Ziemia Łomżyńska pod względem przyrodniczo-gieograficznym.

Konstanty Bzowski, jak wynika ze wspomnień jego uczniów, najbardziej lubiany nauczyciel łomżyńskiej Prywatnej Szkoły Handlowej przekształconej w 1917 roku w Prywatne 8-klasowe Gimnazjum Polskie, poza pracą w szkole i opracowywaniu podręczników szkolnych, włączał się do życia społeczno – kulturalnego miasta: wygłaszał odczyty popularno-naukowe, działał w łomżyńskim oddziale Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, a także pisał w łomżyńskiej „ Wspólnej Pracy”. ( więcej informacji o tej jego działalności można znaleźć na naszym portalu pod linkiem – http://historialomzy.pl/p-t-k-w-lomzy-do-1918-r-czesc-iii/ ).

Poniżej publikujemy odczyt Konstantego Bzowskiego wygłoszony 29 kwietnia 1909 roku „w związku ze sprawą założenia Muzeum Ziemi Łomżyńskiej”, zamieszczony ( w dwóch częściach) w 1910 r. w numerach 4 i 6 „Wspólnej Pracy”.

 Redakcja

Konstanty Bzowski.

Ziemia Łomżyńska pod względem przyrodniczo-gieograficznym.

Sądzę, że dla czytelników «Wsp Pr.», pisma, poświęconego sprawom Łomży i ziemi Łomżyńskiej, nie będzie bez interesu poniższy opis przyrodniczo-gieograficzny tej części kraju naszego. Opis ten nie ma pretensji do tego. aby być wyczerpującym, jest to tylko z lekka naszkicowany rzut oka na całość warunków, w jakich żyjemy.
Obecna gubernja Łomżyńska położona jest pomiędzy 521/,— 53-/1 szerokości gieografleznej północnej i pomiędzy 38041, — 40040, długości gieogr. wschodniej (od F). Zajmuje przestrzeń 8673 wiorst kwadratowych, czyli 9208 kilometrów kwadratowych Co do zajmowanej przestrzeni zajmuje wśród 10 gubernji kraju naszego miejsce ósme (mniejsze od niej są gub. Kielecka i Płocka), Granice jej stanowią: na zachodzie gub. Płocka (granicą na pewnej przestrzeni jest rzeka Omulew). na północy — t. zw. Prusy Wschodnie, wybitnie jeziorna kraina, zamieszkała przez t. zw. Mazurów pruskich; na północo-wschodzie–gub. Suwalska; na wschodzie- gub Grodzieńska (na pewnej przestrzeni granicą jest rzeka Biebrza, dalej Narew i po części Nurzec, dopływ Bugu); na południu – gub. Siedlecka (granicę tworzy rzeka Bug). Północna część gubernji (cała przestrzeń na północ od Narwi) jest znacznie wyżej wzniesiona nad poziom morza od południowej i stanowi cześć t. zw. Pojezierza Bałtyckiego-. Królestwo Polskie bowiem pod względem ukształtowania powierzchni nie jest jednostajne, przeciwnie można je podzielić pod tym względem na trzy wyraźnie różniące się od siebie części; 1) Południowa część Królestwa jest górzysta i wyżynowa i obejmuje część wyżyny śląskiej (zagłębie dąbrowskie i powiat Olkuski gub. Kieleckiej), wyżynę Małopolską (część gub. Piotrkowskiej, gub. Kielecka i znaczna część gub. Radomskiej), wyżynę Lubelską. W tej części południowej kraju znajduje się i najwyżej położony punkt całego Królestwa, szczyt św. Katarzyny w górach Święto-Krzyskich, wzniesiony na 6OO metrów (2000 stóp) nad poziom morza. 2| Pas nizin środkowy (jest to część t. zw. krainy wielkich dolin, ciągnącej się od górnego Dniepru do środkowej części Elby) obejmuje w Król. Polskiem gub. Siedlecką, południową część Łomżyńskiej (pomiędzy Bugiem a Narwią), gub. Warszawską i znaczną część Kaliskiej. Ta część jest najniższa. 3) Pas wyżynowy północny, będący częścią t, zw. .Pojezierza Bałtyckiego*. ciągnącego się od ujścia Odry aż do Finlandji, obejmuje w granicach Król. Polskiego gub. Płocką, północną część Łomżyńskiej i Suwalską. Najwyżej położonemi punktami są tutaj okolice Mławy w płockiem i okolice Suwałk. Wzniesienie nad poziom morza w pobliżu Mławy dosięga 388 metrów (przeszło 1200 stóp).
Północna część ziemi Łomżyńskiej w ten sposób jest wyżyną wzniesioną rat 200—300 metrów przeszło nad poziom morza, porzniętą na oddzielne pasy przez liczne dopływy rzek, będących prawymi dopływami Narwi. a płynących przeważnie w kierunku z północy na południe, t. j. po spadku wyżyny pojezierza ku krainie wielkich dolin. Niektóre z tych rzek biorą początek na Mazurach Pruskich z tamtejszych jezior i z tego powodu są to rzeki stosunkowo dość duże, obfitujące w wodę. Ważniejszemi z nich są; Biebrza z dopływami Netta (początek kanału Augustowskiego). Łkiem i Wissą. Pissą, biorąca początek w największem z jezior wschodnio-pruskich Śmiardowskiem (Spirding), Skwa, Rożoga, Omulew, Orzyc. Znaczniejszych dopływów lewych Narew nie posiada, wynika to z natury rzeczy z wyżej przedstawionego ukształtowania powierzchni.
Południowa cześć gubernji należy, jak wspominaliśmy powyżej, do krainy wielkich dolin; ta cześć nosi nazwę >>Międzyrzecza Podlaskiego>>, gdyż położona jest między rzekami Bugiem i Narwią, które łączą siE ze sobą już poza granicami gubernji, pod Serockiem.
Bug nie posiada w granicach gub. Łomżyńskiej znaczniejszych dopływów; wspomnimy tylko Nurzec, oddzielający gub. Łomżyńską od Grodzieńskiej, i Brok wpadający do Bugu poniżej Małkini.
Klimatem ziemia Łomżyńska niewiele się różni od innych okolic kraju naszego.
Na przestrzeni gubernji znajduje się bardzo niewiele stacji meteorologicznych, jest więc bardzo mało danych do opiniowania o klimacie tej części kraju naszego
Na zasadzie porównania z sąsiedniemi okolicami kraju można przypuszczać, ze średnia roczna temperatura wynosi około — 70C, średnia temperatura miesiąca najcieplejszego, t, j. lipca. Około — 200C, średnia miesiąca najzimniejszego tj stycznia – około -50C Suma roczna wysokości opadu atmosferycznego wynosi zapewne przeszło 30 centymetrów. Są to jednak tylko przypuszczenia. W kraju naszym istnieje jedna stacja meteorologiczna centralna, czynna przy Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie i kilkadziesiąt stacji drugiego rzędu, z których znaczna cześć funkcjonuje przy cukrowniach. Koszt urządzenia stacji drugiego rzędu wynosi około stu rubli; potrzebne są do tego najprostsze przyrządy jak barometr rtęciowy, termometry zwyczajne, termometry maksymalne i minimalne, hygrometr, deszczomierz i t. p., wreszcie budka do umieszczenia tych przyrządów gdzieś na otwartem miejscu. Obserwacje wykonywane być muszą trzy razy dziennie: o 7 rano, o 1-ej w południe i o 9 wieczorem, naturalnie bez opuszczenia żadnego w ciągu roku. Z obserwacji tych wyprowadza się następnie średnie dzienne, miesięczne i roczne. W ten sposób niektóre okolice kraju naszego, zwłaszcza gub. Warszawska, licząca wiele cukrowni, mają dokładne dane meteorologiczne z ostatnich lat kilkudziesięciu lub kilkunastu. Sama zaś Warszawa ma podobne dane od końca XVIII. wieku.
Pod względem gieolegicznym i mineralogicznym Ziemia Łomżyńska również mało jest zbadana. Literatura gieologlczna w tym zakresie nie jest zbyt bogata, wyliczyć bowiem można tylko kilka rozpraw, odnoszących się do tej części kraju. Najstarszem dziełem jest nieznana mi rozprawa Zejsznera z roku 1844, drukowana w Bibliotece Warszawskiej, o bursztynie w Królestwie Polskiem. W roku 1878 i 1883 książę Antoni Gedroyć, z polecenia komitetu gieologicznego w Petersburgu, dokonywał badań w gub. Grodzieńskiej i sąsiednich miejscowościach Królestwa Polskiego i rezultaty tych badań wydrukował również i w „Pamiętniku Fizyograficznym” z roku 1806. Są to jedyne nieco bardziej szczegółowe badania tego terenu. Na mapie gieologicznej, dołączonej do szkicu gieologicznego Królestwa Polskiego profesora Uniwersytetu Lwowskiego J. Siemiradzkiego w „Pamiętniku Fizjograficznym” z roku 1891, widzimy, że cała powierzchnia tej części kraju pokryta jest gliniastymi, piaszczystymi łub piaszczystogliniastymi napływami dyluwialnymi i alluwialnymi, t. j. pochodzącymi z okresu lodowego i polodowcowego ( współczesnego), Profesor Siemiradzki zastrzega się, że pod tymi napływami, których grubość jest rozmaita, znajdować można utwory nieco starszych epok gieologicznych, lecz są one niezbadane. Nierozstrzygniętą jest również kwestja wieku piasków w puszczy Kurpiowskiej, w których znajdują bursztyn; przez analogie z pruskimi pokładami bursztynu należałoby je uważać za trzeciorzędowe; Gedroyć jednak jest zdania, że są one alluwialne. t. j. znacznie młodsze, że bursztyn w nich znajduje się tylko dzięki działalności rzek, które go wymywają z pokładów pruskich. Kwestyę wieku rozstrzygnąć mogłyby skamieniałości, t. j. pozostałości dawniej fauny, np. muszle dawnych mięczaków, lecz niewiele ich dotąd znaleziono, a raczej nie szukano wcale. Ilość wydobywanego bursztynu jest niewielka.
Fauna i flora naogół niewiele się różnią od fauny i flory innych części kraju; różnice mogą polegać na tem, że pewien gatunek zwierzęcy lub roślinny, pospolity w kraju, tutaj się nie spotyka lub odwrotnie: rzadko spotykany tu należy do pospolitych. Pod względem florystycznym ziemia Łomżyńska poszczycić się może tem. że była kolebką dwuch florystów polskich, najpierwszego i największego. Pierwszym był ks. Krzysztof Kluk, badacz flory Podlasia, Mazowsza i Litwy, który żył w wieku XVIII., największym —Jakób Waga, urodzony w Szczuczynie w roku 1800. zmarły w Łomży w r. 1872. Znakomity faunista Antoni Waga, brat poprzedniego, również stąd pochodzi.
Przechodzimy do ludności tej ziemi. W czasach przedhistorycznych osadnictwo wogóle szło brzegami rzek lub jezior – siedziby ludzkie tam się koncentrowały, gdyż jedynemi drogami w owe czasy mogły być tylko drogi wodne; kraj cały przedstawia! się jako puszcza nieprzebyta i zupełnie bezdrożna. Ponieważ okolice tutejsze odznaczają się obecnością gęstej sieci wodnej, zatem a priori spodziewać się można śladów istnienia osad starożytnych, co też w rzeczywistości stwierdzonem zostało przez liczne badania, uwieńczone znalezieniem licznych stacyi przedhistorycznych, zarówno wieku kamiennego paleolitycznego i neolitycznego, jak i z epoki bronzu i żelaza. W Ziemi Łomżyńskiej mieszka największy znawca i badacz archeologii przedhistorycznej i historycznej, p. Zygmunt Gloger
W czasach historycznych okolice tutejsze pod względem, kulturalnym zaczęły sie rozwijać nieco później, niż np południowa cześć kraju. Małopolska już w średniowieczu była krajem stosunkowo gęsto zaludnianym, z okolicznymi i wsiami, miastami i zamkami warownymi, krajem, utrzymującym stosunki umysłowe i handlowe z zachodem. W owe czasy zaś Mazowsze, a zwłaszcza Podlasie, były krajem mało zaludnionym pokrytym puszczami nieprzebytemi krajem, który trzeba było dopiero zaludniać, kolonizować;, tak jak dziś kolonizuje się puszcze południowej Ameryki lub środkowej Afryki. Stąd pochodzi, że Ziemia Łomżyńska nie posiada w takiej obfitości, tak jak inne części kraju, zabytków historycznych w postaci budowli. ruin zamków lub świątyń starożytnych, datujących się od wieku XIII. i XIV. Zabytki te są przeważnie znacznie później, że pochodzą z wieku XVII lub XVIII. Ruin zamków nie posiadamy nawet żadnych; w niektórych miejscowościach, np.; w Nowogrodzie, Tykocinie i Wiźnie nad Narwią, wskazują góry, na których się zamki znajdowały; prawdopodobnie zamki owe musiały być drewniane. Za to wiele jest świątyń, zasługujących na uwagę; np, kościoły renesansowe w Szczuczynie (wiek XVII) i w Tykocinie (wiek XVIII) (pierwszy zbudowany przez Sobieskiego na pamiątkę zwycięstwa pod Wiedniem,; kościoły gotyckie (wiślano- bałtyckie i w Łomży, Wilnie, Szczepankowie, Kłeczkowie i wiele innych.
Trzy odrębne grupy etnograficzne ludności polskiej zamieszkują ziemię Łomżyńską: Kurpie północnozachodnią stronę, Mazury południowozachodnią i Podlasiacy wschodnią część. Każda z tych grup ludności przedstawia się odrębnie: Kurpie swymi obyczajami i
strojem patryarchalnym, Podlasiacy obfitością szlachty zagonowej i zaścianków, a jednak wszyscy mają w naturze tyle cech wspólnych pomiędzy sobą i ogółem ludności polskiej innych okolic.
Ludności ogółem liczy gub. Łomżyńska (w dniu 1 stycznia 1906. r) i-611,426: z powyższej liczby na ludność polską przypada—499,359. (81,7%) żydowską 98,399. (16%), pozostałe narodowości razem wzięte stanowią 2,3% Na 1 wiorstę kwadratową wypada 72. mieszkańców [na 1 kilometr kwadr.- 66]; jest to gęstość zaludnienia mniejsza, niż przeciętnie w Królestwie [104 ludzi na 1 wiorste].Zajęcie ludności stanowi wyłącznie rolnictwo drobny handel miejscowymi produktami; przemysłu wielkiego niema wcale, za wyjątkiem cukrowni, browarów i jednej odlewni żelaza. Wartość roczna produkcji przemysłowej wynosi 2 i pół miljonów rb., co w stosunku do ogółu mieszkańców stanowi bardzo niewiele.
Ziemi ogólnie posiada gub. 1,733,500 morgów, z tego wypada na pola orne – 808,000 (47%) na lasy 394.000 22,7%, łąki 182,000, 10% pastwiska – 220.000 [12,7%], nieużytki, wody i t. d—88,000 (5%)
W rękach obywateli ziemskich znajduje .się 314 tysięcy morgów 15%,( jest to najmniejszy procent w Królestwie Polskiem), w rękach małej własności 1,204,000, (70% z tego na szlachtę drobną wypada 623,000, 36% największy procent w Królestwie Polakiem), na włościan 546.000 31%, w rękach rządu 216.000 12%. Rolnictwo drobnej własności ale stoi zbyt wysoko, metody gospodarowania pozostawiają wiele do życzenia; układane od lat paru kółka rolnicze podjęły inicyatywę polepszenia stanu rzeczy w tym względzie, lecz na ogólne polepszenie wypadnie długo jeszcze poczekać, dopóki stan oświaty się nie podniesie i gdy prócz szkól początkowych ogólnokształcących nie powstaną szkoły niższe rolnicze dla włościan. Stan oświaty nad wyraz smutny: procent analfabetów nieco mniejszy, niż przeciętna dla całego kraju (70%), nie na tyle jednak mniejszy, by nazwa kraju analfabetów nie miała zastosowania do ziemi Łomżyńskiej. Opuszczam liczby, tyczące się szkolnictwa elementarnego, gdyż takowe niedawno były podane we „Wspólnej Pracy* w artykule p. Niklewskiego, Zaznaczam tylko, że, o ile ilość szkół nie będzie się zwiększała, liczba analfabetów przy naturalnym przyroście ludności będzie się zwiększała. Żaden kraj w Europie, czy położony na zachód, czy na wschód od nas, nie wykazuje tak niskiego stanu oświaty. Nie jest to winą naszego społeczeństwa, niemniej fakt pozostaje faktem nad wyraz smutnym, smutne konsekwencye takiego stanu rzeczy kraj nasz jeszcze długo ponosić będzie.
Ludność miast w gub. wynosi około 120.000. Do miast, liczących na 1. stycznia 1906 roku ponad 10,000 mieszkańców, zaliczamy prócz Łomży (24000), Ostrów (12000) i Ostrołękę – (10000). Stan oświaty w miastach nieco lepszy, niż po wsiach.

360 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.