Władysław Świderski. Łomża. 1.

W artykule „Prezydent Władysław Świderski” zamieszczonym na naszym portalu w 2012 roku http://historialomzy.pl/prezydent-swiderski/ napisaliśmy: Ma też pan Świderski zasługę w propagowaniu historii miasta. W 1925 roku wydał własnym nakładem monografię „Łomża”, w której przedstawia miasto od początków istnienia aż po czasy swojej prezydentury. Była to, w pewnej mierze, kontynuacja inicjatywy Leona Rzeczniowskiego, autora wydanej w 1861 roku „Dawnej i teraźniejszej Łomży”.

Książka ta wydrukowana w łomżyńskiej drukarni Jana Wejmera cieszyła się sporym powodzeniem. W okresie międzywojennym jej egzemplarze można było znaleźć w wielu łomżyńskich domach. Po wojnie można ją było już zaliczyć do „łomżyńskich białych kruków”. Dzisiaj książeczka ta jest całkowicie niedostępna. Jeden jej egzemplarz zachował się w Książnicy Podlaskiej im. Łukasza Górnickiego w Białymstoku i w postaci zdigitalizowanej został zamieszczony w Podlaskiej Bibliotece Cyfrowej.

Dzięki uprzejmości Działu Digitalizacji tej Książnicy książkę pana Świderskiego pobraliśmy na dysk i w odcinkach będziemy zamieszczać na naszym portalu.

Redakcja


 I 

Wstęp 

P r z e d m owa

Leon Rzeczniowski, wydając w roku 1861 dzieło „Dawna i teraźniejsza Łomża” zakończył swą pracę następującemi słowami: „Nie mając pretensji stworzyć historji naszego grodu, zamierzyłem sobie jedynie ożywić interes naszych uczonych, wskazując tu i owdzie niewzmiankowane dotąd nigdzie źródła, ocalić szczątki podań, coraz bardziej się zacierających, usunąć przez kombinacje na faktach oparte pewne uprzedzenia, a przedewszystkiem wzbudzic w młodzieży zamiłowanie pracy historycznej, mającej za przedmiot badanie naszej przeszłości. Smutno bowiem pomyśleć, że tyle piśmiennych i niepiśmiennych pomników, tyczących się historji grodów naszych, coraz więcej ulega niszczącej ręce czasu, nie znajdując ludzi, którzyby chcieli i mogli przez sumienne zbadanie wydrzeć zapomnieniu i tym sposobem przyłożyć się do wszechstronnego rozjaśnienia dziejów ojczystych. Szczęśliwym będę, jeżeli choć w części cel sobie założony osiągnę, jeżeli mój przykład. zachęci młodsze pokolenia do pracy na polu historycznym, które jeszcze tylu rąk, tylu zdolności potrzebuje, że bardzo jeszcze długo pracownicy sobie przeszkadzać nie będą, choćby się im nawet zdawało, że stoją na jednem zagonie” .
Od tego czasu upłynęło 64 lata. Zmieniły się dwa pokolenia. Dzieło ,,Dawna i teraźniejsza Łomża” zostało wyczerpane i nie znalazł się nikt, ktoby zechciał wydać historję naszego grodu w myśl wskazań Rzeczniowskiego. Prawda, ukazało się w tym czasie parę opisow Łomży w niektorych perjodycznych wydawnictwach łomżyńskich, lecz były to przeważnie skroty „Dawnej i teraźniejszej Łomży”. Wydana zaś w roku 1915 przez M. N. po rosyjsku broszura „Łomża i Gubernja Łomżyńska” po za faktami, dotyczącemi Łomży , zaczerpniętemi od Rzeczniowskiego i danemi statystycznemi, posiada dużo nieścisłości historycznych i fantazji autora, ktory chce widzieć Łomżę niegdyś bardzo rozległą, ludną i bogatą, twierdząc, że obwarowania miejskie (wały) biegły od Narwi przy wsi Szur, przez Starą Łomżę, przecinając obecną szosę Zambrowską, tereny około cmentarzy, przez Skowronki i ulicę Stacha Konwy dotykały znowu rzeki, okalając w formie podkowy miasto. Zakreślone w ten sposob obwarowanie miasta wynosiłoby około 10 kilometrów.
O należytej obronie tak rozległego terenu w wiekach średnich, w razie napadu wroga, nie mogło być nawet i mowy i obwarowania byłyby zupełnie bezcelowe. Następnie autor cytowanej broszury, jak i jego poprzednicy, dopuścili się poważnego błędu, twierdząc, że miasto posiadało na własność majątki: Łomżycę, Starą Łomżę, Podgórze, Konarzyce, Piątnicę, Czarnocin, Wolę Zambrowską, Borkowo, Czerwone, Zabiele, Mątwicę, Kupiski, Kąty i nawet miasta Kolno i Nowogród, oprócz lasów w wielu puszczach. Wszystkie te posiadłości jednak należały nie do Łomży, a do Starostwa Łomżyńskiego. Odpis lustracji Województwa Mazowieckiego, Podlaskiego i Rawskiego, Łomży i innych miast z roku 1660, zachowany dotąd w archiwum miejskim, wyraźnie mówi, że wyżej wyszczególnione posiadłości należały do Starostwa, miasto zaś posiadało 4 1/ 2 włóki, a mieszczanie włók 12, z których opłacali staroście czynsz. Po uważnym prze studjowaniu wszystkich znanych mi prac o Łomży i starych akt, przechowywanych dotychczas w Magistracie, przychodzę do wniosku, że centrum dawnej Łomży stanowił Stary Rynek, obok którego przy ulicy Senatorskiej stał zamek. Od Starego Rynku  rozchodziło się parę ulic, jak: Senatorska, Dworska, Kościelna, Długa, Kozia, Krzywe – Koło, Kaznodziejska, Radziecka, Wodna i Podwale. Granica miasta wtedy prawdopodobnie biegła od Senatorskiej ulicą Giełczyńską, Dworną, Krotką, przecinając Rządową, dalej Krzywem Kołem i Kapucyńską, ktora to ulica przez groblę i pięć mostow na jeziorkach i Narwi łączyła się z Piątnicą. Ul. Żydowska i Rybaki stanowiły oddzielne dzielnice, jak rownież Rembielin, który był folwarkiem wójtowstwa. Na gruntach pojezuickich stanęły nowe dzielnice miejskie, jak: Plac Kościuszki, Plac Pocztowy, ul. Trzeciego Maja, ul. Polowa, Szosowa, Piękna, Wiejska. Klasztor P P . Benedyktynek budowany był po za miastem na folwarku, zwanym Siedliska, a Kasa Przemysłowcow, Bank Państwa, sobór i sąsiednie gmachy na placach wykrojonych z dobr Giełczyńskich. Samo miasto skupiało się wtedy wokoło zamku i być może było otoczone drewnianem ogrodzeniem, do ktorego prowadziły 2-3 bramy. Na rozległych zaś przestrzeniach, wokoło miasta, stały jurydyki, czyli wolne osady możnej szlachty, ktora dla swych potrzeb religijnych, lub spełniając uczynione kiedyś śluby, budowała kaplice i kościoły. W ten sposob mogły powstać dosyć daleko od miasta kościoł św. Agaty, św. Piotra i inne.
Powyższe przypuszczenia nie są poparte żadnemi historycznemi dowodami i należy je przyjmować krytycznie – dla tego też zamieszczam je tutaj. Brak czasu i środkow nie pozwoliły mi sięgnąć do archiwów i bibliotek miast stołecznych, więc korzystałem tylko z archiwow miejscowych i dostępnych mi dzieł o Ł omż y . Starałem się powiązać w jedną całość znajdywane w rożnych dziełach wzmianki o Łomży, lecz jedynie takie, ktore były oparte na twierdzeniu znanych autorow i na dowodach znalezionych w archiwum państwowym i miejskim. Zatrzymałem się dłużej na wypadkach roku 1794, 1831 i 1863, gdyż wypadki te wywarły duży wpływ na kształtowanie się stosunkow ekonomicznych i społecznych miasta, a udział, jaki przyjmowała w nich Łomża i okolica dotychczas nie b y ł przez społeczeństwo należycie oświetlony i poznany. Oddając do druku tę pracę, pragnąłem choć w części wykonać zlecenie miłośnika Łomży, jakim był Leon Rzeczniowski.

Łomża, w czerwcu 1925 r. W Ś

 

289 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.