Władysław Świderski. Łomża. Część 14.

Powitanie pierwszego przedstawiciela Rządu.

Tak, jak przed stu z gorą laty, w dniu 23 stycznia 1920 r. Łomża po raz pierwszy witała przedstawiciela swego prawowitego rządu w osobie Stanisława Wojciechowskiego, Ministra Spraw  wewnętrznych.

Plan Miasta Łomży z roku 1923

Miasto zgotowało mu uroczyste przyjęcie w wypełnionej po brzegi przedstawicielami miejscowego społeczeństwa sali Klubu Wioślarskiego. Powitał dostojnego gościa burmistrz następującem przmówieniem: ,,Panie Ministrze! Sto lat temu miasto nasze uroczyście witało przedstawicieli rządu Księstwa Warszawskiego i ku uczczeniu tej chwili jedna z ulic w mieście nosi nazwę ulicy Rządowej. Stokroć radośniejszą przeżywamy chwilę obecnie, witając w murach tysiącletniej Łomży po raz pierwszy, po stupiędziesięcioletniej niewoli, w osobie Pana Ministra, rząd Najjaśniejszej Rzeczypospolitej suwerennej i zjednoczonej. W ciągu długich wieków, pod możną opieką sławnych królów naszych i zawdzięczając staranności i pracy pokojowej obywateli, Łomża rozwijała się i kwitła dobrobytem i kiedyś była jednem z najpiękniejszych miast Mazowsza. Lecz przyszły klęski narodowe i miasto zaczęło upadać. I nieraz mieszczanie pod wodzą swoich burmistrzów, chcąc uchronić miasto od zagłady, stawali w szeregach bojowników przeciwko Szwedom, Kozakom i Moskalom. Czasy te należą do przeszłości, lecz bohaterskie czyny naszych przodków będą światłym przykładem dla nas i potomstwa naszego. Jest piękna legenda o Łomży, głosząca, że na wieży u Fary był niegdyś dzwon, ktory swem sercem śpiżowem uderzał w nocy w godzinach radości, lub smutku narodowego. To serce dzwonu — to serca nasze… I biją serca nasze radością, że jesteśmy wolni. I biją serca nasze radością, że gościmy po raz pierwszy przedstawiciela rządu Rzeczypospolitej. I biją serca nasze radością na wieść, że prastare dzielnice nasze wracają do Macierzy. I chcielibyśmy tę radość okazać na zewnątrz. Więc niech mi wolno będzie w imieniu zarządu miasta wypowiedzieć do Wysokiego Gościa staropolskie pozdrowienie: Witaj nam! I prosić zaszczycić nas wspolnem spożyciem tej skromnej wieczerzy”
Minister dziękował za zgotowane przyjęcie, mowił o ciężkich chwilach, jakie przeżywa młode państwo polskie, wspomniał wreszcie, że w tym roku, da Bog, skończy się wojna, a wtedy przyjdzie czas na wytężoną pracę nad odbudową Ojczyzny, do czego gorąco zachęcał obecnych.
Z kolej zabrał głos w imieniu ziemiaństwa Stanisław Woyczyński, podkreślając, że klasa ta była zawsze ostoją rządu, że obecnie jest żywicielką miast polskich, upomniał się o opiekę dla niej ze strony państwa. Odpowiedział na to L. Wołodkiewicz, cytując szereg znanych w historji nazwisk ziemian, ktorzy się chlubnie zasłużyli Ojczyźnie i zanosząc prośbę do dzisiejszego ziemiaństwa, aby w pogoni za nadmiernym zyskiem nie nakładali wygorowanych cen na ziemiopłody.
Dyrektor szkoły mierniczej H. Mejer pod niósł zasługi obecnego Ministra i jako przykład przytoczył jego nieugięte stanowisko w Sejmie, czego sam był świadkiem, gdy chodziło o obronę pewnych metod rządzenia, mających zapewnić spokój i bezpieczeństwo publiczne w państwie.
Fr. Hryniewicz, podk reślając demokratyczne stanowisko Ministra ideowca, twórcy ruchu współdzielczego, wyraził ubolewanie że państwo polskie nie posiada dobrych wykonawców, którzy posługując się nieraz metodami, zapożyczonemi od najeźdźców, nie liczą się z prądami jakie nurtują w społeczeństwie. Minister zabrał powtórnie głos. W dłuższem przemówieniu uskarżał się na trudności, jakie obecny rząd spotyka i z prawa i z lewa; stanowczo zaznaczył, że polityka państwa musi pójść po linji reform demokratycznych i oprzeć się na demokracji polskiej, wreszcie zakończył zamiast staropolskiego ,,kochajmy się ” , w co przestał wierzyć, okrzykiem — „ szanujmy się ”. O godzinie 10 Minister, dając dobry przykład, pierwszy opuścił ucztę, serdecznie żegnany przez obecnych.

Materiał pochodzi z Podlaskiej Biblioteki Cyfrowej.

173 Ogólnie 1 Dziś
  
 

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Leśna lekcja 2017'

Gdzie rodzi się zło w człowieku?  Co sprawia, że jedni  dobrze postępują, a inni wykorzystują swoich bliźnich dla własnych celów?  W jaki sposób kształtować prawość swego charakter[...]