki okiennej

W 2000 roku: wymiana tynków, remont elewacji zewnętrznej (częściowa rekonstrukcja detali). Wymienione zostały też posadzki lastrikowe na posadzki z gresu

W 2010 roku dla WszIiP zostały przekazane budynki wraz z działką i od 1- 09 – 2010 roku zostaje otwarta Szkoła Akademicka.

Nartowski (Nortowski) Józef (18..-18..). Architekt i radny miasta Łomży. Był autorem projektu – prawdopodobnie rozbudowy istniejącego od 1842 r. szpitala św. Ducha. Budynek po rozbudowie zakończonej według zachowanej na tympanonie daty 1878 a według A. Dobrońskiego 1886 czyli w dwa lata po założeniu fundamentów, służył pacjentom aż do okresu po II wojnie światowej, kiedy to po modernizacji służy nadal medycynie ale jako obiekt Zespołu Szkół Medycznych.

Nie znane są inne realizacje architektoniczne J. Nartowskiego. Wiadomo natomiast o jego odwadze cywilnej i postawie patriotycznej kiedy to w pierwszym okresie powstania styczniowego znalazł się w gronie 5 radnych łomżyńskich, którzy w 1863 r. wspólnie z prezydentem miasta Ignacym Jedlińskim wystąpili wobec władz rosyjskich z protestem prze­ciwko brutalnemu zajmowaniu mieszkań w Łomży na kwatery żołnierskie. Zachował się w archiwum Projekt Łomżyńskiego Szpitala na 40 krowatej zawierający: elewacje frontowe, rzuty, przekroje, przeznaczenie pomieszczeń na 2 arkuszach o rozmiarach 54,5 x 46,8 cm. Projekt nie wymienia autora ani daty sporządzenia. Jest oryginalnym dziełem Nartowskiego bądź późniejszą kopią. Co najmniej w latach 1869-1870 był architektem powiatu mazowieckiego.

Szpital św.Ducha to nie tylko budynek, ale także jego otoczenie, dlatego też kilka zdjęć ze skweru od strony ulicy Wiejskiej:


Opracował zespól redakcyjny „Serwisu”: Mariusz Patalan, Henryk Sierzputowski i Jerzy Smurzyński.

Źródła:

Witold Jemielity – Dzieje Łomży Tysiącletnie
Adam Dobroński – Łomża w latach1866 – 1918
Praca zbiorowa „Łomżyńskie Wspomnienia” wyd. TPZŁ Warszawa 1998
Czesław Brodzicki, Donata Godlewska – Łomża w latach 1794 – 1866
Witold Jemielity  – Łomża w okresie międzywojennym.
Witold Jemielity – Łomża w latach 1945 – 1999
Janusz Gwardiak – Architekci  i Budowniczowie Ziemi Łomżyńskiej

Informacje Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Delegatura  w Łomży na podstawie Karty Ewidencyjnej będącej w posiadaniu wyżej wymienionego urzędu, a opracowanej przez Panią Irenę Iwaniuk, maj  1992 roku.


5304 Ogólnie 1 Dziś
  
 

6 Komentarzy

  1. Jan Bońkowski
    20 sierpnia 2011  14:56 przez Jan Bońkowski Odpowiedz

    Szpital Św. Ducha stał się dla mnie drugim domem,zwłaszcza podczas działań II wojny światowej, o czym pisałem we wspomnieniach (1944-45). Stąd jestem niezmiernie wdzięczny Zespołowi Redakcyjnemu Łomżyńskiego Serwisu Historycznego za przybliżenie pięknej historii nie tylko zabytkowego obiektu Szpitala Świętego Ducha, ale również wielu wspaniałych ludzi, którzy ożywiali ten obiekt i wraz z nim stanowią dumę naszej Łomży.

  2. 22 sierpnia 2011  8:05 przez Michal_D Odpowiedz

    Czy budynek szpitala ucierpiał w jakikolwiek sposób podczas II Wojny Światowej ?

  3. maciek
    22 sierpnia 2011  12:06 przez maciek Odpowiedz

    Mamy na razie tylko tyle informacji o szpitalu z okresu II wojny światowej co zamieszczone jest w temacie a cytuję poniżej:
    Lata okupacji (1940-1945), szpital jakoś przetrwał, ale poniósł poważne straty: uszkodzenie budynku szpitalnego, uszkodzenie budynku drewnianego przy ul. Szpitalnej nr 4 (w którym mieszkali dyrektor, akuszerka i inne osoby), zniszczenie lokalnej biblioteki - ponad 1000 tomów, wywiezienie w nieznanym kierunku narzędzi chirurgicznych itp..
    Mam prośbę do szanownych użytkowników naszego Serwisu, może macie informacje na temat szpitala Św. Ducha, a nie ma ich w tym temacie to podzielcie się nimi z nami. Z góry serdecznie dziękuję.
    Redakcja Serwisu zapewnia ze swojej strony, że jeżeli znajdziemy coś nowego to zaraz zamieścimy na łamach naszego serwisu.

  4. 9 września 2011  21:20 przez Ch. Odpowiedz

    Z tego co pamiętam to w książce" Niewierna.Opowieść łomżyńska" Józefa Stompora były jakieś krótkie opisy szpitala Św. Ducha, chociaż nie dam sobie ręki uciąć jeśli chodzi o rozległość i szczegółowość tej charakterystyki.

  5. 3 listopada 2011  17:15 przez Krzysiek Kostrzewski Odpowiedz

    A co wiadomo na temat stojącej przed szpitalem figury Matki Boskiej?

  6. 12 lutego 2013  17:17 przez danuta matyjas Odpowiedz

    Podczas wojny w tym szpitalu pracowała moja mama i wuje Jadwiga i Henryk Suplicki.

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Łomża. Senatorska 13

W drugiej połowie XIX wieku nastąpił w Łomży szybki wzrost ludności, zajmo­wanego obszaru i dynamiczny rozwój miasta. W roku 1822 otrzymują prawo osadnictwa Żydzi. Ich potencjał in[...]