Władysław Świderski. Łomża 7.

Ważniejsze historyczne wypadki i przyczyny upadku dawnej Łomży.

W zamkach łomżyńskich często przebywali Książęta Mazowieccy i Królowie Polski, przy­jeżdżając czy to na Iowy, czy to dla wypoczynku. Zygmunt Stary, w drodze do ulubionej swej rezydencji Knyszyna, często zatrzymywał się w Łomży. Zygmunt August przebywał w Łomży, jak i jego matka królowa Bona, urządzając łowy W okolicznych puszczach, a Anna Jagiellonka po śmierci Zygmunta Augusta dłuższy czas mieszkała tu w swoim pałacu razem z licznym dworem. Tutaj rehabilitowała się Bona z podejrzeń o otrucie Barbary Radziwiłłówny, rzuciwszy posadzenie na Barbarę Królkę o rzucenie czarów na królowe Elżbietę i
Barbarę. Ostatni gościł w Łomży kroi August II 6 lipca 1700 roku, kiedy Łomża skutkiem rożnych nieszczęść

i krzywd możnowładców już mocno podupadła, co widząc, dawne miejskie prawa i przywileje uroczyście potwierdził. W ciągu swego 1000 letniego istnienia Łomża przechodziła rożne koleje. Jadźwingowie mieszkający w okolicach Rajgrodu, Augustowa Suwałk i Białegostoku, nęceni zamożnością miasta, często napadali na Łomżę. Litwini, Żmudzini i Prusacy, czyniąc wyprawy na Mazowsze po brance i łupy, w pierwszym rzędzie grabili miasto, a gdy Konrad Mazowiecki sprowadził przeciw nim Krzyżaków, ci ostatni często zwracali swój oręż na Polskę, a w pierwszym rzędzie na Łomżę. W roku 1410, Tulny, kasztelan łomżyński, w miejscu około magazynów odniósł świetne zwycięstwo nad nimi, przypłacając to swojem życiem. (Drogę, gdzie bitwa miała miejsce do ostatnich czasów nazywano Krzyżacką). Za panowania Aleksandra Tatarzy, niszcząc Litwą, podsunęli się pod Łomżą, której przedmieścia i wsie okoliczne spalili. Zbuntowani Kozacy pod dowództwem Nalewajki w połączeniu z okolicznymi chłopami w r. 1595 miasto kilkakrotnie napadali i rabowałi. Niejaki Jakób Sulkowski, mieniący się rotmistrzem wojsk królewskich, w rzeczywistości zaś syn Franciszka Oblema, mieszczanina warszawskiego, należący poprzednio do bandy Nalewajki, w nocy z 1 na 2 lipca 1604 r. z Kozakami i Tatarami Łomżę, najechał, zrabował, jedne przywileje miasta zniszczył, drugie zabrał i pomordowawszy wielu łudzi, burmistrza Sebastjana Porzysko z wielu mieszczanami uprowadził z sobą (ks. gr. Łomż., Nr. 118, fol. 1026, 1036, 1046).
Do upadku miasta mocno przyczynili się także starostowie ziemscy i grodzcy i okoliczna szlachta, którzy nie liczyli się z przywilejami i prawami miejskiemu Nietylko gwałtem zabierali lasy, ziemie i dochody, należące do miasta, ale ‚wymuszali od mieszkańców rozmaite nieprawne daniny i pobory i mieszczan okrutnie karali. W roku 1530 Wolski, starosta łomżyński przywłaszczył sobie cło z mostu, stanowiącego własność rniasta Wsie: Siemień, Łomżycę z przyległościami, Starą Łomżę. Szur, cześć Piątnicy i puszczę Giełczyńską; zajęła szlachta, która aby tym rabunkom nadać jakikolwiek tytuł prawny, pociągnęła mieszczan, rządzących się prawem chełmińskiem, do rozpraw w sądach ziemskich, gdzie sama zasiadając, sądziła sprawy nie bez korzyści dla siebie.
Wielki pożar w r. 1538 prawie doszczętnie strawił miasto. Podczas tego pożaru wielce ucierpiał kościół N. P. M. a w nim został mocno uszkodzony pomnik Janusza III ostatniego księcia Mazowieckiego. Klęska ta, jak również liczne zażalenia mieszczan na bezprawia starostów i szlachty spowodowały, że Zygmunt I uwolnił miasto od podatków i powinności na łat 8, a Sejm r. 1576 uchwalił utrzymać w całości prawa
przywileje Łomżan. Pomimo to ucisk nie ustawał i już w roku L592 szlachta przemocą zabrała miastu gmach, w którym odbywały się sądy grodzkie, urządzając w nim sądy ziemskie, a dzierżawca starostwa łomżyńskiego, należącego do królowej Marji Ludwiki, mieszkający we wsi Kupiskach o 3/4 mili od Łomży zabronił mieszczanom wycinać drzewo do budowli z puszczy Nowogrodzkiej i pobierać dochody z przewozu Pozatem zmuszał do dostawy dla siebie ryb, zwierzyny i zabrał im kilka domów dla gości swoich. Siedziba starosty łomżyńskiego w Kupiskach była według Zielińskiego, „Ogrójcem pakowni na grosz wyciskany z mieszczan i chłopów”.
Nieszczęsne panowanie Jana Kazimierza, które obfitowało w tyle klęsk dla całego kraju  odbiło się i na Łomży. Z kwitnącego i bogatego miasta za czasów Anny Jagiellonki i Zygmuntów, pozostały prawie gruzy. W czasie buntu Chmielnickiego w r. 1650 watahy kozackie i tatarskie , Łomżę złupiły W r. 1657 Czarniecki i Opaliński z nieliczną garstką wojska polskiego powstrzymywali pod Łomża napór powodzi szwedzkiej. Szwedzi wtedy miasto złupili, spalili i zburzyli pociskami. Kule kamienne, wmurowane u Fary,świadczą o przeżytej grozie. Wypadki te znajdują -potwierdzenie także w odpisie przywileju Marji-Ludwiki, znajdującego się dotąd w archiwum Magistratu, datowanego w Warszawie 11 stycznia 1658:

Ludwika-Marya z Łaski Bożey Krolowa Polska y Szwedzka, Wielka Księżna Litewska, Ruska,                   Pruska,     Mazowiecka, Manluancka, Monoferracka , Urodzona Newerska dziedziczka.   Oznaymuiemy ninieyszym Listem Naszym wszem wobec, y każdemu zasobna, komu wiedzieć należy, Iż My, iakośmy miastu naszemu Łomżyńskiemu do Dyspozycyj naszey względem  oprawy na Tamtym Starostwie Nam od Rzeczypospolitey,  uczynioney, przynależącemu, przez  ciężkie przeszłe czasy y tamecznych Dzierżawców  bardzo zniszczonemu, na poratowanie jego pewne Łaski nasze niżey opisane nadać tak pogotowiu y teraz maiąc miłościwy Respekt nasz na spustoszenie jego przez nieprzyjaciela, y prawie z ziemią zrównanie i. t. d.
W XVI stuleciu Łomża, narówni z innemi miastami w Rzeczypospolitej, skutkiem ucisku szlacheckiego i nierządu, datujących się oddawna, była w zupelnem pognębieniu poiitycznem, a okrutne wojny za czasów Jana Kazimierza, rekwizycje i gwałty żołnierzy, elementarne klęski jak: pożary, powodzie i morowa zaraza wyludniły ją i podkopały jej byt materjalny. Starostowie łomżyńscy, którym powierzono opiekę nad miastem, uważali je za swój folwark i starali się o jaknajwieksze zyski. Obłożyli na swą korzyść czynszem dotychczas wolne (liberowane) grunta i domy miejskie, kazali sobie składać jako „dań” kapłony, gęsi i osep: owies, słód. i t. p., a od rzeźników wybierali rocznie 40 kamieni łoju. Zresztą Królowa Marja-Ludwika reskryptem 11 stycznia 1658 roku powinność tę zamieniła na pieniężną, określając wartość 1 Kamienia łoju na 3 złote.

Obszerne lasy, stanowiące niegdyś w własność miejską, zostały zagrabione przez możnowładców i mieszczanie zostali bez opału i budulca, o czem świadczy królowa Marja-Ludwika, pisząc w zacytowanym wyżej reskrypcie: pozwalamy temuż miastu w puszczy naszey Zagaynica zwanej wolnego obierania i ze pnia ścinania drew suchych na opał dwa razy w tydzień, raz we środę, a drugi raz w sobotę Pozwalamy i drzewa na budowanie i bez wszelakiey płacy, za kwitem jednak Dworskim i bez wolnego tej Puszczy pustoszenia. Wolno temuż Miastu będzie chrosty na łąkach miejskich będące na potrzebę swoją wycinać“… Czy dwór powolny by re­skryptowi królowej i czy wydawał bezpłatne kwity na drzewo o tem kroniki milczą, ale to pewne, ze mieszczanie mogli na przyległych lakach chrost wycinać i zbierać!.. W roku 1660, książęce i królewskie miasto Łomża już oficjalnie figuruje jako część starostwa łomżyńskiego. Lustracja Województwa Mazowieckiego, Podlaskiego i Rawskiego z tego roku wyraźnie mówi: „Miasto Łomża zasiadło z dawna na włókach Nr 57 między któremi jest włók folwarcznych Nr 1. Wójtowskich nr 4 Poświątnych włók 3, Szpitalnych włók Nr 2 Panien Zakonnych św. Benedykta włók Nr. 2 Mieyskich Włók Nr 4 1/2 liberowanych, Mansyonarskich Włók Nr 3, Jezuitów Włók Nr 3 y ćwierci. Włók osiadłych tylko Nr 12 . Z każdev Włoki zasianej płacą mieszczanie czynszu groszy czterdzieści dwa. Item dają kapłuny etc. Item od Rzeźników pod ten czas przychodzi na Rok flor. 61 gr. 10. Targi i Jarmarki mogą uczynić do Roku plus minus flor. 20. (Cło ziemne Ze Mostu teraz nic masz nie uczyni więcej na Rok jak flor. 6. Młynów przy Łomzie (wyraz nieczytelny) tylko Nr 2, a obu przychodzi czynszu na Rok na stronę Starostwa flo. 30
Suma prowentu z tego Miasta rocznego facil flor. 240,10 .Folwark przy Mieście za Krescencyą facil flor. 71.
Lustracja powyższa była dokonana po śmierci królowej Marji-Ludwiki, dotychczasowej właścicielki Starostwa Łomżyńskiego, które na mocy przywileju króla Jana Kazimierza dostały się: „JWW panom
Jerzemu Samuelowi Prażmowskiemu Wojewodzie Płockiemu r Dorocie Hrabiance z Tarnowa Małżonkom”.

Plac Kościuszki i fragment świątyni popijarskiej
Ze zbiorów M. Putkowskiego

Nie trzeba dodawać, że zyski ze starostwa szły do kieszeni starostów, gdyż w owych czasach starostwa stały się „chlebem zasłużonych”, panis bene merenlium
Z lustracji 1660 r. widzimy, że z 57 włók, na których miasto „zasiadło z dawna”1, należało do miasta 4 1/2 włóki, do mieszczan 12, do duchowieństwa i różnych instytucji 21,7 włóki, reszta zaś 18 3/4 włóki stanowiły już bezsporną własność starostwa.

Skutkiem ucisku i zdzierstwa w r 1666 wybuchł w Ziemi Łomżyńskiej przeciwko szlachcie bunt chłopów, do poskromienia którego dużo przyczynili się mieszczanie łomżyńscy.
Klęski elementarne, jak: wielkie pożary w i. 1538 i 19 czerwca 1618 r., powodzie w r. 1600 i 1631, morowa zaraza, która w XVI i XVII stuleciu nawiedzała miasto i okolice dziewięć razy, ze szczególną siłą grasująca w roku 1624, wyludniły miasto. W ciągu dwóch miesięcy tego roku w tutejszej parafji zmarło 5021 osób różnej płci i wieku. Tak wielką była ta epidemja, że prawie żaden dom nie był od niej wolnym. Między innymi umarło wtedy 3 ojców jezuitów i 6 księży mansjonarzy. Należy przypuszczać, że nazwą morowej zarazy w tych czasach określano nie tylko dżumę; mogły to być inne epidemiczne choroby, jak ospa, tyfus, cholera i t. p. Pojawienie się wtedy jakiejkolwiek zarazy pociągało za sobą wielką śmiertelność, gdyż ‚walka z epidemją ograniczała się do okadzania domów jałowcem, lania octu na rozpalone kamienie, lub też do „zamawiania choroby”. O sile panujących wówczas przesądów, może świadczyć, podany przez kronik) kościelne fakt, jaki miał miejsce podczas epidemji w r. 1624. Zabobonni ludzie w Łomży wydobyli z grobów kościoła i cmentarza trzy ciała zmarłych; kapłana, szlachcica i chłopa, którym poucinali głowy, wierząc że jest to niezawodny środek na stłumienie zarazy. Za taką profanacje kościół i cmentarz zostały zamknięte na 20 tygodni. Do wyludnienia miasta w czasach epidemji przyczyniał się także zwyczaj masowego opuszczania przez mieszkańców domów i szukania schronienia od tej strasznej klęski w lasach, możliwe więc, że w roku 1625 w Łomży pozostało tylko 500 mieszkańców, o jakiej to liczbie wspominają kroniki.
Następnie podczas wielkiej wojny północnej Karol XII, na czele swej armji zatrzymał się w Łomży, niszcząc do reszty miasto. Kurpie w dwóch buntach około r. 1711 i 1733 – 36 Łomżę naszli, bór i łąki Jednaczewskie zagrabili i przedmieście Skowronki spalili.

Materiał pobrano z Podlaskiej Biblioteki Cyfrowej
Pisownia oryginalna
Redakcja Serwisu

118 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.