Wędrówki iberyjskie Wincentego Lutosławskiego


Jest w dorobku filozofa z Drozdowa – profesora Wincentego Lutosławskiego niewielka książka, którą śmiało można nazwać intelektualną perełką. Tytuł jest dosyć osobliwy i nieco mylący: „Jak tanio podróżować? Wędrówki iberyjskie”. Praca ta nie jest jednak, jak by się zdawało, poradnikiem ekonomicznych podróży, ale fascynującym kulturowym reportażem ukazującym Półwysep Iberyjski okresu fin de siècle’u. Filozof opisał w niej swoje wrażenia i refleksje z odwiedzin takich miast jak La Coruña, Granada, Lizbona, Madryt, Gibraltar, Toledo czy Sewilla. Podzielił się z czytelnikami spostrzeżeniami na temat hiszpańskiej i portugalskiej kultury oraz historii, a także opisał spotkania z wybitnymi artystami tamtej doby. Przypomnijmy, że tak poznał swoją przyszłą żonę – poetkę Sofię Casanovę, która debiutanckim tomikiem wierszy „Poesias” zrobiła duże wrażenie na Hiszpanach, w tym na samym królu Alfonsie XII. W książce Lutosławski poświęcił tej niezwykłej kobiecie osobny rozdział.

Wincenty Lutosławski był obywatelem świata, znał kilka języków obcych (nauczył się też hiszpańskiego) i odwiedził mnóstwo krajów. W młodości, a więc w okresie gdy odbył także pierwszą podróż do Hiszpanii (w roku 1886, gdy miał 23 lata), wręcz rzucał się w wir poznawania innych kultur i ludzi. Nie brakowało mu wyobraźni i odwagi: „Z bandytami w południowych Włoszech uchodziłem za byłego bandytę i dzięki temu wiele się dowiedziałem od nich, czego by porządnemu człowiekowi nie powiedzieli. Z rybakami bywałem rybakiem, z kupcami kupcem, z rolnikami rolnikiem, z kobietami poetą – a gdym trafił na nauczyciela, to byłem nauczycielem. Trzeba w podroży wyjść ze swojej własnej skóry i wesoło wchodzić w różne role, nie tracąc fantazji, lecz śmiało pływając po nieznanych wodach, jak ongi Słowacki w swych wędrówkach czynił”.
Książka „Jak tanio podróżować? Wędrówki iberyjskie” to bez wątpienia unikatowy w polskim piśmiennictwie opis dawnej Hiszpanii (bo temu krajowi Lutosławski poświęcił najwięcej miejsca), tym bardziej, że kulturowe związki hiszpańsko-polskie były w tamtych czasach niewielkie, a dwa kraje dzielił dystans geograficzny inaczej postrzegany niż we współczesnym zglobalizowanym świecie. Zaznaczmy: dystans geograficzny, bo już jeśli chodzi o mentalność i cechy charakteru narodowego filozof z Drozdowa dostrzegał istotne podobieństwa (niewolne rzecz jasna od krajowej specyfiki, ale niewątpliwie wspólne) takie jak: gościnność, życie rodzinne czy religijność.
Ogólnie rzecz biorąc na kartach książki natkniemy się na wiele ciekawostek i nieszablonowych, przenikliwych spostrzeżeń godnych znakomitego filozofa, a takim Lutosławski niewątpliwie był. Dotyczą one między innymi corridy (w której widział spuściznę starożytnego Rzymu wraz z rzymskim umiłowaniem krwawych walk toczonych na arenie), podejścia do miłości przeżywanej jako uniesienie duchowe czy znaczącej pozycji poetów. Jak pisał, w każdym większym mieście był jakiś znany poeta. Gdy w późniejszych latach zamieszkał z żoną Sofią w Kazaniu, ta nie mogła się nadziwić, że w tak wielkim rosyjskim mieście, o wiele większym od wielu dużych hiszpańskich miast, nie było żadnego poety. W opisie iberyjskiej mentalności Lutosławski nie pominął także religijnego tradycjonalizmu: „Prawie każdy się pytał, czy jestem dobrym katolikiem rzymskim apostolskim, a wszelka wątpliwość pod tym względem wielce utrudniałaby stosunki”. Filozof chwalił bogactwo literatury (zwłaszcza dramatu hiszpańskiego), wysoki poziom sztuk pięknych, wolność prasy („Wolność prasy i słowa w Hiszpanii jest tak wielka, jak nigdzie na kontynencie Europy”), troskę o piękno i miłosierdzie, ale też widział mankamenty polityczne i ekonomiczne.
W ten sposób, w małej ale ciekawej książce, Wincenty Lutosławski zrealizował cel, którym było nie tylko opisanie swoich podróży, ale też przybliżenie Hiszpanii Polakom: „Chciałem Hiszpanię uprzystępnić rodakom i zachęcić ich do zwiedzania tego pięknego kraju i odpoczywania po trudach naszego życia wśród tego wesołego narodu, cieszącego się wielką swobodą pod wszelkim względem i żyjącego bez tej gorączki która nas trawi”. (Ostatnie słowa oczywiście odnoszą się do „gorączki” dążeń niepodległościowych i trudów życia bez własnego państwa.)

Wydania:
Wincenty Lutosławski, „Jak tanio podróżować? Wędrówki iberyjskie”, wydanie I, wydawca: Druk Ed. Nicz i S-ka w Warszawie, 1909.
Wincenty Lutosławski, „Jak tanio podróżować? Wędrówki iberyjskie”, wydanie II, wydawca: Fundacja Sztuk i Dialogu z siedzibą w Jedwabnem, 2021.

Tomasz Szymański (kustosz Muzeum Przyrody – Dworu Lutosławskich w Drozdowie)

1045 Ogólnie 4 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.