Praca nauczyciela to jej pasja

Praca nauczyciela to jej pasja

Październik to miesiąc nauczycieli. Często zdarza się tak, że doceniamy ich trud dopiero po ukończeniu edukacji. Dzielą się z nami wiedzą, ale również swoimi emocjami, zarażając nas równocześnie pasją do nauki. Poświęcają swoje życie pracy w szkole. Pani Wiesława Domalewska to pedagog, nauczyciel języka polskiego z ponad 40 letnim doświadczeniem, który obecnie kształci młodzież w Szkole Podstawowej nr 9 w Łomży.

Pani Wiesława wskazuje, że już w czasach wczesnoszkolnych zdradzała predyspozycje do obecnie wykonywanego zawodu. Jako dziecko bawiła się w szkołę i “uczyła” swoje młodsze siostry. Pracę nauczyciela rozpoczęła w wiejskiej szkole w 1980 roku. – To był trudny okres w historii naszego kraju, ale wspominam dobrze ten czas.
Byłam młoda, pełna entuzjazmu, zakochana w pewnym nauczycielu, który później został moim mężem. Miałam wspaniałego dyrektora, który pomagał młodym pedagogom zgłębiać tajniki tego zawodu. Odnosiłam drobne sukcesy. Zarażałam  uczniów swoją miłością do książek i teatru – wraca myślami do przeszłości.
Kontynuując wspomnienia początków nauczycielskiej pracy pedagog wskazuje, że nie były to łatwe czasy. Nauka odbywała się 6 dni w tygodniu w łączonych klasach, pensum było wyższe, 9 ale nauczyciele mieli czasami półtora etatu, gdyż trzeba było uczyć różnych H przedmiotów. Pani Wiesława wymienia, że w pierwszym roku, poza językiem polskim, edukowała również historię i biologię. Kiedyś każdy młody nauczyciel był zobligowany do przygotowywania konspektów do każdej z prowadzonych lekcji.

Wiesława Domalewska

– Zabierało to ogromnie dużo czasu, gdyż robiło się to odręcznie. Nie było komputerów, w pokoju nauczycielskim stała tylko maszyna do pisania. Sprawdziany przygotowywaliśmy przez kalkę, ale najczęściej trzeba było zapisywać je na tablicy – wspomina pani Domalewska, która równocześnie zaznacza, że dziś jesteśmy bardziej stechnizowani. – Mamy przecież dostęp do ogromnej liczby źródeł wiedzy, a także do narzędzi, które pozwalają uatrakcyjnić prowadzone lekcje. Wszechobecne komputery, Internet, ksero sprawiają, że część uczniów nie rozstaje się z telefonami i trudniej zainteresować ich nauką. Nowe technologie mogą ułatwiać pracę nauczyciela – mówi pani Wiesława i przyznaje, że chętnie korzysta z nowinek multimedialnych takich jak tablica multimedialna. Poprzez obejrzenie fragmentu filmu, czy sztuki teatralnej, czy quizu można zachęcić uczniów do większego zaangażowania, zrobienia czegoś lepiej, inaczej.
Jako pedagog rozumie, że coraz bardziej powszechne zdalne nauczanie to potrzeba czasów pandemii.  Wolę jednak kontakt z żywym człowiekiem, patrzeć w oczy dziecka, gdy wypowiada się na lekcji, widzieć jego , radość, czasem obserwować, jak walczy z tremą, emocjami. Wiem, że musimy wyjść naprzeciw oczekiwaniom uczniów, rodziców i zmierzyć się z tym zadaniem, jakim jest nauczanie w sieci – zaznacza polonistka z ponad 40 letnim doświadczeniem.
Satysfakcję z pracy sprawiają jej sukcesy jej uczniów. – Mam poczucie, że dobrze wykonałam swoje zadania. Miło, gdy ktoś to docenia. Zwierzchnicy, rodzice, sami uczniowie – przyznaje. Wzruszają ją momenty gdy spotyka dawno niewidzianych uczniów, którzy do dziś o niej pamiętają. Za swój największy zawodowy sukces uważa fakt, iż nadal ma możliwość wykonywania zawodu nauczyciela. Jest dumna, że jej i mężowi udało się pogodzić dydaktyczną pracę z równoczesnym wychowaniem sześciorga dzieci. Przyznaje, że po tylu latach zawodowej aktywności, wciąż lubi uczniów, a praca jest jej pasją.
– Oczywiście „puchnę z dumy”, gdy moi podopieczni świetnie zdają egzaminy, zostają laureatami, gdy wspólnie uda się nam zrealizować ciekawy projekt – nie kryje Wiesława Domalewska.
Praca nauczyciela jest wymagającym i odpowiedzialnym zajęciem. Dobry pedagog to taki, który potrafi nieprzerwanie wzbudzać w uczniach naukową ciekawość. Pani Domalewska zaznacza, że to bardzo trudne. – Odnoszę wrażenie, że jeśli człowiek sam nie ma w sobie takiej ciekawości, nie zarazi nią innych. Ja kocham muzykę, teatr, film, książkę i próbuję w uczniach zaszczepić miłość do tych rzeczy – wskazuje wychowawca.
Pani Domalewska przyznaje, że nauczyciel nie jest alfą i omegą, omnibusem. Żeby budować swój autorytet powinien uznać swoją omylność, prosić czasem o pomoc. W końcu przecież zawsze uczymy się od siebie czegoś nowego. Pani Wiesława, stanowiąca przykład dla swoich młodszych kolegów, jako swój wzór wskazuje profesora Zygmunta Adama Saloniego. – To człowiek wybitny, zadziwiał nas wiedzą i ogromną skromnością. Wstydziliśmy się iść na kolokwia nieprzygotowani, bo on na nas liczył – wspomina nauczycielka. Dobry pedagog to ktoś, kto nie pogania, nie wyprzedza, a towarzyszy swoim uczniom równocześnie idąc obok wspierając w trudnych momentach.
Pani Wiesława zapytana czego pragnie dla siebie, koleżanek i kolegów z okazji tegorocznego Dnia Nauczyciela, odpowiada „by znów  wszyscy mogli cieszyć się życiem, uczestniczyć w życiu kulturalnym miasta, a także satysfakcji zawodowej i osobistej”. – Dobrze, że – jesteście! – podsumowuje pedagog.

SEBASTIAN CHRZANOWSKI

Materiał pobrano  z Biuletyn Informacyjny Urzędu Miejskiego w Łomży.

 

272 Ogólnie 3 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Avatar

Poetyckie wyznanie wiary

Niniejszym artykułem pragnę zarekomendować naszym Drogim Czytelnikom  jedną z zakładek tego portalu, która nosi nazwę Poezja łomżyńska  i ukryta jest w menu Kategorie.  Warto tam z[...]

Bolesław Mościcki

Bolesław Euzebiusz Mościcki urodził się w Wysokiem Mazowieckiem w r. 1882. Tam też spędził swe dzieciństwo i pobrał, pierwsze nauki. Następnie uczęszczał do rosyjskiego gimnazjum[...]