Władysław Anders we wspomnieniach córki Anny Marii

Dnia 2 marca 2016 roku w Szkole Podstawowej w Jeziorku odbyło się  13. spotkanie patriotyczne z udziałem społeczności szkolnej oraz lokalnej i zaproszonych gości, poświęcone bohaterom spod Monte Cassino. Szczególnie wyjątkowe, dzięki obecności córki generała – pani minister Anny Marii Anders, przewodniczącej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, a jednocześnie pełnomocniczki Prezesa Rady Ministrów ds. dialogu międzynarodowego w randze sekretarza stanu.

13. spotkanie patriotyczne w Jeziorku

13. spotkanie patriotyczne w Jeziorku. Od lewej stoją: dyrektor Halina Chełstowska, poseł Lech Antoni Kołakowski, minister Anna Maria Anders. Z prawej strony – Sybirak Marian Paliwoda

Program artystyczny przygotowany przez chór „Szkolne Słowiki” utrzymany był w konwencji  lekcji historii. Dzieciaki bardzo szczegółowo opowiedziały o bitwie pod Monte Cassino. Zademonstrowano serię zdjęć, które korespondowały z tekstem mówionym. Zabrzmiały pieśni patriotyczne: „Rota”, „Jak długo na Wawelu”,  „Po ten kwiat czerwony”, „Piosenka o Wojtku”. Nie zabrakło też sztandarowych „Czerwonych maków na Monte Cassino”.  Na zakończenie występu najmłodsze chórzystki (uczennice klasy I) zaprezentowały 10 przykazań żołnierza polskiego – materiał zaczerpnięty z kalendarza wydanego w Palestynie w 1944 r., znalezionego w dokumentach kaprala Władysława Łukaszewicza, łomżyniaka rannego w bitwie o Monte Cassino.

Lekcja historii w wykonaniu "Szkolnych Słowików"

Lekcja historii w wykonaniu „Szkolnych Słowików”

Michał śpiewa "Po ten kwiat czerwony"

Michał śpiewa „Po ten kwiat czerwony”

Agnieszka śpiewa "Czerwone maki na Monte Cassino"

Agnieszka śpiewa „Czerwone maki na Monte Cassino”

 

Następnie uczniowie starszych klas przeprowadziły z panią minister wywiad o generale Andersie.

Kiedy wy tak śpiewacie – zwróciła się Anna Maria Anders  do dzieciaków z chóru „Szkolne Słowiki”,  tuż po zakończeniu programu artystycznego  – przypomina mi się moje dzieciństwo. Ja się urodziłam w Anglii, w domu patriotycznym, a moim pierwszym językiem był język polski. Ja też chodziłam do szkoły i  śpiewałam kolędy oraz tańczyłam w zespole w stroju krakowianki.

Mój ojciec był wspaniałym człowiekiem i wspaniałym tatusiem. Mieliśmy bardzo dużo czasu dla siebie, ponieważ  ja się urodziłam w Anglii. Ojciec w Anglii na ulicy był osobą anonimową. Przeciętny Anglik nie wiedział, kim on jest. W Polsce miałby pewnie bardzo ważne stanowisko i  zabrakłoby czasu, żeby zaprowadzić mnie do cyrku czy do szkoły lub parku.

Wywiad z panią minister Anders

Wywiad z panią minister Anders

Polacy, którzy po wojnie nie mogli wrócić do Polski stworzyli w Anglii taką małą Polskę. Tam były kluby, restauracje, spotkania, teatr. Kiedy byłam jeszcze mała, tatuś zabierał mnie na różne akademie. Musiałam siedzieć z nim w pierwszym rzędzie i on był bardzo dumny ze mnie. Był ciepłą osobą nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich swoich żołnierzy. Fajny facet – można o nim powiedzieć. Tata nauczył mnie patriotyzmu, miłości do Polski. Uczył mnie języka polskiego i mówił, że edukacja to bardzo ważna rzecz, bo decyduje o przyszłości. Ojciec po wojnie w 1953 roku w Anglii  założył Macierz Szkolną . Ja też chodziłam do takiej polskiej szkółki w soboty. Byłam nieśmiała i nie bardzo chciałam tam chodzić, ale tatuś powiedział, że on tam ze mną pójdzie. Zaprowadził mnie na pierwsze spotkanie i razem ze mną usiadł w ławce. Jedna z nauczycielek powiedziała mu, że on nie może siedzieć w czasie lekcji w klasie, więc wyszedł i następnego dnia przyszłam z nianią. Jednak mój ojciec stał pod oknem i obserwował, jak sobie radzę. W mojej klasie był chłopiec, który mnie szczypał i ja płakałam. Mój ojciec powiedział, żebym nie płakała, tylko się broniła i też go uszczypnęła. To się nazywa dziś lekcja życia.

Bardzo chętnie z ojcem spędzałam czas. Najmilsze wspomnienia związane są z Bożym Narodzeniem, piękną choinką i prezentami. Tata kochał Wigilię i zachowywał polskie tradycje w naszym domu. Mnie nie wolno było wchodzić do salonu, a tata w Wigilię  zawsze sam ubierał wielką do sufitu choinkę i zapalał na niej świeczki, takie prawdziwe świeczki. Dzisiaj to nie do pomyślenia, mógł przecież  wybuchnąć pożar, ale nigdy nie zdarzyło się, by choinka zapaliła się od tych świeczek. Jeżeli chodzi  o prezenty, to uwielbiałam marcepan i oczywiście zabawki, ale marcepan bardziej i w dodatku do dziś go lubię. Razem z tatą chodziłam do cyrku i na konie. Mój tata – sławny kawalerzysta – uwielbiał konie i ja jako mała dziewczynka jeździłam konno. Z tatą chodziliśmy też do parku i obowiązkowo do polskiego teatru, zwłaszcza w niedzielę na rewię, na  Feliksa Konarskiego i na występy mojej mamy, która była sławną piosenkarką. Nazywała się Renata Bogdańska.

Tata bardzo niechętnie mówił o wojnie, o pobycie w Rosji, o więzieniu,  ale często wspominał Monte Cassino, mówił też o bitwie pod Anconą i  Bolonią, bo dla Polaków to było wielkie zwycięstwo. Dużo słyszałam o Monte Cassino i ono zawsze  ważną  rolę odgrywało w moim życiu.

W trakcie programu artystycznego uczestnicy spotkania poznali niezwykłą historię niedźwiedzia Wojtka, co szedł z wojskiem. Polscy żołnierze znaleźli małego niedźwiadka brunatnego w kwietniu 1942 roku między Iranem a Palestyną. Zaopiekowali się nim i wykarmili skondensowanym mlekiem. Niedźwiedź wyrósł na potężne zwierzę, które jednak żadnemu człowiekowi krzywdy nie zrobiło, a  żołnierzom II Korpusu bardzo się przysłużył dźwigając ciężkie skrzynie z amunicją. Został kapralem Wojtkiem i przeszedł ze swoimi cały szlak bojowy.

Kasia śpiewa "Piosenkę o Wojtku"

Kasia śpiewa „Piosenkę o Wojtku”

Misia Wojtka osobiście nie poznałam – kontynuowała swoją wypowiedź pani Anna Maria Anders – ale wiem, że po wojnie został przewieziony do ogrodu zoologicznego w Szkocji. On tak kochał Polaków, że chociaż mu było smutno w tej Szkocji, to jak ktoś przychodził i mówił po polsku, to on się bardzo cieszył. Jeden z ostatnich żołnierzy generała Andersa – profesor Wojciech Narewski, który mieszka w Krakowie –  opowiadał mi, że on, ze względu na niski wzrost,  był w wojsku tym małym Wojtkiem , a niedźwiedź był dużym Wojtkiem.

Tata uwielbiał sporty. Chodził na mecze. Wspierał piłkę nożną. Odwiedzał w Anglii polskie drużyny grające w piłkę nożną. Wręczał puchary zwycięzcom.

 Grób mojego ojca, który zmarł w   1970 roku,  znajduje się na cmentarzu na Monte Cassino . Tam też w 2011 roku spoczęła i moja mamusia.

Dla mnie najważniejszą pamiątką po tacie jest… patriotyzm. To taka pamiątka duchowa. Ale najcenniejsza, jaką mi przekazał. Tata tak bardzo marzył o wolnej Polsce i na początku bardzo w to wierzył. Wierzył, że  do  tej wolnej Polski powróci. Przez dość długi okres nie pozwolił mojej mamie  kupować drogich mebli do naszego domu, bo mówił, że wrócimy  do Polski. Niestety, tata nie wrócił, ale ja tak. Bardzo cieszę się, nie tylko z tego, że jestem w wolnej Polsce, ale także z tego, że jestem ministrem w rządzie. Przypuszczam, że tata też  by się cieszył. Marzy mi się, żeby dopisać ostatni rozdział do książki mojego ojca i uważam, że ten rozdział właściwie się zaczął.

Pani minister w swoim wystąpieniu  dokonała też swoistego podsumowania uroczystości: – Już od kilku lat jeżdżę po Polsce, odwiedzam szkoły  i mówię o moim ojcu, jego żołnierzach, o  bohaterach. Z przyjemnością obejrzałam to dzisiejsze przedstawienie, bo to jest dla mnie miłe, że widzę ojca i  cieszę się, że trwa pamięć o nim, i mam tę satysfakcję, że dzieci się uczą historii i miłości do Ojczyzny. Nauczyciele  robią dobrą robotę organizując w szkołach uroczystości patriotyczne ku chwale Ojczyzny.  To uczy patriotyzmu, a my musimy kochać Ojczyznę.

Uczestnicy spotkania

Uczestnicy spotkania

Szczególnie wzruszającym momentem 13. uroczystości  patriotycznej w Szkole Podstawowej w Jeziorku było spotkanie dwóch córek – córki generała Władysława Andersa  oraz córki kaprala Władysława Łukaszewicza (walczącego u Andersa, a zmarłego w 2013 roku) . Pani Ewa Szwagulińska, która uczy w szkole w Jeziorku,  opowiedziała o swoim ojcu m. in. w oparciu o pamiątki po nim zgromadzone na wystawie zorganizowanej tego dnia na dolnym korytarzu. Zobrazowano na niej szlak bojowy żołnierzy Andersa i  zaprezentowano archiwalne zdjęcia, odznaczenia  oraz pozycje książkowe na temat II Korpusu, generała Andersa i bitwy o Monte Cassino.

Spotkanie dwóch "córek"

Pani minister Anna Maria Anders i pani Ewa Szwagulińska

Przy tej okazji należy podkreślić, iż w Armii Polskiej na Wschodzie utworzonej przez generała Władysława Andersa, a następnie w II Korpusie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie dowodzonym przez niego walczyło wielu żołnierzy z  ziemi łomżyńskiej, którzy wcześniej zostali deportowani na Syberię w trakcie słynnych wywózek organizowanych przez Rosjan w latach 1940 – 1941. Oprócz wspomnianego Władysława Łukaszewicza byli to m. in. Czesław Białczak z Łomży,  Stefan Pisański z Rybna k. Łomży oraz Franciszek Kośnik z Cydzyna Nowego.

Wystawa poświęcona kapralowi Władysławowi Łukaszewiczowi

Wystawa poświęcona kapralowi Władysławowi Łukaszewiczowi

 

DSC07271DSC07272

 

W trakcie spotkania pani minister została wyróżniona przez Łomżyńskie Bractwo Historyczne nadaniem honorowej godności Piastuna  Łomżyńskiej Tradycji. Stosowną laudację  w tej sprawie wygłosił  Sekretarz Bractwa  Wojciech Winko.

Sekretarz Łomżyńskiego Bractwa Historycznego wręcza nagrodę pani minister Annie Marii Anders

Sekretarz Łomżyńskiego Bractwa Historycznego wręcza pani minister wyróżnienie

Dyrektor Szkoły Podstawowej w Jeziorku  Halina Chełstowska dziękując pani Annie Marii Anders za spotkanie, wręczyła jej na pamiątkę książkę pt. Jeziorko – Miejsce Pamięci Narodowej autorstwa Jerzego Smurzyńskiego i Beaty Sejnowskiej – Runo, zaś proboszcz parafii Piątnica Szczepan Dobecki ofiarował wydawnictwa tematycznie związane z historią kościoła w Piątnicy.

Dyrektor Halina Chełstowska wręcza książkę "Jeziorko - Miejsce Pamięci Narodowej"

Dyrektor Halina Chełstowska wręcza książkę „Jeziorko – Miejsce Pamięci Narodowej”

Ks. proboszcz Szczepan Dobecki pfiarowuje wydawnictwa o kościele w Piątnicy

Ks. proboszcz Szczepan Dobecki ofiarowuje wydawnictwa o kościele w Piątnicy

 

 

 

 

 

 

Marian Paliwoda opowiada o pobycie na Syberii

Marian Paliwoda opowiada o pobycie na Syberii

Pani minister Anna Maria Anders dokonuje pamiątkowego wpisu do kroniki szkoły

Pani minister Anna Maria Anders w towarzystwie  posła Lecha Antoniego Kołakowskiego i dyrektora szkoły Haliny Chełstowskiej dokonuje pamiątkowego wpisu do kroniki szkoły

Wielu wzruszeń dostarczyły pani minister pamiątkowe zdjęcia z pobytu na Syberii przekazane jej w darze  przez Sybiraka Mariana Paliwodę. Na zakończenie 13. spotkania patriotycznego w Jeziorku pani minister Anna Maria Anders dokonała pamiątkowego wpisu do kroniki szkoły.

 

na podstawie rozmowy uczniów Szkoły Podstawowej w Jeziorku

 z panią minister Anną Marią Anders opracowała Beata Sejnowska-Runo

zdjęcia: Sławomir Runo

 

1184 Ogólnie 1 Dziś
  
 

1 Komantarz

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Rok 1920 - Cud nad Narwią.

 Rok - 1920 ,"Łomżyński Dzieci płk.33 " bronią Łomży i zwyciężają pod Osowem k/Radzymina Cud nie cud, ale przytoczmy wypowiedż Michaiła Tuchaczewskiego w książce :"Pochód za Wisłę[...]

Stan Wojenny w Łomży

Stan Wojenny w Łomży Dekretem z 12 grudnia 1981 roku Rada Państwa wprowadziła z dniem 13 grudnia 1981 roku na obszarze Polski stan wojenny. Ukonstytuowała się Wojskowa Ra[...]