Kazimierz Skarżyński – katyńska prawda zaważyła na jego życiu.

STUDIA ŁOMŻYŃSKIE

tom XXI ŁOMŻA 2010

Jerzy Ramotowski (Jedwabne)

Kazimierz Skarżyński – katyńska prawda zaważyła na jego życiu

Kazimierz E. Skarżyński. Zdjęcie z lat 20. XX. Ze zbiorów rodzinnych Marii Skarżyńskiej

Kazimierz E. Skarżyński. Zdjęcie z lat 20. XX. Ze zbiorów rodzinnych Marii Skarżyńskiej

We wstępie do wydanego przez ZG PCK w 1995 r. „Sprawozdaniu poufnym ’’Polskiego Czerwonego Krzyża. Raport z Katynia” prof. Jarema Maciszewski napisał Odnaleziony w archiwach brytyjskich przez prof. W.T. Kowalskiego tekst Kazimierza Skarżyńskiego (…) jest ważnym, a dotąd nie znanym ani badaczom, ani tym bardziej szerszej opinii, źródłem historycznym. Informacje szczegółowe zawarte w materiale Skarżyńskiego mogą być pomocne także przy próbie rekonstrukcji (…)biegu zdarzeń związanych z masowym mordem na tysiącach oficerów polskich.

Materiały Skarżyńskiego ujrzały światło dzienne dopiero w 1988 r., kiedy to jego rodzina udostępniła je Instytutowi Józefa Piłsudskiego w Kraju i wyraziła zgodę na ich publikację.

Nie znajdziemy informacji o Kazimierzu Skarżyńskim ani w polskich wydawnictwach encyklopedycznych, ani w Polskim słowniku biograficznym.

Kazimierz Edmund Skarżyński h. Bończa urodził się 15 grudnia 1887 r. w Kroczewie pow. płoński jako syn Henryka (1849-1933), właściciela Jedwabnego i Marii Magdaleny z Czarnowskich h. Grabie. Jego siostrą była Teresa Rena ur. 1892 w Jedabnem, zm. 1969 w Dijon, żona późniejszego konsula generalnego RP w Królewcu, Konstantego Jeleńskiego h. Korczak (1888-1957) i matka Konstantego Aleksandra (zm. 1987 w Paryżu), pisarza, współpracującego z paryską „Kulturą”. Pierwsze nauki pobierał Kazimierz w domu rodzinnym, następnie w gimnazjum warszawskim i jezuickim w Kalksburgu koło Wiednia. W Paryżu ukończył Szkołę Nauk Politycznych, a w Amsterdamie Wyższy Instytut Handlowy, uzyskując stopień licencjata nauk handlowych.
Jeszcze za życia ojca stał się właścicielem dóbr Jedwabne, które sprzedał 8 kwietnia 1909 r. Aleksandrze Marcinkowskiej za kwotę 231 tys. rubli. Majątek ten przeszedł w ręce Skarżyńskich w II połowie XIX w. dzięki małżeństwu Ewy Rembielińskiej (siostry wybitnego działacza politycznego i gospodarczego Królestwa, Polskiego Rajmunda) ze Stanisławem Skarżyńskim z Popowa Kościelnego w powiecie wyszkowskim.
Mając wszechstronne wykształcenie handlowe, w 1913 r. rozpoczął pracę jako sekretarz w spółce francuskiej Allah-Verdi, która eksploatowała złoża miedzi na Zakaukaziu. Wkrótce, po wybuchu rewolucji w Rosji, pełnił niebezpieczną misję łącznika między Tatarami a Kurdami w czasie walk rosyjskich z armią turecką. Po zajęciu Zakaukazia w 1919 r. przez interwencyjne wojska brytyjskie powrócił do kraju. W rok później ochotniczo zaciągnął się do 203. pułku ułanów i wziął udział wojnie polsko-bolszewickiej, którą ukończył w stopniu kaprala. Za udział w wojnie odznaczony został Krzyżem Walecznych.

W latach 1924-1939 pracował jako wiceprezes do spraw kontaktów zagranicznyh koncernu Steinhagen i Saenger Fabryki Celulozy SA z siedzibą w Warszawie, której należały zakłady w Myszkowie, Pabianicach i Włocławku. Był to największy w przedwojennej Polsce producent celulozy i papieru, dostarczający 50 tys. ton rocznie celulozy, papiem i tektury z 240 tys. ton całej polskiej produkcji w tej branży. W imieniu firmy, wchodzącej w skład spółki francusko-polskiej związanej : francuską kompanią Credit-Froncier K. Skarżyński przekazał milion złotych na ręce marszałka E. Rydza-Śmigłego na Fundusz Obrony Narodowej. Była to, obok wpłaty firmy „Solvay” z Krakowa, największa kwota przekazana na ten cel.

Jak pisze S. Łoza, K. Skarżyński pełnił szereg funkcji: wiceprezesa zarządu Centropapieru i Centrocelulozy, prezesa rady Związku Zawodowego Polskich Fabryk Celulozy, był radcą Izby Przemysłowo-Handlowej w Warszawie oraz sędzią sądu kartelowego.

Aż dziwne, że tak zaabsorbowany pracą zawodową i społeczną człowiek znajdował czas na życie osobiste i realizację swoich zamiłowań i pasji. Interesowało go myśliwstwo i hippika, którym poświęcał wiele czasu. W okresie międzywojennym Atywnie udzielał się w środowisku ziemiańskim. Odznaczał się wielką wiedzą polityczną i historyczną znał siedem języków obcych. Był człowiekiem, który budził zaufanie i sympatię oraz szacunek osób z życia publicznego i gospodarczego Polski lat 20. i 30. XX w. W czasie jednych z zawodów hippicznych poznał przyszłą żonę, Zofię z Zamoyskich h. Jelita z Klemensowi (1908-1999), której ojciec Maurycy był ministrem spraw zagranicznych w rządzie Władysława Grabskiego.

W 1936 r. K. Skarżyński ożenił się. Urodziło mu się dwoje dzieci – syn Marek ( 1937-1957) i córka Maria (ur. 1939), która obecnie mieszka w Calgary (Kanada).

Po zajęciu Warszawy przez Niemców we wrześniu 1939 r. pozbawiono K. Skarżyńskiego wszelkich funkcji i przez kilka miesięcy pozostawał bez pracy. Jak sam pisze: W styczniu 1940 roku w Warszawie, będąc pozbawiony dotychczasowego mego zajęcia w przemyśle, zwróciłem się do hrabiny Marii Tarnowskiej, członka Zarządu Głównego PCK z wyrażeniem gotowości przyjęcia pracy w PCK na jakimkolwiek stanowisku. (…) Zarząd Główny PCK zdecydował dokooptować mnie w charakterze swego członka i zlecił funkcję sekretarza generalnego Zarządu.

W owym czasie ZG PCK zajmował się, na polecenie Niemców, organizacją punktów odżywczo-sanitamych dla mających wracać ze Wschodu jeńców polskich. Zdaniem Skarżyńskiego kilka grup polskich jeńców – szeregowych wróciło ze Wschodu, jednak punkty uległy likwidacji po Wielkanocy 1940 r., kiedy Niemcy powiadomili PCK, że żołnierze polscy pozostaną w ZSRR.
13 kwietnia 1943 r. Niemcy ogłosiły światu o odkryciu masowych grobów polskich jeńców w Katyniu. O grobach katyńskich wiedzieli oni prawdopodobnie od 1942 r. jednak dopiero 29 marca 1943 r. rozpoczęli ekshumację ciał polskich oficerów. Skarżyński pisze: 9 kwietnia 1943 r. prezes ZG PCK, Wacław Lachert zosta powiadomiony przez dr Heinricha, delegata rządu tzw. Generalnej Guberni prz Polskim Czerwonym Krzyżu, że ma natychmiast przybyć na konferencję do pałac Bruhla.

Jednak Lachert na wspomnianą konferencję nie przybył; tego dnia wieczorem został poinformowany telefonicznie że na konferencji zdecydowano wysłanie delegacji w okolice Smoleńska dla obejrzenia grobów polskich oficerów, pomordowanych przez władze bolszewickie, wymieniając, że mają wziąć udział w delegacji literaci, przedstawiciele Rady Głównej Opiekuńczej, Zarządu Miejskiego i inni. (.. Prezes odmówił wzięcia udziału w delegacji osobiście, jak też w imieniu pozostałych członków Prezydium Zarządu Głównego PCK, ze względu na jej propagandom charakter. W dzień później do Katynia udała się polska delegacja, której przewódczy pisarz, prezes ZG ZLP Ferdynand Goetel. 12 kwietnia 1943 r. z własnej inicjatywy złożył on w ZG PCK sprawozdanie z pobytu w Katyniu. Wynikało z niegc że ujrzał światło dzienne ukryty masowy grób zamordowanych oficerów polskich i że wszelkie dane wskazują na to, że mord miał miejsce w okresie marzeckwiecie 1940 roku.

Liczbę ofiar określił na około 10 tysięcy. ZG PCK zdecydował, że do Katyń _ uda się 5-osobowa delegaca złożona z 4 członków Komisji Technicznej oraz sekretarza – członka ZG PCK K. Skarżyńskiego. Decyzja ta opierała się na takich przesłankach, jak identyfikacja zwłok polskich oficerów, co było istotne dla tysięcy polskich rodzin, przeprowadzenie prac ekshumacyjnych i grzebalnych, wykluczenie propagandowego charakteru wyjazdu. 14 kwietnia delegacja, na czele której stał K. Skarżyński, w składzie: L. Rotkiewicz J. Wodzinowski, S. Kołodziejski i dr H. Daniszewski – członkowie Komisji Technicznej odleciała do Smoleńska. Skarżyński spotkał się z dowódcą niemieckiej kompanii propagandy por. Slovenzikiem oraz naocznie zapoznał się ze stanem prac ekshumacyjnych w lesie Kozie Góry koło Katynia. Po powrocie do kraju 18 kwietnia złożył sprawozdanie z wyjazdu na posiedzeniu ZG PCK, w którym stwierdził m.in. w Katyniu znajdują się częściowo odkopane masome groby polskich oficerów, którzy zostali zamordowani strzałami w tył głowy. Na podstawie znalezionych papierów można orzec, że mord nastąpił marzec – kwieć:-: 1940 r.

Skarżyński był organizatorem prac Komisji Technicznej, która w Katyniu działała od 14 kwietnia do 7 czerwca 1943 r., a w jej pracach wzięło udział łącznie 12 osób. Członkowie Komisji, pracując w bardzo trudnych warunkach, ekshumowali 4241, ciał, które pogrzebano w sześciu bratnich mogiłach (tzw. cmentarz PCK). Wyjątkiem było pogrzebanie w pojedynczych mogiłach gen. Mieczysława Smorawińskiego i gen. Bronisława Bohatyrewicza.

Opierając się na własnych spostrzeżeniach i raporcie Komisji, w czerwcu 1943r. Skarżyński sporządził „Sprawozdanie Poufne Polskiego Czerwonego Krzyża. Raport z Katynia, które zakończył słowami prezesa W. Lacheta: „Mogiłami jest obrczczona historia Polski (…) takiej mogiły jeszcze nie było”.

Wcześniej, 22 kwietnia, Skarżyński złożył ustne sprawozdanie w gabinecie dyyrektora jednego z banków Komisarzowi Walki Cywilnej przy Delegaturze Rządu Polskiego. 13 maja komendant główny AK, gen. S. Grot-Rowecki poinformował władze RP w Londynie o raporcie Skarżyńskiego. Sporządzony w czerwcu 1943r. raport z Katynia trafił do władz RP na uchodźstwie i stał się źródłem wiedzy na temat katyńskiej zbrodni i podstawą dla działań podejmowanych w celu wyjaśnienia okoliczności zagłady polskich oficerów na terenie ZSRR. Treść Raportu trafiła do MCK w Genewie. W. Lachert wspominał: otrzymałem odpowiedź, że ingerencja M. Cz. Krz. względnie C. I C. nie może być tu zastosowana, ponieważ nie wpłynęły zgłoszenia od obu stron (Niemcy i Sowiety) pomiędzy którymi sprawa powinna być rozstrzygniętą.

Raport Skarżyńskiego przechowywany był w tajnym archiwum PCK, uległ jednak zniszczeniu w czasie powstania warszawskiego. Jak stwierdza jego autor, treść została odtworzona z brulionu, który on zachował.
Skarżyński stał się niewygodną osobą dla Sowietów, gdyż był tym, który widział groby i zwłoki polskich oficerów pomordowanych przez NKWD oraz autorem raportu zaś dla Niemców osoba, która oparła się ich naciskom. W Raporcie pisze: prosili [Niemcy – JR] mnie o udzielenie paru wywiadów w prasie, na co odpowiedziałem odmownie. Zażądali ode mnie wówczas listu opisującego co widziałem, dla opublikowania w prasie i podania wiadomości zagranicy (…) odpowiedziałem, że żadnego listu nie napiszę.

W efekcie ZG PCK wysłał na ręce dr. Heinricha wyciąg z protokołu, streszczanego sprawozdanie Skarżyńskiego. Pod koniec wojny i bezpośrednio po „wyzwoleniu”, Skarżyński ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem. Zajmował się wówczas m.in. rozwożeniem wody sodowej do barów w nadwiślańskich miejscowościach (Miedzeszyn, Nowa Wieś).
Wiosną 1945 r. krakowskiemu prokuratorowi R. Martiniemu zlecono zajęcie się sprawą katyńską w odniesieniu do osób, które odegrały istotną rolę w gromadzeniu dowodów winy sowieckiej oraz w rozpowszechnianiu wiedzy o zbrodni. Oprócz międzywojennego prezesa ZG ZLP F. Goetla oraz J. Mackiewicza i J.E. Sławskiego, którymi wysłano listy gończe, Martini podjął skuteczną próbę dotarcia do innych b, które poddano przesłuchaniom. W połowie maja 1945 r. sędzia Karol Szwarc -rzędowo wezwał Skarżyńskiego i poinformował go o prowadzonym śledztwie sprawie katyńskiej. Skarżyński zanotował: powinienem zobrazować jak najdokładniej przebieg całej sprawy oraz poniekąd w moim własnym interesie podkreślić w zeznaniu wszystko to, co udowadnia winę niemiecką w zbrodni katyńskiej. Odpowiedziałem sędziemu, że podkreślę wszystkie detale, stawiające władze niemieckie w swoistym im świetle, ale w zeznaniu moim nikt nie będzie mógł doszukać się tego. że mord katyński popełniony został przez Niemców.

Sędzia Szwarc spotkał się trzykrotnie ze Skarżyńskim (26 i 29 czerwca oraz 2 lipca 1945 r. w Falenicy, aby wymusić na nim w końcu „zeznania rodzaju syntezy, która by tę winę [tj. winę Niemców – J. R.] udowodniła”. Przesłuchania nie spełniły oczekiwań śledczych. Skarżyński przyjął godną podkreślenia postawę, pomimc grożącego mu niebezpieczeństwa.
W tym czasie nie był już członkiem ZG PCK. Z dniem 1 maja 1945 r. został usunięty ze składu Zarządu. Zdaniem Skarżyńskiego niechętny stosunek nowej administracji warszawskiej i władz sowieckich do dawnego ZG PCK można tłumacz} kontaktami z AK, lojalnością wobec rządu londyńskiego, a głównie udziałem jego działaczy w pracach związanych ze zbrodnią katyńską.

Do 31 marca 1946 r. Skarżyński pracował jako prokurent i kierownik działu papierniczego w Polskim Towarzystwie Handlu Zagranicznego w Warszawie. Tymczasem, w grudniu 1945 r. w Józefowie pod Warszawą gdzie mieszkał, napisał drugą część sprawozdania zatytułowaną „Sprawa katyńska po czerwcu 1943 r.”, w którym skoncentrował się na omówieniu działań PCK na dwóch odcinkach: naukowym opracowaniu dokumentów znalezionych przy zwłokach i przesłanych do Instytut. Medycyny Sądowej w Krakowie oraz na pertraktacjach między PCK a władzami niemieckimi w związku z wydawaniem zaświadczeń zgonu rodzinom poległych w Katyniu. Raport ów przekazany został radcy ambasady brytyjskiej w Warszaw:; R.M. Hankeyowi, a ten dostarczył go brytyjskiemu MSZ.

Czując zagrożenie, Skarżyński opuścił wraz z rodziną nielegalnie Polskę 20 maja 1946 r„ korzystając z pomocy struktur niepodległościowego podziemia. Droga ucieczki wiodła przez Niemcy, gdzie w Norymberdze obserwował Skarżyński przesłuchiwanych hitlerowskich zbrodniarzy. Tutaj też napisał wstęp do przygotowywanej pracy „Polski Czerwony Krzyż w Katyniu”. Następnie podróżował przez Francję. W Paryżu, gdzie w czerwcu 1946 r. napisał „Krótki zarys losów Polskieg Czerwonego Krzyża w Polsce podczas okupacji niemieckiej”. Następnie dotarł a: Londynu. Przebywając jeszcze w Paryżu, 2 sierpnia 1946 r. wysłał na ręce por. Heizmana w Londynie (nie udało mi się ustalić, kim on był) swoją pracę „Polski Czerwony Krzyż w Katyniu”, zaś w załączonym liście napisał m. in.: W obecnym stanie rzeczy publikacja tym celom (służeniu dobru i interesom narodu polskiego) by nu służyła. W ogniu udowadniania winy sowieckiej w mordzie katyńskim (…) jest naszym ostatecznym pociskiem. (…) Na terenie Kraju, gdzie jęczy pod pośrednim jarzmem sowieckim cały naród polski, wszczęcie ostatecznej polemiki o Katyniu przyniosłoby tylko szkodę. Publikacja spowodowałaby utratę wolności i prawdopodobnie życia szeregu osób.

Kazimierz E. Skarżyński. Zdjęcie z lat 50. XX w.na emigracji w Kanadzie. Zer zbiorów rodzinnych Marii Skarżyńskiej

Kazimierz E. Skarżyński. Zdjęcie z lat 50. XX w.na emigracji w Kanadzie. Zer zbiorów rodzinnych Marii Skarżyńskiej

Z Paryża rodzina Skarżyńskich dotarła do Londynu. Tutaj, we wrześniu 1946 r. Skarżyński zeznawał przed Sądem Polowym Polskim, przedstawiając swoją działałalność jako sekretarz generalny PCK i swój udział w sprawach katyńskich.
Po krótkim pobycie w Londynie, dzięki kontaktom w sferach przemysłowych Francji, Skarżyński udał się do Kanady, dokąd w 1949 r. dotarła jego rodzina. W Kanadzie kontynuował pracę dla Kompanii Credit Froncie – zarządzał majątkami ziemskimi w prowincji Saskatchewan, był hodowcą bydła. W 1952 r. przeniósł się do Calgary i tutaj dalej pracował dla Credit Froncie aż do przejścia na emeryturę 1962 r. Córka Maria wspomina:
Tata mało mówił o sobie – był zajęty tu w Kanadzie pisaniem. (…) Ojciec lubił polowania i często było międzynarodowe towarzystw0 u nas, złożone z różnych ludzi wykształconych, którzy uciekli od komunizmu po wojnie. (…) Kilka razy mówił gościom o Jego rołi w Katyniu i pamiętam, że to go bardzo wzruszało co przeżył wtedy. (…) zawsze miał trochę smutku w oczach.

18 września 1951 r. Kongres USA powołał Komisję Śledczą kierowaną przez przewodniczącego Izby Reprezentantów Raya Maddena, która zajmowała się sprawą katyńską. Efektem jej pracy jest 2360-stronicowy raport uznający winę sowiecką, ‚najcenniejszym świadkiem był K. Skarżyński, którego 32-stronicowe zeznanie „The ere red prisoners” znalazło się w raporcie. W 1955 r. Skarżyński publikował paryskiej „Kulturze”. W czasie. Gdy mieszkał w Calgary, zaangażował się w działalność miejscowej Polonii: współtworzył parafię p.w. Matki Bożej Królowej Pokoju, sprowadził do niej polskiego kałana. Kazmierz Skarżyński zmarł 10 czerwca 1962 r. i spoczął na cmentarzu w Calgary.

Na zakończeniem zacytuję słowa Andrzeja Przewoźnika: Był jednym z tych cichych bohaterów, którzy właściwie nie istnieją w świadomości historycznej i pamięći zbiorowej Polaków… Wolna Polska ma dług wobec takich osób jak on. Należy wierzyć, ze nie zapomni o tym długu i obowiązku.

Chciałbym jak najserdeczniej podziękować Pani Marii Skarżyńskiej z Calgari za pomoc w zbieraniu matriałów na temat życia i działalności jej ojca oraz uzyskane fotografie rodzinne.

Literatura

Abramek Z., 2001, Powstanie i działalność PCK 1912-1951,Warszawa.

Lachen W. Relacja doty cząca działalności ZG PCK w okresie II wojny światowej [odbitka z maszynopisu ZG PCK w posiadaniu autora]

Łoza S.. 1938 Czy wiesz, kto to jest, Warszawa.

Nałęcz-Komornicki S., Historia rodziny Skarżyńskich herbu Bończa [rękopis],

Popowska gałąź rodziny) Skarżyńskich herbu Bończa [maszynopis; odbitki w posiadaniu autora].

Odpisy prrotokołów z przesłuchań przeprowadzonych przez sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie Karola Szwarca: Kazimierza Miszewskiego z 23 czerwca 1945 r.. Kazimierza Skarżyńskiego z 26 i 29 czerwca oraz 2 lipca 1945 r. [w posiadaniu autora].

Przewoźnik A., 2007 Nieznany bohater, „Tygodnik Powszechny”, 22 października.

Skarżyński K„ Polski Czerwony Krzyż w Katyniu [odbitka z maszynopisu w posiadaniu autora],

Skarżyński K„ 1988. Katyń, Paryż.

Sprawozdanie poufne Polskiego Czerwonego Krzyża. Raport z Katynia, Warszawa 1995.

Wandelt P., 2007, Kazimierz Edmund Skarżyński,Przegląd Papierniczy”, wrzesień. Włodarski A„ 1935, Rodzina. Herbarz szlachty polskiej. Uzupełnienia cz. IV. Warszawa.

Redakcja Serwisu

1037 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Avatar

Bolesław Mościcki

Bolesław Euzebiusz Mościcki urodził się w Wysokiem Mazowieckiem w r. 1882. Tam też spędził swe dzieciństwo i pobrał, pierwsze nauki. Następnie uczęszczał do rosyjskiego gimnazjum[...]