Antoni Zagrzejewski – prezydent Łomży

Antoni Zagrzejewski Prezydent Łomży 1867 – 1882

W wigilię Bożego Narodzenia 1898 r., na schyłku ósmego krzyżyka swojego życia, zmarł w Łomży człowiek znany z prawości charakteru, serdecznej uczynności i gruntownego wykształcenia, cichy, wytrwały pracownik w zakresie swojej działalności, jeden z ostatnich dodatnich typów dawnych urzędników administracyjnych w tym kraju.

Zagrzejewski Antoni

Zagrzejewski Antoni

Ś.p. Antoni Zagrzejewski urodził się 1820 w Łomżyńskiem, we wsi Bożejewie, wychowywał się pod wpływem wuja swego, Adryana Krzyżanowskiego, znanego matematyka i historyka, b. profesora uniwersytetu warszawskiego.

 Wpływ ten odbił się widocznie na Zagrzejewskim, który i matematykiem był biegłym, i miłośnikiem rzeczy krajowych. Po skończe­niu gimnazyum realnego w Warszawie, ś. p Antoni Zagrzejewski wstąpił na kursą peda­ogiczne, które z chlubą w r. 1843 ukończył. Nie chcąc atoli poświęcić się zawodowi nauczycielskiemu, wszedł na służbę do Głównej Dyrekcyi ubezpieczeń od ognia w Warszawie. W r. 1849 przeniósł się na urzędowanie do rządu gubernialnego w Suwałka.ch, a w r. 1867 do Łomży, gdzie w dziesięć lat później był mianowany prezydentem tego miasta, i na tej posadzie dopełniwszy w r. 1882 czterdziestu lat służby, otrzymał emeryturę.

Antoni Zagrzejewski przez lat 20 pisywał korespondencye z Łomży do niektórych pism codziennych w Warszawie, podpisując się pseudonimem „Kurp z nad Narwi.” Był także współpracownikiem Encyklopedyi rolniczej, do której pisał o: „Kurpiach,” „Bursztynie,” „Smole,” „Smolarzach,” „Truflach,” „Cydrze,” „Jabłeczniku,” „Kalendarzu rolniczym, ogrodniczym i leśnym.” Oprócz tego drukował drobne powiastki i bajki dla wieku dziecinnego, łamigłówki i artykuły treści społeczno-ekonomicznej.

W papierach po zgasłym starcu znaleziono zebrane przez niego „Dwa tysiące przysłów, przy-mówisk, przenośni i aforyzmów w mowie polskiej używanych, ułożone w porządek alfabetyczny,” oraz „Historyczno-krytyczny i porównawczy zarys urządzeń miejskich, szkolnych, sądowych, policyjnych i administracyjnych w Królestwie Polskiem od upadku państwa do czasów obecnych.”

Jako człowiek niezwykłej pracowitości, energii i nieskazitelności w urzędowaniu, mógłby trwałe położyć zasługi dla Łomży na stanowisku prezydenta tego miasta, gdyby nie rozliczne trudności, z któremi walczyć musiał, i wysłużenie emerytury w piątym roku pozostawania na powyższym urzędzie. Jedną z głównych trosk jego było zaopatrzenie Łomży w dobrą wodę, której wcale nie posiadała, i gromadzenie odpowiednich na ten cel funduszów miejskich.

A gdy przestał być prezydentem i nie mógł już miastu służyć, będąc już emerytem, stał się jeszcze niezmiernie pożytecznym dla ziemiaństwa i Towarzystwa kredytowego ziemskiego, jako stale wysyłany przez Dyrekcyę Szczegółową łomżyńską tak zwany „trzeci członek” delegacyi do szacowania dóbr ziemskich. Na tern stanowisku widzimy go jako emeryta, który po 40-u latach służby rządowej, nie oddał sjq spoczynkowi, właściwemu ludziom sędziwym, lecz przez ostatnich lat kilkanaście swego życia zredagował swojem ścisłem, jasnem i sumiennem piórem kilkaset operatów taksowych, t. j. prawie we wszystkich majątkach stowarzyszonych gubernii Łomżyńskiej. Była to praca bardzo ważna dla instytucyi obywatelskiej, choć nie dająca żadnego pracownikowi rozgłosu, a bardzo skromne wynanie pieniężne za trudy.

W zakończenia pośmiertnego wspomnienia o Zagrzejewskim przytoczymy tu jeden szczegół ciekawy z jego cichego żywota. Oto burmistrz łomżyński pozostawał w listownych stosunkach z Wiliamem White’m, ambasadorem Wielkiej Brytanii w Konstantynopolu. W brulionie listu, który mamy przed sobą, z dnia 1 czerwca 1887 r., pisze Zagrzejewski po polsku, prosząc ambasadora temi słowy o jego fotografię:

„Było to około r. 1837—1839, gdyś Wasza Ekscelencya bawił w Warszawie, zamieszkując w domu kasztelana Dębowskiego, i wspólnie z jego synem Edwardem zajmował się studyami nauko-wemi. Nauczycielem Edwarda był naówczas, po­między innymi, były profesor uniwersytetu, Adryan Krzyżanowski, rodzony mój wuj, u którego mieszkałem, a który również i mojem zajmował się wychowaniem. Tak więc zbliżeni częstokroć bywaliście obaj panowie z Edwardem u Krzyżanowskich, mieszkających podówczas przy ul. Marszałkowskiej. Czasami i ja zachodziłem do panów, gdzie raz, jak sobie przypominam, ubawiliście się, posadziwszy mnie na stołku elektrycznym, aby znienacka wydobywać ze mnie iskry.

W. A. White

W. A. White

„Najstarszy z nas, Edward, był też i najpoważniejszy. Wasza Ekscelencya najmłodszy, ładny blondynek, z rumianą, jak śliczne jabłuszko, twarzyczką, byłeś rozkosznym młodzieńcem, ja zaś, wówczas chudy i czarny, częstokroć pustak, niekiedy rozśmieszałem obu was, szczególniej gdyśmy w ogrodzie Saskim zaglądali w oczki ładnych Warszawianek. Dziś, po latach 50-ciu, wszystko to przychodzi mi na pamięć, jak wrażenie dawno minionego snu, a lubo przypomina mi najszczęśliwsze chwile wiosny mego życia, we wspomnienia te jednak wplatają się i posępne obrazy na myśl, że wszystkie te rodziny: Dębowskich, Krzyżanowskich, Rohnów, i w ogólności kółek, otaczających nas podówczas drogich osób, wszystko to z potomstwem legło już w grobie, gdy ja, dziś starzec, żyję jeszcze, choć tern uszczęśliwiony, że widzę, lubo zdała, Waszą Ekscelencyę, jak gwiazdę pierwszej wielkości na firmamencie europejskim.

„Co do mnie, krótko powiem, że wychowałem 7-ro rozrzuconych po świecie dzieci i z nich doczekałem się już kilkonaściorga wnucząt…

„Tu wyznaję szczerą prawdę, że z dumą wy-czytuję nieraz, że, ów ongi kochany nasz pan Wiliam, jesteś zaszczytem wielkiej awej ojczyzny, mężem stanu i wysokim dostojnikiem. Do tej mojej dumy brak mi tylko jednej rzeczy, to jest fotografii Waszej Ekscelencyi, opatrzonej Jego autografem…”

W odpowiedzi na to serdeczne pismo Zagrze-jewskiego, ambasador Wielkiej Brytanii w liście z dnia 2 lipca 1887 r., przysłał mu z Konstantynopola do Łomży swoją fotografię, którą tu w podobiźnie podajemy. Początek listu, pisanego poprawnie po polsku (White urodzony był w Królestwie), brzmi jak następuje:

„Wedle życzenia objawionego listem z dnia 1 czerwca 1887, przesyłam fotogr. z autografem.

„Czasy Edwarda i ś. p. Adryana K. w miłej są mi pamięci, i za list Jego i wspomnienia dziękuję…—Sługa W. White.”

Na list ten odpisał Zagrzejewski w d. 25 sierpnia, tegoż roku.

Podziękowanie za ten drugi list i zawarte w nim odpowiedzi znajduje się w liście ambasadora z d. 28 grudnia, razem z życzeniami noworocznemi dla Zagrzejewskiego:

„Załączam życzenia szczęśliwego N. R. 1888 Prezydentowi, oraz dzięki moje za list Jego z d. 25 sierpnia r. b. Ja byłem chory przez wrzesień i październik nasze… dlatego wcześniej nie podziękowałem…”

Na tem korespondencya się urywa.

Zygmunt Gloger.

Pisownia oryginalna

Materiał pochodzi:
Tygodnik Ilustrowany nr 30  22 (10) Lipca 1899 roku.
Materiał nadesłał Pan Sławomir Zgrzywa

Pomnik rodziny Zagrzejewskich   Tablica na pomniku                                                              

Dziś przedstawiam kolejny ciekawy dokument prezentujący fragment historii naszej małej łomżyńskiej ojczyzny. Tym razem to nota biograficzna poświęcona Antoniemu Zagrzejewskiemu prezydentowi miasta Łomży w latach 1877 – 1882. Tekst skreślił i zamieścił w Tygodniku Ilustrowanym wybitny badacz dziejów regionu łomżyńskiego Zygmunt Gloger.

Dodaję także zdjęcia zachowanego do chwili obecnej pomnika wystawionego na grobie Maksymilji i Pauliny Zagrzejewskich żon naszego prezydenta. Pomnik położony jest niedaleko kaplicy Śmiarowskich na tyłach grobów rodziny Londyńskich.

Antoni Zagrzejewski przeżył swoje żony i zmarł 24 grudnia 1898 r. w wieku 78 lat. Przypuszczam, z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że w tym grobie pochowany został także nasz zmarły prezydent. Na cokole pomnika zachowały się cztery otwory po mocowaniu dodatkowej tablicy memoratywnej najpewniej poświęconej Antoniemu Zagrzejewskiemu.
Może warto ufundować i zamontować w tym miejscu nową tablicę poświęconą Antoniemu Zagrzejewskiemu temu zasłużonemu ale trochę zapomnianemu obywatelowi Łomży ?
Zdjęcia i tekst informacji Pana Sławomira Zgrzywy
1934 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Avatar

Bronisław Wilhelm Pieracki

Dzisiejsza Dworna,  od 1934 roku Generała Bronisława Pierackiego, do1 lutego 1940 roku. Kim był Bronisław Pieracki, czym się zasłużył, że jego imieniem została nazwana jedna z dwó[...]