Cud nad Narwią – Obrona Łomży 1920

28 lipca minie 89 lat od rozpoczęcia bohaterskiej obrony Łomży przed bolszewickim najazdem dowodzonym przez generała Michaiła Tuchaczewskiego. Od 28 lipca do 2 sierpnia 1920 roku 700 żołnierzy zapasowego batalionu 33. pułku piechoty, dowodzonych przez kapitana Mariana Raganowicza i wspieranych przez bohaterskich mieszkańców Łomży i okolicznych wsi, powstrzymywało 12 sowieckich dywizji przed dalszym pochodem Armii Czerwonej na zachód Europy. W minioną niedzielę (26.07.2009), na piątnickich fortach, podczas II Pikniku Historycznego można było obejrzeć inscenizację obrony Łomży z 1920 roku przygotowaną m.in. przez ZHP Hufiec Nadnarwiański w Łomży, HGRH 33 PP Strzelców Kurpiowskich oraz Stowarzyszenie „Klub Fort”.

Oprócz rekonstrukcji wydarzeń z 1920 r. podczas Pikniku Historycznego odbyły się także imprezy towarzyszące: zwiedzanie Fortów i Muzeum Fortecznego, zawody w strzelaniu z broni z czasów II wojny światowej, współczesnej oraz wiatrówek, gry paintballowe, przejażdżki na kucykach, forteczne targi staroci, zjazdy linowe i wiele innych atrakcji. Przedsięwzięcie zostało dofinansowane z budżetu Miasta Łomża.

***

Bez „Cudu nad Narwią” nie byłoby „Cudu na Wisłą” mawiał ponoć marszałek Józef Piłsudski. Rzeczywiście – określenie cud pasuje do obrony Łomży w lipcu 1920 r. jak ulał: jeden batalion piechoty powstrzymywał przez pięć dni 12 sowieckich dywizji

Kto wie, czy to nie na przedpolach fortów okalających od wschodu Łomżę nie rozstrzygnęła się historia nowożytnej Europy? Kto wie, czy to właśnie nie 900 żołnierzy 33. pułku piechoty, wspieranych przez bohaterskich mieszkańców grodu nad Narwią, nie obróciło w niwecz marzeń Lenina o czerwonym sztandarze powiewającym nad dwoma kontynentami, w miastach i wioskach od Władywostoku po Lizbonę?

Latem 1920 r. wojna polsko-bolszewicka trwała już ponad rok. Po niezbyt udanej wyprawie kijowskiej marszałka Piłsudskiego siły młodego, odrodzonego po ponad wiekowych zaborach państwa były w zdecydowanym odwrocie. Wszystko wskazywało na to, że bolszewicy pod wodzą Michała Tuchaczewskiego pokonają Polskę, a potem pójdą dalej, przez wykrwawioną w wielkiej wojnie Europę.

„Po trupie Polski wiedzie droga do ogólnego, wszechświatowego pożaru. Na Wilno, Mińsk i Warszawę marsz” – napisał 2 lipca 1920 r., w słynnej dyrektywie 1896 Tuchaczewski.

I potężna wojenna machina ruszyła. Liczący prawie 300 tys. żołnierzy front zachodni Armii Czerwonej gromił polskie wojska raz za razem. W ciągu zaledwie kilkunastu dni bolszewicy pokonali kilkaset kilometrów. Maszerowali tak szybko, że Tuchaczewski wyznaczył datę zdobycia Warszawy na 12 sierpnia. Ich bieg po zwycięstwo zakończył się na Narwi, pod Łomżą.

Pierwsze oddziały sowieckiej IV Armii wyszły nad rzekę 27 lipca, zajmując Jedwabne i Stawiski. Podjęto decyzję o ewakuacji państwowych urzędów w Łomży, którą zakończono nad ranem 28. W samym mieście został tylko dowodzony przez kapitana Mariana Raganowicza zapasowy batalion 33. pułku piechoty. W sumie niecały tysiąc żołnierzy i kilka baterii artylerii polowej. Naprzeciw miasta stało 12 dywizji strzelców, trzy korpusy kawalerii i mnóstwo oddziałów pomocniczych. W sumie bolszewicy zgromadzili tam kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Pomimo przerażającej przewagi wroga, Raganowicz podjął decyzję o obronie przeprawy przez Narew i wieczorem 28 lipca jego żołnierze obsadzili położone na wschodnim brzegu rzeki forty w Piątnicy.

Już pierwszej nocy siły Raganowicza odparły dwa sowieckie ataki. Następnego dnia rano do miasta przebił się 101. ochotniczy pułk piechoty. W ciągu kolejnych dwóch dni obrońcy Łomży otrzymali wsparcie z wycofujących się z frontu dwóch baterii artylerii polowej, plutonu czołgów, 23. Lidzkiego Pułku Strzelców oraz batalionu 157. Rezerwowego Pułku Piechoty. W efekcie twierdzy broniło już trzy i pół tysiąca żołnierzy.

Młode, słabe i wykrwawione trwającym od ponad miesiąca nieustannym odwrotem przed bolszewikami wojsko nie dałoby rady bronić twierdzy bez pomocy ludności Łomży i okolic. Na czele społecznego Komitetu Obrony Łomży stanął biskup Romuald Jałbrzykowski, późniejszy arcybiskup wileński. Mieszkańcy miasta opatrywali rannych i gotowali gorące posiłki. Młodzież i dzieci przenosiła meldunki, chłopi z okolicznych wiosek dostarczali wojsku żywność. Niejeden łomżynianin, jako ochotnik, wspierał też żołnierzy z karabinem przy ramieniu.

Te wspólne działania zaowocowały zażartą obroną twierdzy. Między 29 a 31 lipca odparto kolejnych kilka natarć. Pierwszego sierpnia następne, przeprowadzone przez 12. dywizję Armii Czerwonej. Po trzech godzinach walk atak sowietów się załamał. Kolejny, ponowiony wieczorem, również. Miasto trwało piąty dzień niezdobyte.

I w sumie trwać mogłoby dalej, gdyby nie załamanie się frontu pod odległym o dwadzieścia kilometrów Miastkowem, gdzie naporu wojsk Tuchaczewskiego nie wytrzymał ochotniczy 205. pułk piechoty. Bolszewicy nacierali szybko wzdłuż drogi z Ostrołęki do Łomży i coraz realniejsza stawała się wizja otoczenia miasta.

W tej sytuacji dowodzący obroną linii Narwi generał Baranowski wieczorem 2 sierpnia otrzymał z naczelnego dowództwa rozkaz oddania miasta i wycofania wszystkich oddziałów w kierunku na Różan. Nocny odwrót w kierunku Śniadowa osłaniał znów rezerwowy batalion 33. pułku piechoty pod dowództwem kapitana Raganowicza.

Po trwającej pięć dni obronie miasto padło praktycznie bez walki. Wkraczający do niego sowieci od razu aresztowali biskupa Jabłrzykowskiego, który w 1921 r., właśnie za swoją postawę podczas obrony miasta otrzymał Krzyż Walecznych. Zdaniem wielu historyków to właśnie te pięć dni, na które udało się powstrzymać rozpędzone siły zachodniego frontu Armii Czerwonej, pozwoliły polskim dowódcom przygotować bitwę warszawską, zwaną dzisiaj Cudem nad Wisłą. Między 14 a 16 sierpnia 1920 r., w szeregu błyskotliwych, prowadzonych z różnych kierunków natarć przeważające siły sowieckie zostały rozbite. I w ten sposób, pośrednio na przedpolu piątnickich fortów skończyły się marzenia Lenina o przeniesieniu płomienia rewolucji Europie.

– Bez Cudu nad Narwią nie byłoby Cudu nad Wisłą – mawiał ponoć chętnie marszałek Piłsudski.

Sama Łomża zaś została spod sowieckiej okupacji wyzwolona raptem kilka dni po Cudzie nad Wisłą, 22 sierpnia. Przy okazji nadchodzącej rocznicy Bitwy Warszawskiej, kiedy obchodzimy państwowe święto wojska, warto pamiętać o tym, że historia Polski i Europy kształtowała się również na ziemiach dzisiejszego województwa podlaskiego.

YouTube Preview Image

Po wojnie bolszewickiej Władysław Świderski, pierwszy prezydent Łomży, tak pisał o wyzwoleniu w książce pt. „Łomża”. Tak pisał Prezydent o walkach pod Łomżą: „O dzielności i ofiarności 59 p.p. świadczy żałobna lista poległych na polu chwały w walce o niepodległość w latach 1919 – 1920, obejmująca nazwiska 10 wyższych szarż i 219 szeregowych.
Najazd bolszewicki przyczynił miastu olbrzymie straty. Sam magistrat został poszkodowany na 2.570.000 marek, straty zaś całego miasta można liczyć na dziesiątki milionów marek. Aprowidowanie nieprzyjacielskiej armii, rekwizycje, choroby, głód i depresja duchowa, były to czynniki, które zwykle hamują rozwój społeczny na czas dłuższy.
Ustąpili bolszewicy, lecz znów przybył na cmentarzu szereg mogił. 26 poległych pogrzebano podczas najścia bolszewików, a 70 podczas odwrotu. Bolszewicy swych 7 dowódców pogrzebali na Placu Pocztowym, skąd jednak po oswobodzeniu Łomży władze miejskie zarządziły przeniesienie ich na cmentarz. (…)

Powyższe materiały pochodzą z książki pt. „Na otwarcie Domu Żołnierza i dziesięciolecie Obrony Łomży 1920 – 1930 roku”

Art: Gazeta Wyborcza Białystok
Fot.: www.lomza.pl
8190 Ogólnie 6 Dziś
  
 

18 Komentarzy

  1. 27 lipca 2009  22:05 przez pseudo-admin Odpowiedz

    Widzę po ilości odwiedzających temat, że zdjęcia cieszą się dużym zainteresowaniem :)

  2. Avatar
    28 lipca 2009  0:07 przez Łukasz S. Odpowiedz

    Na Wykop.pl link do notki jest.

  3. maciek
    28 lipca 2009  0:31 przez maciek Odpowiedz

    http://www.wykop.pl/search?phrase=%C5%82om%C5%BCa

  4. Avatar
    28 lipca 2009  1:19 przez Mateusz Kowalczyk Odpowiedz

    A materiał wideo ktoś posiada ? Telewizja jakaś była ,a jak na razie w Radzyniu przynajmniej nic o tym nie wiemy...

  5. 28 lipca 2009  1:39 przez pseudo-admin Odpowiedz

    Posiadamy jakiś materiał filmowy, który jest w trakcie obróbki. Poza tym myślę, że w przeciągu dwóch dni powinien pojawić się również materiał w TV Łomża. Postaramy się poinformować o nim tutaj.

  6. maciek
    28 lipca 2009  12:32 przez maciek Odpowiedz

    Bez Cudu nad Narwią nie byłoby Cudu nad Wisłą – mawiał ponoć chętnie marszałek Piłsudski. Śmiem wątpić w słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego. Jakie było podziękowanie dla Łomży i Łomżyniaków z jego strony za bohaterski opór? Żadnego, nawet do dnia dzisiejszego. Wręcz przeciwnie, właśnie od tych dni Łomża straciła na znaczeniu. Spadła do roli powiatu i została włączona do woj. Białostockiego, chociaż sama leży na Północno - Wschodnim Mazowszu. Jak władze miasta upamiętniają bohaterską rocznicę bitwy, jak mieszkańcy Łomży?. Czy widać flagi narodowe na mieście, czy na blokach? Jeżeli sami nie pamiętamy o bohaterstwie naszego miast i jego mieszkańców, to inni mają za nas pamiętać? Co do roli Piłsudskiego w Bitwie Warszewskiej też można by dyskutować, ale to już inny temat.

  7. Avatar
    28 lipca 2009  12:56 przez Mateusz Kowalczyk Odpowiedz

    No to obrabiajcie ;dd
    chyba jak na razie jedna z lepiej przeze mnie wspominanych rekonstrukcji :D jedzenie na prawdę przednie ,przekonałem się do smalczyku i serków wiejskich , i sporo pamiątek typu koszulki czy czapeczki przypominające o wydarzeniu :D zbierajcie jak najwięcej materiału i ładnie obróbcie video ,tak by powstała z tego lekcja historii też dla tych którzy nie brali w tym udziału ; )
    pozdrawiam ,
    Mateusz from Radzyń ;ddd

  8. Avatar
    29 lipca 2009  17:17 przez Mateusz Kowalczyk Odpowiedz

    i co ? kiedy będzie można spodziewać się wspomnianego filmu ?

  9. 30 lipca 2009  3:00 przez pseudo-admin Odpowiedz

    Przed chwilą skończyłem mega szybką obróbkę pierwszego w życiu filmu :) Mam nadzieję, że się spodoba. Idę spać bo ledwo na oczy patrzę.

  10. Avatar
    30 lipca 2009  10:16 przez Mateusz Kowalczyk Odpowiedz

    Filmik w porządku... Większym problemem jest jakość kamery ,brak dobrego przybliżenia i prawdopodobnie nie celowe ujęcie jadących samochodów ; 9

  11. 30 lipca 2009  10:59 przez pseudo-admin Odpowiedz

    Nagranie było dość spontaniczne ale mimo wszystko na pewno lepsze jak z telefonu komórkowego :) Poczekamy na inne filmiki które pojawią się w necie z tej rekonstrukcji.

    I takie małe pytanie na koniec. Czemu 'ktoś' użył moich danych do wpisania komentarza?

  12. Avatar
    31 lipca 2009  19:44 przez Mateusz Kowalczyk Odpowiedz

    ; ) no na Tv Łomża na razie żadnego materiału ;p więc nie wiem czy coś więcej się pojawi ; d
    ocb z tymi danymi ?

  13. 31 lipca 2009  22:06 przez pseudo-admin Odpowiedz

    - Więc wygląda na to, że jesteśmy pierwszym portalem który zaprezentował materiał filmowy z tej rekonstrukcji.

    - Co do danych Mateuszu, Sprawa wygląda tak, że wprowadziłeś moje dane tj. nick i adres @ w pole komentarza tylko właściwie nie wiem w jakim to było celu. :)

  14. Avatar
    1 sierpnia 2009  1:57 przez Mateusz Kowalczyk Odpowiedz

    ; o sprawdzałem czy nie ma jakiejś dziury w kodzie źródłowym ;d bo wydawało mi się ,dziwne ,że jak wpisuję moje dane ,i e-mail to wszystkie wczesniejsze przed zalozeniem konta wiadomosci podpisaly sie pod nowo zarejestrowane konto ; m

  15. 1 sierpnia 2009  11:33 przez pseudo-admin Odpowiedz

    Jak widać kod źródłowy działa poprawnie i pozwala eliminować pewne 'dziwne zachowania' :) Zarejestrowałeś się ze swojego IP który został przypisany Ci do nicka. I teraz faktycznie bez potrzeby logowania można nawet pisać komentarze. To takie portalowe udogodnienia dla użytkowników :)

  16. Avatar
    2 sierpnia 2009  1:39 przez Mateusz Kowalczyk Odpowiedz

    ta ; d nie zapowiada się by tv łomża jakiś Materiał puszczała z reko ;d więc jaka telewizja tam była ;D ?? czy to im nie powinno zależeć by jak najszybciej opublikować materiał ;D ?

  17. 2 sierpnia 2009  2:25 przez pseudo-admin Odpowiedz

    Była też TV Skorpion ale oni nie publikują materiałów filmowych w necie.

  18. Avatar
    15 sierpnia 2012  17:14 przez Bogdan Victor Odpowiedz

    Było to piękne widowisko oglądane przez rzesze ludzi i szkoda że się skończyło.
    Entuzjazmu organizatorom nie zabrakło. Zabrakło sponsorów.
    Nauczanie historii i jej pokazywanie przynajmiej w Łomży stało się sprawą prywatną.
    Władza odpowiedzialna za szkolnictwo wycofała się na z góry upatrzone pozycje
    i pewnie czeka na ponowne przyjście bolszewików.
    Więc po co odgrzebywać stare wspomienia.

Pozostaw odpowiedź Mateusz Kowalczyk Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Avatar

Obrona Nowogrodu 1939 r.

Jeszcze tylko kilka dni i bitwa o Nowogród rozegra się już po raz czwarty! Trwają ostatnie przygotowania. W tym roku, tak jak dwa i trzy lata temu, inscenizacja odbędzie się przy s[...]