Miasto rozwijało się pomyślnie i znalazło się w warunkach umożliwiających mu nadanie prawa miejskiego. Już w 1400 roku Łomża miała wójta, co świadczy ojej charakterze miejskim. Dnia 30 sierpnia 1400 roku wójtem łomżyńskim został Jan Białek, mieszczanin warszawski, któremu książę Janusz I zw. Starszym nadał „w mieście naszym zwanym powszechnie Łomża wójtostwo z czterema włókami, trzecim denarem od jakiejkolwiek osądzonej sprawy w granicach wspomnianego miasta”. Ostateczne jednak unormowanie sytuacji prawnej miasta nastąpiło do piero 15 VI 1418 roku.
Ten sam Janusz I nadał Łomży specjalnym przywilejem prawo miejskie chełmińskie. Był to bardzo ważny moment, ponieważ potwierdzał pod względem prawnym charakter miejski Łomży. Przenosił nowe formy ustrojowe i prawne na miejsce dawnych stosunków polskich prawa polskiego. Nadanie prawa miejskiego było nieodzownym warunkiem uznania osady za miasto, pomimo że już przedtem mogło ono spełniać rolę gospodarczo-handlową. Przywilej lokacyjny wprowadzał oddzielny okręg sądowy i administracyjny, uwal niał miasto od wszelkiej jurysdykcji urzędników książęcych, a co za tym idzie, od wszelkich ciężarów i danin na rzecz księcia. W przywileju lokacyjnym dla miasta Łomży czytamy, że książę daje „mieszczanom łomżyńskim poprzednio wymienionym pełną i całkowitą władzę sądzenia, wyrokowania, karania, potępiania we wszystkich sprawach, tak wielkich jak i małych, a mianowicie: kradzieży, zabójstwa, podpalenia, okaleczenia członków, gwałtu, nierządu, fałszowania wagi i miary i innych przestępstw jakimikolwiek nazwami by były określone… jak tego wymaga i żąda ich pierwotne niemieckie prawo chełmińskie we wszystkich swoich punktach, artykułach, warunkach i klauzulach” Z wyrażenia „ich pierwotne niemieckie prawo chełmińskie” wynika, że miasto już przedtem posługiwało się prawem niemieckim, najprawdopodobniej od chwili przeniesienia Łomży na nowe miejsce. Przywilejem z 15 VI 1418 roku Łomża otrzymała uwolnienie od ceł, prawo wzniesienia łaźni, postrzygalni i wagi oraz łąki na Parskach koło Jednaczewa. Jed nym słowem, stał się on podstawą późniejszego rozkwitu miasta.
Obchody dni Łomży 2010





1 comment
Jestem rodowita lomzynianka,ale 27 lat temu wyjechalam do sosnowca zpowodu zamaz pojscia. rzadko odwiedzam rodowe miasto,ale jestem dumna z niego a zarazem wdzieczna bo to miasto a raczej placowka Dom Dziecka prz ul Polnej16 uratowala mi zycie i nauczyla jak godnie mozna zyc. Ale ubolewam tez ze tej placowki juz niema w ktorej wychowywalam sie przez 15 lat Zpowazaniem Beata Wawrzyniak Kapuscinska