Zagadka 150

„Przyjechali tu, najczęściej uciekając od nędzy, bezrobocia i beznadziei małych miasteczek. Z Polski B, gdzie nigdy nic się nie zmienia na lepsze, a jedyną rozrywką jest popatrywanie z okna, co też się dzieje u sąsiadów. Przyjeżdżali od ponad dwudziestu lat i pracowali bardzo ciężko: mężczyźni, zdzierając poszycia azbestowe lub tachając two-by-fours na budowach; kobiety, sprzątając „na domkach”, najczęściej u bogatych Żydów, oferujących całotygodniową pracę z zamieszkaniem. Pracowali, odmawiając sobie wszystkiego, nienawidząc swoich pracodawców i samych siebie za upodlenie, w jakim często przychodziło im zarabiać na życie. Niektórzy pili. Innych dobiła azbestoza. Jeszcze inni załamywali się i po paru latach wracali do kraju, z pieniędzmi nie tak wielkimi jak w marzeniach, z którymi jechali do Ameryki, ale dość niezłymi, by zacząć wszystko od nowa. Ci, co przetrwali i zostali tu, z czasem dorobili się niezłych samochodów i domów, które natychmiast wynajęli innym Polakom, przyjeżdżającym z ojczyzny wikłającej się w coraz większe tarapaty gospodarcze. Ciułali, złorzeczyli. Niektórzy kradli, jeśli było trzeba, ale budowali, własnymi rękami, aż zbudowali Drugą Łomżę.”

Pytanie: O jakim miejscu jest mowa w przytoczonym tekście?

340 Ogólnie 1 Dziś
  
 

2 Komentarzy

  1. 21 marca 2017  14:58 przez Mateusz Odpowiedz

    Greenpoint - Nowy York

  2. Wojciech Piętka
    21 marca 2017  18:00 przez Wojciech Piętka Odpowiedz

    Nie da się ukryć, że ma Pan rację.
    Zagadka zainspirowana książką autorstwa Pani Kamili Sławińskiej pt.: "Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny".

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Zagadka 103

Proszę podać, czemu służył tego typu krzyż? Krzyż ten miał swoją nazwę. Jaką? Gdzie stał krzyż widoczny na zdjęciu?  Dlaczego miał dwa ramiona? Może starczy już pytań. Czas [...]