Państwo niebieskie

Jest to  Artykuł ze Wspólnej Pracy o układzie planet na Niebie. Artykuł autorstwa T.N. ukazał się we Wspólnej Pracy z dnia 1 stycznia 1911 roku na str. 4,5 w Łomży.
Redakcja Serwisu

Państwo niebieskie.

Ziemia, na której mieszkamy, jest jedną z brył układu słonecznego, do którego oprócz słońca należą 8 planet, przeszło 600 planetoidów (planet małych), księ­życe tych planet, komety i roje gwiazd spadających. Słońce jest olbrzymią kulą ognisto-płynną o temperatu­rze kilku tysięcy stopni, której objętość jest miljon kil­kaset tysięcy razy większa od objętości ziemi. O obro­cie słońca około swej osi, który trwa przeszło 25 dni, przekonujemy się z ruchu plam, licznie rozrzuconych na jego powierzchni, W okresie 11 letnim natężenie tych plam dosięga największego stopnia. Odległość słońca od ziemi wynosi średnio 150 miljonów kilometrów, naj­bliżej słońca znajdujemy się w początkach stycznia, naj­dalej w pierwszych dniach lipca.
Słońce wraz z całym swym układem przesuwa się we wszechświecie w kie­runku gwiazdozbioru Herkulesa. Bliżej od słońca, niż ziemia, znajdują się planety Merkury i Wenus, dalej Mars, Jowisz, Saturn, Uran i Neptun, pierwszy w średniej odległości od słońca 58 miljonów kilometrów, ostat­ni w odległości 4487 miljonów kilometrów. Merkury jest najmniejszy, Jowisz największy, Mars ma warunki życia organicznego najbardziej zbliżone do takowych na zie­mi, Saturn wyróżnia się swemi pierścieniami. Uran i Nep­tun zostały odkryte dopiero w czasach nowożytnych. Merkury i Wenus mogą być widziane na krótko przed wschodem słońca lub też zaraz po jego zachodzie, inne planety w nocy. Wszystkie świecą światłem zapożyczo­nym od słońca. Wenus wyróżnia się swym silnym blas­kiem, Marsa można poznać po czerwonym, Jowisza po biało-matowym, Saturna po blado-niebieskim zabarwie­niu. Odległość Merkurego od słońca wynosi niecałe 60 miljonów kilometrów, Neptuna prawie 4500 miljonów kilometrów.
Czym bliżej planety położone są od słońca tym szybciej zmieniają swoje miejsce: Merkury odbywa całkowity obrót około słońca w ciągu 88 dni. Neptun w ciągu 164 łat. Pochylenia osi obrotu do płaszczyzny drogi mają różne, co czyni różny układ pór roku w sto­sunku do ziemskich. Słońce jest 1,310,000 razy większe od ziemi, Jowisz 1306 razy większy, Merkury i Mars znacznie mniejsze od ziemi, Wenus prawie taka sama. Planetoidy mogą być widzialne tylko przez teleskop, najwięcej ich krąży w pasie między Marsem a Jowiszem i między Jowiszem a Saturnem. Rojów gwiazd spadają­cych naliczono kilkadziesiąt, zjawisko to jest najefektowniejszym pomiędzy 9—14 Sierpnia (Perseidy) i 13—16 Listopada (Leonidy). Ciałka te rozżarzają się w atmos­ferze ziemskiej i spalają się całkowicie, zostawiając po so­bie tylko niekiedy proszek. Księżyce są to również planety, ale w późniejszym stadjum rozwoju. Planety oczekuje przyszłość taka sama. Nasz księżyc oddalony jest od nas o 60 promieni ziemskich, powierzchnia jego jest ta­ka jak Afryki i Australji, zwrócony jest zawsze ku zie­mi tą samą stroną swej tarczy. Noc trwa na nim oko­ło dwuch tygodni i temperatura wówczas spada na nim do 50° poniżej zera. Drogi wszystkich planet są to okrę­gi kół mniej lub więcej spłaszczonych, sam kształt brył planetarnych jest zbliżony do kulistego o większym lub mniejszym spłaszczeniu. Zbadanie rodzaju i wielkości spłaszczenia ziemi pochłonęło wiele czasu nim rozstrzyg­nęło kwestję „cytryna czy pomarańcza“. Masa kuli ziem­skiej jest około 6 razy większą od masy wody, wziętej w tej samej objętości. Komety różnią się od planet i swym kształtem fantastycznym i swoją drogą o wiele więcej wydłużoną. Widzialne są tylko na cząsteczce swej drogi, i jako takie, uważane były długo za miecze og­niste, zwiastujące głód, pomór i wojny. Gwiazdy stałe do naszego układu planetarnego nie należą. Są to takież słońca, jak i nasza gwiazda dzienna, i na samej tylko drodze mlecznej jest ich przeszło 18 miljonów. Odbywa­ją one także ruchy, ale ani jedno, ani kilka pokoleń dostrzec ich przesunięć nie może, podobnie jak człowiek który żyłby tylko sekundę, nie dostrzegłby ruchu wska­zówki zegarowej. Najbliższa z tych gwiazd jest oddalo­na od ziemi 230,000 razy więcej, niż słońce od ziemi, jej promienie świetlne, aby dobiec do ziemi, potrzebują 3 lat i 8 miesięcy. Gwiazda biegunowa, którą każdej nocy pogodnej doskonale widzimy, potrzebuje na to 31 lat, a i ta jest jedną z bliższych. Nasz układ słoneczny tak wielki w stosunku do ziemi, jest tylko znikomą cząst­ką wszechświata. Patrząc na firmament, widzimy nie to niebo, które jest obecnie, lecz odczytujemy starożytną historję gwiazd,—o teraźniejszym ich stanie dowiedzą .się dopiero przyszłe pokolenia.

 T. N.

Materiał udostępniła Podlaska Biblioteka Cyfrowa.

178 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Avatar

Zawodowe próżniactwo

Poniżej zamieszczamy kolejny, zapowiadany ( https://historialomzy.pl/39726-2/ ) , artykuł Adama Chętnika. Redakcja serwisu Zawodowe próżniactwo Niemało dziś mamy u siebie oszus[...]