Ziemia Łomżyńska i jej mieszkańcy w latach 1944-1956 (2)

Aparat represji

Wkroczenie oddziałów sowieckich na ziemie polskie w 1944 r. dla wielu osób nie oznaczało końca walki i okupacji.1 To, że myślący tak mieli racje okazało się już bezpośrednio po wycofaniu wojsk niemieckich, gdy działalność wymierzoną przeciwko podziemiu niepodległościowemu podjął sowiecki kontrwywiad wojskowy oraz grupy operacyjne NKWD. Natomiast na początku sierpnia 1944 r. do Białegostoku przybyła grupa 36 absolwentów I kursu szkoły kontrwywiadu NKWD w Kujbyszewie, tzw. „kujbyszewiaków”, w ogromnej większości rekrutujących się z żołnierzy 1 DP im. T. Kościuszki. Obsadzili oni kierownicze stanowiska w powstających wówczas Urzędach Bezpieczeństwa Publicznego. Do jesieni 1944 r. na terenie woj. białostockiego została zorganizowana sieć placówek UBP, którą tworzyły m.in.: WUBP w Białymstoku oraz PUBP w: Augustowie, Łomży, Suwałkach i Wysokiem Mazowieckiem. Trzy PUBP zajmowały tymczasowe siedziby: augustowski we wsi Krasnybór, łomżyński w Zambrowie oraz suwalski w Sejnach. Interesujący nas PUBP w Zambrowie został przeniesiony do Łomży na ul. Nowogrodzką w lutym 1945 r.

Organizatorem UB w pow. łomżyńskim był plut. Edmund Wieprzewski, absolwent Kujbyszewskiej Szkoły Kontrwywiadu, były żołnierz I Dywizji im. T. Kościuszki.2 Do 1 marca 1945 r. był on kierownikiem kontrwywiadu na pow. łomżyński. Pierwszym mianowanym kierownikiem PUBP był chor. Konstanty Karpowicz pełniący tę funkcję od stycznia do sierpnia 1945 r. Przybył on do UB z partyzantki radzieckiej.

Po nim stanowisko to zajmowali m.in.: st. sierż. podch. Włodzimierz Szarało, Stanisław Siniawski i Zygmunt Rewucki. Wśród ich zastępców wymienić można Albina Baryckiego, Stefana Tomczaka i Piotra Malczewskiego. W pracy operacyjnej funkcjonariusze UB nadal byli wspomagani przez sowieckich oficerów, oficjalnie pełniących funkcje instruktorów lub doradców, którzy nosili miano tzw. „sowietników”.

Tworząca się władza komunistyczna już na początku napotkała na poważne kłopoty kadrowe, w związku z czym do pracy w UB przyjmowany był praktycznie każdy, kto się zgłosił. Żadnego znaczenia nie miało posiadane wykształcenie, liczyły się natomiast tzw. dobre chęci oraz deklarowane sympatie. 1 stycznia 1945 r. stan liczebny PUBP w Łomży wynosił ośmiu funkcjonariuszy. Byli to m.in. Wieprzewski, Karpowicz, Mojżesz Stupnik i Jankiel Cukierman. Wszyscy zajmowali się pracą operacyjną, która była prowadzona już od 1944 r., czego dowodzą sporządzane w tym okresie sprawozdania. Odrębne jednostki organizacyjne (sekcje) powstały w PUBP dopiero w 1945 r. I tak w czerwcu wyodrębniły się sekcja I (rozpracowująca współpracowników okupanta niemieckiego) i II (rozpracowujący podziemie antykomunistyczne), w sierpniu powstała sekcja Walki z Bandytyzmem (mająca na celu likwidację działających na terenie powiatu oddziałów podziemia). W 1946 r. łomżyński PUBP liczył już 49 funkcjonariuszy, w tym dwóch oficerów i 15 podoficerów. W większości byli to ludzie młodzi, 70 % z nich nie przekroczyło 30 roku życia. Również 70 % wywodziło się ze środowiska robotniczego, pozostali z chłopskiego. Wykształcenie niepełne podstawowe posiadało około 50-60 %, niepełne średnie – pięć osób, średnie również pięć. Do PPR należało trzech pracowników.3

W 1945 r. sekcją I kierowali kolejno: st. sierż. Mojżesz Stupnik, Stanisław Szyszkowski i Czesław Borsuk, natomiast sekcją II: st. sierż. Stanisław Góralczyk, kpr. Zygmunt Pieńkowski, st. sierż. Jan Mikłaszewicz.4 Na czele powstałej w późniejszym okresie w ich miejsce Sekcji Walki z Bandytyzmem stanął początkowo Szyszkowski, a po nim Jan Domański.5 Referatem Śledczym kierował Eliasz Trokenheim, kierownikiem aresztu w PUBP w Łomży był plut. Roman Połocki, a oddziałowym st. sierż. Józef Chropowicz. Funkcję wartowników pełnili m.in.: kpr. Antoni Sikorski, Zygmunt Terkowski, kpr. Józef Koleński, Mieczysław Żukowski, Władysław Olkowski i Antoni Sobociński. Grono to było jednak dużo liczniejsze.

W marcu 1945 r. w Łomży została także zakwaterowana grupa operacyjna KG MO z Warszawy, licząca około 70 ludzi i dowodzona przez kapitana NKWD. Uczestniczyła ona w obławach, aresztowaniach i ściąganiu kontyngentów na terenie powiatu łomzyńskiego. Wiosną tego roku w związku z likwidacją posterunków MO przez oddziały Armii Krajowej Obywatelskiej i Narodowych Sił Zbrojnych stanowiła ona najpoważniejszą siłę gwarantującą utrzymanie się władzy komunistycznej na tym terenie. Została ona wycofana do Warszawy po potyczce stoczonej 11 maja tego roku z podziemiem antykomunistycznym pod wsią Wyrzyki, w wyniku której zginęło 16 wchodzących w jej skład milicjantów.6

Umacniający się na zajętych przez wojska sowieckie terenach komuniści za głównych swych przeciwników uznali członków organizacji niepodległościowych, w tym przede wszystkim Armii Krajowej. Bardzo szybko przekonali się o tym żołnierze podziemia z pow. łomżyńskiego. W wyniku podjetych przeciwko nim działań do 9 grudnia 1944 r. na terenie tego powiatu aresztowano 489 osób podejrzanych o przynależność do AK. Dokonano też wstępnego rozpoznania struktur tej organizacji oraz rozpoczęto poszukiwanie osób wchodzących w skład kierownictwa poszczególnych obwodów.7

Wśród zatrzymanych w styczniu 1945 r. znalazł się Tadeusz Konopka „Karaś’ ze wsi Konopki gm. Radziłów, który w trakcie przesłuchania wskazał 11 członków AK oraz poinformował UB o pobycie Jana Tabortowskiego „Bruzdy” w Białymstoku u Franciszki Ramotowskiej „Iskry”. Na podstawie jego zeznań przeprowadzono akcję i zatrzymano ją. Założono też wówczas sprawę na dziewięć osób podejrzanych o udział w zamordowaniu 19 Żydów i siedmiu, jak to określono, „sowieckich patriotów” podczas niemieckiej okupacji w 1941 r.8 Jednym z największych sukcesów UB w tym okresie było zatrzymanie 25 stycznia 1945 r. szefa kedywu AK Zbigniewa Rećki.9 Podczas próby ucieczki został on ranny w prawe ramię, a w trakcie przesłuchania przyznał się do przynależności do AK i wykonywania wyroków śmierci na zdrajcach współpracujących z NKWD, członkach PKWN i pracownikach UB.

Z całego szeregu mających wówczas miejsce wydarzeń warto zwrócić uwagę na aresztowanie 24 marca 1945 r. kierownika Referatu Śledczego KP MO w Łomży Eugeniusza Powierza. PUBP ustalił mianowicie, że był on przedwojennym podoficerem zawodowym, a dodatkowo w czasie okupacji działał w szeregach AK.10 Pojawiały się też osoby, które „z własnej inicjatywy” przekazywały informacje aparatowi bezpieczeństwa. I tak 9 kwietnia tego samego roku do UB w Łomży zgłosiła się Antonina Wyżykowska z Janczewa gm. Jedwabne, która podała nazwiska osób biorących udział w pogromie ludności żydowskiej w 1941 r. oraz 10 członków AK z Jedwabnego. W wyniku właśnie takich działań i informacji, według zestawień PUBP w Łomży, do 17 lipca 1945 r. przez jego areszty przewinęło się 727 członków AK i 69 NSZ.11

7 maja 1945 r. funkcjonariusze PUBP w Łomży Leopold Siniec i Stanisław Góralczyk oraz pięciu wybranych milicjantów z MO w Zambrowie i 10 żołnierzy z grupy operacyjnej pozorując oddział AK udało się w rejon wsi Wiśniewo, Cieciorki, Konopki Jabłoń, Poryte Jabłoń i Klimaszewo, w celu zbadania nastrojów panujących wśród ludności. Wszędzie przyjmowano ich przychylnie jako członków AK, a tylko jeden mieszkaniec wsi Konopki doradzał pojednanie z rządem. Dodatkowo też sołtysi wsi Cieciorki, Konopki i Klimaszewo meldowali na MO w Zambrowie o pobycie na ich terenie „bandy”.12

Kolejna z takich akcji miała miejsce 19 maja 1945 r., kiedy to do Kotowskiego, mieszkańca Łomży przy ul. Zamiejskiej przyszli pracownicy PUBP, podając się za AK-owców. Początkowo wypytywali go o kuzyna, który był szucmanem, a później o funkcjonariuszy PUBP. Myśląc, że mają do czynienia z partyzantami domownicy obwiniali pracowników UB oraz wspomnieli o księdzu współpracującym z AK i wielu innych mieszkańcach Łomży należących do tej organizacji. Podanie danych osób, które mogłyby pomóc „partyzantom” odłożono do następnego spotkania. 13

Nie wszystko jednak układało się po myśli komunistów, czego dowodem jest jeden z raportów PUBP w Łomży. Wspominano w nim, iż w tym okresie zaobserwowano wyraźny ubytek agentury, a zwerbowani nie zjawiali się na spotkaniach.14 W konkluzji stwierdzano, iż „obecnie trudno jest zdobyć agenta patriotę, który mógłby pracować z oddaniem”. Ponadt zwerbowani na podstawie kompromitujących materiałów bali się odwetu ze strony AK.

14 lipca 1945 r. dokonano rewizji w domu znanego działacza AKO Henryka Gromadzkiego ps. „Pal” w Łomży, jemu samemu na szczęście udało się uciec.15 Na miejscu znaleziono kilkadziesiąt sztuk ulotek do agitacji wśród Wojska Polskiego oraz inne podziemne wydawnictwa. W ręce UB wpadł natomiast Jerzy Śmielewski „Kleofas”. Ponadto w tym okresie PUBP w Łomży oraz PUBP Wysokie Mazowieckie próbowały wspólnymi siłami zlikwidować sztab AK, który powinien znajdować się we wsi Rosochate i Króle. Przeprowadzona operacja nie dała jednak rezultatu. Wśród zadań wyznaczonych funkcjonariuszom do realizacji na drugą połowę sierpnia tego roku znalazły się: aresztowanie Jana Łuby i Piotra Brulińskiego (brali udział w rozbrojeniu posterunku MO w Śniadowie), przy wykorzystaniu batalionu wojsk wewnętrznych NKWD aresztowanie członków AK w Kolnie oraz zorganizowanie zasadzki w mieszkaniu dowódcy batalionu AK Franciszka Olszaka we wsi Czerwone.16 Planowano też zatrzymanie Stanisława Marchewki „Ryby” i uzyskanie od niego informacji co do miejsca przebywania „Bruzdy”, a także serię aresztowań w gm. Drozdowo.

Dalej też prowadzono na szeroka skalę akcję aresztowań osób podejrzanych o przynależność lub współpracę z podziemiem antykomunistycznym. I tak zatrzymany we wrześniu 1945 r. Antoni Ruszczyk ze wsi Gromadzyn Stary, gm. Czerwone zeznał, że w jego mieszkaniu mieściła się redakcja prasy podziemnej NSZ „Głos znad Narwi”. Sporządzała ją Krystyna Chętnik z Kolna, a rozpowszechnianiem kierował Szczepan Filipkowski „Orzeł”.17

Po udanej akcji przeprowadzonej 22 października 1945 r. w rejonie Jedwabnego przez oddziały NZW pod dowództwem Michała Bierzyńskiego „Sępa” i Henryka Jastrzębskiego „Zbycha”, podczas ktorej zginęło dziewięciu funkcjonariuszy UB i MO w odwecie została przeprowadzona pacyfikacja tego terenu. Jednym z zzatrzymanych był W.M., uczeń jednego z łomżyńskich gimnazjów, wracający rowerem po lekcjach do domu. Doprowadzony do stojących na poboczu samochodów ciężarowych razem z pozostałymi zatrzymanymi był bity i kopany. Prawdziwe piekło rozpoczęło się jednak po dotarciu do PUBP w Łomży, gdzie najprawdopodobniej za sprawą byłej koleżanki szkolnej z Olszyn, która stojąc w bramie z funkcjonariuszami UB wskazała im go, został brutalnie skatowany. Trzech ubowców biło go, kopało, okładało kawałkami desek i drewnianymi szczapami. Po wprowadzeniu do budynku zabrano mu buty i wszystko co miał w kieszeniach. Nie pytano tego ucznia o nic, lecz bito tym razem kolbą od karabinu.18

Natomiast 13 listopada 1945 r. aresztowano członka NZW Zygmunta Szabłowskiego, odpowiedzialnego za wywiad na terenie powiatu.19 Wydał on w ręce UB swoich informatorów oraz napisał list otwarty do członków tej organizacji wzywający do zaprzestania działalności. W następstwie jego zeznań zatrzymano Stanisława Gwardysa, szefa wywiadu na miasto Łomża.

Kolejnym przykładem postępowania UB wobec przeciwników systemu komunistycznego niech będzie aresztowanie 17 listopada 1945 r., w wyniku zeznań Tadeusza Bonarowskiego z Laskowca, Stanisława Olszewskiego ze wsi Olszewo Przyborowo gm. Rutki. Jeszcze w zabudowaniach gospodarczych zażądano od niego wydania broni, a kiedy odmówił został pobity nogą od krzesła oraz kolbami karabinów. Obu zatrzymanych załadowano na samochód ciężarowy i zawieziono do PUBP w Łomży. Na miejscu Bonarowski zaprzeczył jakoby miał z Olszewskim coś wspólnego i stwierdził, że współpracował nie z nim lecz z jego stryjem. Olszewskiego zabrano następnie do oddzielnego pomieszczenia, w którym zaczęto bić go żelaznymi prętami po całym ciele, trwało to pół godziny i uczestniczyło w tym siedmiu funkcjonariuszy. Po takim przesłuchaniu zaprowadzono go do celi, w której przebywało już kilkunastu zatrzymanych. W ciągu następnych dni był bity jeszcze kilkanaście razy. W areszcie przebywał do 25 grudnia 1945 r. bez jakiegokolwiek nakazu prokuratorskiego. Dwa tygodnie po jego zatrzymaniu wprowadzono do celi Antoniego Mateuszczyka z Bronowa, zatrzymanego w rewanżu za wytoczenie przed wojną sprawy mieszkańcowi tej wsi Sikorskiemu, który po jej zakończeniu wstąpił do PUBP. Po jednym z przesłuchań został on nieprzytomny wrzucony do celi, gdzie nie odzyskał już przytomności i zmarł. Ciało jego zostało zabrane przez dwóch funkcjonariuszy, co było dalej, nie wiadomo.20 Podobny los spotkał ojca Haliny Boguskiej, Bolesława Korytkowskiego zamieszkałego we wsi Grzymały Szczepankowskie.21 Wiosną 1946 r. został on zatrzymany przez UB i od tego momentu wszelki ślad po nim zaginął. Mimo kilkakrotnego dowiadywania się w siedzibie PUBP na ul. Nowogrodzkiej nie ustalono co się z nim dalej stało, nie odnaleziono też jego ciała.

Aresztowania trwały dalej, 16 grudnia w Bronowie UB aresztowało 16 mężczyzn, a cztery dni później następnych. Kilku z nich wywieziono do Białegostoku, dwóch zostało zwolnionych. 27 grudnia aresztowano członków podziemia w Miastkowie, dzień później natomiast na drodze w rejonie Łomży zatrzymano dróżników Czesława Tatko i Bronisława Iwanowskiego, którzy zostali pobici przez funkcjonariuszy UB i „przy okazji” okradzeni. Ponadto 4 grudnia na terenie miejscowości Łuby Kiertany aresztowano dowódcę batalionu NZW Józefa Grzymałę, wskazanego przez aresztowanego wcześniej Tadeusza Tomaszewskiego, i kilka innych osób oraz zabrano broń i akta batalionu. W związku z tym wydarzeniem aresztowano także wójta gm. Miastkowo.22

5 grudnia w Kossakach Nadborach UB aresztowało pięć osób, od których żądano oddania obroni oraz bito je w trakcie wypytywania. Jeden z zatrzymanych, Aleksander Pruszkowski przyznał się do przynależności do nielegalnej organizacji i wskazał miejsce ukrycia broni, w „nagrodę” został zabity na miejscu i wrzucony do zapalonej sterty słomy. Również w grudniu 1945 r. na terenie gm. Lubotyń UB aresztowało 15 osób, które bito okrutnie obiecując zwolnienie w zamian za wydanie dowódcy kompani i dowódców plutonów.23

Działalnością UB w Łomży interesowało się w tym okresie podziemie, według informacji zgromadzonych przez WiN w 1945 r. kierownikiem UB był Włodzimierz Szarało, jak stwierdzono prawdopodobnie „pop” (sowiet). Okna w jego mieszkaniu zaopatrzone były w siatki ochronne przed granatami. Bił on i kopał podkomendnych, w nocy natomiast funkcjonariusze PUBP katowali więźniów w związku z prowadzonymi śledztwami lub z własnej inicjatywy. Na noc w oknach PUBP wystawiano cekaemy, gdyż załoga obawiała się rozbrojenia. Według podziemia szwankowało w tym okresie zaopatrzenie, załoga głodowała a kierownicy stale chodzili pijani. Nową władzę i jej przedstawicieli ochraniała ponadto jedna kompania z baonu KBW w Białymstoku stacjonująca w Łomży, licząca około 100 szeregowych.24

Typowym przykładem działania UB w tym okresie może być też sprawa dowódcy batalionu NZW Wiesława Elandta „Orlika”, aresztowanego 30 listopada 1945 r. w wyniku doniesienia agenta „Łomżynskiego”. W trakcie „badania” (bicie, tortury) wydał on Tadeusza Barwikowskiego „Okonia”, który dostraczał prasę do Władysława Ramotowskiego. Barwikowski z kolei podał nazwiska następnych członków NZW m.in.: Adama Borawskiego, dowódcę plutonu NZW Aleksandra Chrzanowskiego, szefa wywiadu kompanii WiN Aleksandra Jankowskiego, którzy zostali również zatrzymani. W wyniku kolejnej akcji UB został zatrzymany we wsi Rydzewo, gm. Lachowo zastępca dowódcy batalionu Antoni Karwowski „Kąkol”.25 I tak od jednego ogniwa rozpoczynał się cały łańcuch aresztowań.

Ofiarą PUBP w Łomży padł też Tadeusz Ciołkowski z Kolna, który po zakończeniu II wojny światowej nadal pozostał w konspiracji. Pod koniec 1945 r. rozpoczął on naukę w Gimnazjum Ogólnokształcącym, którą jednak musiał przerwać aby uniknąć aresztowania. Pierwszy raz po zatrzymaniu został wypuszczony przez funkcjonariuszy MO, którymi byli jego koledzy. Oni też liczyli się jeszcze w tym okresie z siłą podziemia zbrojnego. Popełnił błąd we wrześniu 1946 r., kiedy to przyjechał do Kolna na ślub siostry Krystyny i został zatrzymany przez UB. Osadzono go w Łomży, m.in. razem z Janem Wilińskim (aresztowania w związku z atakiem na bunkier sowiecki w Kolnie), który zmarł na jego rękach z powodu skatowania w czasie przesłuchania (podobno ubecy skakali po nim, przywiązywali do krzesła i bili). Według wspomnień Ciołkowskiego w celach panował brud i były przepełnione. Najgorsza sytuacja była z soboty na niedzielę, gdy strażnicy napili się i straszyli zatrzymanych, że ich wszystkich wystrzelają. Do domu wypuszczono go i większość zatrzymanych na Wszystkich Świętych 1946 r.26

Jak już wspominałem, pod koniec 1945 r. przebywała w Łomży kompania wojsk KBW licząca 100 żołnierzy. 25 stycznia 1946 r. została ona wzmocniona kolejną jednostką NKWD (poprzednia stacjonowała do października 1945 r.), liczącą 200 żołnierzy. Już nastepnego dnia wzięła ona udział w akcji na terenie Kolna, a kilka dni później w obławach przeprowadzonych na terenie gm. Jedwabne. Ich celem, czego wcale nie kryli, była walka z podziemiem, którą woleli niż życie na głodowych racjach w ZSRR.27 Jeszcze w lutym 1946 r. grupa operacyjna MO, WP i PUBP przeprowadziła m.in. akcje w rejonie wsi Kozły, Wincenta, Górskie, Zabiele, Gromadzyn Stary i Rydzewo. W ich wyniku ujęto dwóch dowódców kompanii NSZ i ośmiu jej członków, którzy zostali przekazani do PUBP w Łomży.28 W miesiącu tym w Jedwabnem pow. Łomża stacjonowało około 200 funkcjonariuszy UB i NKWD.29

21 lutego 1946 r. Rada Ministrów powołała do życia ORMO, która stała się kolejnym ogniwem w łańcuchu struktur aparatu represji. W Łomży przystąpiono do jej organizowania w marcu i kwietniu 1946 r., a już podczas czerwcowego referendum członkowie tej organizacji zabezpieczali obwody wyborcze na terenie powiatu. 30

Brutalne traktowanie zatrzymanych miało miejsce przez cały okres istnienia PUBP, było o tym powszechnie wiadomo skoro w marcu 1946 r. starosta łomżyński donosił o będącym na porządku dziennym podczas pacyfikacji biciu zatrzymywanych osób na oczach ludności poszczególnych osiedli. Według posiadanych przez niego informacji funkcjonariusze przywłaszczali sobie rzeczy należące do aresztowanych i ich rodzin. Miało to miejsce m.in. we wsiach Gronostaje i Łady Borowe gm. Puchały. Wywoływało to narzekania ludności, która nie odróżniała UB od wojska, w związku z czym odpowiedzialność spadała też na żołnierzy i nową władzę.31

Na przełomie marca i kwietnia 1946 r. została przeprowadzona przez komisję WUBP w Białymstoku kontrola pracy PUBP w Łomży. W jej wyniku stwierdzono, że na terenie 19 gmin wchodzących w skład powiatu najbardziej zagrożone przez podziemie były: Śniadowo, Kolno, Jedwabne, Zawady i Stawiski. Według niej nie była na tym terenie prowadzona regularna praca z siecią agenturalną, a większość przeprowadzanych operacji nie dawała oczekiwanych rezultatów. Sekcja do Walki z Bandytyzmem kierował chor. Mieczysław Wolny, który nie podejmował jednak żadnych nowych kroków w celu zdobycia agentury wśród członków podziemia. Pracujący w niej funkcjonariusze zawyżali też ilość posiadanych agentów i informatorów. Najbardziej skrytykowano fakt nie wykorzystywania materiałów zdobytych w czasie śledztw oraz bałagan panujący w dokumentacji. W kompletnych powijakach były również działania zmierzające do pozyskania agentury i rozpoznania działalności Powiatowego Urzędu Repatriacyjnego, Polskiego Czerwonego Krzyża, Związków Zawodowych, zakładów przemysłowych, rolnictwa i komunikacji. Znacznie wyżej oceniono Sekcję V, zajmującą się legalnymi partiami politycznymi, duchowieństwem, szkolnictwem i administracją, a kierował nią Albin Barycki. Według jej ustaleń PSL liczyła w tym okresie na terenie pow. około 1600 członków, zbierano również kompromitujące materiały na osoby zajmujące w strukturach tej organizacji kierownicze stanowiska. Jako zadowalające określono rozpracowanie duchowieństwa. Co do szkolnictwa to wskazano na brak nowej agentury wśród młodzieży i nauczycieli. Na terenie pow. znajdowało się 186 szkół powszechnych, 6 gimnazjów i 548 nauczycieli. W tym okresie nie założono jeszcze sprawy na żaden z urzędów.32

Odnośnie aresztu i Sekcji Śledczej odnotowano, że 26 marca 1946 r., przebywało w nim 80 osób, przy czym tylko na 14 była wydana sankcja prokuratora, na dalszych siedem przygotowywano ją, a kolejne 14 pozostawało w dyspozycji Sądu Doraźnego. Wśród aresztowanych było dużo osób zatrzymanych bez wyraźnego powodu, jak uczestnicy pewnego wesela, co do których nie umiano nawet wyjaśnić dlaczego się tam znaleźli. Przebywali tam też zatrzymani w charakterze zakładników bracia dowódcy batalionu NZW Bogdana Śleszyńskiego „Łosia” Marian i Stefan. Kontrolujący stwierdzili, że około 30 osób zostało zatrzymanych praktycznie bez żadnych materiałów obciążających. Sam areszt był wzorowo zbudowany, natomiast prowadzony wręcz fatalnie, nie istniała książka zatrzymanych, ani wypuszczonych z więzienia. Nie prowadzono ewidencji spraw śledczych, co czyniło funkcjonariuszy praktycznie bezkarnymi i ułatwiało im łamanie prawa.33

W sferze zainteresowania władz pozostawała też młodzież, według sprawozdania PUBP w Łomży sporządzonego na początku maja 1946 r. harcerstwo na terenie pow. łomżyńskiego pozostawało pod silnym wpływem NZW. W powiecie istniało w tym okresie pięć drużyn żeńskich liczących około 400 osób oraz trzy drużyny męskie grupujące niemal 300 młodych ludzi, działające w Łomży, Kolnie, Zambrowie i Jedwabnem.34 Zastępczynią hufcowej na pow. łomżyński była Elżbieta Chajecka, która została aresztowana przez PUBP jeszcze w styczniu 1946 r. Podczas śledztwa przyznała się ona do przynależności do NZW, gdzie zajmowała się wywiadem na terenie Łomży. Ponadto utrzymywała kontakt z dowódcą batalionu w tej organizacji Edwardem Kamińskim „Lisem”. Początkowo aresztowania uniknęła hufcowa Irena Marzewska, która według zeznań aresztowanego Wiesława Elandta, dowódcy batalionu NZW, miała być również członkiem tej organizacji. Ofiarą UB padła też drużynowa I drużyny harcerzy Aleksandra Kuś, uczennica I klasy licealnej. W czasie śledztwa ustalono, że należała ona do NZW, gdzie miała pełnić funkcję kierownika wywiadu żeńskiego na pow. łomżyński.

16 października 1946 r. przeprowadzono szeroko zakrojoną operację przeciwko podziemiu w gm. Przytuły, ponadto legitymowano ludzi w 22 innych wsiach. Nadal też poszukiwano komendantów powiatowych NZW i WiN.35 Nastroje polityczne na terenie powiatu wraz ze zbliżaniem się wyborów stawały się coraz gorsze. 50 % ludności było wrogo ustosunkowane do TRJN, a reszta przyjęła pozycję wyczekującą. W okresie tym Urząd Bezpieczeństwa dążył do jeszcze większego zastraszenia społeczeństwa, a celowi temu miały służyć działania grup operacyjnych, które m.in. 17 listopada 1946 r. przeprowadziły akcję na terenie gm. Chlebiotki i Puchały, trzy dni później we wsi Wiśniówek gm. Kołaki Kościelne, a 27 listopada we wsi Cibory Chrzczony gm. Chlebiotki.36 Ponadto w dniach 20-24 grudnia 1946 r. przeprowadzono aresztowania członków WiN i NZW w gm. Szczepankowo, Przytuły, Kołaki i Bożejewo.

Jednym ze skutków działań PUBP w Łomży były wyroki wydawane przez Sąd do Spraw Doraźnych. Na terenie pow. łomżyńskiego zostały one ogłoszone m.in. 13 grudnia 1946 r. w Zambrowie, gdzie sądzony członek grupy Lucjana Grabowskiego „Wybickiego” został skazany na karę śmierci. Następnego dnia w Zawadach odbył się sąd nad czterema innymi członkami tej grupy – jeden otrzymał karę śmierci, jeden dożywocie, jeden 15 lat, a ostatni 12 lat więzienia. 16 grudnia w Rutkach sąd skazał na karę śmierci łącznika NZW, również tego dnia dwaj inni członkowie tej organizacji zostali skazani na kary po 15 lat.37

22 lutego 1947 r. Sejm uchwalił ustawę o amnestii dla członków konspiracji niepodległościowej, która poważnie przyczyniła się do rozbicia jej struktur. Niestety nadzieje z nią wiązane okazały się niemożliwe do realizacji w istniejącej wówczas rzeczywistości. UB nadal prowadziła masowe aresztowania członków AK.

5 września 1947 r. w domu swojej żony w Kossakach został aresztowany ukrywający się od czerwca Michał Bierzyński „Sęp”. Podczas przesłuchania w PUBP w Łomży wieszano go nogami do góry na specjalnym drążku i wlewano do nosa wodę. Był zamykany na 48 godzin w karcerze bez ubrania i polewany wodą. Przesłuchiwał go m.in. Kazimierz Bratkowski, a wśród znecających się był były kolega z NZW Ignacy Ramotowski pracujący wówczas w WUBP w Białymstoku. W ramach tortur funkcjonariusz Edward Błażukiewicz nie pozwalał mu na spanie przez kilka dni z rzędu. Ostatecznie Bierzyński został skazany przez WSR w białymstoku na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Gdy trafił do więzienia w Białymstoku w wyniku pobicia przez strażnika stracił zęby, a po upozorowaniu wykonania na nim wyroku śmierci osiwiał.38

W październiku 1947 r. Wojewódzki Komitet Bezpieczeństwa opracował plan likwidacji pozostałych, nieujawnionych członków podziemia. Powiaty łomżyński i wysoko mazowiecki weszły w skład rejonu A z siedzibą w Zambrowie, którego szefem został mianowany kpt. Woźniczko z KBW. Planowano na tym obszarze skoncentrować blisko 600 ludzi dysponujacych 13 samochodami, sześcioma motocyklami i 17 radiostacjami.39

O moralności i uczciwości pracowników UB może świadczyć też działalność Eliasza Trokenheima. 20 października 1947 r. do WUBP w Białymstoku wpłynął meldunek od szefa PUBP w Łomży stwierdzający, że brał on łapówki od rodzin zatrzymanych za załagodzenie spraw lub wypuszczenie z aresztu. Ponadto wiedział też o działalności na tym terenie grupy oszustów składającej się z kilku Żydów, przedstawiających fikcyjnych świadklów w celu przywłaszczenia sobie domów pożydowskich w pow. łomżyńskim. Nie dążył jednak do jej zlikwidowania lecz nawet, gdy doszło do sporu pomiędzy jej członkami o dom położony w Jedwabnem, został mediatorem w tej sprawie. Konflikt pojawił się pomiędzy Józefem Grądowskim z Jedwabnego a Jakubem Cytrynowiczem też z tej miejscowości. Spotkanie w sprawie rozsądzenia sporu odbyło się w domu Władysława Michaleckiego przy ul. Woziwodzkiej w Łomży. Według ustaleń Cytrynowicz miał wycofać skargę apelacyjna przeciwko Grądowskiemu w zamian za sprzedanie mu spornego domu za 175 tys. zł. (był wart 500 tys.).40 Ostatecznie Trokenheim stanął przed sądem w Białymstoku i uznano go winnym zastraszania Czesława Kardaszewskiego (groził mu, że jeśli nie wyjedzie z Łomży to go aresztuje), wyprowadzania z aresztu do swego mieszkania swojej szwagierki Lucyny Gniazdowskiej zatrzymanej przez PUBP, zastraszania Jakuba Cytrynowicza w celu zmuszenia go do ugody z Józefem Grądowskim i pośredniczenia w handlu nieruchomościami za co brał pieniądze.41 Za to wszystko został skazany na cztery lata więzienia.

W 1948 r. w związku z powstaniem pow. kolneńskiego nastapiła też reorganizacja struktur UB. W jej wyniku został utworzony PUBP w Kolnie na czele którego stanął Wacław Szataniak. Dzięki temu uległ zmniejszeniu obszar kontrolowany przez PUBP w Łomży, dzięki czemu funkcjonariusze mogli nasilić prowadzone przez siebie działania.

1949 r. rozpoczął się na tym terenie od zatrzymania przez UB w Jedwabnem 15 mężczyzn podejrzanych o udział w zbrodni popełnionej w lipcu 1941 r. na ludności żydowskiej, a 22 stycznia PUBP w Łomży sporządził meldunek o rozpoczęciu rozpracowania sprawy mordu w tej miejscowości.42 Przez kilka następnych miesięcy toczyło się w tej sprawie dochodzenie43, efektem którego był proces Bolesława Ramotowskiego i 21 współoskarżonych o udział w zbrodni jedwabieńskiej, toczący się w dniach 16-17 maja przed Sądem Okręgowym w Łomży. Natomiast 10 lutego 1949 r. przez Referat V PUBP w Łomży został zatrzymany sekretarz PRN Franciszek Żelazny, do tego momentu członek SL, któremu zarzucono szerzenie wrogiej propagandy godzącej w demokratyczny ustrój państwa polskiego.44 Sprawa przeciwko niemu została skierowana do Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku.

Nie mogąc doprowadzić do ujęcia „Wiarusa” władze resortu bezpieczeństwa podjęły działania wymierzone w rodziny członków jego oddziału oraz osoby podejrzane o współpracę z nim. Wśród zastosowanych wówczas form represji znalazły się rewizje, obowiązek codziennego meldowania się na posterunku milicji i mandaty karne. Najbardziej dotkliwe było jednak całkowite pozbawienie majątku, który przekazywano pod „opiekę” Gminnym Radom Narodowym, natomiast inwentarz żywy rozprowadzano po majątkach państwowych. Los taki w maju 1951 r. spotkał m.in. Franciszka Zabrzyckiego z Rutek, Władysława Szeleszyńskiego i Jana Porowskiego z Mieszek, Józefa Wądołowskiego z Toczyłowa i Michała Wnorowskiego z Zambrzyc.45 Szef PUBP w Łomży jako jedną z form represji wobec osób wrogo usposobionych do systemu komunistycznego wymieniał także domiar podatkowy. Celem jego było doprowadzenie wspierających podziemie gospodarzy do finansowej ruiny przez nałożenie podatku, którego nawet najbogatsi nie byli w stanie zapłacić. W 1950 r. taki domiar w pow. łomżyńskim otrzymało 13 osób, jednocześnie też do maja 1950 r. aresztowano na tym terenie 207 osób.

W celu lepszego zwalczania podziemia powoływano specjalne grupy operacyjne. Jedna z nich powstała 5 czerwca 1950 r. z funkcjonariuszy WUBP w Białymstoku, Warszawie i Olsztynie. Stacjonowała ona w Turośli pow. Kolno, a jej celem była likwidacja oddziału Hieronima Rogińskiego „Roga”. Chociaż początkowo nie miała ona bezpośredniej możliwości dotarcia do wchodzących w jego skład partyzantów, to stopniowo rozbudowywała sieć agentów i informatorów. W wyniku ich donosów zlikwidowano trzyosobowy patrol Pogotowia Akcji Specjalnej Wacława Bugnackiego „Tygrysa” i ostatniego dowódcę oddziału Mariana Borysa „Czarnego”. Ponadto podczas obław i akcji operacyjnych aresztowano pod zarzutem współpracy z „Rogiem” 195 osób, z tego 103 zostały skazane. 46

Natomiast w kwietniu 1951 r. odnotowano kolejne wystąpienie młodzieżowego podziemia. I tak na terenie wydawało się wówczas spokojnego pow. grajewskiego ujawniono nielegalną organizację młodzieżową „Tajny Związek Młodzieży Polskiej”. Jej członkowie m. in. 23 kwietnia 1951 r. wywiesili w Średniej Szkole Zawodowej w Szczuczynie ulotkę wzywającą uczniów do strajku w dniu 1 Maja, w celu przeciwstawienia się ustrojowi panującemu w Polsce. W celu zapobieżenia ewentualnej akcji młodzieży 26 kwietnia udał się do Szczuczyna p.o. kierownika Sekcji IV Wydziału V WUBP w Białymstoku, który przez kontakty poufne i własne śledztwo ustalił 13 osób wchodzących w skład tej organizacji. Okazali się nimi uczniowie Średniej Szkoły Zawodowej i Szkoły Ogólnokształcącej stopnia licealnego w Szczuczynie. Według zeznań Stanisława Kotlińskiego organizację założył na początku 1950 r. Lucjan Świderski, a jej celem była walka z ustrojem przez pisanie i rozwieszanie ulotek „szkalujących” ustrój komunistyczny i ZSRR oraz prowadzenie walki z ZMP w celu nie dopuszczenia do rozwoju tej organizacji.47 Planowano także niszczenie portretów dostojników państwowych, gazetek ZMP i gromadzenie broni, a w przyszłości rozbrajanie funkcjonariuszy MO, UB i ORMO.48 W związku z tym w dniach 3-7 lipca zatrzymano 10 osób: Lucjana Świderskiego, Bogdana Królikowskiego, Ryszarda Laszczkowskiego, Zygmunta Gutowskiego, Mariana Wróblewskiego, Eugeniusza Gardockiego, Mariana Bortowskiego, Franciszka Wiszowatego, Jana Michałowskiego i Romualda Przyborowskiego. Pozostałej piątki nie zatrzymano, gdyż opuściła ona w tym okresie miejsca zamieszkania. Ostatecznie aresztowano tylko Świderskiego, a siedem osób zostało zatrzymanych tylko na dwa dni (zostali zwolnieni po przeprowadzeniu przez UB rozmów z ich rodzicami). 49

30 stycznia 1952 r., na podstawie zeznań Czesława Młynarczyka byłego członka AK w miejscowości Orlikowo gm. Jedwabne zatrzymano członków nielegalnej organizacji „Organizacja Narodów Chrześcijańskich”: Antoniego Gryglika (skazany w 1952 r. na 8 lat, w 1954 r. zamienione na 5 lat i 4 miesiące), Eugeniusza Gutowskiego, Aleksandra Gutowskiego, Aleksandra Sakowskiego, Tadeusza Biedrzyckiego, Klemensa Iwanowskiego, Antoniego Gryczewskiego, Mariannę Młynarczyk i Józefa Mastalarza (zwolniony, uznany za niewinnego).50 Powstała ona w maju 1951 r. na terenie pow. Pisz, a jej założycielem był Eugeniusz Zygler.51 Działalność swą prowadziła również na terenie pow. Łomża, gdzie kolportowano ulotki skierowane przeciwko władzy komunistycznej. Jej członkowie dążyli do powiększenia składu osobowego i zdobycia ukrytej broni z czasów II wojny światowej. Planowali też dokonanie napadów na funkcjonariuszy MO, UB i ORMO oraz sporządzili około 60 ulotek o treści antykomunistycznej. W likwidacji grupy i rozpoznaniu jej kontaktów na terenie woj. białostockiego brali też udział funkcjonariusze PUBP w Łomży: Mikołaj Turowski, Czaplejewicz, Grzegorz Romaniuk, Wacław Zaborowski, Feliks Bryk, Stefan Gawryluk, Włodzimierz Wołkowycki, Włodzimierz Tarasiewicz, Stanisław Borawski, Wiesław Gajda i Czesław Klepacki oraz z PUBP w Kolnie Tadeusz Kalinowski i Józef Maciorowski.

Jedną z osób zatrzymanych w lipcu 1952 r. podczas akcji przeciwko oddziałowi „Roga” była zamieszkała we wsi Czerwone pow. Kolno Anna Kajko. Została ona przewieziona razem z kilkumiesięcznym synkiem do PUBP w Kolnie, gdzie cztery dni była przetrzymywana na dyżurce bez łóżka i pościeli. Dziecko, które w tym czasie zachorowało na ostre zapalenie płóc, pomimo oddania mężowi zmarło. Ona została przewieziona do więzienia w Białymstoku gdzie przebywała do początków sierpnia 1953 r. W tym czasie była tam bita, m.in. wkładano jej palce między drzwi i framugę.52

W pierwszej połowie lat pięćdziesiątych na Ziemi Łomżyńskiej giną niemal wszyscy działający czynnie w podziemiu przeciwnicy systemu komunistycznego. 22 marca 1952 r. we wsi Rzędziany pod Białymstokiem w wyniku wydania go przez Franciszkę L., która była informatorką UB został zabity „Wiarus”.53 27 sierpnia 1952 r. otoczony przez grupę operacyjną KBW we wsi Grądy Małe, pow. Łomża, zginął w czasie walki kpt. Stanisław Cieślewski „Lipiec”, były komendant obwodu ZWZ – AK Łomża, a jego zwłoki wywieziono w kierunku Białegostoku. Nie wiadomo, gdzie został pochowany. Niemal równo dwa lata później, 25 sierpnia 1954 r. w czasie akcji na posterunek milicji w Przytułach, pow. Łomża zginął mjr Jan Tabortowski „Bruzda”, były inspektor łomżyński AK-WiN. Jako ostatni w 1957 r. został zabity we wsi Jeziorko, pow. Łomża, otoczony przez grupę operacyjną SB – KBW ppor. Stanisław Marchewka „Ryba”, były szef samoobrony w łomżyńskim inspektoracie AK-WiN.54 Według niektórych danych we wspomnianym okresie 25 % mieszkańców pow. łomżyńskiego przeszło przez więzienia i areszty lub było represjonowanych w inny sposób przez organy władzy ludowej.55

W okresie tym miała miejsce jeszcze jedna reorganizacja PUBP w Łomży spowodowana kolejnym podziałem administracyjnym, w wyniku którego powstał pow. zambrowski. Efektem tych zmian było powstanie w 1954 r. PUBP w Zambrowie, na czele którego stanął Tadeusz Kalinowski.

Instytucją, która w późniejszym czasie stała się częścią tworzonego aparatu represji była także Milicja Obywatelska. KP MO w Łomży podobnie jak PUBP została zorganizowana do końca października 1944 r. w Zambrowie (Łomża była w strefie przyfrontowej), a komendantem został ppor. Tadeusz Danielewicz. W okresie tym MO liczyła 39 funkcjonariuszy, którzy posiadali 18 jednostek broni. Kolejnym komendantem w okresie od 25 października 1944 r. do 28 maja 1945 r. został Feliks Bylebył, dotychczasowy kierownik IV Komisariatu MO w Białymstoku. Do Łomży KPMO przeniosła się w lutym 1945 r. na ul. Mikołaja. W tym czasie przystąpiono też do organizowania posterunków MO w Zambrowie, Kołakach, Lubotyniu, Miastkowie, Szczepankowie i Kupiskach. Po przesunięciu się frontu utworzono kolejne w Kolnie, Stawiskach, Jedwabnem, Małym Płocku i Rogienicach. Pod koniec lutego na terenie powiatu istniały już 22 posterunki i komisariat MO w Łomży przy ul. 22 lipca nr 8. Według danych z 5 lutego 1945 r. służbę w MO pełniło 121 milicjantów, w tym jeden oficer i 36 podoficerów. 40 % z nich posiadało wykształcenie podstawowe, a 35 % niepełne średnie. Około 70 % funkcjonariuszy wywodziło się ze środowiska robotniczego a prawie cała reszta z chłopskiego. Od 21 grudnia 1944 r. do 1 czerwca 1945 r. zastępcą komendanta powiatowego MO do spraw polityczno-wychowawczych w Łomży był st. sierż. Jakub (Jankiel) Stupnik.56 Od 28 maja 1945 r. obowiązki komendanta powiatowego pełnił ppor. Szymon Karpik.

W okresie 1-25 kwietnia 1945 r. na terenie pow. Łomża było 145 milicjantów, którzy przebywali w tragicznych wręcz warunkach sanitarnych panujących na posterunkach, przejawiających się brakiem łaźni, pralni i pomieszczeń sypialnych. Najlepiej zorganizowany pod tym względem był posterunek w Zambrowie. W KPMO przeprowadzono w tym czasie cztery pogadanki o: „Pomocy ZSRR w odbudowie Warszawy”, „O szeroki dostęp do morza”, „Odwieczne ziemie polskie zagrabione przez Niemców wrócą do macierzy” i „Miasto Gdańsk niegdyś nasze – będzie znowu nasze”. Przeprowadzano je także na posterunkach w Lubotyniu, Zambrowie i Śniadowie. Od początku też stosunek ludności do MO jako obrońcy narzuconej siłą przez Sowietów władzy był wrogi, szczególnie w rejonie Małego Płocka, Drozdowa, Stawisk, Jedwabnego i Kolna, co jak uważano spowodowała agitacja AK i NSZ. Przychylniejsza wobec przedstawicieli nowej władzy była ludność miast.57

To na funkcjonariuszy MO, jako najbardziej widocznych w poszczególnych gminach przedstawicieli władzy komunistycznej atak swój skierowało podziemie. I tak następne trzy miesiące to okres ataków dokonywanych na posterunki przez partyzantów. W ich efekcie w czerwcu tego roku liczba milicjantów z powodu śmierci, uprowadzeń i dezercji spadła do 117 i faktycznie działały tylko dwa posterunki MO: w Łomży i Zambrowie. Posterunek w Drozdowie został rozbity w nocy z 9/10 kwietnia 1945 r. i do końca tego roku nie został odtworzony. Taki sam los spotkał wiosną 1945 r. placówkę w Jedwabnem, gdzie komendantem był plut. Józef Frąckiewicz. Ponownie zorganizowana została ona w czerwcu. a na jej czele stanął sierż. Stanisław Nowak, po nim plut. Zygmunt Jakubowski, a następnie plut. Jan Fedyrko. Referentem śledczym był kpr. Henryk Rogowski.58

Wiosną 1945 r. praktycznie upadło morale wśród łomżyńskiej milicji, do czego przyczyniły się liczne akcje podziemia. Powszechnym zjawiskiem stały się dezercje i zgłaszanie do oddziałów partyzanckich. Najlepiej panującą sytuacje odzwierciedla wypadek z 6 kwietnia 1945 r., kiedy to oficer z KP MO w Łomży niespodziewanie wszedł w cywilnym ubraniu i z bronia do KM MO.59 Jego widok wywołał panikę wśród funkcjonariuszy, którzy rzucili się do ucieczki, za co kilku z nich zostało później ukaranych. Nie ma się co zbytnio dziwić ich zachowaniu, jeżeli weźmie się pod uwagę, że w tym okresie odnotowywano w okolicach Łomży ruchy patroli a nawet całych oddziałów AKO. Do 28 maja na tym terenie w wyniku akcji zbrojnych poległo 15 milicjantów, 45 uznano za zaginionych, a 67 za dezerterów. Wraz z nimi milicja straciła także sto kilkadziesiat jednostek broni. Od marca do lipca na obszarze tym podziemie rozbroiło 14 posterunków MO.60

W lipcu miały miejsce kolejne ataki na posterunki m.in. dwa w Śniadowie, które zostały odparte. W sierpniu natomiast doszło do ponownego nasilenia działań podziemia, rozbrojono posterunek MO w Śniadowie oraz zabito komendanta posterunku w Kolnie.61 W grudniu 1945 r. rozbrojono posterunki w Małym Płocku, Rutkach, Wygodzie, Śniadowie i Jedwabnem. 1 lutego 1946 r. na terenie powiatu było już jednak ponownie 145 milicjantów, dzięki czemu osiągnięto stan liczebny sprzed roku.

Jeszcze tylko kilka zdań, na temat obsady i organizacji posterunków MO w pow. łomżyńskim. I tak zastępcą komendanta do spraw polityczno-wychowawczych posterunku w Kolnie w 1945 r. był sierż. Bolesław Karaś. Placówka ta, po rozbrojeniu w kwietniu nie istniała aż do czerwca tego roku. Posterunek w Kołakach, powstał w 1944 r., a jego obsadę stanowili m.in. komendant Marian Rachocki i „polityczny” kpr. Czesław Kosakowski. 18 marca 1945 r. został on rozbrojony przez podziemie, a Kosakowski uprowadzony. Od tego wydarzenia posterunek nie funkcjonował do października, a w styczniu 1946 r. włączono go do posterunku w Zambrowie. Podobne były losy posterunku w Rutkach, zorganizowanego w październiku 1944 r., gdzie komendantem był plut. Marian Kobyliński. Rozbrajano go dwukrotnie, pierwszy raz 22 kwietnia 1945 r. (nowym komendantem plut. Jan Rogowski) i po raz drugi 17 grudnia tego samego roku. Pierwszym komendantem placówki w Śniadowie został Józef Roszkowski, a „politycznym” plut. Witold Pusz, późniejszy komendant posterunku MO w Zambrowie. Posterunek ten rozbrajany był w 1945 r. trzykrotnie: 12 maja (po ponownym zorganizowaniu komendantem został kpr. Tadeusz Kretowicz), 5 sierpnia i po raz ostatni 21 grudnia. W 1946 r. sprawował on nadzór nad obszarem byłego posterunku w Wygodzie. Posterunek w Stawiskach powstał w pierwszych miesiącach 1945 r., a komendantem był plut. Stanisław Kosewski. Już w marcu zabici zostali tam przez podziemie milicjanci Witold Wiśniewski i Jan Bajkowski, a w kwietniu po rozbrojeniu posterunku Jan Tkaczyk i Czesław Kulęgowski. Od początku października nowym komendantem był kpr. Sebastian Sereda, a po nim funkcję tę objął plut. Jan Książek.62

W kwietniu i maju 1945 r. z KP MO i posterunków na terenie pow. łomżyńskiego zdezerterowało 70 funkcjonariuszy, w tym dziewięciu z bronią.63 Dalej też dochodziło do ataków na funkcjonariuszy, m.in. w nocy z 7 na 8 marca 1945 r. oddział AKO zaatakował posterunek MO w Zawadach i zabił komendanta posterunku Stefana Suchockiego oraz mieszkańców Józefa Strzykowskiego, Aleksandra i Zygmunta Cackowskich. Natomiast 17 marca oddział AKO okrążył wieś Rogienice i rozbroił znajdujących się na posterunku MO funkcjonariuszy.64 W nocy z 5 na 6 kwietnia 1945 r. miał natomiast miejsce atak na posterunek MO w Małym Płocku, w wyniku którego zginął komendant Julian Kolasiński, a sam posterunek zdemolowano.65

Odpowiedzią na to były akcje represyjne przeprowadzane na terenie całego powiatu. I tak 20 kwietnia 1945 r. w Zambrowie w czasie targu aresztowano siedem osób z różnych miejscowości. Nazwisk i ich bliższych danych nie udało się ustalić. Dwa dni później o godz. 3 rano w Grabówce gm. Długobórz aresztowano kolejnych 14 mężczyzn, w tym czterech żołnierzy AK. Aresztowania dokonała milicja z Zambrowa przy udziale oddziału szturmowego z Łomży. Przez milicję w Zambrowie byli też aresztowani Jan Czartoszewski i Jan Zieliński z Zambrowa oraz dwóch mężczyzn pochodzących z Bronowa.66

W wyniku kontroli przeprowadzonej w KP MO w Łomży w maju 1945 r. stwierdzono, że na komisariacie panował brak dyscypliny, na służbie nie było nawet podoficera dyżurnego. W KPMO w lokalu koszarowym dyżurny podoficer pił alkohol z dwiema prostytutkami wypuszczonymi z aresztu. Dopiero wtedy rozpoczęto też zakładanie dokumentacji przeprowadzanych rekwizycji. W księgowości panował bałagan, nie prowadzono pracy polityczno-wychowawczej z milicjantami. Do tego momentu zupełnie nie reagowano także na pijaństwo wśród funkcjonariuszy.67 We wrześniu 1945 r. sytuacja w KPMO uległa zmianie, poprawiło się zaopatrzenie, warunki bytowe milicjantów oraz praca polityczna.68 Współpracowano z członkami PPR, którzy dostarczali informacji dla UB i MO.

Do tragicznego w skutkach wydarzenia doszło 5 października 1947 r. kiedy to patrol z posterunku MO w Szczepankowie próbował dokonać zatrzymania jednego z członków podziemia we wsi Sierzputy gm. Śniadowo. Po otoczeniu budynku, w którym miał przebywać podejrzany okazało się, że odbywała się w nim zabawa taneczna. Wystraszeni uczestnicy wpadli w popłoch i zaczęli z niego uciekać. W trakcie pościgu funkcjonariusze zastrzelili Stanisława Modzelewskiego ze wsi Mikołajki gm. Szczepankowo, ranny został też Henryk Mierzejewski ze wsi Sierzputy Stare, gm. Śniadowo.69

Oprócz agentury władze komunistyczne kierowały do walki z podziemiem coraz więcej sił, co skutkowało nowymi aresztowaniami. W październiku i listopadzie 1945 r. w wyniku działań podejmowanych przeciwko podziemiu niepodległościowemu przez PUBP i KPMO w Łomży zatrzymano: jednego członka NZW w Niewodowie, kolejnych sześciu członków tej organizacji w Gutach i Kupiskach, jedną osobę w Kupiskach Nowych, sześć osób we wsi Stryjaki, trzynaście w Grabówku, szefa wywiadu NZW we wsi Gromadzyn, Stanisława Tomaszewskiego w Jednaczewie, pięciu członków NSZ we wsi Szablak, dwie osoby należące do NZW we wsi Kobylin, sześciu członków NSZ w Glinkach, gm. Przytuły oraz zlikwidowano nielegalna drukarnię „Głosu znad Narwi”.70

Praktycznie przez cały ten okres były poważne problemy z zachowaniem dyscypliny wśród milicjantów, a dowodzą tego najlepiej dwa zupełnie różne przykłady zachowań mających miejsce w 1950 r. Pierwszy dotyczył komendanta posterunku MO w Lubotyniu pow. Łomża, który dopuścił się bezczynności i powiązał z „elementem kułackim i wrogim”. Drugi kapr. Bogdana Brulińskiego ukaranego za picie wódki razem ze spekulantami w Łomży oraz strzelanie do cywilnej ludności w mieście.71

1  AIPN Bi, 045/2087/1, Daty wyzwolenia miast powiatowych …, k. 4.
2 AIPN Bi, 045/2069/2, Organizacja i struktura PUBP w Łomży w latach 1944-1945, k. 1 in. ; 045/2087/1, Daty wyzwolenia miast powiatowych …, k. 21.
3 AIPN Bi, 045/2069/2, Organizacja i struktura PUBP w Łomży w latach 1944-1945, k. 1 in.
4AIPN Bi, 045/2069/2, Organizacja i struktura PUBP w Łomży w latach 1944-1945, k. 11 in.
5 11 X 1945 r. Jan Domański objął stanowisko referenta PUBP w Łomży, 4 IV 1946 r. został przeniesiony do Referatu Walki z Bandytyzmem. W lutym 1947 r. awansowany na starszego referenta i nagrodzony 2000 zł. W późniejszym okresie otrzymał dwie nagany za lekceważenie obowiązków służbowych. 17 VI 1948 r. został przeniesiony do Referatu V PUBP w Kolnie, a 17 XI 1949 r. do Sekcji V WUBP w Białymstoku zajmującej się m.in. inwigilacją Kościoła katolickiego. (AIPN Bi, Karta ewidencyjna, k. 1 in.)
6 S. Poleszak, Podziemie antykomunistyczne w łomżyńskiem i grajewskiem (1944-1957), Warszawa 2004, s. 108.
7 AIPN Bi, 045/1519, Informacja dotycząca rozpoznania działalności członków Armii Krajowej na terenie pow. łomżyńskiego, 9 XII 1944 r., k. 1 in.
8 AIPN Bi, 045/1519, Sprawozdanie z pracy PUBP Łomżyńskiego w Zambrowie za okres od 7 do 17 I 1945 r., k. 9 in.
9 AIPN Bi, 045/1519, Sprawozdanie z pracy PUBP Łomżyńskiego w Zambrowie za okres od 17 do 27 I 1945 r., k. 11 in.
10 AIPN Bi, 045/1519, Sprawozdanie z pracy PUBP w Łomży za okres od 17 do 27 III 19451 r., k. 26v, 36.
11 AIPN Bi, 045/2071/1, Kronika wydarzeń na terenie …, k. 81.
12 AIPN Bi, 045/2071/1, Kronika wydarzeń na terenie …, k. 53.
13 AIPN Bi, 045/1523, Meldunki szefa PUBP w Łomży do szefa WUBP w Białymstoku za 1945 r., k. 56 v.
14 AIPN Bi, 045/1523, ppor. Barycki zastępca kierownika PUBP w Łomży do zastępcy kierownika WUBP por. Kotona w Białymstoku, 31 V 1945, k. 62.
15 AIPN Bi, 045/1523, Pismo PUBP w Łomży do kierownika WUBP w Białymstoku kpt. Kotona, k. 105.
16 AIPN Bi, 045/2071/1, Kronika wydarzeń na terenie …, k. 107 in.
17 AIPN Bi, 045/2071/1, Kronika wydarzeń na terenie …, k. 121.
18 J. Kułak, Zbrodnia zinstytucjonalizowana, Biuletyn IPN, nr 6(16), VI 2002, s.41 in.
19 AIPN Bi, 045/2071/1, Kronika wydarzeń na terenie …, k. 165.
20 AIPB Bi, 1/459, Protokół przesłuchania Stanisława Olszewskiego, 2 III 1995 r. Łomża, k. 26 in.
21 AIPN Bi, 1/472, Protokół przesłuchania Haliny Boguskiej, 18 I 1993 r., k. 31 in.
22 AIPN Bi, 045/6, Raport sytuacyjny za miesiąc grudzień 1945 r., z. 08, 021.
23 AIPN Bi, o45/6, Raport sytuacyjny za miesiąc grudzień 1945 r., z. 021. ; S. Poleszak, Podziemie antykomunistycznew łomżyńskiem i grajewskiem …, s. 237.
24 AIPN Bi, o45/6, Raport sytuacyjny za miesiąc grudzień 1945 r., z. 07, 019.
25 AIPN Bi 045/1519, Sprawozdanie z pracy PUBP w Łomży za okres od 27 XI do 7 XII 1945 r., k. 97 in. ; S. Poleszak, Podziemie antykomunistycznew łomżyńskiem i grajewskiem …, s. 263.
26 AIPN Bi, 1/472, Protokół przesłuchania Tadeusza Ciołkowskiego, 14 XI 1996 r. Olsztyn, k. 46 v in.
27 S. Poleszak, Podziemie antykomunistyczne w łomżyńskiem i grajewskiem …, s. 233. ; Cz. Brodzicki,Łomża i powiat łomżynski w latach …, s. 159.
28 Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie, MBP 292 Gabinet ministra, Walka z bandytyzmem w woj. białostockim, k. 15. (dalej AIPN Wwa)
29 AIPN Bi, 045/8, Raport sytuacyjny za luty 1946 r., z. 002.
30 AIPN Bi, 045/2102, Kronika KPMO w Łomży, k. 27.
31 APB, UWB, 234, Sytuacyjne sprawozdanie miesięczne wojewody białostockiego za marzec 1946 r., k. 67. ; L. Kocoń, Meldunki sytuacyjne starostw z Łomży, Kolna i Wysokiego Mazowieckiego (1944-1950) część II, [w:] Studia Łomzyńskie, t. XV, Łomża 2004, s. 221.
32 AIPN Bi, 045/1552, Raport o stanie pracy agenturalno-operacyjnej w PUBP w Łomzy, 1946 r., k. 20 in.
33 AIPN Bi, 045/1552, Raport o stanie pracy agenturalno-operacyjnej w PUBP w Łomży, 1946 r., k. 23.
34 AIPN Bi, 045/1099, Sprawozdanie dekadowe z pracy agenturalno-operacyjnej sekcji II Wydziału V WUBP w Białymstoku za okres od 1 V 1946 r. do dnia 10 V 1946 r., k. 20 in.
35 AIPN Bi, 045/1524, Sprawozdanie za okres 7-17 X 1946, k. 8, 29.
36 AIPN Bi, 045/1524, Sprawozdanie za okres 17-27 XI 1946, k. 33, 54.
37 AIPN Bi, 045/1524, Sprawozdanie dekadowe szefa PUBP w Łomży za 1946 r. syg. spr. za okres 7-17 XII 1946, k. 47.
38 J. Kułak, Michał Bierzyński (1924-2002), [w:] Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944-1956. Słownik biograficzny, t. 2, Kraków-Warszawa-Wrocław 2004, s. 28 in.
39 H. Majecki, Reakcyjne podziemie na Białostocczyźnie w latach 1944-56, Białystok 1980, s. 151 in.
40 AIPN Bi, 98/1297, Raport dotyczący Eliasza Trokenheima, 19 V 1948 r. Białystok k. 9 in.
41 AIPN Bi, 98/1297, Wyrok w sprawie przeciwko E. Trokenheimowi, 18 I 1949 r. Białystok, k.14 in.
42 Jedna osoba została skazana na karę śmierci (wyroku nie wykonano), jedna na 15 lat więzienia, trzy na 12 lat, dwie na 10, pięć na 8 lat. Dziesięć pozostałych uniewinniono. W sentencji wyroku była mowa o udziale oskarżonych w mordzie ale pod presją okupanta. (T. Szarota, Kalendarium, [w:] Wokół Jedwabnego …, s. 469.)
43 Ciekawe są tutaj postaci samych funkcjonariuszy UB prowadzących śledztwo. I tak brat matki śledczego Antoniego Janowskiego był w czasie wojny szucmanem, trzech innych UB-eków było Białorusinami, w tym pracujący w UB do września 1973 r. Grzegorz Matujewicz. W przeprowadzonych przesłuchaniach nigdy nie brał udziału adwokat. W czasie rozprawy sądowej 16 maja 1949 r. siedmiu z piętnastu oskarżonych stwierdziło wymuszanie biciem na nich przyznania się do winy. (Cz. Brodzicki, Łomża i powiat łomżyński w latach …, s. 184.)
44 AIPN Bi, 045/1112, Sprawozdanie Naczelnika Wydziału V WUBP w Białymstoku za czas od 26 I 1949 r. do 26 II 1949 r., k. 18.
45 J. Kułak, Działania operacyjne WUBP w Białymstoku na przykładzie likwidacji grupy NZW Stanisława Grabowskiego „Wiarusa”, [w:] „Zwyczajny” resort. Studia o aparacie bezpieczeństwa 1944-1956, pod red. K. Krajewskiego i T. Łabuszewskiego, Warszawa 2005, s. 329 in.
46 S. Poleszak, Podziemie antykomunistyczne w …, s. 403 in.
47 AIPN Bi, 045/1115, Sprawozdanie z pracy Wydziłu V WUBP w Białymstoku za kwiecień 1951 r., k. 51.
48 AIPN Bi, 045/1115, Sprawozdanie z pracy Wydziłu V WUBP w Białymstoku za kwiecień 1951 r., k. 52. ; AIPN Bi, 045/1118, Meldunek specjalny (o likwidacji nielegalnej organizacji młodzieżowej „Tajny Związek Młodzieży Polskiej” działającej na terenie Szczuczyna, powiat Grajewo) do Naczelnika Wydziału IV Departamentu V MBP w Warszawie, 14 VII 1951 r. k. 74.
49 AIPN Bi, 045/1115, Sprawozdanie z pracy Wydziłu V WUBP w Białymstoku za maj 1951 r., k. 66.
50 AIPN Bi, 045/1565, Raport sprawozdawczy PUBP w Łomży za styczeń 1952 r., k. 2.
51 AIPN Bi, 019/146, Charakterystyka Organizacji Narodów Chrześcijańskich, 14 V 1979 r. Olsztyn, k. 72 in. ; Informator o nielegalnych antypaństwowych organizacjach i bandach …, s. 122.
52 J. Kułak, Zbrodnia zinstytucjonalizowana, Biuletyn IPN, nr 6(16), VI 2002, s. 43.
53 J. Kułak, Działania operacyjne WUBP w Białymstoku na przykładzie likwidacji grupy NZW Stanisława Grabowskiego „Wiarusa”, [w:] „Zwyczajny” resort. Studia o aparacie bezpieczeństwa 1944-1956, pod red. K. Krajewskiego i T. Łabuszewskiego, Warszawa 2005, s. 332.
54 Podziemie niepodległościowe w woj. białostockim w latach 1944-1956, opr. J. Kułak, K. Sychowicz, Białystok 2001, s. 10, 20, 58, 61.
55 H. Majecki, Reakcyjne podziemie na Białostocczyźnie …, s. 192.
56 AIPN Bi, 045/2070/1, Organizacja MO na terenie pow. Łomża w latach 1944-1945, k. 2. ; AIPN Bi, 045/2087/1, Daty wyzwolenia miast powiatowych …, k. 21 in.
57 AIPN Bi, 045/2071/1, Kronika wydarzeń na terenie …, k. 47.
58 AIPN Bi, 045/2070/1, Organizacja MO na terenie pow. Łomża w latach 1944-1945, k. 8.
59 M. Laszczkowski, Ziemia Łomżyńska w latach …, s. 329.
60 S. Poleszak, Podziemie antykomunistyczne w łomżyńskiem …, s. 109.
61 AIPN Bi, 045/2070/1, Organizacja MO na terenie pow. Łomża w latach 1944-1945, k. 2 in.
62 AIPN Bi, 045/2070/1, Organizacja MO na terenie pow. Łomża w latach 1944-1945, k. 9, 12 in.
63 AIPN Bi, 045/2071/1, Kronika wydarzeń na terenie …, k. 71
64 AIPN Bi, 045/2071/1, Kronika wydarzeń na terenie …, k. 19.
65 AIPN Bi, 045/2071/1, Kronika wydarzeń na terenie …, k. 30. ; S. Poleszak, Podziemie antykomunistycznew łomżyńskiem i grajewskiem…, s. 98.
66 Raport sytuacyjny komendy Obwodu AKO Zambrów z 1 maja 1945 r., [w:]Białostocczyzna 1944 – 1945 w dokumentach , s. 126.
67 AIPN Wwa, 35/804, Raport z inspekcji przeprowadzonej w KPMO w Łomży, 16 V 1945 r., k. 14 in.
68 AIPN Wwa, 35/804, Raport z inspekcji przeprowadzonej w KPMO w Łomży, 12 IX 1945 r., k. 36.
69 S. Poleszak,Podziemie antykomunistyczne w , s. 369.
70 045/2102, Kronika KPMO w Łomży, k. 22 in.
71 APB, KW PZPR w Białymstoku, 33/V/12, Raport o sytuacji w aparacie MO woj. białostockiego za okres od 28 VI do 28 VII 1950 r., k. 9.

Krzysztof Sychowicz


9186 Ogólnie 2 Dziś
  
 

3 Komentarzy

  1. 6 lipca 2012  21:18 przez Dariusz Dutkiewicz Odpowiedz

    W artykule tym wkradł się błąd lub niepełne dane. "Józefa Wądołowskiego z Toczyłowa" pełna nazwa to Łaś-Toczyłowo a Józef Wądołowski był mężem Anny Wądołowskiej z domu Grabowskiej siostry "Wiarusa"

  2. 2 czerwca 2014  19:40 przez henryk Odpowiedz

    Widziałem jako mały chłopiec ,,Wiarusa" mieszkałem u jego ciotki Pani Grodzkiej na kolonii pod lasem miała dwóch synów Lidka i Edwarda jeśli żyją chętnie bym się z nimi z kontaktował była taka sytuacja że jako 5 letni chłopak uratowałem 7 partyzantów w tym GRABOWSKIEGO ,,WIARUSA''

  3. 11 stycznia 2017  14:59 przez Zofia Odpowiedz

    dziendobry,
    Znam tamte czasy zopowiesci mojej babci Rozalii Maliszewskiej, a moja mama pamieta Wiarusa , ale sa to wspomnienia historii widzianej oczyma dziecka, Znalam osobiscie rodzine panstwa Grodzkich , a las w ktorym wychowalam sie kryje wiele tajemnic z tych trudnych czasow.
    teraz mamy Polske wolna dla Polakow....szkoda ze wyjechalam

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.