Rola i etos ziemiaństwa według Lutosławskich

Rola i etos ziemiaństwa według Lutosławskich”

W najnowszym numerze kwartalnika „Wiadomości Ziemiańskie” ukazał się artykuł adiunkta Muzeum Przyrody w Drozdowie Tomasza Szymańskiego pt. „Rola i etos ziemiaństwa według Lutosławskich”. W tekście są zaprezentowane poglądy i życiowy przykład przedstawicieli zasłużonego dla kraju rodu z Drozdowa nt. zadań polskiego ziemiaństwa i wartości etycznych na straży których ziemianie powinni stać. Rodzina Lutosławskich stanowi znamienny przykład realizacji etosu ziemiańskiego, warty szczególnej uwagi ponieważ, jak pisze autor: Kolejne pokolenia Lutosławskich (…) podejmowały temat roli i miejsca własnej grupy społecznej w życiu zbiorowym i zawsze były żywo zainteresowane wartościami narodowymi. Wykształcono w tej rodzinie ziemiańskiej przekazywaną potomkom tradycję związaną z zaangażowaniem w sprawy publiczne, którą uzasadniano także swoją przynależnością społeczną. W piśmiennictwie związanym z tym rodem znajdziemy interesujące rozważania na ten temat”.

W tekście mowa jest o Lutosławskich żyjących w XIX wieku, władających majątkiem w Drozdowie (to m.in. budowniczy gospodarczej potęgi Drozdowa Franciszek Dionizy Lutosławski), intelektualistach wywodzących się z tej rodziny (wśród nich prof. Wincenty Lutosławski, Jan Lutosławski czy ksiądz dr Kazimierz Lutosławski). Przykładowo, ksiądz Kazimierz Lutosławski uważał polskie ziemiaństwo za awangardę pracy społecznej, zaś Jan Lutosławski za gwaranta ziemi polskiej w polskich rękach.

Mowa jest również o potomkiniach rodu – kobietach, które ratowały spuściznę przodków po II wojnie światowej, a mowa tu o Marii Róży Niklewicz oraz Krystynie Witkowskiej. Z tekstu T. Szymańskiego: Takie osoby jak m.in. córka profesora Wincentego Lutosławskiego – Maria Róża Niklewicz oraz wnuczka Mariana Lutosławskiego – Krystyna Witkowska przyjęły na siebie obowiązek dbania o spuściznę przodków. „Pani Niklewiczowa” żyjąca, jak wspomniano na wstępie, w Drozdowie do końca lat ’70 była bardzo lubiana i szanowana przez mieszkańców. Nigdy jej nie postrzegano jako wyniosłej „dziedziczki”, lecz jako osobę kulturalną i miłą. Kościół drozdowski do którego razem z nią chodzono wybudował przecież jej dziadek Franciszek Dionizy Lutosławski. Do historii przeszło m.in. to, że w latach powojennych po pierwszej Komunii Św. organizowała dzieciom we dworze poczęstunki i zabawy. To taki mały odblask postawy ziemian wobec zbiorowości by coś dla niej zrobić, by ku tym ludziom wychodzić. Krystyna Witkowska z kolei przez wiele lat pieczołowicie gromadziła archiwum rodzinne Lutosławskich, pomocne do powstania książek, tekstów naukowych, wystaw i audycji. Wartości którymi się kierowały te dwie potomkinie Lutosławskich to także wartości składające się na etos ziemiański”.

Możliwość nabycia „Wiadomości Ziemiańskich”: informacja na stronie internetowej wydawcy – Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego www.ziemianie.org.pl

Tekst: Muzeum Przyrody w Drozdowie

207 Ogólnie 3 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Avatar

"Ojcowie Niepodległości"

Muzeum Przyrody w Drozdowie oraz Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Białymstoku zapraszają na otwarcie wystawy "Ojcowie Niepodległości" 2 maja 2019 roku w Muzeum Przyrody w D[...]