Zarys Historji Wojennej 59-go Pułku Piechoty Wielkopolskiej

Jest to Reprint książki pod tytułem jaki jest zawarty na powyższych zdjęciach. Zachowana jest też oryginalna pisownia taka jak jest w książce. Nie jest to cała książka, ale pokazany jest tylko epizod z pułkowej batalii, to jest Bój o Warszawę i dla nas najważniejszy zwycięski Bój o Łomżę w sierpniu 192o roku.

59 Pułk Piechoty Wielkopolskiej (59 pp) – oddział Armii WielkopolskiejWojska Polskiego II RP.

Pułk wchodził w skład 15 Dywizji Piechoty. W okresie międzywojennym stacjonował w Inowrocławiu. Święto pułkowe obchodzono 22 sierpnia.

Więcej na temat 59  Pułku Piechoty Wielkopolskiej  link poniżej:

http://pl.wikipedia.org/wiki/59_Pu%C5%82k_Piechoty_Wielkopolskiej

 

 

BITWA WARSZAWSKA.

Z chwilą zajęcia pozycji na łinji Michałówka — Wiązowna— Linów, nowy duch wstępuje w szeregi żołnierskie. Zastał tu już prawie wykończone pozycje obronne, otoczone zasiekami z drutu kolczastego, nabrał poczucia, że w prawo i lewo ma oddziały własne, widział, że ludność cywilna o nim nie zapomniała, przesyłając podarki i łakocie, — jemu, który przez całe tygodnie i w ustawicznych walkach i marszach wedle piosenki żołnierskiej szedł „przymierając z głodu czasem”. A najwięcej otuchy nabrał, kiedy szczerby w kompanjach uzupełniono nowemi siłami.
Ochotnie zabrał się żołnierz do uzupełnienia i umocnienia pozycyj, odpierając z łatwością próby przełamania frontu. Zresztą niedługo miał pozostać w tych pozycjach. Naczelny Wódz Marszałek Józef Piłsudski opracował bowiem plan, który miał rozstrzygnąć o dalszych losach wojny i o „bycie czy niebycie” Polski. Przy realizacji planu 59-y pułk piechoty miał możność powetowania poniesionych w czasie odwrotu strat, a czynami dowiódł, że wzorowo spełnił swe zadanie wobec Ojczyzny i swego Naczelnego Wodza.
Cztery armje sowieckie dążą ku Wiśle, by tu stoczyć rozstrzygającą bitwę. 16-a arrnja kieruje się wprost na Warszawę, kiedy 4-a, 15-a i 3-a armje sowieckie kierują się na północ od niej, by po sforsowaniu Wisły otoczyć pierścieniem Warszawę i odciąć wojska polskie od Poznańskiego i Pomorza. Naczelny Wódz nasz w przewidywaniu tego, rozkazuje 1-ej armji polskiej, do której i 15-a dywizja należy, „odeprzeć krwawo oczekiwane ataki na przedmościu Warszawy”.
Dnia 14 sierpnia tylne straże 15-ej dywizji zatrzymują na przedpolu przedmościa przednie straże 10-ej dywizji sowieckiej. Ponawiane w-dniach 15 i 16 sierpnia ataki nieprzyjaciela na pozycje 15-ej dywizji załamują się o żelazną postawę polskiego żołnierza.
Tymczasem na północnej części przedmościa toczą się trzydniowe krwawe walki, które doprowadzają do zajęcia poprzednio utraconego Radzymina i odrzucenia wojsk sowieckich. Własne armje przechodzą do generalnej ofensywy. 4-a i 3-a armje z nad Wieprza, po przerwaniu nieprzyjacielskiego frontu, skierowują swoje dywizje ku północy, aby odciąć odwrót armjom sowieckim operującym nad Wisłą.
Dnia 16 sierpnia otrzymuje 15-a dywizja z dowództwa 1-ej armji rozkaz, zająć następnego dnia Mińsk Mazowiecki. Dla wykonania rozkazu tego, wyrusza dnia 17 sierpnia 59-y pułk w składzie grupy kapitana Cerklewicza z pozycji wyjściowej, łamie stawiony opór i »o godzinie 12-ej zajmuje Brzeziny. Ściga cofającego się nieprzyjaciela na Dęby Wielkie, zajmuje je i wieczorem o godzinie 19 wkracza do Mińska Mazowieckiego, dokąd przybywają od strony Kołbiela oddziały całej 14-ej dywizji poznańskiej z 4-ej armji.
W następne dni maszeruje pułk jako oddział pościgowy XXIX brygady w kierunku na Stanisławów — JadówT — Łochów — Brok, wślad za cofającemi się kolumnami rosyjskiemi, stacza walki pod Brokiem i Ostrowem, zabierając większą ilość jeńców i materjału wojennego. Pod Prosienicą zagradza pułk drogę uchodzącej 5-ej dywizji sowieckiej, cofającej się na Zambrów. Wywiązuje się kilkogodzinna, zacięta walka. Nieprzyjaciel, mając liczebną przewagę, stara się za wszelką cenę przedrzeć przez stanowiska pułku, zdołał nawet opanować już tabory i część kom-panji pułku. W walce na bagnety odbito wszystko. Kolumna nieprzyjacielska została zupełnie rozbita i zabrana. Szczątki tylko zdołały się wycofać. Zabrano przeszło 1000 jeńców z 7 różnych pułków, sowieckich, kilkadziesiąt karabinów maszynowych i sprzęt wojenny, który nie zdołano zarejestrować, gdyż pułk musi bezpośrednio po walce podążać do nakazanego obszaru. Pod Prosienicą odznaczają się osobistem męstwem: dowódca pułku kapitan Cerklewicz, który nie bacząc na morderczy ogień, konno przebiega wzdłuż linji bojowej i zachęca żołnierzy do walki z wrogiem, jak niemniej oficerowie i szeregowi 1-ej baterji 15-go pułku artylerji polowej, którzy z armatami zajeżdżają w szeregi walczącej piechoty i z bezpośredniej bliskości biją kartaczami w tyraljery wroga. Pięknym czynem odznacza się szeregowiec Kowalski z 1-ej kompanji karabinów maszynowych. Kiedy nieprzyjaciel w ogromnej przewadze uderza na 2-ą kompanję i ta pod naporem się wycofuje, on sam pozostaje z karabinem na stanowisku, strzela do ostatniego momentu, aż przeszyty kulą pada martwy przy karabinie. Bohaterską swą śmiercią zapobiega jednak przedarciu się wroga, gdyż dowódca bataljonu widząc grożące niebezpieczeństwo, wczas rzuca kompanję odwodową i przechyla zwycięstwo na stronę bataljonu.

Bój o ŁOMŻĘ.

Dalszy marsz pułku wytknięty był na Łomżę, aby następnie przez Kolno dojść do granicy pruskiej i odciąć drogę cofającej się 4-ej armji sowieckiej. Około godziny 12 minut 50, dnia 22 sierpnia doszedł pułk ubezpieczonym marszem pod Łomże, a patrole wysłane stwierdziły, że nieprzyjaciel obsadził szosy prowadzące do Ostrołęki i Śniadowa oraz fort IV. Miasto natomiast zajmują mniejsze oddziały piechoty i kawalerji. Bezwłócznie ruszył bataljon II do natarcia, opanowując po krótkiej walce fort IV oraz dworzec kolejowy z wielkiemi zapasami sprzętu technicznego. Pod naporem ognia karabinów maszynowych i przydzielonej artylerji, wycofał się nieprzyjaciel na wschodni brzeg rzeki Narwi, gdzie zajął umocnione pozycje. Po zachodniej stronie pozostawił silnie obsadzone przedmoście. Wobec tego dowódca pułku rozkazał I bataljonowi sforsować most żelazny, II bataljonowi most drewniany i wyrzucić nieprzyjaciela z zajmowanych pozycyj. Bataljon III dostał zadanie ubezpieczyć działanie obu bataljonów, jako odwód pułku. Dla sforsowania mostu żelaznego wyznaczył dowódca bataljonu kompanję 1-ą i 2-ą, które miały energicznie uderzyć, przejść most i zająć pozycje po przeciwległym brzegu, umożliwiając teren przejście innym oddziałom. Natarcie wspierać miały 3 karabiny maszynowe ciężkie i 5 lekkie z 3-ej kompanji. 4-a kompanja miała ubezpieczyć drogi od Ostrołęki i Śniadowa. 3-a kompanja w odwodzie.
Kompanję 7-a i 8-a II bataljonu miały przeprawić się pod osłoną karabinów maszynowych przez rzekę obok palącego się mostu drewnianego, przechodząc w bród lub za pomocą czółen. Kompanję 5-a i 6-a w odwodzie. Bataljon III na pozycjach przy szosie Łomża — Podgórze. Kilkakrotne próby nieprzyjaciela, zniszczenia żelaznego mostu, unicestwiają karabiny maszynowe oddziału szturmowego oraz plutonu artylerji podporucznika Nieżychowskiego, który z otwartej pozycji otworzy! ogień.
Po krótkiem, gwałtownem ostrzelaniu stanowisk nieprzyjaciela, ruszyły kompanje do natarcia, wyrzucając załogę przedmościa za most. Moment cofania się tyraljery nieprzyjacielskiej wykorzystały 1-a i 2-a kompanje, przechodząc w większej swej części na drugi brzeg, gdzie brawurowym szturmem wzięły fort I, zabierając całą załogę do niewoli. Na silnie umocnionym forcie III bronił się nieprzyjaciel zawzięcie, jednak i tu kompanje 1-a i 2-a w niepowstrzymanym impecie złamały jego opór, a grożąc obejściem, zmusiły załogę do poddania się.
Niemniej zaciętą, lecz o wiele trudniejszą walkę toczył w tym czasie II bataljon. Z powodu pożaru mostu i silnego ognia, przeprawa przez rzekę była niemożliwa. Jeden pluton 7-ej kompanji, który zdołał się przeprawić, pod silnem przeciwuderzeniem musiał się wycofać, ponosząc dotkliwe straty. Dopiero po sforsowaniu mostu żelaznego zdołał II bataljon przeprawić się czółnami i po energicznej walce zajął fort II.
Przed wieczorem Łomża wraz z przyczółkami mostowemi opanowana była przez 59-y pułk.
2000 jeńców, w tym dwóch wyższych dowódców, 9 armat, 22 karabiny maszynowe, 7 wagonów amunicji, 12 kucheń polowych, wielką ilość taborów i sprzętu, stanowiło zdobycz pułku.
W dowód uznania odniesionego zwycięstwa, dowódca dywizji generał Jung udekorował dnia tego dowódcę pułku kapitana Cerklewicza. krzyżem srebrnym orderu wojennego „virtuti mi-litari” V klasy.
Walka pod Łomżą ostatecznie przyczynia się do rozbicia 3-ej armji sowieckiej, a zdobycie Łomży wywiera ogromny wpływ na dalszy przebieg polskiej ofensywy. 4-a armja i reszta 15-ej armji sowieckiej, które zdołały się przebić na linji Ciechanów— Mława, szybkim marszem dążyły wzdłuż granicy pruskiej, aby się wymknąć otaczającym je wojskom polskim. Zdobycie Łomży otworzyło drogę 14-ej i 15-ej dywizyjom na Kolno i do granicy pruskiej, dzięki czemu zdołały one odciąć drogę odwrotu nieprzyjacielowi. Niechcąc wpaść w ręce Polaków, 4-a armja przechodzi granicę pruską.
Dzień 22 sierpnia, jako dzień zwycięstwa pod Łomżą, jest datą corocznego święta pułkowego. Dalsze działania pułku. — Szybkiemi marszami przechodzi pułk do Stawisk, stacza krótką zwycięską walkę, biorąc jeńców z 97-go i 98-go pułków sowieckich, a następnie posuwa się aź do granicy pruskiej, gdzie przyczynia się do wyparcia 4-ej i 15-ej armij sowieckich za granicę.
Tern zakończył pułk swój udział w bitwie warszawskiej, przyczyniając się niemało do zrealizowania planu Naczelnego Wodza Marszałka Józefa Piłsudskiego.
W czasie tym utracił pułk znowuż jednego ze swych najlep­szych oficerów bojowych, dowódcę III bataljonu, porucznika Dratwińskiego. W pierwszym dniu kontrofensywy został on śmiertelnie raniony i zmarł w kilka dni po tern w Warszawie. W dowód uznania jego zasług położonych przy organizacji pułku i zasług bojowych, zostaje porucznik Dratwiński po śmierci mia­nowany kapitanem oraz zostaje mu nadany srebrny krzyż orderu wojennego ,,virtuti militari” V klasy.

OSTATNIE WALKI NA RUBIEŻACH WSCHODNICH I POWRÓT PUŁKU DO GARNIZONU.

Wraz z 4-ą arrnją, do której przydzielono 7 sierpnia 15-ą dy­wizję piechoty wielkopolskiej, przechodzi pułk w pięciodniowych marszach do okolicy Kleszczele, gdzie wraz z innemi pułkami własnej dywizji zajmuje pozycje na zachodnim skraju i na południe od puszczy Białowieskiej, luzując oddziały l~ej litewsko-białoruskiej dywizji. Zadaniem 15-ej dywizji jest ubezpieczyć przygotowania 4-ej armji do dalszej ofensywy. Lokalnemi natarciami wywalczają tu poszczególne bataljony dogodniejsze dla siebie pozycje, a głębokiemi wypadami niepokoją nieprzyjaciela, przynosząc zdobycz i jeńców. Żołnierz, pomny niedawnych swych zwycięstw, chętnie podejmuje inicjatywę, a próby nieprzyjaciela czynione dnia 9 i 13 września, celem zajęcia miejscowości Czarnaki i Paszczuki rozbijają się na pozycjach II bataljonu, przyczem samorzutne przeciwuderzenia odrzucają wroga daleko poza rzekę Leśne z wielkiemi dla niego stratami w jeńcach i zabitych. Dnia 10 września o świcie wykonuje III bataljon śmiały wypad z Kamieńca Litewskiego, rozbija nieprzyjaciela i odrzuca go na wschód i do godziny 15 zajmuje linję Uchlawy—Marciniuki—Topole Berezniaki. nawiązując w prawo łączność z 14-ą dywizją piechoty. Dnia 15 września, I i III bataljony zluzowane w okolicy Kamieńca Litewskiego przez 11-ą dywizję piechoty, przybywają do obszaru Białowieży, gdzie już II bataljon się znajduje. Tu walczy pułk z, oddziałami 48-ej i 58-ej dywizyj sowieckich i przyczynia się do zupełnego wyparcia Rosjan z puszczy Białowieskiej, a II i III bataljony, oddane do dyspozycji 14-ej dywizji, zajmują miasto Pmżany, wypierając zeń nieprzyjaciela.
Po ukończonem przegrupowaniu przechodzą armje polskie do ponownego działania, które miało zadać ostateczny cios wojskom sowieckim. 4-a armja polska rozpoczyna dnia 23 września natarcie na Wołkowysk. 59-y pułk w całym swoim składzie wychodzi z okolicy miasteczka Nowy Dwór i naciera w kierunku Izabelina, które zajmuje późnym wieczorem. Ponieważ sąsiednia IV brygada piechoty legjonów wskutek zniszczonych mostów i silnego oporu nieprzyjaciela nie mogła osiągnąć w tym dniu nakazanego obszaru, ma 59-y pułk dnia 24 września pozostać w okolicy Izabelina. Tymczasem Rosjanie ściągnęli znaczne odwody na odcinek 15-ej dywizji (27-ą dywizję strzelców sowieckich) i o godzinie 13 zaatakowali pozycje 59-go pułku. Trzy razy odpiera pułk krwawo jego usiłowania, czwarte natarcie wykonane od północnego wschodu na lewe skrzydło III bataljonu zmusza pułk do wycofania się z Izabelina.
Od 25 września znajduje się pułk w dalszym pościgu za nie­przyjacielem. Wśród trudnych warunków zaopatrzenia, po złych i ciężkich drogach, wykonuje pułk długie marsze, staczając przytem walki z wrogiem. W dwa dni, t. j. 10 i 11 października przebywa 150 kilometrów. Drogą na Zelwy — Dereczyn — Horo-dyszcze—Mir, dochodzi do okolicy Rakowa, gdzie go zastaje ro-zejm. Zmieniając kilkakrotnie odcinek i miejsce dyslokacji przechodzi pułk powoli do normalnego życia pokojowego, zajmując się wyszkoleniem, by wreszcie po roku trudów wojennych, okryty chwałą bojową, powrócić do swego garnizonu. Dnia 4 i 5 grudnia załadowuje się pułk na stacji Horodzieji i po pięciu dniach wrkracza do Inowrocławia, gdzie go społeczeństwo owacyjnie przyjmuje.
Ogólna zdobycz pułku w czasie działań wojennych wynosi: 15 armat, przeszło 150 karabinów maszynowych, kilka tysięcy karabinów ręcznych, kilka wagonów amunicji, kilka pociągów żywności i materjału wojennego, kilkaset koni, kilka samochodów pancernych i ciężarowych, przeszło 30 kuchen polowych i moc innego sprzętu, który jednak nie został ściśle zarejestrowany. Przytem zabrał kilka tysięcy jeńców.
Wdzięczne społeczeństwo Kujaw i miasta Łomży za oswobo­dzenie od najeźdźcy, darowało pułkowi nową chorągiew w miejsce dotychczasowej nieprzepisowej. Poświęcenie i wręczenie nowej chorągwi nastąpiło w dzień święta pułkowego, 22 sierpnia 1923 roku. Na chorągwi wypisano daty bojów pod Domżeryea-mi. Łomżą i Izabelinem. Prócz tego, ku uwiecznieniu węzłów, łączących Łomżę z 59-m pułkiem piechoty wielkopolskiej, zdobi salę kasyna oficerskiego obraz ogromnych rozmiarów, przedstawiający bitwę pod Łomżą pędzla artysty malarza Winterowskiego. Obraz ufundowało społeczeństwo Łomży.

 

LISTA POLEGŁYCH I RANNYCH

Oficerowie:

  1. pchor. Batliński Antoni
  2. por. Dratwiński Kazimierz
  3. ppor. Gutorski Konstantyppor.
  4. Jakubowski Aleksander

Szeregowi:

  1. plut. Adamczewski Stanisław
  2. szer. Adamowski Władysław
  3. st. szer. Amroziński Sylwester
  4. st. szer. Andrzejczak Wojciech
  5. st. szer. Barylski Jan
  6. szer. Bączyński Stanisław
  7. kapr. Balcerzak Franciszek
  8. szer. Banasiak Stanisław
  9. szer. Barczak Jan
  10. szer. Barczak Józef
  11. sierż. Bauza Jerzy
  12. szer. Bekanowski Ignacy
  13. szer. Bejma Władysław
  14. szer. Berliński Lejb
  15. szer. Binda Józef
  16. szer. Bindas Franciszek
  17. szer. Blady Tomasz
  18. szer. Błaszak Aleksander
  19. szer. Błażejczak
  20. szer. Błażejewski Piotr
  21. szer. Błażejewski Wincenty
  22. szer. Bogucki Antoni
  23. szer. Bogdański Wincenty
  24. szer. Bogdański Bronisław
  25. szer. Bochat Władysław
  26. szer. Bogusz Wacław
  27. szer. Bogusławski Stefan
  28. szer. Bolewicz Leon
  29. szer. Brożek Jan
  30. szer. Bujak Antoni
  31. szer. Burak Franciszek
  32. st. szer. Budnik Franciszek
  33. szer. Buszka Jan
  34. kapr. Byttner Wacław
  35. powst. Cegieł Kazimierz
  36. powst. Chojnacki
  37. szer. Chęsiak Stanisław
  38. szer. Chmura Franciszek
  39. sierż. Ciążyński Józef
  40. szer. Ciesielski Tadeusz
  41. szer. Ciesielski Władysław
  42. szer. Ciesielski Zygmunt
  43. kapr. Ciemiński Antoni
  44. szer. Ciemniak Franciszek
  45. st. szer. Czarnecki Piotr
  46. szer. Czerański Stanisław
  47. powst. Dąbiński
  48. szer. Dąbrowski Jan
  49. powst. Dąbrowski Jan
  50. szer. Dądajewski Wacław
  51. szer. Dobrański Józef
  52. szer. Dombralski Józef
  53. szer. Domeracki Antoni
  54. szer. Dłoniak Franciszek

 

Opracowano na podstawie Reprintu książki:
Zarys Historji Wojennej 59-go Pułku Piechoty Wielkopolskiej

3079 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Biskup człowiek

„Jeśli komu droga otwarta do nieba. Tym, co służą ojczyźnie”- Jan Kochanowski - Odszedł biskup, który do końca swoich dni interesował się sprawami Polski. Biskup Niezłomny, nigd[...]

XX - lecie międzywojenne

Na początku I wojny światowej front długo utrzymywał się w pobliżu silnej twierdzy łomżyńskiej. W 1915 roku po przełamaniu frontu przez Niemców wycofujące się wojska carskie ewak[...]