Ksiądz od zegarów

Czy może być coś cenniejszego dla człowieka żyjącego na Ziemi niż czas? Wszak każdy z nas ma policzone godziny swego życia i niezależnie od naszego chcenia lub pobożnych życzeń nie będzie ich więcej niż nam przeznaczono. Istniejemy w czasie i przestrzeni – tu i teraz. Już w Starym Testamencie w Księdze Koheleta czytamy „Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem”. A wiemy, że każda godzina ma to do siebie, że nieuchronnie i bezpowrotnie mija, i nie sposób zatrzymać szybko upływającego czasu… Zatem trudno jest przecenić ten dar. Wielu z nas go nie docenia, a ksiądz Jan Grochowski, bo o nim tu mowa, potrafił go cenić i jednocześnie oswajać się z myślą o przemijalności wszech rzeczy na tym ziemskim świecie w duchu wewnętrznej zgody. Często cytował słowa greckiego filozofa Heraklita mówiące o nieustannej zmianie –  „Panta rei” (wszystko płynie).

Ks. Jan oddał Bogu swój czas i On tak to pięknie uczynił w jego życiu, że ów kapłan miał czas na wszystko: na naukę, na pracę, na duszpasterską posługę, na realizację zegarowej pasji i spotkania z rodziną, kolegami  oraz przyjaciółmi.  I dla wszystkich ludzi spotykanych na swojej życiowej drodze ks. Jan miał zawsze czas… Dla wszystkich! Bo cechował go niezwykły szacunek do każdego człowieka, a ten nieodmiennie  wyrażał się w ofiarowaniu bliźniemu swojej uwagi i  (bez)cennego czasu.

Podczas wieczornicy patriotycznej w 2018 roku ks. Jan Grochowski został uroczyście włączony w poczet przyjaciół jeziorkowskiej szkoły. Szczególnie wzruszającym momentem tej patriotycznej uroczystości było wręczenie Szkolnym Słowikom z okazji 15-lecia chóru pamiątkowych  zegarów, do  których, prawdziwy artysta wśród księży sam wykonał  piękną i unikatową obudowę, nadto opatrzoną  osobistą poetycko-filozoficzną dedykacją. Był fanem naszego chóru Szkolne Słowiki. Przy każdej okazji pytał mnie, czy Słowiki jeszcze śpiewają, a kiedy otrzymywał twierdzącą odpowiedź, jego twarz jaśniała ciepłym uśmiechem.

12 stycznia 2019 roku gościliśmy księdza Grochowskiego na  wieczorze kolęd i pastorałek zorganizowanym przez nasz szkolny chór we współpracy z Muzeum Przyrody w Drozdowie (obecnie Muzeum Przyrody – Dwór Lutosławskich w Drozdowie ).To jemu właśnie wówczas zadedykowaliśmy  to nasze 12. spotkanie kolędowo-pastorałkowe z racji pięknego jubileuszu  60 lat kapłaństwa. Druga część wieczoru w całości  poświęcona była szanownemu  jubilatowi, który ciekawie i z humorem opowiadał o swoim życiu w konwencji wywiadu. Odpowiadając na pytania Julki i Magdy  z rozrzewnieniem wspominał dzieciństwo, recytował wiersze, a nawet  śpiewał i przytaczał anegdoty.

Przy okazji jubileuszu 60-lecia kapłaństwa przybliżyliśmy postać księdza-artysty. Ks. Jan Grochowski urodził się 1 stycznia 1934 w miejscowości Płonka Strumianka należącej do parafii Płonka Kościelna. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Łapach, a następnie – Seminarium Duchowne w Łomży. Święcenia kapłańskie przyjął 26 grudnia 1958 r. z rąk biskupa Czesława Falkowskiego. W tymże roku 27 grudnia został skierowany na pierwszą parafię w Jeleniewie, gdzie pełnił posługę kapłańską jako wikariusz. Od 30 czerwca 1962 był w Bargłowie, zaś od 28 czerwca 1963 – w Łomży. 10 kwietnia 1969 został  diecezjalnym referentem służby ołtarza. Od 26  czerwca 1970 posługiwał w Ostrowi Mazowieckiej, natomiast od 4  lipca 1972 – w Kadzidle. 28 grudnia 1974 roku został mianowany proboszczem parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Kuziach. Od 1 czerwca 1984 sprawował funkcję duszpasterza rodzin dekanatu Myszyniec, zaś 11 października 1984 został ojcem duchownym dekanatu Myszyniec. W latach 25 października 1989 – 23 sierpnia 2006 r. sprawował urząd proboszcza w parafii pw. św. Anny Radziłowie. Od 16 lutego 1991 do 23 sierpnia 2006 był duszpasterzem ds. trzeźwości dekanatu Szczuczyn. W latach 9 grudnia 1991 – 23 kwietnia 1996 był członkiem rady kapłanów, a od  23 stycznia 1992 do 23 kwietnia 1996 członkiem diecezjalnej rady do spraw ekonomicznych. 1 grudnia 1993  otrzymał godność kanonika honorowego Kapituły Katedralnej w Łomży. Z dniem  23 sierpnia 2006 przeszedł na zasłużoną emeryturę i  zamieszkał w Łomży.

Był człowiekiem Renesansu, więc obdarzony wieloma talentami nigdy się nudził. Na emeryturze oddawał się swojej pasji – własnoręcznie tworzył unikatowe drewniane obudowy do zegarów, dzięki czemu każdy wybrany przez niego zegar otrzymał nowe życie. Każdy ma własną bogatą  symbolikę, jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny. Utrzymane są w różnej aranżacji – jedne w wesołej, humorystycznej, inne w nostalgicznej. Mają obudowę o tematyce świeckiej, religijnej lub patriotycznej.  Wiele z nich posiada stylistykę klasyczną i  „ociekają złotem i srebrem” – do postawienia na kominku lub komodzie. Są zegary z motywami wiejskiego, sielskiego podwórka czy też „rozśpiewanego” lasu. Są zegary z motywami z bajek – dla dzieci. Są też takie, które upamiętniają różne święta i jubileusze. Niektóre zachwycają swoją wielobarwnością, inne zdumiewają prostotą formy. Obudowy zegarów zostały wykonane przeważnie z drewna, zdarzają się i takie zrobione z balsy, które przybrały kształt wieży Eiffla czy figur geometrycznych. Wiele zegarów upamiętnia różne wydarzenia z życia autora lub miejsca, które odwiedzał i ludzi, których spotykał.

Spośród innych zegarów, zegary ks. Jana wyróżnia to, że na odwrocie zawierają sentencje, dedykacje i cytaty, które dobitnie świadczą o wielkiej wdzięczności i pokorze artysty wobec Stwórcy wszechświata i Dawcy łask. Są też opatrzone konkretną datą. Ten który otrzymałam, datowany 7 września 2014 roku, upamiętnia Jubileusz 100-lecia kościoła w Piątnicy i zawiera cytat z Wiesława Kazaneckiego: „Moje zegary klęczą i składają wskazówki jak dłonie do modlitwy”, a  pod osobistą dedykacją podpis treści: „Ks. Jan Grochowski, Homo Kreator Laureautus”.

Z jego ręki wyszło przeszło tysiąc wyjątkowych zegarów i „żyją” własnym życiem rozsiane po wielu zakątkach naszego kraju i zagranicy, bo ks. Jan swoimi arcydziełami bardzo chętnie darzył innych ludzi. Trzeba też przyznać, że owoce jego artystycznej pracy znajdowały uznanie u szerszej publiczności, a ich popularność rosła z roku na rok dzięki licznym wystawom jego zegarów. Po raz pierwszy były prezentowane wiosną 2009 roku na ekspozycji pod tytułem „Gdy zegar staje, czas idzie dalej… ks. Jana Grochowskiego artystyczna wizja zegara” zorganizowanej w Galerii N w Łomży. Potem zegary „mistrza Jana” można było oglądać na wielu innych wystawach np. w Książnicy Podlaskiej im. Łukasza Górnickiego w Białymstoku, w Muzeum Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, w Domu Talmudycznym w Tykocinie oraz w Muzeum Diecezjalnym w Łomży i  w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu. 7 stycznia 2014 r. na dorocznym spotkaniu artystów, twórców i animatorów kultury regionu w Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich w Łomży ks. kanonik Jan Grochowski świętował 80-lecie urodzin i jubileusz 55-lecia przyjęcia święceń kapłańskich. W trakcie tego spotkania opowiedział o swoim życiu i twórczości oraz przybliżył historię wybranych zegarów.

1 września 2019 roku ks. Jan uczestniczył w Jeziorku wraz ze społecznością naszej szkoły i zaproszonymi gośćmi w  ogólnopolskiej akcji „Przerwany marsz”, zorganizowanej przez MEN na wniosek Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej. W tym właśnie dniu w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej odbyło się w naszej szkole symboliczne dokończenie marszu ówczesnych uczniów do szkoły,   przerwanego przed 80-ciu laty przez wybuch wojny. Wówczas razem z  innymi seniorami wspominał okrutne  czasy wojny.

Mimo bolesnych wspomnień trudnego dzieciństwa i niełatwej młodości, ks. Jan pozostał miłym, życzliwym, dobrym człowiekiem, w sercu którego nie pomieszkiwała ani odrobina żalu, smutku czy jakiejkolwiek urazy. Za to dużo tam było ludzkiej empatii i życzliwości oraz hojności, bo ks. Jan Grochowski chętnie pomagał innym. Obdarzony był też  świetną pamięcią i dużym poczuciem humoru, a łagodny uśmiech właściwie  nie schodził z jego twarzy. Miał urok małego, psotnego chłopca z łobuzerską miną przepowiadającą zmalowanie jakiegoś psikusa w niedługim czasie. Lubił wspominać dawne czasy oraz ludzi spotkanych na swojej życiowej drodze, w tym swoich szkolnych kolegów. Mówił o nich ciepło, często humorystycznie. Chciało się z nim rozmawiać, żartować, śmiać się w głos. Był doskonałym gawędziarzem wplatającym w swoją wypowiedź łacińskie sentencje. Był też patriotą. Wychowany w umiłowaniu do Boga i Ojczyzny, znał chyba wszystkie pieśni patriotyczne i razem ze Słowikami chętnie je śpiewał czystym, dźwięcznym głosem. Na odwrocie zegara, który od niego otrzymałam napisał: „Słowiki śpiewają cały rok!”, a na samym dole jako swoiste memento umieścił jeden z ulubionych cytatów z Księgi Koheleta: „Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem”.

W lipcowy, ciepły, słoneczny poranek 2021 r. czas ziemskiego żywota ks. Jana Grochowskiego, „mistrza Jana od zegarów”, dopełnił się. Przeżywszy 87 lat, cicho i spokojnie, z wrodzoną łagodnością odszedł do Domu Ojca wyjątkowy kapłan, „człowiek dojrzały” – jak powiedział o nim ks. proboszcz Szczepan Dobecki w homilii wygłoszonej 31 lipca 2021 r. w piątnickiej świątyni w trakcie mszy żałobnej, co nie tyle odnosiło się do zacnego wieku kapłana, ale miało świadczyć o jego odpowiednim przygotowaniu na spotkanie z Bogiem po dobrym, wartościowym życiu ziemskim, rozumianym jako dar, talent  i w tym duchu przeżytym i spełnionym.

Księże Janie, z serca dziękujemy za dar spotkania, za gawędziarski styl rozmów suto podszytych poczuciem humoru i okraszonych psotnym chłopięcym uśmiechem, za życzliwe słowa i cudne zegary – małe dzieła sztuki, którymi tak hojnie nas darzyłeś, tym samym ofiarowując cząstkę swej duszy i serca. I my Ci dzisiaj z głębi naszych serc za to dziękujemy ufając, że w Domu Ojca – z niekończącym się radosnym zapałem – nadal będziesz tworzył swoje zegarowe arcydzieła.

Opracowała Beata Sejnowska-Runo, z wykorzystaniem informacji udostępnionych na stronie internetowej: https://www.krzyz.lomza.pl/index.php/parafia/duszpasterze/kaplani-emeryci/202-ksiadz-jan-grochowski oraz https://www.muzeumrolnictwa.pl/aktualnosci/archiwum/archiwum-rok-2015/wszystko-ma-swoj-czas-zegary-ks-jana-grochowskiego).

182 Ogólnie 4 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Leon Kaliwoda

Leon Kaliwoda Przez rok i sześć miesięcy  pobytu w  Łomży przeżył  w Łomży marzenie o wolności, walkę, wielką miłość i śmierć Obchody Święta Niepodległości w Łomży wiążą się nier[...]

Ziemia i Groby część II

Ludzie więc chlubią się, że wielkich znali, K’temu jedynie, Iż nie poznają się na wielkim mali Pierwej, aż zginie. „Wielkość” 1861, C.K. Norwid. Nie udało się mi do[...]